
Zmiana pokoleniowa w polskiej lekkiej atletyce trwa w najlepsze. Dowodem znakomite występy młodzieży, która w sezonie halowym biła wieloletnie rekordy kraju. Forma jest stabilna, dająca nadzieję na rywalizowanie z najlepszymi na świecie – mówi na kilkanaście dni przed halowymi mistrzostwami globu na Kujawach i Pomorzu Maciej Wyderka, wschodząca polska gwiazda biegu na 800 metrów.
Od początku kończącego się powoli sezonu halowego w serca polskich kibiców mogła płynąć pozytywna energia, która wiązała się ze świetnymi startami młodego pokolenia lekkoatletów. W styczniu i lutym znakomite wyniki osiągała urodzona w 2001 roku Klaudia Kazimierska. Mieszkająca, trenująca i startująca głównie w Stanach Zjednoczonych wychowanka Vectry Włocławek i przed laty aktywna uczestniczka zajęć organizowanych w ramach programu Lekkoatletyka dla Każdego! poprawiła rekordy Polski w biegu na 1500 metrów oraz na milę, a także uzyskała czwarty wynik w historii polskiej lekkiej atletyki na dystansie 800 metrów. W tej samej konkurencji imponuje Maciej Wyderka. Młodszy o rok od Kazimierskiej biegacz pochodzący z Piekar Śląskich 3 lutego w Ostrawie pobiegł 800 metrów w 1:44.07. Tym wynikiem nie tylko poprawił rekord Polski legendarnego Adama Kszczota, ale też wysunął się na szóste miejsce w światowych zestawieniach historycznych halowej odsłony rywalizacji na tym dystansie. Na niedawnych mistrzostwach Polski Wyderka potwierdził świetną dyspozycję, uzyskując w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń czas 1:44.76.
Cieszy stabilizacja formy na takim poziomie. To daje nadzieję na rywalizację z najlepszymi. Zawsze dążyłem do tego, żeby liczyć się na świecie. Teraz to mi wychodzi. Zbliża się wielka impreza, z którą mam duże oczekiwania. Mistrzostwa są u nas, będą nasi kibice. Z pewnością mnie to poniesie, mam nadzieję, że do finału – zapowiada Wyderka, któremu w walce na dystansie 800 metrów ma podczas halowych mistrzostw świata na Kujawach i Pomorzu towarzyszyć inny świetnie dysponowany w tym sezonie średniodystansowiec, urodzony w 2001 roku Filip Ostrowski.
24-letnia Anna Matuszewicz 31 stycznia w Gorzowie Wielkopolskim podczas międzynarodowych zawodów halowych uzyskała w ostatniej próbie konkursu skoku w dal znakomity wynik 6.77. Ustanowiła rekord Polski, z tabel wymazując 46-letni wynik Anny Włodarczyk. Matuszewicz pochodzi z Torunia, na co dzień reprezentuje tamtejszy Miejski Klub Lekkoatletyczny. Teraz w swoim rodzinnym mieście będzie chciała zaprezentować się z jak najlepszej strony podczas halowych mistrzostw świata.
To będzie najważniejszy start, niesamowicie się na niego cieszę. Uwielbiam halę w Toruniu. Na trybunach będą moi rodzice. Lubię też to twarde podłoże, które jest w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń – przyznawała niedawno Matuszewicz w obszernym wywiadzie dla Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, którego udzieliła kilka dni po poprawieniu rekordu Polski.
Innym młodym zawodnikiem, także reprezentantem regionu Kujaw i Pomorza, który błyszczy w tym sezonie halowym jest Mateusz Kołodziejski. Skoczek wzwyż bydgoskiego Zawiszy w ostatnich tygodniach regularnie fruwa nad poprzeczką zawieszoną na poziomie 2.25-2.30. Ten drugi wynik jest jego rekordem życiowy i plasuje go w ścisłej światowej czołówce konkurencji.
Cieszy mnie to, że ustabilizowałem się na wysokim poziomie. Na tym się skupiam. Ten sezon to dla mnie czas przełamania – przyznaje Kołodziejski, który przed laty był medalistą mistrzostw Europy i świata juniorów.
Wysyp wartościowych rezultatów młodej części kadry dostrzega prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Sebastian Chmara. W jego opinii coraz więcej nowych nazwisk pojawiać się będzie w kontekście dyskusji o rekordach i wysokich lokatach na światowych imprezach.

Wiele razy wspominałem już, że jesteśmy świadkami zmian pokoleniowych w polskiej lekkiej atletyce. Dziś mocno widać, że ta młodzież coraz śmielej poczyna sobie na halach, stadionach. Serce rośnie, gdy patrzy się na ich występy, obserwuje wyniki. A przecież mamy w zanadrzu jeszcze wiele uzdolnionych młodych zawodników. Wielu z nich będzie jeszcze cieszyło nas swoimi występami. A pamiętajmy, że także nasze nadzieje na medale w Toruniu, czyli Pia Skrzyszowska oraz Jakub Szymański to zawodnicy urodzeni w XXI wieku – zaznacza sternik polskiej lekkiej atletyki.
Lekkoatletyczne halowe mistrzostwa świata w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń rozpoczną się 20 marca. Na starcie zobaczymy reprezentację Polski, w której nie zabraknie młodych i utalentowanych sportowców. Pełny skład biało-czerwonej drużyny na czempionat będzie znany w przyszłym tygodniu.