Skomentuj artykuł "DNF – słabość czy zdrowy rozsądek?"

...czyli wszystko co nie zmieściło się w innych działach a ma związek z bieganiem lub sportem.
Awatar użytkownika
bieganie.pl
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1286
Rejestracja: 27 sty 2008, 15:29

Nieprzeczytany post

Zejść czy biec dalej? Oto jest pytanie, które męczy biegaczy w kryzysie. Jakie są najczęstsze powody przerwania biegu? Co dzieje się z zawodnikiem, który postanowił zrezygnować ze zmagań pośrodku obcego miasta? Czy DNF to polska specjalność? O swoich doświadczeniach ze schodzeniem z trasy opowiedzieli nam: Joanna Dorociak i Artur Kozłowski.

Skomentuj artykuł "DNF – słabość czy zdrowy rozsądek?" https://bieganie.pl/lifestyle/dnf-bieganie/
New Balance but biegowy
Tantal
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 14
Rejestracja: 19 wrz 2020, 11:29
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Aż dziw bierze, że o opinie nie został poproszony nasz etatowy DNF-owicz, reprezentant Polski, notorycznie obejmowany szkoleniem PZLA pan Błażej B. pseudonim "P***le, schodzę"
gasper
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2799
Rejestracja: 20 sie 2001, 13:40
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Tantal pisze: 17 lis 2021, 15:07 Aż dziw bierze, że o opinie nie został poproszony nasz etatowy DNF-owicz, reprezentant Polski, notorycznie obejmowany szkoleniem PZLA pan Błażej B. pseudonim "P***le, schodzę"
w Berlinie nie zszedł a powinien
Awatar użytkownika
neevle
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1229
Rejestracja: 03 lut 2013, 22:23
Życiówka na 10k: 42:11
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Lublin/Warszawa

Nieprzeczytany post

Zeszłam w tym roku z trasy Maratonu Warszawskiego - po pierwszych w "karierze" dedykowanych przygotowaniach maratońskich. Zastrajkował żołądek - i to nawet nie były błędy żywieniowe w trakcie biegu, bo zaczęło się już poprzedniego dnia wieczorem - raczej jakieś zatrucie plus stres.
I jedyne czego żałuję, to że nie zeszłam wcześniej. Ale i tak uważam, że to odpuszczenie ostatnich 12km pozwoliło mi w miarę szybko wrócić do treningu i trzy tygodnie później przekuć przygotowania na życiówkę w połówce.

Czasem warto zejść, szczególnie w maratonie. Gdy celuję w konkretny wynik dotruchtanie do mety grubo poniżej swoich możliwości nie ma dla mnie żadnej wartości, a potem regeneruj się człowieku dwa tygodnie.

Kiedyś jeszcze zeszłam z trasy w połówce, ale z perspektywy czasu stwierdzam, że to był błąd. Po prostu szło mi kiepsko i zanosiło się na wynik kilka minut gorszy niż założenia - żadnych innych problemów. Trzeba to było dociągnąć. A potem problem słabej głowy ciągnął się za mną jeszcze jakiś czas.

Podsumowując: czy zejść z trasy? To zależy. ;)
5km - 20:23, 10km - 42:11, 21.1km - 1:35:58
[url=https://biegambyjesc.wordpress.com/]Mój blog - Biegam by jeść[/url]
[url=https://www.facebook.com/biegambyjesc/]Facebook - Biegam by jeść[/url]
ODPOWIEDZ