Teraz jest Cz, 27 lutego 2020, 20:34

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Magda biega
Nowy postNapisane: So, 25 stycznia 2020, 13:42 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 50
Witajcie,
na wstępie chciałam podziękować wszystkim za cenne rady w pierwszym moim temacie na forum. :tonieja:

Dzisiaj rano weszło dość krótkie jak na ostatnie tygodnie wybieganie 13 km (tempo narastające od bardzo powolnego 6'36'' do 4'54''- swoją drogą fajnie mi to wychodzi :bum: , Każdy kilometr samoczynnie nauczyłam się biec szybciej od kolejnego i właściwie tak jest praktycznie na każdym treningu co buduje moją głowę, bo wiem, że stać mnie zawsze na więcej) Wiem, że to prędkości śmieszne, ale jeszcze rok temu nie byłam w stanie nawet jednego kilometra przebiec poniżej 5', także w jakimś sensie progresuje. Treningi zazwyczaj robię na czczo i chcę to również zmienić w najbliższych tygodniach - bo nawet po takim powolnym truchcie kilka km, ciężko potem wskoczyć na wyższe prędkości.

Podsumowanie ogólne (przebieg) ostatnich tygodni:

16.12-22.12: 82,7 km
23.12-29.12: 71,5 km
30.12-5.01: 83 km
6.01-12.01: 91 km
13.01 - 19.01: 44,5 (ból stopy, ciekawe dlaczego?? :hahaha: :ojnie: )
20.01 - 26.01: 75 km

jak widzicie coś mi nie poszło dobranie planu pod maraton Danielsa, zgodnie z Waszymi poradami i ze względu na swoje obecne prędkości, zrozumiałam, że jest to bezcelowe. Czułam się przytłoczona, zmęczona, spięta - rozciąganie i rolowanie nie pomagało, strzykało mi wszystko, wychodziło np że biegam prawie 9 godzin tygodniowo. Ze stopą na szczęście nic się nie dzieje i czuję już tylko lekkie "swędzenie" :oczko:

muszę się pozbierać do kupy z tym wszystkim i zrobić nowy plan na najbliższe tygodnie, tak żeby w czerwcu być gotowa na maraton w 3:45.
Obecnie czuję, że moje tempo progowe to 5'/km - przy średnich warunkach atmosferycznych czyli wiatr w twarz itd.
5'20 / km - przy super warunkach bezwietrznych jest komfortowe, ale nie super lekkie.
Moje tempo komfortowe to 5'38-5'55''
To wszystko na podstawie odczuć, bez pulsometra.
Z uwagi, że mam trasę najczęściej w okolicach pól - tam wiatr jest praktycznie na każdym treningu, a jak nie ma to zastanawiam się czy to normalna sytuacja :hej: , czuję, że stać by mnie było może i na lepszy czas w maratonie, ale jest to debiut i nie wiem czego mam się spodziewać, dlatego wybrałam po prostu cel poniżej tych 4 godzin, 3:45.

Aha, nie dodałam jeszcze najważniejszego - większość treningów jakościowych na chwilę obecną szło na bieżni elektrycznej, więc trochę łatwiej niż w terenie, mimo wszystko i tak kilometraż mnie "zabił". Długie wolniejsze biegi typu 20 km i więcej zawsze robię w terenie, a na bieżni szły jednostki 'J' z Danielsa.
Jak już świat się trochę nam rozjaśni na wiosnę to oczywiście większość tych szybszych będę realizować w terenie.

Pozdrawiam wszystkich, a teraz lecę w moim zeszycie kreślić nowe plany bo nie cierpię nie być przygotowana na nowy tydzień :ble:

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 23'17''
Obrazek 13.06.20: Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego w 3:45


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: So, 25 stycznia 2020, 16:14 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 50
a jeszcze, że tak uczepię się Danielsa, to zerknijcie mając chwilę na ten plan i czy ewentualnie coś typu 2-3 jednostki spokojne w tygodniu i 2 te jakościowe ze zdjęcia to dobry pomysł czy w dalszym ciągu okazują się bez sensu dla kogoś kogo celem na maratonie jest 3:45? Czy w ogóle mam o tym Danielsie zapomnieć i skupić się na biegach progowych, BNP, wzmacnianiu? Powiem szczerze, że mam jeszcze mętlik - boję się układać sobie sama takie jednostki szybsze - wiem, że daliście mi już kilka porad jak taki trening mógłby wyglądać, ale ciężko mi to jakoś poukładać ile tej jakości w stosunku do wolnych biegów ma być. Trening typu 30 minut biegu spokojnego + 25 minut tempa progowego to dobry pomysł czy z kolei za mało tego biegania na jedną jednostkę? :bum:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 23'17''
Obrazek 13.06.20: Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego w 3:45


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: N, 2 lutego 2020, 20:36 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 50
Witajcie.
Jutro dopiszę podsumowanie tygodnia. Ale siedzę teraz i znalazłam swój zeszyt treningowy z okresu wrzesień-listopad i niestety mam mały dylemat.. Fakt że chcę trenować pod maraton ale sytuacja wygląda tak:
We wrześniu kupiłam bieżnie (niestety jeden z tańszych modeli) ale prędkość można ustawić do 17 km/h. Zaczęłam wtedy z maksymalna życiowka na 5 km 25 minut, trenować do biegu listopadowego. Trenować to za dużo powiedziane bo większość treningów wymyślałam czyli skladalam w kupe informacje z neta. Robiłam interwały, BNP, treningi typu "3x1.2 km z przerwami 3 minuty +4x600+ 5x300" albo "10 km biegu+ 800m + 600 m+ 400m + 200 m+ 600m+ 500m + 300m+ 150m" - prędkości tych treningów są kosmiczne bo np. 800 metrów biegalam predkoscia na bieżni 15.4 km/h.
W ogóle nie zwracalam na to uwagi tylko uwazalam ze im szybciej ją nastawie tym lepiej. Raz zrobilam BNP w ten sposob: 2 km po 5'/km,
2 km po 4'48, 2 km 4'37, 2 km 4'17, 2 km 4'.
Po tych z czapy wzietych treningach poprawilam czas na 5 km do 23'17. Ale do czego zmierzam:
Czy ta bieżnia może źle pokazywac predkosc czy ze mną jest cos nie tak ze w terenie nie potrafie tak biegac? W sensie nie wyobrażam sobie teraz wyjść i trzasnac 800 metrow tempem poniżej 4 minut..
I druga sprawa -widzę w porownaniu z obecnym dzienniczkiem ze bardzo na tej bieżni spowolnilam tempo na treningach i zaczynam mieć wątpliwości czy to dobrze. Po prostu ta bieżnia jakoś mnie nie męczy i mogę na niej realizować każdy trening, gdzie w terenie czasami po jednym kilometrze tempem 4'30 zaczynam zdychac. Co myślicie? Ktoś mi napisał że chyba za mało w siebie wierzę i po prostu ta taśma pozwala mi wymuszać odpowiednie tempo i się go trzymać, ale z drugiej strony taka rozbieżność w samopoczuciu między biegiem w terenie a na bieżni? :niewiem:
+jak założę pulsometr to na bieżni tempo 5'/km to ledwo 1 zakres.
Ewentualnie mogę Wam kiedyś nagrać jak ona śmiga i może ktoś fachowym okiem to oceni :hej:

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 23'17''
Obrazek 13.06.20: Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego w 3:45


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: Pn, 3 lutego 2020, 21:48 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 50
27.01 bieżnia:
BS 8 km, przebieżki 6x100/100, 1 km bs
Łącznie 10.27 / 65 minut

2: trening stability core 30 minut z Kasią Bigos :ble:

28.01 bieżnia:
BS 3 km, 10x400/400 przerwy trucht, BS 2 km
Łącznie 13 km, 77:30

29.01 bieżnia:
BS 9km ,56:32

2: stability core 30 minut

30.01 bieżnia:
BD 23 km (10 km tempo 6'18, od 10 do 18 tempo 5'21, 19 km w 5'08, 20-23 tempo 6'18)

Łącznie 23, 2:15

1.02:
2 km rozgrzewka na szutrowej drodze, 10.45 km kros po lesie dość wymagająca pętla 4x

Łącznie 12.45 , 1:16

Podsumowanie tygodnia:
* KM: 67.72
* CZAS TRENINGÓW: 6h50min
* NAJTRUDNIEJSZY: czwartkowy długi na bieżni zniszczył mi psychikę :hej:
* NA MINUS: zaniedbalam rozciaganie w tym tygodniu
* NA PLUS: stopa już się nie odzywa i wszystko jest ok

W tym tygodniu trochę zmienię system bo jednak czuję, że jakby za mało się zmęczyłam. Tzn na pewno tempo wolnych biegów na bieżni było trochę jednak zbyt wolne i długo też myślałam co stanowi moj największy problem to chyba jednak brak wytrzymalosci na jakieś mniej komfortowe tempo podczas długich biegów. I na tym muszę się też skupić.
Dziś miałam sen: biegnę maraton i ciągle na zegarku widziałam że jeszcze 12 km i byłam przerażona :hej:
Dzisiaj zrobiłam 4x2 km na bieżni ustawiając prędkość trochę na górkę i już dość mocno weszło bo przy ostatnim powtórzeniu było ciężko. Chcę potem to jakoś zmieniać na coś typu 3x4km albo 8 ciągiem itd

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 23'17''
Obrazek 13.06.20: Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego w 3:45


