M50 atakuje.........3:20, 3:30, 3:38, 3:43

Moderator: infernal

Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Nie sądzę żebym przesadził, miesiąc temu w sobotę dzień przed miałem gorszą sytuację bo jeszcze parkruna pobiegłem, a nogi miałem świeże i to wydolność płuc mnie ograniczała. Ostatnio nie robię żadnych rytmów.
Obrazek

Różnica tylko taka że nie miałem jeszcze tej 6 tygodniowej kumulacji obciążenia.
Teraz mam nogi jakbym biegł dziś maraton.

PS. Na środę nie patrz i to 4:45. Według stryda ja wtedy robiłem rytmy po 1:50, zdurniał i dlatego go wyłączyłem.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
PKO
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Mówiąc szczerze to ja się przeraziłem , stanęło mi przed oczami widmo kontuzji.
Po zawodach mieliśmy zrobić z Grześkiem schłodzenie kilka km, a ja nie byłem w stanie biec, tak mnie bolały biodra, bywało że nie robiłem schłodzenia ale to z powodu lenistwa i ochoty, nigdy nie było że nie byłem w stanie.
Więc zadaję sobie pytanie co się tu wydarzyło, bo zawody 8km to pikuś, do tego nie biegłem ich na maksa.
Stąd moje przypuszczenie o za szybkim bieganiu wolnych.
Wczoraj odpuściłem sobie bieganie, biodra, ścięgna/mięśnie brzucha dalej bolały.
Dziś już poszedłem tuptać, woolno bo ból dalej doskwiera i po 5 km zakończyłem. Aleeeee........
Tak sobie dodaje klocki i chyba się pomyliłem w mojej diagnozie.
Bo po pierwsze w czasie tych moich porannych biegów, ja kompletnie nie czułem, że coś się dzieje złego, w sobotę przed zawodami również nie odczuwałem nic złego. Ani rano, ani w trakcie rozgrzewki nie czułem jakiś bólów.
Natomiast wydarzyło się coś o czym nie pisałem. Mieliśmy temperaturę w okolicy zera. Spoko.
Ale start nam się opóźniał, opóźniał, opóźniał. Nie będę nawet tego komentował.
Efekt był taki że mieliśmy obsuwę o 6 minut. I doskonale pamiętam jak mi było zimno. Sześć minut stania na starcie, całą rozgrzewkę szlak trafił, no a później jest start i za chwilę ostry zbieg z górki. Efekt jest taki, że pierwsze 500 metrów to się biegnie poniżej 3:30.
I tak sobie dodaję, że to chyba tutaj jest pies pogrzebany, wydarzeń z ostatniej niedzieli.

Na szczęście dziś już jest lepiej z nogami. Mogłem dziś biec więcej niż te 5 km, ale dam odpocząć biodrom.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Dokładnie rok temu rozpocząłem coś tu pisać, więc wypadałoby coś skrobnąć.
Obrazek

Kilometraż wyszedł rekordowy.
Życiówka w maratonie poprawiona.
Nie licząc Park Runów start w 60 zawodach
https://www.bieganie.org/strony/zawody/index.html

Pomału zapełnia się kalendarz w nowym roku.
A ja zaczynam rok z kontuzją.
Biegam, wolno i mam nadzieję że się jakoś ułoży.
Tragedii nie ma ale ewidentnie mam coś nie tak z mięśniami w dolnej części brzucha.
I w zasadzie ciągnie się to już od sierpnia. Gdzie pobiegłem maraton tydzień po tygodniu.

Szczęśliwego nowego i pasma nieustających sukcesów, biegowych i wszystkich.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

Nowy rok, pierwszy tydzień, a ja jak ten głąb, biegam z kontuzję 110 km/tydzień
No dobra, z każdym dniem jest coraz lepiej. Zaprzestałem rozciągania i wszelkich ćwiczeń.
Tylko biegam regeneracyjnie żeby za dużo nie przytyć.
Poniedziałek nie dałem rady, wtorek 5 zmęczyłem.
A obecnie rozbijam trening na dwa razy.

Wracam również do swoich sprawdzonych przepisów kulinarnych.
białko, białko, białko
od trzech miesięcy nie jem galaretek, wracam
z tą różnicą że zamiast gotowych galaretek będę jadł żelatynę z dodatkiem proszku cytrynowego który popijam
Obrazek

Waga średnio, coś koło 66 kg.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Hej, tworzę nową podstronę na moim www, w której będzie kalendarz wszystkich okolicznych biegów.
https://www.bieganie.org/strony/kalendarz/index.html

Jakby ktoś miał chwilę to z chęcią wysłuchałbym uwag krytycznych.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Jajo
Wyga
Wyga
Posty: 105
Rejestracja: 21 paź 2020, 10:51
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wg mnie wygląda całkiem kompletnie. Są nawet osobne linki do strony, regulaminu i zapisów oraz aktualne cenniki. Wow. Wygodne. Jeśli to robisz tylko dla siebie, to super, ale skoro to udostępiasz szerszej grupie ludzi, to się pojawia u mnie to samo pytanie, co zawsze widząc takie kalendarze: co to znaczy okoliczne, czy będą w miarę wszystkie czy tylko wybrane i jak długo to będzie aktualizowane i świeże. Niestety, i to chyba problem każdego biegacza, żeby znaleźć biegi w swojej okolicy lub gdziekolwiek, trzeba przejrzeć 3-4 różne kalendarze, a na końcu okazuje się, że jest jakiś bieg, którego w żadnym z tych kalendarzy nie było.

