wolnykaszub - komentarze

Komentarze do blogów treningowych, komentujcie w tym dziale w nie w blogach

Moderator: infernal

Drwal Biegacz
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1600
Rejestracja: 21 paź 2020, 20:15
Życiówka na 10k: 42:15
Życiówka w maratonie: 3:48:08
Lokalizacja: Wieś

Nieprzeczytany post

Też szukam/opieram się na czymś takim co pozwala trenować, ale jednocześnie podczas treningu zepchnąć cyferki na drugi plan.
U mnie to przede wszystkim realizacja kroku biegowego, często jest to podkast, albo i inne ucieczki : )
Na wyniku oczywiście mi zależy, ale nie chcę, by mnie myśl o nim paraliżowała!
:spoczko:
PKO
Drwal Biegacz
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1600
Rejestracja: 21 paź 2020, 20:15
Życiówka na 10k: 42:15
Życiówka w maratonie: 3:48:08
Lokalizacja: Wieś

Nieprzeczytany post

Całkiem ciekawie to wygląda, a jeszcze ciekawiej zapowiada 11.11.
Trzymam kciuki!
mgrzeg
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 226
Rejestracja: 19 cze 2018, 11:00
Życiówka na 10k: 41:09
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wszędzie mówią, żeby nie ważyć się tuż po świętach, a najwcześniej 3-7 dni po, żeby waga zdążyła się unormować, więc daj sobie czas na wyrównanie :)
Dla Ciebie również życzenia zdrowia, braku kontuzji i urazów oraz dalszego funu z biegania! :)
Drwal Biegacz
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1600
Rejestracja: 21 paź 2020, 20:15
Życiówka na 10k: 42:15
Życiówka w maratonie: 3:48:08
Lokalizacja: Wieś

Nieprzeczytany post

Trzymam kciuki za wagę! Też się za nią zabrałem : )
wolnykaszub
Wyga
Wyga
Posty: 98
Rejestracja: 20 wrz 2023, 11:47
Życiówka na 10k: 51:28

Nieprzeczytany post

Z tych zrzuconych kilogramów serio jestem dumny, bo ze wszystkich rzeczy świata, najtrudniej jest mi odmówić sobie właśnie jedzenia. Ale co ważne, poza tym, że trzeba było sobie odmawiać dokładek z łakomstwa, to głodny w zasadzie nie chodziłem. Po prostu zacząłem jeść bardziej racjonalne porcje, a liczenie kalorii i makro pomagało mieć to wszystko jako tako pod kontrolą. Do tego zdarzały się raz na jakiś czas odstępstwa - myślę, że całościowo trzymałem się może 80-85% założeń.

Aczkolwiek u mnie ta waga robiła serio róznicę, bo w szczycie wagi to BMI serio słabo wyglądało. Przy moim wzroście nadwaga zaczyna się od około 76kg, a około rok temu kręciłem się nawet koło 80. Móglbym sobie trochę to usprawiedliwiać tym, że coś tam trenuję siłowo i mięśnie też ważą, ale no bebech ważył zdecydowanie więcej. :hejhej:

Teraz, kiedy się kręcę już koło 69kg, to delikatnie nawet przebija się krata na brzuchu, więc już serio nie jest źle. Pewnie zmienię cel z 68 do 65kg, ale dalej chyba nie ma sensu chudnąć i nie czuję w ogóle takiej potrzeby. Już przy wadze sub70 biega się kilka razy lżej i przyjemniej niż przy tamtych 77-80.

A Ty ile ważysz teraz i w jaką wagę celujesz?
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