Komentarz do artykułu Kiedy jest za gorąco, żeby biegać?

Wszystko o bieganiu i zdrowiu
bieganie.pl
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 583
Rejestracja: 27 sty 2008, 15:29

Nieprzeczytany post

Awatar użytkownika
Mossar
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 715
Rejestracja: 21 wrz 2019, 22:19
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Czyli przy 30 stopniach lepiej się trzymać wilgotności powiedzmy do 75%? Widzę, że udar jest "nieuchronny" przy ~34 stopniach i 90% wilgotności, a niżej jest wciąż niebezpiecznie. Dobrze wiedzieć.

Ciekawi mnie ten temat, bo zdarza mi się w te lato wychodzić na bieganie koło 12-15 i często jest pod 30 stopni. Odczuciowo spoko, do przeżycia, staram się szukać cienia, lasu, ale może zacznę też zwracać uwagę na wilgotność. Zresztą.. to się czuje jak wilgotność jest wysoka.

Na szczęście zwykle jak jest u mnie 30 stopni to wilgotność jest niska. Przykładowo jutro ma być w środku dnia 30 stopni i wilgotność 55. Według rozpiski jest to jeszcze zielony prostokąt, czyli "Some discomfort".
Kangoor5
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4752
Rejestracja: 18 kwie 2009, 16:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Tak jak zauważyłeś, to zależy również od siły promieniowania słonecznego, ale także od prędkości wiatru - silniejszy wiatr zwiększa chłodzenie poprzez odparowanie potu.
Do pewnej wartości temperatury i wilgotności - powyżej 36 stopni Celsjusza i dużej wilgotności może nawet nas nawet ogrzewać zamiast schładzać. W Polsce tego typu warunki to na razie pojedyncze dni w ciągu ostatnich lat.
Awatar użytkownika
Arti
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4057
Rejestracja: 02 paź 2001, 10:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznan

Nieprzeczytany post

Kangoor5 pisze:Tak jak zauważyłeś, to zależy również od siły promieniowania słonecznego, ale także od prędkości wiatru - silniejszy wiatr zwiększa chłodzenie poprzez odparowanie potu.
Do pewnej wartości temperatury i wilgotności - powyżej 36 stopni Celsjusza i dużej wilgotności może nawet nas nawet ogrzewać zamiast schładzać. W Polsce tego typu warunki to na razie pojedyncze dni w ciągu ostatnich lat.
Wiatr przy wysokiej temperaturze i niskiej wilgotności rzędu 10% wręcz parzy i sprawia jeszcze więcej bólu niż przy pogodzie bezwietrznej. Napędza gorące powietrze i uderza nim w nas.
[url=http://www.kujawinski.com]www.kujawinski.com[/url]
Awatar użytkownika
Mossar
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 715
Rejestracja: 21 wrz 2019, 22:19
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Dzisiaj niby 26 stopni u mnie, a bieg o 14 to była istna katorga. Poszedłem z psem z zamiarem zrobienia 30sekundówek po lesie i dopóki byłem osłonięty drzewami to jeszcze, ale jak wychodziliśmy na "patelnię" to momentalnie ze mnie ciekło. Gorsze odczucia niż parę dni temu przy 30 stopniach.

W ogóle to miałem zamiar zawrzeć w swoim treningu sporo interwałów, ale póki jest taki skwar to chyba przeholuje te tygodnie na zwykłych BSach.
Awatar użytkownika
klosiu
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3030
Rejestracja: 05 lis 2006, 18:03
Życiówka na 10k: 43:40
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznan

Nieprzeczytany post

Arti pisze: Wiatr przy wysokiej temperaturze i niskiej wilgotności rzędu 10% wręcz parzy i sprawia jeszcze więcej bólu niż przy pogodzie bezwietrznej. Napędza gorące powietrze i uderza nim w nas.
Ale przy jakiej wysokiej temperaturze? Przy 40-45 stopniach w cieniu to może. Bo przy "normalnej" spotykanej u nas, rzędu 30 stopni w cieniu, to lepiej, jak jest wiatr i niska wilgotność, niż brak wiatru i wysoka wilgotność. Cały mechanizm chłodzenia, jaki sobie w toku ewolucji wypracowaliśmy, opiera się o odparowywanie potu, co zabiera energię, czyli ciepło, z ciała. To działa tym lepiej, im niższa jest wilgotność.
Co ciekawe, Indianie z dżungli amazońskiej w znacznym stopniu zatracili zdolność pocenia się, po prostu w tamtym klimacie, przy wilgotności rzędu 100% nie ma to najmniejszego sensu, bo pot nie odparowuje, więc tak czy inaczej nie chłodzi.

https://www.youtube.com/watch?v=akXPXrFdBuM

Ciekawy filmik w temacie.
The faster you are, the slower life goes by.
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 5956
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

klosiu pisze:Bo przy "normalnej" spotykanej u nas, rzędu 30 stopni w cieniu, to lepiej, jak jest wiatr i niska wilgotność, niż brak wiatru i wysoka wilgotność. Cały mechanizm chłodzenia, jaki sobie w toku ewolucji wypracowaliśmy, opiera się o odparowywanie potu, co zabiera energię, czyli ciepło, z ciała. To działa tym lepiej, im niższa jest wilgotność.
Dokładnie, zdecydowanie lepiej się biega i funkcjonuje, gdy przy wysokiej temperaturze jest suche powietrze, a gdy wieje suchy wiatr, to już w ogóle jest znośnie. Słońce praży, ale jest zupełnie inne odczuwanie i chłodzenie. A gdy jest wysoka temperatura, i to nawet bez słońca, ale bardzo wysoka wilgotność, to jest bardzo kiepsko.
Wczoraj wyjątkowo wyszłam biegam około 19-tej, bo z rana lało, i mam wrażenie, że nawet jakoś bardzo się nie pociłam - bywało naprawdę gorzej, ale czułam się fatalnie, zero mocy i nawet zawroty głowy, a do tego jakbym była w jakiejś gęstej zupie i oddychała rozpyloną wodą.
ODPOWIEDZ