Tak sobie jeszcze myślę, dla biegów ulicznych na 5/10/21/42 mogłaby być informacja o ateście PZLA - to zawsze cenna informacja w kontekście tego, że trasa rzeczywiście ma np. 10km, a nie 10,82.
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Jajo pisze: 08 sty 2026, 08:59 Wg mnie wygląda całkiem kompletnie. Są nawet osobne linki do strony, regulaminu i zapisów oraz aktualne cenniki. Wow. Wygodne. Jeśli to robisz tylko dla siebie, to super, ale skoro to udostępiasz szerszej grupie ludzi, to się pojawia u mnie to samo pytanie, co zawsze widząc takie kalendarze: co to znaczy okoliczne, czy będą w miarę wszystkie czy tylko wybrane i jak długo to będzie aktualizowane i świeże. Niestety, i to chyba problem każdego biegacza, żeby znaleźć biegi w swojej okolicy lub gdziekolwiek, trzeba przejrzeć 3-4 różne kalendarze, a na końcu okazuje się, że jest jakiś bieg, którego w żadnym z tych kalendarzy nie było.

Tak sobie jeszcze myślę, dla biegów ulicznych na 5/10/21/42 mogłaby być informacja o ateście PZLA - to zawsze cenna informacja w kontekście tego, że trasa rzeczywiście ma np. 10km, a nie 10,82.
Nazwałem go Podlaski więc będę starał się mieć wszystkie biegi z mojego województwa. Dodatkowo dodam kilka ważnych biegów z "okolicy" ja półmaraton czy maraton Warszawski.
Nie wiem kiedy mi się znudzić to robić, póki aktywnie startuje w zawodach to pewnie będę prowadził.
Ceny mam fajnie ogarnięte, wprowadzam do arkusza kalkulacyjnego raz, a potem już się samo aktualizuje, więc nie będę musiał tego pilnować.
Największym problemem jest brak facebooka, durne algorytmy nie pozwalają mi mieć tam konta.
Informacja o ateście jest w 8 kolumnie, zapewne nie widziałeś jej przez telefon.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

Coś tam tuptam, pogoda robi nam test hardu ducha i kto tak naprawdę lubi biegać.

Na razie nie planuję nic szybkiego, tuptam żeby nie przytyć i na podtrzymanie.
Za tydzień najprawdopodobniej odpuszczę zawody, o ile z brzuchem lepiej to dawne biodro się odzywa.
Dam se luzu na regenerację.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

W środę mam dziurę w kalendarzu, wstałem, po rolowałem się i...... nie chciało mi się, odpuściłem, co mi się rzadko zdarza.
No ale w przyrodzie nic nie ginie i musiałem nadrobić swoje nie wybiegane kilometry.
W czwartek i piątek po tuptałem po 20.
A sobota i niedziela po 30.
Mamy piękną rześką zimową aurę, trzeba korzystać z okazji i palić zbędny tłuszcz.
Tak sobie dziś pomyślałem.
Slawcio? A dlaczego ty tyle biegasz?
BO MOGĘ

Dziś jakieś zawody były, ale jak już pisałem, pobiegłem sobie na spokojnie w pełnym komforcie, żeby się za mocno nie spocić.

Z brzuchem coraz lepiej, coś tam jeszcze trochę czuję, ale idzie ku dobremu, a biodro jak biodro, od sierpnia pobolewa.
Na szczęście wróciłem już do rozciągania i ćwiczeń core.
No i obecnie najbardziej skupiam się na paleniu tłuszczu, czyli zrzucaniu wagi.
Napiszę publicznie cele, żeby mieć większą motywację.
1 luty < 65 kg
22 marca < 64 kg Półmaraton Warszawski
9 maj < 63 kg Białystok Półmaraton

Mało realne, ale trzeba sobie stawiać jakieś cele. Dziś to coś około 65.4 kg
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

A jakoś tak cienko, waga zamiast spadać rośnie. Człapie, a wszystko dalej boli jakby jakieś zawody biegał czy co.
W sobotę sobie z tego powodu odpuściłem i wiecie co?
W niedzielę dalej wszystko boli. Chyba starość mnie dopada, mam tylko nadzieję, że to jednak przez te mrozy.
W tym tygodniu ma być cieplej, ale jak się zagłębimy w pogodę dalej to..... no nie uwierzycie
zapowiadają kur -32 super. Tyle to ja jeszcze w swoim życiu nie widziałem.
Obrazek

Ale jestem z siebie dumny, zainstalowałem kisslinux i uruchomiłem firefoxa. 12 godzin się kompilował :hahaha:
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

We wtorek była taka szklanka, że sobie darowałem.
Natomiast dziś rano -20 na termometrze mnie zniechęciło.
A po 9 z Grześkiem pobiegaliśmy trasy Biegu Pamięci Sybiru, zawody już w najbliższą sobotę.
Wniosek jest jeden, kolce, kolce, kolce.
I jakoś tam leci. Mam nadzieję że jeszcze dwa dni i będzie już cieplej.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Obrazek

Mam psychiczny kryzys, nie chce mi się.
Chyba chodzi o to że nie wiem czy to ma sens, ten nakład pracy i czasu który trzeba poświęcić żeby progresować dalej.
A może wrodzona intuicja mi podpowiada że nic już nie ugram. No i sobie dałem na luz w tym tygodniu.
Wczoraj wieczorem natomiast pobiegłem zawody 5 i 10. Na 9 minutowej przerwie :hahaha: .
Dobrze że organizator przesunął start 10 km o 10 minut, pierwotnie jak się zapisywałem było 20 minutowa przerwa.
Piątkę pobiegłem na swojego obecnego prawie maksa, prawie bo jednak w głowie siedziało że za chwilę dycha.
Dyszkę natomiast już na większym luzie, myślę że na progu.

Nogi mam dziś nie za bystre i dzisiejszy bieg to jakaś masakra regeneracyjna, ale pozytywne jest to, i to bardzo,
że wczoraj 15 km po ciemnym lesie w kolcach nie pogorszyło stanu biodra, a tego się bardzo obawiałem.

Trzeba się kurować i od środy pakować węgle, dużo węgli. W piątek bieg na wyniszczenie, czyli odchudzanie level hard.
Ale bez napinki, jak biodro będzie za bardzo bolało to sobie odpuszczę i pojadę do domu.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Awatar użytkownika
cichy70
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4304
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: zewszont.

Nieprzeczytany post

myślisz, ze dobiłeś do ściany?
tzn dla mnie to jest tak:
zrobiłeś świetnie wyniki ze spokojnego biegania głownie,

ale jak piszesz

czy nakład włożonej pracy jest proporcjonalny do tego nie wiem.
ja osobiście w to wątpię.

przy takim trybie biegania musi w pewnym momencie być ściana.
nie da się tego wydłużać w nieskończoność a też zwrot
będzie już nieproporcjonalnie mały.

pytanie co chcesz teraz osiągnąć.

bo można by skupić się tylko na jednym dystansie,
skrócić kilometraż dołożyć akcent, wywalić cotygodniowe straty.
jednym słowem przebudować to rozsądnie wszystko.

bo zwiększanie dystansów i temp to droga donikąd moim zdaniem.
w twoim konkretnym przypadku.

chociaż oczywiście mogę się mylić.
Slawcio
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1977
Rejestracja: 10 lip 2017, 06:06
Życiówka na 10k: 36:14
Życiówka w maratonie: 2:41:17
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Myślę że nawet jak jeszcze nie osiągnąłem swojego maksa to nie wiele już tu ugram.
Pesel niestety robi swoje, oczywiście nie to, że mam zamiar zaprzestać biegać, tylko coraz bardziej dociera do mnie, że życiówki to już były a teraz to ile wyjdzie tyle będzie. Coś takiego jak wczoraj. Mocno ale bez oczekiwań.
Mam dużo frajdy z zawodów, a jak zaprzestanę mieć oczekiwania co do wyników to i rozczarowań nie będzie.
I chyba o to mi chodzi, wyluzować i na nic nie liczyć. Cieszyć się bez rozczarowań.
No i w sumie to wolę startować powiedzmy 40 raz w roku, niż 3 razy i pobić życiówkę. Kogo to obchodzi jaką mam życiówkę, nawet ja mam problem z dokładnym zapamiętaniem swoich, w tym momencie z głowy nie powiem co ja tam mam na połówkę.
Biegając jak większość, będziesz miał wyniki jak większość.
https://bieganie.org/
https://runalyze.com/athlete/maran
Awatar użytkownika
cichy70
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4304
Rejestracja: 20 cze 2001, 10:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: zewszont.

Nieprzeczytany post

a widzisz, to wszystko kwestia własnych wyborów.
lubisz starty, masz jak i gdzie latać, to robisz swoje jak robisz,
ale jak mówisz, trzeba się z tym liczyć, że nie ugra się już za dużo chociaż
życie potrafi zaskoczyć.
tak nikogo nie obchodzą nasze życiówka, ale jednak mnie moje własne wciąż mocno
jak i chyba Ciebie twoje.
bo na tym ta zabawa polega, na gonieniu własnego króliczka.
a ze można przy okazji podejrzeć jak ktoś inny to robi, to jest w tym najlepsze.
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