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: So, 8 lutego 2020, 20:56 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 50
3.02 bieżnia:
BS 3km, 4x2 km /3' (tempo 4'27, ostatnie dwa powt.4'25), BS 2 km
Łącznie 14.3 km, 75 min 10s

Uwagi: było ciężko
+ 30 minut rozciąganie

4.02 bieżnia z nachyleniem na "pół":
BS 3 km, 8 km tempo 5'27
Łącznie 11 km, 63:20

uwagi: było bardzo ciężko mimo tego tempa, nie wiem nadal jakie to nachylenie ale odczucie jak w terenie tempo 4'30"-40"
+ 30 minut rozciąganie i rolowanie

5.02 bieżnia:
BS 8.22 km, 52 min
Po spokojnym biegu samopoczucie lepsze

6.02 bieżnia:
BS 5 km, przebieżki 6x100/100, 2x1 km/1' trucht tempo 4'17 tych km, Podbiegi 5 x150m na max nachyleniu bieżni
- tu przyznam że trochę zawaliłam bo chciałam więcej powtórzeń
Łącznie 9.8 km, 63min


8.02 teren:
BD 26.02 km -> średnie tempo 5'33"
(pierwsze 5 km - 5'56, kolejne 5'30, kolejne 5'27, czwarta piątka 5'25, ostatnia piątka 5'28, ostatni km 5'35)
Łącznie 26.02, 2:24 i35s

- nie będę się usprawiedliwiać ale zwolniłam na końcówce bo żołądek zaczął dawać o sobie znać. Niestety zjadlam na noc ciastka i żurek z białą kiełbasą :hahaha: z tej okazji pobiegłam rano po kawie i w sumie trochę zaczęło mnie odcinać po 20 km a właściwie jelita zaprotestowaly :bum:

Uwagi: dużo przemyśleń-muszę zamiast wymyślać jakieś treningi-biegac dużo kilometrów po prostu bo trochę przeraża mnie, że po dzisiejszym biegu po kilku godzinach zaczęło się rwanie pleców i nóg, nie zakwasy tylko takie uczucie jak ból stawów od zimna czy coś w tym stylu. Porozciagalam to i jest już ok, mimo wszystko mam coraz więcej pokory w sobie bo dystansu maratonskiego. Wiem że dzisiaj wypadło do dupy jeżeli chodzi o komfort biegu bo wczoraj źle zjadłam, oddechowo jest wszystko w najlepszym porządku ale ogólna słabość ciała jest niestety odczuwalna. Druga sprawa moja dieta pozostawia wiele do życzenia. Dbam o to co jem na co dzień więc czasem pewnie z jakiejś takiej zachcianki przecholuję wieczorem. Muszę trochę to ogarnąć. Ogólnie te ciastka przygotowane były właśnie na poranny bieg, miałam sobie ładnie lekko zasnąć, ale wyszło jak wyszło. Zeżarła treningowe paliwko i jeszcze ten żurek ;)

Ale podsumowując zrobiłam co miałam w planie, uczę się na błędach i biegnę dalej. :taktak:

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 23'17''
Obrazek 13.06.20: Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego w 3:45


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: N, 16 lutego 2020, 20:58 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 50
Tydzień wszedł w nogi dobrze. Łącznie ponad 80 km. Ale tylko wczoraj pierwszy raz z ponad 30 km wybieganiem.

Pierwszy raz :ble: Wycieczka biegowa:

Tempo średnie 5'53".
Zaczęłam baardzo powoli, dużo powyżej 6'/km. Na 14.6 km miałam już półtorej godziny za sobą i spory luz w nogach. Od 15 km zaczęłam przyspieszać, więc druga połowa wyszła narastająco. 31 km najszybszy. Od 22 km poczułam totalne wypłukanie energetyczne, ciężkie nogi,lekkie zawroty glowy, zawężanie się obrazu jak to u siebie określam, otępienie i patrzenie w czerń mojej kurtki do biegania bo światłowstręt mi się załączyl. Całość 31.05 km pokonana z dużym zapasem mimo wszystko bo stan który opisuje zdarzal sie już wcześniej i zwykle biegnę potem jak zombie, ale biegnę, powtarzajac "lewa...lewa..lewa.." :hej: pilnując tylko postawy i rytmu kroków. Po powrocie pierwszy posiłek tego poranka, mimo braku apetytu i totalnego otępienia. Jedynie duma -że nic nie boli, że utrzymałam postawę aż 3h, że jest cholerny postęp. W tym wszystkim podczas biegu przeszło mi przez myśl,że mogę przecież biec dalej i ciekawosc: zobaczmy co będzie dalej..ale zatrzymałam się zachowawczo bo po pierwsze nie miałam przy sobie nic nawet wody i bałam się że może kilka km dalej zaslabne a wokół nikogo;) Po drugie pilnuje stopy i wiem że mój poprzedni największy dystans to 26 km więc 40 to chyba by było szaleństwo i to na czczo.
Mimo wszystko po powrocie przelezalam pod kocem, słuchając Comy i gapiac się otępiala w sufit. Po godzinie wrocilam do żywych, zjadłam i miałam już siłę przebierać nogami. Jestem dobrej mysli i mimo że może tempo żółwie, to takie właśnie miało być, -ta wycieczka pogłębiła moją miłość do dystansu.. Pokonywania samotnie kilometrów-mojej rutyny: poranek, czarna kawa, zero stopni, świeżość, setki myśli, zwierzaki uciekające przede mną przez pole,cisza tylko ja i zawężająca się później rzeczywistość. To uczucie wolnego i w pełni komfortowego biegu,ale który i tak ograbia mnie energetycznie-no chce tego więcej. Jestem szalona i obawiam się czy mój pierwszy maraton nie odbędzie się w samotnosci. ;) długie dystanse oczyszczają mnie całkowicie z syfu. Półtora roku temu siedząc na tarasie działki z papierosem i warką jakby mi ktoś powiedział że dam radę machnąć tą trzydzieche to popukałabym się w czoło. I pierwsze 900 metrów w dresie, wszyscy znajomi którzy śmiali się ile zrobiłam przerw na papierosa po drodze.. Kurczę, jak się chce to można wszystko.
Czuję że wycieczki biegowe na stałe wpiszą się w moją sobotnią rutynę.

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 23'17''
Obrazek 13.06.20: Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego w 3:45


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Magda biega
Nowy postNapisane: So, 22 lutego 2020, 12:03 
Offline
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 23 stycznia 2020, 21:20
Posty: 50
Podsumowanie 17.02-23.02:

Wtorek:
BS 70 Min, 10.8 km bardzo powoli ciężkie nogi

Środa:
BS 3 km, 3x1.6km po 4'51"/km na minute truchtu, 3x3 min /2 min trucht tempo 4'31"/km, 4x200m /200m trucht tempo 4'10"/km, BS 1.8km
Łącznie 14.6 km, 80 minut

Tutaj mnie to męczy że na bieżni tętno chyba zbyt niskie- tętno przy BS 121, Tętno przy powtórzeniach po 1.6 km- max 158, Tętno po 3-minutowych: 162, tętno max 165.
Tętno na koniec po tym 1.8 bs - 135.
Muszę chyba faktycznie zacząć ją nachylać.

(Mam taki zegarek z decathlonu z opaska ale nie mam możliwości wyciągnąć z niego tak jakby tętna średniego tylko musze na bieżąco je kontrolować i patrzeć-jakbym wiedziała to bym nie kupiła bo nie ma kompletnie żadnej opcji prócz pokazywania chwilowego tętna, trochę męczące bo ciągle się tam gapię :) )

Czwartek:
85 minut BS, 5 minut przebieżki na koniec łącznie 90 minut 15 km.
Tętno średnie wyszło 130, max 136.


Sobota:
Miał być progowy bieg w terenie, ale od samego rana zapowiadali silne wiatry. Wyszlo 15 km na tętnie które już na rozgrzewce dobijalo pod 150. W sumie tu juz bez różnicy nawet jakbym szła to by pewnie było zawyżone. Wiatr tak jebitny, że praktycznie chcial zatrzymać w miejscu..
Kilometry wyszły tak:
1- 6'41"/km, 2- 6'25", 3- 6'13", 4- 5'59", 5- 5'38", 6- 5'32", 7-5'28"
(tutaj byl jakis znosny wiatr a po 7.5 km Byla nawrotka i caly czas juz sciana wiatru, tetno 170-176 do konca)
8- 5'23", 9- 5'15", 10- 5'28", 11- 5'47", 12- 5'37", 13- 5'20", 14- 5'15", 15km- 5'15"

Niestety nie udalo się przyspieszać miarowo i kilka km wyszło wolniej, biegam po takiej ścieżce częściowo utwardzonej w środku pola, potem mijam rzekę i tam jest po prostu huragan.. Myślę że dziś i tak wpadł dobry trening bo bardziej siłowo powalczylam i udało się mimo wszystko przyspieszać. Zatoki też przeczyszczone :))

Podsumowując tydzień wyszło 55,4 km, 5h25min
W porównaniu do poprzednich 80 trochę sobie odpoczęłam. Jutro może coś spontanicznie wpadnie.

Ostatni tydzień lutego, potem zacznę realizować więcej biegów w terenie, muszę się też rozejrzeć za butami bo mam tak dziurawe, że pewnie niebawem rozlecą się gdzieś po drodze..

_________________
BLOG
KOMENTARZE

5K - 23'17''
Obrazek 13.06.20: Nocny Maraton Kanału Bydgoskiego w 3:45


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL