Na dzisiaj zapewne okolo 30 triathlonistow na swiecie jest w stanie sie zakrecic ponizej 14' na 5000m. Poziom biegania w triathlonie jest okrutnie wysoki i chyba malo ktory polski wyczynowy biegacz moglby sie poscigac z triathlonowa czolowka. Wielu triathlonistow nie blyszczy w swiecie biegania, bo przeciez celuje z forma na sezon triathlonowy, a nie na wiosenne biegi uliczne przed sezonem... nikt tez nie zaklada kolcow i nie wchodzi na tartan, zeby komus cos udowodnic

W Europie zeby realnie myslec o Igrzyskach trzeba biegac okolo 30' na sucho jesli zsiada sie z roweru w pierwszej grupie lub ponizej 29' na sucho, jesli zsiada sie z roweru w drugiej grupie. Mowie tu oczywiscie o kwalifikacji, a nie o medalach

Przykladowo, kiedy Krystian Zalewski biegl 13:50 w Armagh na 5km, w ten sam weekend Montoya - 4/5 Francuz w krajowej stawce polecial w Monaco Run 13:31... i na igrzyska ma stosunkowo niewielkie szanse.
W praktyce polscy triathlonisci potrafia i wyjsc wysoko z wody, czesc naprawde dobrze radzi sobie na rowerze. Swiat nam odjechal przede wszystkim na bieganiu, czyli sytuacja jest porownywalna z LA. Calkiem ciekawy punkt wyjscia do dyskusji o naborze, selekcji, metodyce treningowej itp...
