super
Pierwszaki w Maratonie po Półmaratonie ilu nas ?
-
LadyE
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 3884
- Rejestracja: 28 lut 2010, 19:33
dziekuje Panowie
umiecie poprawic czlowiekowi nastroj
Artur dzis bieglo mi sie naprawde super - wzielam sobie do serca Twoje slowa i mysle ze nie mala w nich zasluga ...
wazne ze zarazasz ludzi optymizmem
dzis czuje ze bedzie dobrze 
Artur ... serio biegasz od 5 miesiecy?
to pewnie nawet nie miales okazji zeby wystartowac w polowce
podziwiam ....
Artur dzis bieglo mi sie naprawde super - wzielam sobie do serca Twoje slowa i mysle ze nie mala w nich zasluga ...
tak? nie zauwazylamArtur-3456 pisze: No i wybacz, że uwielbiam się czasami pomądrzyć
Artur ... serio biegasz od 5 miesiecy?
-
panucci10
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 4809
- Rejestracja: 07 lip 2011, 20:51
- Życiówka na 10k: 00:40:08
- Życiówka w maratonie: 03:15:19
- Lokalizacja: Niepołomice
- Kontakt:
heh my pierwszaki juz tak mamy:D ze jak spadac do z wysokiego konia:D
ja podobnie jak Artur zaczalem bieganie 5mc temu:D heh 1km przebieglem w 8min z odpoczynkiem:D masakracja:D
kondycja zerowa! jednak jak sie ma ambicje i determinacje to cialo ludzkie jest zdolne przyzwyczaic sie do wszystkiego:d takze pierwsze zawody to 33MW :D malo tego sie pochwale;) <acz kolwiek nie wiem czy dam rade> biegne 16 pażdziernika w maratonie Poznańskim:D heh jak szalec to szalec:D
pozdrawiam nr 1534:D
ja podobnie jak Artur zaczalem bieganie 5mc temu:D heh 1km przebieglem w 8min z odpoczynkiem:D masakracja:D
kondycja zerowa! jednak jak sie ma ambicje i determinacje to cialo ludzkie jest zdolne przyzwyczaic sie do wszystkiego:d takze pierwsze zawody to 33MW :D malo tego sie pochwale;) <acz kolwiek nie wiem czy dam rade> biegne 16 pażdziernika w maratonie Poznańskim:D heh jak szalec to szalec:D
pozdrawiam nr 1534:D
Blog
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
- Artur-3456
- Dyskutant

- Posty: 38
- Rejestracja: 16 sie 2011, 10:27
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
DAMY RADĘ!
Ostatnio poznałem Jaśka Melę, który po za tym, że zdobył dwa bieguny
przebiegł również maraton. Zapytałem go, co było najtrudniejsze.
Powiedział: " W którymś momencie zauważyłem, że proteza obtarła mnie
do krwi. Zaczęło mnie to bardzo boleć. Przypomniałem sobie wtedy ból
ze szpitala i nagle ten zrobił się do zniesienia. Był taki nieistotny w porównaniu
z tamtym.Ten maraton to nic trudnego"
Będę sobie myślał o tym, co mi powiedział w chwilach zwątpienia
Zacząłem biegać dokładnie 23.04 tego roku. Półmaraton zdążyłem zaliczyć (111min)
Było trochę zbyt ciepło, jak na moje możliwości (ustawiłem sobie cel na 108min)
Biegam dla frajdy biegania i dla kondycji. Zacząłem przygotowując się do ultramaratonu
kajakarskiego - DEBILA ( 130km/ 24h) Przy czym w kajakach też byłem z grubsza zielony.
Zrobiłem 4 porządne 4-godzinne treningi przed wyścigiem.
Wszyscy kajakarze, którym to mówiłem uznali mnie za debila
A ja zostałem jednym z 13 spośród 30 startujących, którym udało się ukończyć o czasie.
Dałem radę głównie dzięki determinacji i nastawieniu na cel.
Właściwie każdy z uczestników był 'starym wyjadaczem' a ja największym żółtodziobem
Po wyścigu jeden z organizatorów powiedział mi:
'Popatrzyłem na ciebie i to twoje ch..owe wiosełko i stwierdziłem
- gostek zaraz wymięknie. Nie wierzyłem, że dasz radę!
Ja mu na to, bezczelnie - To nie miało żadnego znaczenia
Najważniejsze było to,że ja wierzyłem w siebie!'
Każdy z nas ma w sobie to, czego potrzebuje,żeby osiągnąć swój cel.
LadyE, Omalanga, Panucci, Tosiek DAMY RADĘ!
I wszyscy, którym będzie na tym zależało.
Ostatnio poznałem Jaśka Melę, który po za tym, że zdobył dwa bieguny
przebiegł również maraton. Zapytałem go, co było najtrudniejsze.
Powiedział: " W którymś momencie zauważyłem, że proteza obtarła mnie
do krwi. Zaczęło mnie to bardzo boleć. Przypomniałem sobie wtedy ból
ze szpitala i nagle ten zrobił się do zniesienia. Był taki nieistotny w porównaniu
z tamtym.Ten maraton to nic trudnego"
Będę sobie myślał o tym, co mi powiedział w chwilach zwątpienia
Zacząłem biegać dokładnie 23.04 tego roku. Półmaraton zdążyłem zaliczyć (111min)
Było trochę zbyt ciepło, jak na moje możliwości (ustawiłem sobie cel na 108min)
Biegam dla frajdy biegania i dla kondycji. Zacząłem przygotowując się do ultramaratonu
kajakarskiego - DEBILA ( 130km/ 24h) Przy czym w kajakach też byłem z grubsza zielony.
Zrobiłem 4 porządne 4-godzinne treningi przed wyścigiem.
Wszyscy kajakarze, którym to mówiłem uznali mnie za debila
A ja zostałem jednym z 13 spośród 30 startujących, którym udało się ukończyć o czasie.
Dałem radę głównie dzięki determinacji i nastawieniu na cel.
Właściwie każdy z uczestników był 'starym wyjadaczem' a ja największym żółtodziobem
Po wyścigu jeden z organizatorów powiedział mi:
'Popatrzyłem na ciebie i to twoje ch..owe wiosełko i stwierdziłem
- gostek zaraz wymięknie. Nie wierzyłem, że dasz radę!
Ja mu na to, bezczelnie - To nie miało żadnego znaczenia
Najważniejsze było to,że ja wierzyłem w siebie!'
Każdy z nas ma w sobie to, czego potrzebuje,żeby osiągnąć swój cel.
LadyE, Omalanga, Panucci, Tosiek DAMY RADĘ!
I wszyscy, którym będzie na tym zależało.
...odnaleźć słońce we wszystkim co robisz!
- tosiek
- Stary Wyga

- Posty: 231
- Rejestracja: 19 paź 2010, 15:48
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: 04:23:58
No bo jak nie my to kot???Artur-3456 pisze:
Każdy z nas ma w sobie to, czego potrzebuje,żeby osiągnąć swój cel.
LadyE, Omalanga, Panucci, Tosiek DAMY RADĘ!
I wszyscy, którym będzie na tym zależało.
Pewnie już to oglądaliście, to jest film z którego można czerpać siłę do walki.
http://www.youtube.com/watch?v=Kt7w8hV9 ... re=related
- Maciej_J
- Stary Wyga

- Posty: 180
- Rejestracja: 24 cze 2011, 08:56
- Życiówka na 10k: 0:38:25
- Życiówka w maratonie: 3:19:07
Ja dzisiaj zrobiłem swoje ostatnie długie wybieganie przed MW, 3km spokojnie + 25km tempo maratonu + 5km spokojnie, w sumie 32 kilometry. Muszę przyznać, że jednak będzie nie 3:20 a 3:30 raczej, bo ciężko mi się coś dzisiaj biegało, od samego początku coś nogi nie szły, wyłaziło ze mnie jeszcze zmęczenie z mocnej czwartkowej sesji tempowej (miałem biegać dzisiejszy trening dopiero jutro ale okoliczności życiowe sprawiły że dzisiaj, dlatego jeden dzień mniej odpoczynku). Ostatnie 5 kilometrów to walka z bólem kolan i w sumie całych nóg i jakby ktoś biegł obok to by słyszał tylko "o jezu, o jezu, o k...wa"
Mam nadzieję że to tylko niedyspozycja jednego dnia, bo do maratonu to mi zabrakło jeszcze 10 kilometrów. Teraz to se mogę dywagować, że może jednak 3:20, ale jak sobie przypomnę dzisiejszy trening to na bank biegnę na 3:30. Z resztą chcę mieć z tego też trochę przyjemności, ale nie tylko ból ból ból... chociaż boleć i tak na pewno będzie, tylko może trochę mniej...
- Artur-3456
- Dyskutant

- Posty: 38
- Rejestracja: 16 sie 2011, 10:27
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
Super filmik Tosiek.
Swietnie, że mi go przypomniałeś.Dzięki
Swietnie, że mi go przypomniałeś.Dzięki
...odnaleźć słońce we wszystkim co robisz!
- arkadiuszkrol
- Wyga

- Posty: 89
- Rejestracja: 06 cze 2011, 11:33
- Życiówka na 10k: 49:47
- Życiówka w maratonie: 4:23
- Lokalizacja: Sosnowiec
To i ja parę słówek dodam 
Generalnie ze sportem zawsze byłem blisko ... ale do biegania mnie nie ciągnęło.
Początek biegania na poważnie to również kwiecień tego roku ... zgodnie z moim planem treningowym ... w zeszłym roku biegałem "dla wagi" ... i po 3km-5km byłem padnięty.
Jak ktoś mnie pyta od kiedy biegam to odpowiadam "zacząłem 10 kg temu"
. (87-77) 
Dystans powoli wzrastał.
Na początku planu treningowego byłem przerażony dystansami ponad 20km ale z czasem kondycja się wyrobiła, chęci są więc jest OK
Jedyne czym się martwię to właśnie to moje kolano.
Ostatnie dni odpoczywałem.
Wieczorem pójdę na powolne wybieganie.
Plan jest na 16km a zobaczymy co z tego uda się zrealizować.
A co to filmiku ... daje po sercu ... pamiętajcie o nim jak wystąpi jakiekolwiek zwątpienie za 2 tygodnie ... pełny szacunek
Arek
Generalnie ze sportem zawsze byłem blisko ... ale do biegania mnie nie ciągnęło.
Początek biegania na poważnie to również kwiecień tego roku ... zgodnie z moim planem treningowym ... w zeszłym roku biegałem "dla wagi" ... i po 3km-5km byłem padnięty.
Jak ktoś mnie pyta od kiedy biegam to odpowiadam "zacząłem 10 kg temu"
Dystans powoli wzrastał.
Na początku planu treningowego byłem przerażony dystansami ponad 20km ale z czasem kondycja się wyrobiła, chęci są więc jest OK
Jedyne czym się martwię to właśnie to moje kolano.
Ostatnie dni odpoczywałem.
Wieczorem pójdę na powolne wybieganie.
Plan jest na 16km a zobaczymy co z tego uda się zrealizować.
A co to filmiku ... daje po sercu ... pamiętajcie o nim jak wystąpi jakiekolwiek zwątpienie za 2 tygodnie ... pełny szacunek
Arek
Generator Planów Treningowych : http://www.gpt24.com
-
panucci10
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 4809
- Rejestracja: 07 lip 2011, 20:51
- Życiówka na 10k: 00:40:08
- Życiówka w maratonie: 03:15:19
- Lokalizacja: Niepołomice
- Kontakt:
cos dzisiaj slabo mi sie bieglo:( 23km i to słońce na 70% trasy:/ jak tak bedzie za 2tyg to nie zejde chyba ponizej 4h:(( wspolczucia dla tych co biegli dzisiaj w maratonie Wrocławskim! oby pogoda dopisala w MW! 3mamy mocno kciuki!!!!!!!:D
Blog
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
- tosiek
- Stary Wyga

- Posty: 231
- Rejestracja: 19 paź 2010, 15:48
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: 04:23:58
Też się dziś sporo wypociłem w tym słoneczku. Oj było ciężko.
Przy okazji przestroga głównie dla panów
. Czytałem o tym u Skarżyńskiego, a dziś miałem okazję przekonać się na własnej skórze i to dosłownie. NIE GÓLCIE SIĘ RANO W DNIU MARATONU !!!! Ja się ogoliłem dziś rano i podczas popołudniowego wybiegania moja ogolona gęba piekła mnie niemiłosiernie.
Przy okazji przestroga głównie dla panów
- Omalanga
- Wyga

- Posty: 72
- Rejestracja: 16 mar 2011, 11:41
- Życiówka na 10k: 00:53:46
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
A ja dzisiaj pociłam się na półmaratonie w Tarczynie. Zaczęliśmy o 11.00 i przez 8 km nawet centymetra cienia, niebo bez jednej chmurki... Temperatura pewnie w okolicach 28 stopni. Dopiero od 8 do 14 km biegliśmy lasem i wtedy było fantastycznie. Biegłam sobie przyjemnym tempem 5:45 konwersując na trasie (pozdrowienia dla Pana w koszulce z biegu w Hajnówce!
i pomimo upału czułam się świetnie! Od 17 km zaczęłam wyprzedzać biegaczy przed sobą - i co tu dużo mówić - to bardzo przyjemne uczucie
Zmęczył mnie dopiero bieg pod górę na ostatnich kilometrach (jak można zrobić coś takiego biegaczom?...).
Czas 2h1" czyli 4 minuty gorszy od mojej życiówki, ale nie mam z tym problemu, bo bieg był naprawdę przyjemny (2 tyg. temu w Błoniu 4 minuty lepiej, ale przez ostatnie kilometry klęłam na siebie, że nie wymyśliłam sobie fajniejszego zajęcia tylko akurat bieganie...
. Po biegu natychmiast doszłam do siebie, żadnej ciężkości nóg -a bałam się o nie bardzo, bo wczoraj koleżanka wyciągnęła mnie na rower po lesie i piaskach, i po 32 km wróciłam wyczerpana... Rzeczywiście nogi dzisiaj rano były ciut sztywne... ale jak się okazuje nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło 
W środę ostatnie zawody przed maratonem - 10 km wokół Cytadeli, czyli Grand Prix Żoliborza - a potem spotkamy się już na Maratonie!
dk
Czas 2h1" czyli 4 minuty gorszy od mojej życiówki, ale nie mam z tym problemu, bo bieg był naprawdę przyjemny (2 tyg. temu w Błoniu 4 minuty lepiej, ale przez ostatnie kilometry klęłam na siebie, że nie wymyśliłam sobie fajniejszego zajęcia tylko akurat bieganie...
W środę ostatnie zawody przed maratonem - 10 km wokół Cytadeli, czyli Grand Prix Żoliborza - a potem spotkamy się już na Maratonie!
dk
Numer startowy na MW2011 : 1881
- Artur-3456
- Dyskutant

- Posty: 38
- Rejestracja: 16 sie 2011, 10:27
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Łomianki/Warszawa
Gratualcje Omalanga!
Ja niestety nie dotrę pod cytadelę
Ale 25 września spotkamy się na bank
Pozdrawiam wszystkich, któzy pocili się dzisiaj biegając
Ja niestety nie dotrę pod cytadelę
Ale 25 września spotkamy się na bank
Pozdrawiam wszystkich, któzy pocili się dzisiaj biegając
...odnaleźć słońce we wszystkim co robisz!
-
maroni
- Rozgrzewający Się

- Posty: 9
- Rejestracja: 11 wrz 2011, 16:32
- Życiówka na 10k: 46:33
- Życiówka w maratonie: brak
Witam wszystkich,
Jak widać po liczniku jestem tu nowy choć o mnie samym 'nowy' nie można powiedzieć.
Ponieważ powolutku cień zaczał mnie wyprzedzać zabrałem się do roboty aby dogonić drania. I tak od stycznia sobie biegam. (1500km jak dotąd) Debiutowałem w warszawskiej połówce i zamierzam dołączyć do grupy debiutantów również na pełnym dystansie.
Cel? Trenowałem pod 3:45. (wczoraj ostatnie długie wybieganie 35km w 3h17m) hmmm sam już nie wiem.
Tak czy inaczej - cześć
Jak widać po liczniku jestem tu nowy choć o mnie samym 'nowy' nie można powiedzieć.
Ponieważ powolutku cień zaczał mnie wyprzedzać zabrałem się do roboty aby dogonić drania. I tak od stycznia sobie biegam. (1500km jak dotąd) Debiutowałem w warszawskiej połówce i zamierzam dołączyć do grupy debiutantów również na pełnym dystansie.
Cel? Trenowałem pod 3:45. (wczoraj ostatnie długie wybieganie 35km w 3h17m) hmmm sam już nie wiem.
Tak czy inaczej - cześć
Najważniejsze w moim treningu maratońskim są długie niedzielne ... wyleżenia. 
-
human
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 378
- Rejestracja: 04 lut 2009, 10:03
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Piaseczusetts
Maciej_J pisze: Ostatnie 5 kilometrów to walka z bólem kolan i w sumie całych nóg i jakby ktoś biegł obok to by słyszał tylko "o jezu, o jezu, o k...wa"Mam nadzieję że to tylko niedyspozycja jednego dnia, bo do maratonu to mi zabrakło jeszcze 10 kilometrów. Teraz to se mogę dywagować, że może jednak 3:20, ale jak sobie przypomnę dzisiejszy trening to na bank biegnę na 3:30. Z resztą chcę mieć z tego też trochę przyjemności, ale nie tylko ból ból ból... chociaż boleć i tak na pewno będzie, tylko może trochę mniej...
Hej, tydzień temu biegłem w PMW na 25km, po biegu też poczułem ból w kolanie, wczoraj biegłem WB2-16km 15sek. szybciej od docelowego tempa marat. i tak po ok 12km znowu odezwało się kolano tzn. jak biegłem to prawie nie czułem, ale jak się zatrzymałem i miałem jeszcze 1km truchtu -schłodzenia to ledwo się doczłapałem.
Jak myślicie, jeśli oczywiście nie przejdzie do 25go czy brac jakieś prochy przeciwbólowe przed startem, a może w trakcie? Jeśli tak to co najlepiej ?
ze sportowym pozdrowieniem



