Teraz jest Wt, 19 listopada 2019, 18:36

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 311 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 21  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu my, winni autodestrukcji
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 13:24 
Offline
Redaktor Naczelny

Dołączył(a): Pn, 1 czerwca 2009, 12:49
Posty: 312
mam_platfusa napisał(a):
Projekt z udziałem Kipchogego oprócz próby intensywnego oliwienia trybów marketingowej machiny jest świadectwem zniewolenia ludzkości pewnymi umownymi konceptami, takimi jak jednostki czasu. Zacznijmy od tego, że obecnie obowiązująca definicja sekundy ma się zupełnie nijak do, nazwijmy to, "życiowych" okoliczności i bliżej jej raczej do performance'u z pogranicza nauki i absurdu, niż do problematyki, z którą stykamy się na co dzień. Na dodatek pomiar czasu został wepchnięty w ramy sześćdziesiątkowego systemu liczbowego (1 min = 60 sekund, 1 h = 60 min). Zmierzam do tego, że gdyby definicja sekundy byłaby inna (np. gdyby nagle okazało się, że "prawdziwa" sekunda trwałaby np. 1,1 sekundy) i gdybyśmy czas odmierzali dziesiętnie, to nikt obecnie nie łamałby "2 godzin", bo już dawno owe, inaczej umowne, "2 godziny" byłyby z hukiem złamane. Dodatkową dziurę w mózgu wywołuje konstatacja, że czynność pokonywania dystansu mierzonego dziesiętnie jest określana czasowymi ramami opartymi o system sześćdziesiątkowy właśnie.

Podobna uwaga odnosi się do koncepcji "górskich koron", w ramach których zdobywa się góry mierzone metrami (czyli odległością, jaką pokonuje światło w próżni w czasie 1/299 792 458 s), a umowna wysokość wspomnianych gór przekracza np. wartość 8 000 (lub 4 000 w Alpach, bądź 2 000 w Polsce) rozumianą dziesiętnie. Gdybyśmy się umówili, że metr to jednak nie metr, a góry mierzymy innym systemem, okazałoby się, że aby coś tam zaliczyć, należy zdobyć o wiele mniej/więcej gór, niż sądziliśmy. Sytuacji nie poprawia istnienie świata miar imperialnych, w którym wysokość gór wyraża się czasem w stopach. Żeby było śmieszniej, 1 stopa = 12 cali (myślenie zupełnie "antydziesiętne"), ale podczas układania list szczytów bardzo często stosuje się piękną, wybitnie dziesiętną, umowną granicę 10 000:

https://www.peakbagger.com/list.aspx?lid=-215599
https://www.youtube.com/watch?v=SGJhsK-75nM

Podsumowując: nie ma co żałować czegoś, co jest tylko i wyłącznie pochodną naszych ludzkich, umownych koncepcji.


Ale umowność, o której piszesz, dotyczy jak rozumiem jednostek miar, a nie samej idei bicia rekordów. Mont Everest jest w Twoim ujęciu nadal najwyższą górą świata (pomijając umowność co do mierzenia jej od podstawy czy korzenia). Bolt nadal najszybciej biega na naszym świecie, prawda? Czyli jakbyśmy przyjęli wspólnie, że minuta ma 100 sekund, a miarą długości jest jedna wiorsta, to nadal mierząc określony czas moglibyśmy określić, kto najszybciej dany dystans pokonał.
Chodzi mi o bicie rekordów, a nie umowę społeczną co do takiej a nie innej miary. Mój żal pozostałby zapewne niezależnie, czy to byłyby dwie godziny na 42,195 km, czy może 100 Kubominut na 55 Kubometrów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu my, winni autodestrukcji
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 13:53 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2015, 15:53
Posty: 168
Lokalizacja: za rogiem
kubawisniewski1 napisał(a):

Ale umowność, o której piszesz, dotyczy jak rozumiem jednostek miar, a nie samej idei bicia rekordów. Mont Everest jest w Twoim ujęciu nadal najwyższą górą świata (pomijając umowność co do mierzenia jej od podstawy czy korzenia). Bolt nadal najszybciej biega na naszym świecie, prawda? Czyli jakbyśmy przyjęli wspólnie, że minuta ma 100 sekund, a miarą długości jest jedna wiorsta, to nadal mierząc określony czas moglibyśmy określić, kto najszybciej dany dystans pokonał.
Chodzi mi o bicie rekordów, a nie umowę społeczną co do takiej a nie innej miary. Mój żal pozostałby zapewne niezależnie, czy to byłyby dwie godziny na 42,195 km, czy może 100 Kubominut na 55 Kubometrów.


