SBBP
- Pit
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1350
- Rejestracja: 27 wrz 2002, 09:10
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa okolice Agrykoli
Było super!
Choc upewniłem się ,że słusznie nie lubie siły biegowej bo zawsze mnie po niej cos boli i tym razem też na wieloskokach zaliczyłem kontuzję. Tylko podbieg się dla mnie nadaje i przy tym pozostanę (a podbieg mam lepszy niz Sobańska bo blisko 500metrowy na Agrykoli).
Liczę na płytke ze zdjęciami, najlepiej wspólną z obu aparatów.
(Edited by Pit at 10:46 am on June 14, 2004)
Choc upewniłem się ,że słusznie nie lubie siły biegowej bo zawsze mnie po niej cos boli i tym razem też na wieloskokach zaliczyłem kontuzję. Tylko podbieg się dla mnie nadaje i przy tym pozostanę (a podbieg mam lepszy niz Sobańska bo blisko 500metrowy na Agrykoli).
Liczę na płytke ze zdjęciami, najlepiej wspólną z obu aparatów.
(Edited by Pit at 10:46 am on June 14, 2004)
biec goniąc marzenia
[url=http://www.sbbp.pl][b]SBBP.PL[/b][/url]
[url=http://www.sbbp.pl][b]SBBP.PL[/b][/url]
- Marsjan
- Wyga
- Posty: 67
- Rejestracja: 10 lip 2003, 09:14
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Jelonki
Fredzio,
gratulacje i podziękowania za niedzielną imprezę.
Też chętnie obejrzałbym wszystkie zdjęcia.
Może masz możliwość wrzucenia ich na jakiś ftp?
gratulacje i podziękowania za niedzielną imprezę.
Też chętnie obejrzałbym wszystkie zdjęcia.
Może masz możliwość wrzucenia ich na jakiś ftp?
[i]Być wolnym i szybkim[/i]
[b][url]SBBP.PL[/url][/b]
[b][url]SBBP.PL[/url][/b]
- Ojla
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2043
- Rejestracja: 24 gru 2002, 07:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: 3:43:37
- Lokalizacja: Warszawa - Gocław
- Kontakt:
Zgadzam się w 100% z przedmówcami. Siły do tej pory nie robiłam i mam wrażenie, że tylko w puszczy będę ją robić (mam nadzieję, że dzikie zwierzęta mnie nie zaatakują ). Bardzo podobała mi się gimnastyka! Fajnie by było częściej sobie tak poćwiczyć . Dziękuję organizatorom i mojej imienniczce za wspólne ćwiczenia .
Jola
Jola
Pozdrawiam, Jola
- Slavko
- Wyga
- Posty: 66
- Rejestracja: 29 sty 2004, 14:51
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Bemowo
Ja też jestem pod wrażeniem wczorajszego dnia. Otrzymaliśmy olbrzymią porcję cennych rad i wskazówek. Mam nadzieję, a właściwie to pewność, że wczorajsze zajęcia pomogą nam biegać szybciej, lepiej technicznie i czerpać z biegania jeszcze więcej przyjemności.
Fredzio, wielkie dzięki za zorganizowanie zajęć!
(Edited by Slavko at 10:39 am on June 14, 2004)
Fredzio, wielkie dzięki za zorganizowanie zajęć!
(Edited by Slavko at 10:39 am on June 14, 2004)
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 3301
- Rejestracja: 01 cze 2002, 00:00
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa - Bemowo
Ciekawe, czy macie podobne wnioski jak ja.
