
Jeśli kiedykolwiek obawialiście się, że nadejdzie moment, w którym przestaniecie biegać szybko i długo, a myśl o końcu przygody biegowej spędzała Wam sen z powiek to po zapoznaniu się z historią Eda Whitlocka i Emmy Marii Mazzengi odetchniecie z ulgą. To dowód na to, że wiek nie musi być granicą dla ambicji, wyników i sportowych emocji.
Ed Whitlock (1931-2017) kanadyjski biegacz, jako pierwszy w historii złamał barierę 3 godzin w maratonie po ukończeniu 70. roku życia. Co więcej, dokonał tego dwukrotnie: w wieku 72 lat uzyskał wynik 2:59, a rok później poprawił go o kolejne pięć minut (25:54:48)
Jego osiągnięcia szybko przyciągnęły uwagę naukowców. Badania przeprowadzone na uniwersytetach w Kanadzie wykazały, że:
Co ciekawe, Whitlock nie trenował według skomplikowanych planów. Jego rutyna była zaskakująco prosta: niemal codzienne, długie wybiegania trwające 2–3 godziny, zawsze na tej samej trasie w pobliżu domu. Nie wykonywał klasycznych interwałów, nie korzystał z zaawansowanych zegarków sportowych ani z nowoczesnych metod regeneracji. Jak sam podkreślał, w bieganiu najważniejsze są przyjemność i powtarzalność. I właśnie ta konsekwencja wydaje się jednym z kluczy do jego długowieczności sportowej.
Z kolei Włoszka Emma Maria Mazzenga od lat udowadnia, że szybkość nie jest zarezerwowana wyłącznie dla młodych. W wieku ponad 90 lat regularnie bije rekordy świata w kategoriach masters na dystansach 60, 200 i 400 metrów.
Podobnie jak w przypadku Whitlocka, również ona stała się obiektem badań naukowych. Wyniki były równie imponujące:
Sama Mazzenga podkreśla jednak, że poza fizjologią liczy się także nastawienie. Do dziś przed startami odczuwa emocje i stres, a dnia bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej – nawet spokojnego spaceru – po prostu sobie nie wyobraża.
A co z najbardziej doświadczonymi życiowo biegaczami w naszym kraju? Spójrzmy na przykład na Maraton Warszawski 2025. W ostatnich edycjach w kategoriach powyżej 70. roku życia bieg ukończyło kilkudziesięciu mężczyzn, w tym 5 powyżej 80 lat, oraz 5 kobiet.
To wciąż niewielka grupa, ale wraz z rosnącą popularnością biegania w Polsce, większą dostępnością wiedzy treningowej i lepszą opieką zdrowotną, można spodziewać się, że na liniach startu będzie pojawiać się coraz więcej seniorów, dla których sport pozostaje naturalną częścią życia.
@bieganiepl 12. edycja Wings For Life World Run i jego uczestnicy ♥️🐶🥹 Wielkie brata dla Was! Pochwalcie się swoimi dystansami🔥 • Wings For Life World Run • bieganie • biegacz • biegaczka • run • running • #dc #bieganie #run #wingsforlife ♬ Paper Birds – Jordan Halpern Schwartz
Choć maraton i sprint to zupełnie różne konkurencje, Whitlocka i Mazzengę łączy przede wszystkim podobne podejście do aktywności fizycznej. Oboje unikali skrajnych restrykcji, traktowali trening jako stały element codzienności i podkreślali ogromną rolę regularności – zarówno w ruchu, jak i w stylu życia.
Nie chodzi o perfekcję, lecz o konsekwencję. O to, by przez lata robić „wystarczająco dużo”, zamiast krótkotrwale robić „bardzo dużo”.
I chyba właśnie takiej rutyny można życzyć każdemu biegaczowi: takiej, która pozwoli biegać długo, zdrowo i z radością – niezależnie od metryki.
Z okazji Waszego święta życzymy Wam wielu kolejnych kilometrów, nowych rekordów życiowych, a kto wie – może nawet rekordów świata. Jesteście najlepszym dowodem na to, że bieganie naprawdę może być sportem na całe życie.