Oczywiście. Dlatego z pełną premedytacją nie wspomniałem o zdobywaniu NAJwyższej czy drugiej NAJwyższej góry świata czy byciu najszybszym maratończykiem. Odniosłem się do koncepcji "łamania 2 h" oraz nawiązałem do koncepcji kompletowania "koron" mierzalnych umownie przy użyciu jednego kryterium (w naszym wypadku wysokości). Zgadzam się z Tobą, że rekord obiektywnie pozostaje rekordem (albo zostaje pobity), a jednostki miary są jedynie umową służącą do ujęcia niezaprzeczalnie chwalebnej idei rekordu w pewne ramy. Jednak koncepcja "łamania X h/min/m" bez punktu odniesienia to zmagania z koncepcją.

Pisząc o "punkcie odniesienia" mam na myśli to, że nieco inaczej można odbierać łamanie "legendarnej" trójki w maratonie, gdy za punkt odniesienia przyjmiemy statystykę. Ze statystyki wynika, że po ukończeniu maratonu poniżej 3 h stajemy się bardzo dobrym/wyróżniającym się (w zależności od punktu widzenia) maratończykiem i w sumie nie chodzi nam o jakieś tam mityczne 3 h czy inny symbol z jednostką miary widoczne na zegarku, ale o jednoznaczną przynależność do określonej grupy. Nieco inaczej możemy odbierać atak najlepszego maratończyka na 2 h. Atak Kipchoge na 2 h jest ideą (i efektem pracy jakiegoś działu marketingu). To nie jest próba "pobicia rekordu": gdyby jego próba zakończyła się wynikiem 2:00:01, czyli niewątpliwym sportowym sukcesem i "nieoficjalnym rekordem świata" (z pewnością nieuznanym z powodu okoliczności), to sama koncepcja "łamania określonej mierzalnej wartości" powoduje, że wyczyn ten powinien być traktowany jako porażka.

Ludzie mają tendencję do podkreślania pełnych wartości, lubią okrągłe liczby, rocznice. Czasem mówi się, że akcje w trendzie rosnącym, które wyceniane są na 9X zł mają niewytłumaczalną tendencję dążenia do 100 zł.

(małą czcionką: mam nadzieję, że czytelnicy forum zdają sobie sprawę, że mój wpis to w dużej części prowokacja mająca na celu rozruszanie forum :) przy okazji nudzę się dzisiaj w pracy :) ).


Ostatnio edytowano Pn, 6 maja 2019, 15:35 przez mam_platfusa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu my, winni autodestrukcji
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 14:00 
Offline
Honorowy Red.Nacz.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 31525
Lokalizacja: Polska cała :)
Nie wiem Kuba jak Ty w ogóle żyjesz. :) Przecież wszystko ciągle się zmienia (nowe rekordy, nowi naczelni ;), nowe miejsca, raz jesteś tu a raz tam, płyn w Twoim ciele przemieszcza się od przełyku do żołądka, płynie krew w żyłach, elektrony krążą (podobno) na jakichś orbitach (czy powłokach), my wokół Słońca i własnej osi, a nasz Układ Słoneczny też jakos tam w tej całej Galaktyce która też gdzieś pędzi we Wszechświecie który podobno się rozszerza, wszystko jest w ciągłym ruchu, zmienia się...i jak Ty sobie dajesz radę z codziennym życiem jeśli z równowagi wyprowadza Cię Rekord Świata w biegu na 100m? ;)

A że są Rekordy i rekordy to racja. Tyle, że co by nie powiedzieć, to ewentualny "Rekord Świata" Kipchoge będzie trudny a rekord biegu tyłem na czworakach w masce gazowej na dystansie 50 m nie taki trudny.

