ten trening nie miał prawa się odbyć
1. 31.13
2. 30.27
3. 30.91
4. 30.86
5. 30.83
6. 30.91
po krótce: miałem do wyboru albo iść na 6 do roboty, skończyć o 14 i wieczorem pobiegać na stadionie. albo zrobić trening od rana na swojej bieżni. wybrałem stadion, bo w końcu fajny trening w kolcach się zapowiadał więc wypadałoby go zrobić jak pan Bóg przykazał.
ALE: nie przewidziałem tego, że będzie lać od 16. non stop lać. mówiąc w skrócie udało mi się zrobić trening pomiędzy ulewami, kiedy po prostu padało. padało i zacinało wiatrem.
rogrzewka 2km w średnim tempie 4:45 na średnim tętnie 152

samych dwusetek nie ma sensu opisywać, bo mniej więcej szablon wyglądał tak samo: 100m po łuku i pod wiatr w +/- 15sek, prosta 100m ogień. pierwsze 200m na dogrzanie. każde 200m przejście od razu w marsz z głębszym oddechem. po ostatnim 200 dopiero musiałem się oprzeć na kolanach.
każde powtórzenie spokojnie, pod koniec dopiero nogi robiły się betonowe, lecz bez większych problemów. ostatnia kolejka to był już typowy sprint, bo ok 160m zalał mnie kwas.
minusy treningu:
-pogoda (w takich warunkach pewnie nie powinienem robić takiego treningu)
-czasy (spodziewałem się czegoś lepszego, szczególnie w kolcach - już raz biegałem ten trening z podobnymi czasami)
-ubiór (bieganie sprintów w deszczówce raczej nie pomaga)
plusy treningu
+kolce (chciałem przyspieszyć to przyspieszałem, para nie szła w gwizdek)
+wytrzymałość (5 z 6 przebieżek od razu marsz, żadnego zjazdu. dopiero przy ostatnim musiałem podeprzeć kolana)
+mimo wszystko czasy (4 dzień treningowy z rzędu, teoretycznie zmęczone nogi, krótka przerwa)
+oddech (nie było zdychania, oddech dosyć równy przez cały bieg. generalnie nie wyszedłem z tętnem powyżej 185)
rozbiegania zrobiłem ok 200m i kolejne 200m to był sprint do auta, bo niebo zrobiło się czarne i zaczęło lać.
obecnie po kolcach trochę mnie pobolewają achillesy. i palce w sumie.
Rolli mam pytanie: czy jest jakaś zależność pomiędzy tętnem rano a wieczorem? bo zazwyczaj rano robię rozbieganie po 5'\km na tętnie +/- 155 a tu 4'45/km na 152. i parę razy już zauważyłem taką zależność, że popołudniu mam niższy puls niż rano.