Wczoraj u¶wiadomi³am sobie, jak ma³o wiem i umiem "w temacie" biegania, i jaki straszny cienias ze mnie. Gimastykê si³ow± zaniedbujê, miê¶nie wiêc s³abe, technikê odbicia mam ¿adn±, pow³óczê nogami, z³a praca r±k, nawet skipu A porz±dnie wykonaæ nie potrafiê... My¶la³by kto, ¿e jak siê ukoñczy jeden maraton, a potem przebiegnie nastêpny, to siê jest takim herosem. Ha ha ha. Guzik prawda. Nadal jestem bardzo s³ab± biegaczk±. Taki szczery wniosek otwiera co prawda drogê do dalszego rozwoju biegowego, ale u¶wiadomienie sobie tego faktu nie poprawia samopoczucia. Wczorajsze szkolenie - mimo ¿e sprawi³o mi du¿o rado¶ci - przynios³o równie¿ porcjê gorzkiego rozczarowania wzglêdem mojej w³asnej kondycji. W g³owie k³êbi mi siê teraz tysi±c my¶li na temat wiêkszego przyk³adania siê do treningów, innego podej¶cia do pewnych spraw, bardziej sensownego gospodarowania czasem... Mam siê nad czym zastanawiaæ: czy jestem teraz mocniej zmotywowana, czy wrêcz przeciwnie?
A mo¿e rzucê to wszystko i wyjadê na koniec ¶wiata biegaæ i medytowaæ?
Wczoraj u¶wiadomi³am sobie, jak ma³o wiem i umiem "w temacie" biegania, i jaki straszny cienias ze mnie. Gimastykê si³ow± zaniedbujê, miê¶nie wiêc s³abe, technikê odbicia mam ¿adn±, pow³óczê nogami, z³a praca r±k, nawet skipu A porz±dnie wykonaæ nie potrafiê... My¶la³by kto, ¿e jak siê ukoñczy jeden maraton, a potem przebiegnie nastêpny, to siê jest takim herosem. Ha ha ha. Guzik prawda. Nadal jestem bardzo s³ab± biegaczk±. Taki szczery wniosek otwiera co prawda drogê do dalszego rozwoju biegowego, ale u¶wiadomienie sobie tego faktu nie poprawia samopoczucia. Wczorajsze szkolenie - mimo ¿e sprawi³o mi du¿o rado¶ci - przynios³o równie¿ porcjê gorzkiego rozczarowania wzglêdem mojej w³asnej kondycji. W g³owie k³êbi mi siê teraz tysi±c my¶li na temat wiêkszego przyk³adania siê do treningów, innego podej¶cia do pewnych spraw, bardziej sensownego gospodarowania czasem... Mam siê nad czym zastanawiaæ: czy jestem teraz mocniej zmotywowana, czy wrêcz przeciwnie?
A mo¿e rzucê to wszystko i wyjadê na koniec ¶wiata biegaæ i medytowaæ?
- Pit
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1350
- Rejestracja: 27 wrz 2002, 09:10
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa okolice Agrykoli
Joy nie znikaj:)
Trochę może też mam podobne odczucia choć mnie co do techniki a bardziej do samego treningu. Wiem, ze mógłbym więcej i intensywniej i własnie jakoś tak bardziej planowo i z konsekwencją, choc nie zawsze słuchając w ciemno autorytetów bo po pierwsze to ja zwykle nie słucham w ciemno po drugie to jednak dobrze znam swój organizm i czasem naprawdę wiem lepiej.
Zmotywowało mnie to szkolenie do pracy ale niestety na razie musze to odsunąć. Przed szkoleniem myślałem o tym głownie jako o imprezie towarzyskiej bo jakoś to ze w pól dnia mozna cos nowego i decydującego zrobić do biegania maratonów to mi się wydawało mało prawdopodobne ale okazało się że jednak mozna.
Gimnastyka mnie bawiła i tu zupełnie nie czuję zaniedbań. Siłowo jestem w formie i od zawsze o teraz w ramach przygotowań do 24h szczególnie. Pomaga mi na pewno to ze poza bieganiem jest i taniec, i pływanie i siatka i rower i to co sobie sam ćwiczę. Dodatkowo motywuje mnie zblizający się juz szybko kryzys 40latka co naprawdę pomaga zmusić się do trzaskania brzuszków czy pompek.
Siła biegowa no to jest trudny temat i muszę coś jeszcze pomodyfikowac pod siebie tak by jednak było a nie szkodziło.
Największy obszar do poprawy to różnorodność i intensywność treningu. U mnie w zasadzie cały zakres 2 i 3 załatwiają zawody a to nie jest chyba optymalne, no i ilość treningów w tygodniu też jest do poprawienia.
Miałem jakąś wizję przygotowań letnich do Berlina ale w zasadzei mi ją Jurek wywrócił nieco więc muszę cos pomysleć.
Trochę może też mam podobne odczucia choć mnie co do techniki a bardziej do samego treningu. Wiem, ze mógłbym więcej i intensywniej i własnie jakoś tak bardziej planowo i z konsekwencją, choc nie zawsze słuchając w ciemno autorytetów bo po pierwsze to ja zwykle nie słucham w ciemno po drugie to jednak dobrze znam swój organizm i czasem naprawdę wiem lepiej.
Zmotywowało mnie to szkolenie do pracy ale niestety na razie musze to odsunąć. Przed szkoleniem myślałem o tym głownie jako o imprezie towarzyskiej bo jakoś to ze w pól dnia mozna cos nowego i decydującego zrobić do biegania maratonów to mi się wydawało mało prawdopodobne ale okazało się że jednak mozna.
Gimnastyka mnie bawiła i tu zupełnie nie czuję zaniedbań. Siłowo jestem w formie i od zawsze o teraz w ramach przygotowań do 24h szczególnie. Pomaga mi na pewno to ze poza bieganiem jest i taniec, i pływanie i siatka i rower i to co sobie sam ćwiczę. Dodatkowo motywuje mnie zblizający się juz szybko kryzys 40latka co naprawdę pomaga zmusić się do trzaskania brzuszków czy pompek.
Siła biegowa no to jest trudny temat i muszę coś jeszcze pomodyfikowac pod siebie tak by jednak było a nie szkodziło.
Największy obszar do poprawy to różnorodność i intensywność treningu. U mnie w zasadzie cały zakres 2 i 3 załatwiają zawody a to nie jest chyba optymalne, no i ilość treningów w tygodniu też jest do poprawienia.
Miałem jakąś wizję przygotowań letnich do Berlina ale w zasadzei mi ją Jurek wywrócił nieco więc muszę cos pomysleć.
biec goniąc marzenia
[url=http://www.sbbp.pl][b]SBBP.PL[/b][/url]
[url=http://www.sbbp.pl][b]SBBP.PL[/b][/url]
- Slavko
- Wyga
- Posty: 66
- Rejestracja: 29 sty 2004, 14:51
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Bemowo
Joycat, więcej dystansu do siebie samej i do tego co robisz.
Nie przesadzaj z tą samokrytyką. Co mają powiedzieć ci, którzy biegają słabiej od Ciebie (np. ja). Jaka pozostaje nam kategoria: beznadziejne cieniasy?;)
Rozumiem, że każdy chce być coraz lepszy w tym co robi (zwłaszcza jeśli poświęca na to dużo czasu i kosztuje go to wiele różnego rodzaju wyrzeczeń). Jednak wydaje mi się, że w pierwszej kolejności powinniśmy starać się czerpać jak najwięcej przyjemności i satysfakcji z tego, że biegając możemy pokonywać wiele własnych barier psychicznych i fizycznych, możemy poznać wiele interesujących osób, dzieląc z nimi swoją pasję do biegania. Wyniki sportowe, technika biegu to sprawy bardzo ważne, ale nie moga zabijać w nas radości biegania.
Nie przesadzaj z tą samokrytyką. Co mają powiedzieć ci, którzy biegają słabiej od Ciebie (np. ja). Jaka pozostaje nam kategoria: beznadziejne cieniasy?;)
Rozumiem, że każdy chce być coraz lepszy w tym co robi (zwłaszcza jeśli poświęca na to dużo czasu i kosztuje go to wiele różnego rodzaju wyrzeczeń). Jednak wydaje mi się, że w pierwszej kolejności powinniśmy starać się czerpać jak najwięcej przyjemności i satysfakcji z tego, że biegając możemy pokonywać wiele własnych barier psychicznych i fizycznych, możemy poznać wiele interesujących osób, dzieląc z nimi swoją pasję do biegania. Wyniki sportowe, technika biegu to sprawy bardzo ważne, ale nie moga zabijać w nas radości biegania.
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 3301
- Rejestracja: 01 cze 2002, 00:00
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa - Bemowo
W ¿yciu nie o¶mieli³abym siê nazwaæ moich kolegów biegowych "beznadziejnymi cieniasami"
Te samokrytyczne przemy¶lenia odnoszê wy³±cznie do siebie. Niestety jestem ambitn± perfekcjonistk± i od pewnego czasu utwierdzam siê w przekonaniu, ¿e to bardzo przeszkadza w ¿yciu.
.....
Napisa³am jeszcze ca³y akapit na ten temat, ale po zastanowieniu wykasowa³am. Du¿o bym mog³a o tym napisaæ, a to ma³o ciekawe. Mo¿e tak odbieram teraz moje bieganie, bo ogólnie jestem na jakim¶ ¿yciowym zakrêcie i ró¿ne rzeczy mnie drêcz± i mêcz±. Co oczywi¶cie nie przeszkadza temu, abym jutro nie pobieg³a na £osiowe B³ota.
Te samokrytyczne przemy¶lenia odnoszê wy³±cznie do siebie. Niestety jestem ambitn± perfekcjonistk± i od pewnego czasu utwierdzam siê w przekonaniu, ¿e to bardzo przeszkadza w ¿yciu.
.....
Napisa³am jeszcze ca³y akapit na ten temat, ale po zastanowieniu wykasowa³am. Du¿o bym mog³a o tym napisaæ, a to ma³o ciekawe. Mo¿e tak odbieram teraz moje bieganie, bo ogólnie jestem na jakim¶ ¿yciowym zakrêcie i ró¿ne rzeczy mnie drêcz± i mêcz±. Co oczywi¶cie nie przeszkadza temu, abym jutro nie pobieg³a na £osiowe B³ota.
- Leszek Gwiazdowski
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 532
- Rejestracja: 15 gru 2002, 21:02
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Polska
1. Duże podziękowanioa dla FREDZIA za przygotowanie i zorganizowanie spotkania z Jurkiem Skarżyńskim.
2. Przeprosiny dla FREDZIA za duzą ilość wirusów, którą mu ciągle złośliwie wysyłam.
3. Do pozostałych potencjalnych kadrowiczów i perfekcjonistów biegowych - powodzenia.
Ja osobiście wolę pozostać biegowym amatorem i cieniasem. Myślę, że zatracacie się w tym co robicie, zatracacie - cel.
SBBP jako takie to przede wszystkim:
- miłe spotkania towarzyskie (nie tylko sobotnie),
- przyjaźnie,
- wspólne starty,
- sposób aktywnego spędzania czasu,
- dbanie o zdrowie,
- ... itp.,
Zastanówcie się co z tego zostało ...
Pozdrawiam
Kevlarowy - ale nadal amator.
P.S.
Chyba utworzę odłam tych radosnych, a nie ambitnych.
(Edited by Leszek Gwiazdowski at 8:08 pm on June 14, 2004)
2. Przeprosiny dla FREDZIA za duzą ilość wirusów, którą mu ciągle złośliwie wysyłam.
3. Do pozostałych potencjalnych kadrowiczów i perfekcjonistów biegowych - powodzenia.
Ja osobiście wolę pozostać biegowym amatorem i cieniasem. Myślę, że zatracacie się w tym co robicie, zatracacie - cel.
SBBP jako takie to przede wszystkim:
- miłe spotkania towarzyskie (nie tylko sobotnie),
- przyjaźnie,
- wspólne starty,
- sposób aktywnego spędzania czasu,
- dbanie o zdrowie,
- ... itp.,
Zastanówcie się co z tego zostało ...
Pozdrawiam
Kevlarowy - ale nadal amator.
P.S.
Chyba utworzę odłam tych radosnych, a nie ambitnych.
(Edited by Leszek Gwiazdowski at 8:08 pm on June 14, 2004)
[url=http://www.sbbp.pl][b]SBBP.PL[/b][/url]
- Ojla
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2043
- Rejestracja: 24 gru 2002, 07:36
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: 3:43:37
- Lokalizacja: Warszawa - Gocław
- Kontakt:
Czyli co? Same cieniasy i odłamy .
Jola
Jola
Pozdrawiam, Jola
- Leszek Gwiazdowski
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 532
- Rejestracja: 15 gru 2002, 21:02
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Polska
Chyba nie zrozumiałaś.Quote: from Ojla 1 on 2:03 pm on June 14, 2004
Czyli co? Same cieniasy i odłamy .