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu my, winni autodestrukcji
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 14:21 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2015, 15:53
Posty: 168
Lokalizacja: za rogiem
Adam Klein napisał(a):
A że są Rekordy i rekordy to racja. Tyle, że co by nie powiedzieć, to ewentualny "Rekord Świata" Kipchoge będzie trudny a rekord biegu tyłem na czworakach w masce gazowej na dystansie 50 m nie taki trudny.


Pełna zgoda :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu my, winni autodestrukcji
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 15:07 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 16 kwietnia 2008, 22:31
Posty: 11425
ty, platfus, śmiejesz się z mojego łamania 3h? :sss:

_________________
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu my, winni autodestrukcji
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 15:24 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2015, 15:53
Posty: 168
Lokalizacja: za rogiem
Qba Krause napisał(a):
ty, platfus, śmiejesz się z mojego łamania 3h? :sss:


BOŻE BROŃ! Jestem kibicem, szalikowcem wręcz!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 16:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 16 kwietnia 2008, 22:31
Posty: 11425
no!

_________________
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Pn, 6 maja 2019, 22:28 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 6 sierpnia 2014, 22:31
Posty: 3632
Lokalizacja: Wroclaw, POL
szit. wypada złamać 3 zanim on złamie 2. osz fak, a trening w lesie :/

_________________
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=54566
Komentarze: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=54567


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Wt, 7 maja 2019, 09:17 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2015, 15:53
Posty: 168
Lokalizacja: za rogiem
marek84 napisał(a):
szit. wypada złamać 3 zanim on złamie 2. osz fak, a trening w lesie :/


Bardzo dobrze, po treningu w lesie kolana mniej bolą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Wt, 7 maja 2019, 10:19 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): So, 13 kwietnia 2019, 22:31
Posty: 6
Lokalizacja: Stein a.K. (DE)
Znam to uczucie zdezorientowania, po takich i podobnych wydarzeniach. Sam też się zastanawiałem, co to tak naprawdę jest?

Może to po prostu zazdrość, że inni pokonują swoje ograniczenia a my już nie zdołamy?

_________________
ora+labora+curra
SB: 1 mi: 5'56'', Cooper: 3125 m, 42,2 km: 3:16


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Wt, 7 maja 2019, 10:27 
Offline
Redaktor Naczelny

Dołączył(a): Pn, 1 czerwca 2009, 12:49
Posty: 312
paul.j napisał(a):
Znam to uczucie zdezorientowania, po takich i podobnych wydarzeniach. Sam też się zastanawiałem, co to tak naprawdę jest?

Może to po prostu zazdrość, że inni pokonują swoje ograniczenia a my już nie zdołamy?


No właśnie się zabawnie łudzę, że jest drugi dno, ale może faktycznie do tego się to sprowadza:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Wt, 7 maja 2019, 11:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 16 kwietnia 2008, 22:31
Posty: 11425
na pewno jest! trza tylko się przez muł przekopać!

_________________
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Wt, 7 maja 2019, 12:32 
Offline
Redaktor Naczelny

Dołączył(a): Pn, 1 czerwca 2009, 12:49
Posty: 312
Qba Krause napisał(a):
na pewno jest! trza tylko się przez muł przekopać!


+10
Wyślij mi tą fakturę wreszcie, wpisz tam: "Flattering, slam/slap i kryptohejt", jak zawsze. :taktak:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Komentarz do artykułu jak należy rozmawiać o bieganiu
Nowy postNapisane: Pn, 13 maja 2019, 10:41 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 27 stycznia 2008, 16:29
Posty: 554
Skomentuj artykuł jak należy rozmawiać o bieganiu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do Felietonów Kuby Wiśniewskiego
Nowy postNapisane: Pn, 13 maja 2019, 10:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Śr, 16 kwietnia 2008, 22:31
Posty: 11425
inwersja szerzy się.

_________________
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 311 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9 ... 21  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL