----------------------------
Cały czas zachęcam do spróbowania tych rozpisanych układów. Ciebie też Siedlak. Rusz dupę. Może się uda.

Już tutaj , albo w innym wątku na tym forum dyskutowaliśmy/rozkminialiśmy asymetrię pracy lewej prawej strony.yacool pisze: ↑15 paź 2024, 10:18 Jeden z lepszych wpisów, bo opisuje zwykłą praktykę wziętą pod lupę. Większość ludzi biega jedną nogą. W wyczynie jest tak samo. Nikt się nad tym nie zastanawia.Nie. Nie ma szans na coś takiego, by wchodziło nieświadomie. Dopiero ciężka kontuzja jest w stanie zmienić preferowaną stronę ciała. Albo świadome projektowanie fazy podporu, co właśnie tutaj robimy.mimi pisze:(...) zawodnicy mogą nawet nieświadomie w poniedziałek biegać w rytmie 2/2 L/P/L/P, a już np w kolejnym dniu P/L/P/L.
Bardzo dobre porównanie! A więc można to trenować i trzeba.yacool pisze: ↑15 paź 2024, 11:23 Gdy wyślesz w kosmos kobietę i mężczyznę, to po miesiącu są wyciągani z lądownika na noszach. I nie ma znaczenia, że on ma większe płuca, serce, mięśnie i vo2max. Oboje nie będą chodzić, bo wgniata ich w glebę 1g. W bieganiu mamy 2-2,5g. im szybciej tym bardziej nas wgniata w glebę. Kto jest lepiej zorganizowany tkankowo, ten będzie sobie radził na wyższym g. Bez podziału na płeć.
Dobry pomysł! Sprawdzę. Trzeba jednak pamiętać, że w opcjach jest wybór reki, na której mamy założony zegarek.
Mala dygresja od tematow biomechanicznych, ale ostatnio sobie przegladam formu letsrun i sie zdziwilem, ze tak samo Amerykanie sie pastwia nad swoimi maratonczykamiyacool pisze: ↑15 paź 2024, 18:38 Nie potrafimy szybko biegać nawet na dopingu. Dobra, to jest ostatnie zdanie z mojej strony pastwiące się nad polskim bieganiem. Wracamy do konstruktywnych rzeczy, rozkmin i eksperymentów.
----------------------------
Cały czas zachęcam do spróbowania tych rozpisanych układów. Ciebie też Siedlak. Rusz dupę. Może się uda.![]()
Dobra, to jak już Bartek zaskoczył, to pociągnijmy temat dalej i spróbujmy wejść głębiej w zagadnienie. Cofnijmy się do epoki sprzed karbonu. Co stoi za wynikiem Haile w 2008, gdzie nabiegał 2:03:59? Byłem wtedy w Berlinie i przyglądałem się mu uważnie. Dojebywać można nawet w klapkach, karbon to tylko ułatwia.
Sporo czasu spędziłem w Kenii i nie zauważyłem tego co sugeruje pączek. Nie wiem skąd on bierze takie niesprawdzone informacje. Keniole są tak samo szczupli jak zwykle, pomimo tego, że biali przynieśli im swoje siłownie. Mało kogo zresztą tam stać na wstęp na taką siłownię.pączek pisze:Biegaczki, mimo nadal szczupłej budowy ciała, są jednak bardziej obudowane mięśniowo.
Pisanie recek powinno być zakazane humanistom.humanista pisze:brakuje im trochę, sprężystości i agresywności, które powodowałyby większą płynność kroków na większych prędkościach.
To jest dobre pytanie, na które nie padła odpowiedź, a z wywiadu po biegu dowiedzieć się można tylko tyle, że pogoda na biegu dopisała i trenowała jak zwykle. Może to trenowanie "jak zwykle" uchroniło ją od losu Gidey? Parcie na wynik i konkretną kasę dla firm menedźerskich sprawia, że powolny rozwój tkankowy zupełnie do tego nie pasuje i zawodnik się rozpada zamiast budować. To jest moje zdanie.