Jola
Ambitnym i twardym być trzeba, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego po co się coś robi, jak też z tego, co chce się osiągnąć !!!
Poza tym chylę czoła przed naszymi wielkimi i niedoścignionymi wzorcami (Panfil, Radcliff, Skarżyński, Niemczak, Tergatt i inni), ale sport nie jest dla nas wszystkim co mamy - nie musimy się jemu tylko poświęcać, nie jest on dla nas źródłem utrzymania, a TYLKO hobby.
(Edited by Leszek Gwiazdowski at 2:17 pm on June 14, 2004)
[url=http://www.sbbp.pl][b]SBBP.PL[/b][/url]
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 3301
- Rejestracja: 01 cze 2002, 00:00
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa - Bemowo
Rozumiem, ¿e zosta³am zakwalifikowana do od³amu ambitnych i ponurych perfekcjonistów biegowych.
Tym pytaniem sugerujesz Leszku, ¿e zostalo niewiele. Pytanie: co mieli¶my kiedy¶, czego nie mamy teraz?
Mo¿e w³a¶nie utracone zosta³o to, ¿e nie mo¿na siê ju¿ publicznie przyznaæ do s³abo¶ci bez bycia pos±dzonym o ¿yciowy pesymizm i nadmiern± ambicjê? Dlaczego nie mogê napisaæ, ¿e czujê siê ¼le, gdy co¶ mi nie wychodzi? Nie jestem ¿adn± twardzielk±, mam swoje "stany" i ró¿ne do³ki. I nie bêdê udawaæ, ¿e jest inaczej, i nosiæ transparentu "Jestem radosna joycat" w sytuacji, kiedy co¶ mnie gryzie i mam ochotê wszystko wywaliæ do góry nogami. Je¿eli tego typu wypowiedzi s± zakazane na forum SBBP, to proszê o jasny komunikat: joycat, przestañ smêciæ. Wówczas bêdê wiedzia³a.
Co z tego zosta³o?Quote: from Leszek Gwiazdowski on 1:51 pm on June 14, 2004
Zastanówcie siê co z tego zosta³o ...
Tym pytaniem sugerujesz Leszku, ¿e zostalo niewiele. Pytanie: co mieli¶my kiedy¶, czego nie mamy teraz?
Mo¿e w³a¶nie utracone zosta³o to, ¿e nie mo¿na siê ju¿ publicznie przyznaæ do s³abo¶ci bez bycia pos±dzonym o ¿yciowy pesymizm i nadmiern± ambicjê? Dlaczego nie mogê napisaæ, ¿e czujê siê ¼le, gdy co¶ mi nie wychodzi? Nie jestem ¿adn± twardzielk±, mam swoje "stany" i ró¿ne do³ki. I nie bêdê udawaæ, ¿e jest inaczej, i nosiæ transparentu "Jestem radosna joycat" w sytuacji, kiedy co¶ mnie gryzie i mam ochotê wszystko wywaliæ do góry nogami. Je¿eli tego typu wypowiedzi s± zakazane na forum SBBP, to proszê o jasny komunikat: joycat, przestañ smêciæ. Wówczas bêdê wiedzia³a.
- Adam Klein
- Honorowy Red.Nacz.
- Posty: 32176
- Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
- Życiówka na 10k: 36:30
- Życiówka w maratonie: 2:57:48
- Lokalizacja: Polska cała :)
break break
- Leszek Gwiazdowski
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 532
- Rejestracja: 15 gru 2002, 21:02
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa-Polska
Komunikat dla Joycat: joycat, przestań smęcić !!!
Jeżeli Twoje stany i dołki biorą się z Twojego ulubionego hobby to ... trzeba się nad tym zastanowić ...
(Edited by Leszek Gwiazdowski at 2:26 pm on June 14, 2004)
Jeżeli Twoje stany i dołki biorą się z Twojego ulubionego hobby to ... trzeba się nad tym zastanowić ...
(Edited by Leszek Gwiazdowski at 2:26 pm on June 14, 2004)
[url=http://www.sbbp.pl][b]SBBP.PL[/b][/url]