Cześć,
Zastanawiam się nad zakupem porządnego pulsometru z gps - po lekturze forum wybrałem forerunner305.
Ale dopadła mnie myśl czy nie lepiej (bo napewno taniej) byłoby dokupić pulsometr bluetooth i spiąć go z komórką. I tak aktualnie biegam z sports trackerem w telefonie...
Jakie są według Was wady i zalety tych rozwiązań? Ja zaobserwowałem napewno, że sportstracker lubi gubić sygnał gps w środku treningu i już do końca go nie przywraca. Nie znalazłem w nim też opcji miedzyczasu łapanego z ręki (można ustawić międzyczasy np. co 0,5 km).
Które rozwiązanie według Was jest lepsze?
p.s.: Dodam, że sports tracker obsłuży np. strefy pulsu bez problemów, ma też bieganie z "duchem" (możesz porównywać się ze swoim ostatnim treningiem...)
fr305 vs sportstracker z pulsometrem na komórce
-
- Dyskutant
- Posty: 28
- Rejestracja: 12 sty 2011, 20:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
IMHO zdecydowanie 305, bieałem z telem ale było kiepsko, wiec szybko sie
przesiadłem na 305.
Tel to raz, że ciężki, w lato nie ma gdzie schowć (nie mówiac o tym by sie nie zapocił),
dwa to przy szybszym bieganiu to wyjać sprawdzić predkość ... lipa.
No i jakbym go upuscił...
Na 305 jest wszystko "pod" reką i żadnych w/w kłopotów z obsługą.
Czasy łapiesz kiedy chcesz i/lub dodatkowo ustawiesz co ile ma sam łapać.
No i to czego tel nie ma to pulsometr, dla mnie rzecz obowiazkowa.
przesiadłem na 305.
Tel to raz, że ciężki, w lato nie ma gdzie schowć (nie mówiac o tym by sie nie zapocił),
dwa to przy szybszym bieganiu to wyjać sprawdzić predkość ... lipa.
No i jakbym go upuscił...
Na 305 jest wszystko "pod" reką i żadnych w/w kłopotów z obsługą.
Czasy łapiesz kiedy chcesz i/lub dodatkowo ustawiesz co ile ma sam łapać.
No i to czego tel nie ma to pulsometr, dla mnie rzecz obowiazkowa.
- dragi
- Rozgrzewający Się
- Posty: 8
- Rejestracja: 14 lip 2011, 15:20
- Życiówka na 10k: 41:25
- Życiówka w maratonie: 3:25:44
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
I jakie wnioski? Jaki zakup dokonany?
Stoję właśnie przed podobnym dylematem...
Stoję właśnie przed podobnym dylematem...
When I die, bury me upside-down, so the world can kiss my ass.
free your endorphins!
free your endorphins!
- krunner
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 978
- Rejestracja: 14 wrz 2011, 10:32
- Życiówka na 10k: 42:53
- Lokalizacja: Warszawa
Biegam z aplikacją Sports Tracker, mam też zainstalowane Endomondo. Bieganie z zegarkiem typu Garmin 305 jest _zdecydowanie_ lepsze, tylko musisz sobie odpowiedzieć kilka pytań (ja je sobie kiedyś zadałem), czy biegasz na takim poziomie, że go potrzebujesz, czy przypadkiem ten zegarek nie znudzi Ci się za pół roku, a w końcu - czy może samo bieganie Ci się nie znudzi. Było, nie było - taki zegarek ok. 800 zł kosztuje. Ja nie kupiłem, na moim poziomie - nie potrzebuję.michlimes pisze:Które rozwiązanie według Was jest lepsze?
krunner
ps. Pamiętaj też, że być może przyjdzie czas że będziesz potrzebował _naprawdę_ takiego zegarka (interwały, międzyczasy etc.) i wtedy może się okazać, że za 800 zł to możesz mieć zegarek wyższej klasy (wchodzą nowe modele etc.)
- amroz
- Wyga
- Posty: 95
- Rejestracja: 05 kwie 2010, 18:20
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Legionowo
Ja kupiłem 305 i nie żałuje. Ńie wykorzystuje wszystkich jego możliwości bo nie potrzebuje. Ale wychodzę z założenia że lepiej kupić raz a porządnie. A tak to,kupisz raz za 300zl pulsometr okaże sie jest ok ale czegoś brakuje sprzedaż za 200zl i kupisz pózniej 305. Proponuje odrazu kupić 305 bo biednych ludzi nie stać na tanie życzy
PS. Masz TV? Zapewne ma telegazete, mp3, hdmi itp. Powiedz jak często tego używasz? No właśnie. Może sie kiedyś przydać i już będziesz miał i nie będziesz wydawać kolejnej kasy. Więc bierz 305 i już


PS. Masz TV? Zapewne ma telegazete, mp3, hdmi itp. Powiedz jak często tego używasz? No właśnie. Może sie kiedyś przydać i już będziesz miał i nie będziesz wydawać kolejnej kasy. Więc bierz 305 i już



-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2698
- Rejestracja: 14 sty 2003, 12:47
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
bardzo mądra i rozsaądna wypowiedz kolegi pozdrawiamamroz pisze:Ja kupiłem 305 i nie żałuje. Ńie wykorzystuje wszystkich jego możliwości bo nie potrzebuje. Ale wychodzę z założenia że lepiej kupić raz a porządnie. A tak to,kupisz raz za 300zl pulsometr okaże sie jest ok ale czegoś brakuje sprzedaż za 200zl i kupisz pózniej 305. Proponuje odrazu kupić 305 bo biednych ludzi nie stać na tanie życzy![]()
PS. Masz TV? Zapewne ma telegazete, mp3, hdmi itp. Powiedz jak często tego używasz? No właśnie. Może sie kiedyś przydać i już będziesz miał i nie będziesz wydawać kolejnej kasy. Więc bierz 305 i już![]()
![]()
Tompoz
Tompoz
- krunner
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 978
- Rejestracja: 14 wrz 2011, 10:32
- Życiówka na 10k: 42:53
- Lokalizacja: Warszawa
Prawie mnie przekonałeś, mógłbyś pracować jako sprzedawcaamroz pisze:Ja kupiłem 305 i nie żałuje. Ńie wykorzystuje wszystkich jego możliwości bo nie potrzebuje. Ale wychodzę z założenia że lepiej kupić raz a porządnie. A tak to,kupisz raz za 300zl pulsometr okaże sie jest ok ale czegoś brakuje sprzedaż za 200zl i kupisz pózniej 305. Proponuje odrazu kupić 305 bo biednych ludzi nie stać na tanie życzy

Np. mam samochód 4x4 z reduktorem i blokadą mechanizmu różnicowego, a przez 3 lata ani razu nie załączyłem reduktora ani nie zblokowałem m.różnicowego. Po co mi taki napęd ? Nie wiem


Natomiast w przypadku sprzętu biegowego kupuję tylko to co jest mi dokładnie potrzebne. Dlaczego, może jestem mądrzejszy o te trzy lata ?

krunner