Ból w okolicy ścięgna Achillesa!!

Wszystko o bieganiu i zdrowiu
Awatar użytkownika
fotman
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1738
Rejestracja: 25 wrz 2008, 15:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Trochę czuję się jak baba z bajki o złotej rybce ale mam dwa pytania uzupełniające do Doktorka:
1. Czy pomogą na rozcięgno lub Achillesy ultradźwięki (mam darmowy dostęp do urządzenia)?
2. Czy oprócz smarowania a la Gustlik warto łykać voltaren w tabletkach?

A propos głowy: gdy łapię kontuzję i zaglądam do swojej metryki przypominam sobie- ależ przecież Ottey wciąż biega sprinty na poziomie naszych kadrowiczek :oczko: a niejaki Linford robił rekord Europy mając 37 lat :bum:

Trochę mnie to podbudowuje i podpowiada, że quasisprinty można biegać też koło "40", zwłaszcza, że moje aspiracje nie idą tak daleko. Chciałbym tylko wolniej się staczać po tej równi pochyłej. :ech:

Warto spojrzeć czasami na osiągnięcia tzw. weteranów l.a. To w większości są majętni maniacy (czasem zdarzają się nawet wpadki dopingowe :niewiem: ), ale mimo to gdy facet mający 40lat biega poniżej 48s/400m, albo 55lat i 52,22s/400m to robi to ogromne wrażenie:
http://www.world-masters-athletics.org/ ... door_m.php

"Prawdziwi" weterani zaczynają się w wieku 40lat stąd rekordy M35 można potraktować z przymrużeniem oka bo przeważnie są to wyniki osiągane przez zawodowców na regularnych zawodach.

Gdzież mi do tych wymiataczy.
Kiprun
Doktorek
Ekspert/Diagnostyka urazów
Ekspert/Diagnostyka urazów
Posty: 93
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

No tak ja wiem. Mój przyjaciel maratończyk też jęczał że jakiś 70 latek ukończył bieg...
Terminator i już.
Przyjaciel łapał kiedyś mnóstwo kontuzji - pół sezonu przygotowań, maraton, reszta rehabilitacja, leki, cuda na kiju.
Od dłuższego już czasu tak się w sobie skupił ucząc się na własnych kontuzjach i tak wyczulił na najmniejsze objawy żeby je zwalczać w zarodku że od kilku już lat miewa kontuzje max kiklutygodniowe i to rzadko.
Regularność różnorodnego treningu i przeglądy = rzadkie wizyty w warsztacie.
Ty to widzę wiesz tylko gdześ po drodze cię diabełek podkusił.
Najważniejsze to poznać samego siebie i nie dać się sprowokować.
Pamiętaj - życie zaczyna się po 70-tce, tak mi powiedział kiedyś pacjent z zerwanym achillesem

Co do ultradźwięków i światełek to lepiej zapolować na Rudą z ortorehu - ona wie co i jak.
Ja sie uchylam od odpowiedzi.

Co do Voltarenu to już prędzej. Różne wcieracze stosuje się wtedy gdy zadana choroba jest na głębokości do ok. 15mm. To jest mniej wiecej zakres skutecznej penetracji leku i jego zawirowań lokalnych dzięki takowemu mikrokrązeniu. Wtedy dawka totalna jest bardzo mała i minimalizuje to działania uboczne takie jak dziury w żołądku i takie tam. Jedzenie voltarenowych cukiereczków owszem podnosi ogólną skuteczność całokształtu przeciwzapalnego uderzenia ale niestety wali po wątróbce i śluzówkach żołądka i jelit. Jak masz rurę ( w żargonie medycznym tak niektórzy określają przewód pokarmowy) sprawną i odporną na takie leki to czemu nie.
Ale pamiętaj o zapasie zdrowia, lepiej go za szybko nie wyczerpać.
Więc rada z voltarenem taka - w ostrej fazie zmasowanego bólu i obrzeku - i Gustlik i doustnie. Po 2-3 dniach tylko Gustlik.
Doktor Z
-lisio-
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 213
Rejestracja: 19 wrz 2007, 11:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wa-wa

Nieprzeczytany post

Mam już USG lewego ścięgna Achillesa.
Cytuję opis:

"W badaniu lewego ćsięgna uwidoczniono cechy obecności drobnych zmineralizowanych blizn w dystalnej centralno-przyśrodkowej części enezy piętowej- stare mikrouszkodzenia. Na poziomie kaletki ścięgna, w jego przyśrodkowo-przedniej części (pasmo od m. płaszczkowatego/głowy bocznej brzuchatego) widoczna jest przebudowana blizna po szczelinowatym rozwarstwieniowym uszkodzeniu na długości ok. 14mm. W obrębie blizny widoczny jest drobny obszar bezpostaciowy (płyn/galareta) o długości <5mmx2,5x0,8mm poprzecznie. Nie uwidoczniono cech wzmożonego unaczynienia ścięgna/blizn mogącego wskazywać na obecność aktywnego procesu naprawczego. Poza tym struktura lewego ścięgna Achllesa bez cech patologii. Cechy śladowego/zejściowego obrzęku ościęgna- przebyte/resztkowe zapalenie. Kaletka ścięgna i podskórna piętowa bez cech patologii."


No i jak? Można biegać czy dalej masować, wcierać Naproxen i schładzać?
[url=http://runmania.com/rlog/?u=-lisio-][img]http://runmania.com/f/af7d2d3ee37f231c2dc1c7cdf67f4d04.gif[/img][/url]
Doktorek
Ekspert/Diagnostyka urazów
Ekspert/Diagnostyka urazów
Posty: 93
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Jak się znam to w zaleceniach pobadaniowych była konsultacja z ortopedą.
Myślę, że czas powoli próbować co ścięgno potrafi ale to raczej pod okiem terapeuty.
Doktor Z
-lisio-
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 213
Rejestracja: 19 wrz 2007, 11:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wa-wa

Nieprzeczytany post

Doktorek pisze:Jak się znam to w zaleceniach pobadaniowych była konsultacja z ortopedą...
Ano była, tylko w Ortorehu będzie to dopiero w przyszłym roku :oczko: a ja już bym chciał zacząć truchtać- oczywiście bez szaleństw :hej:
[url=http://runmania.com/rlog/?u=-lisio-][img]http://runmania.com/f/af7d2d3ee37f231c2dc1c7cdf67f4d04.gif[/img][/url]
Doktorek
Ekspert/Diagnostyka urazów
Ekspert/Diagnostyka urazów
Posty: 93
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Myślę ze jak bez szaleństw to zdaj sie na informacje bólowe.
Jak pobiegasz i nie zaboli to dalej biegaj ten dystans przez tydzień. Powolutku zwiększaj obciążenia nie doprowadzając do bólu - nie testuj się, to nie ten czas.
Resztę powie ci doktor.
Pamiętaj że jak jest zimno to achillesowi też jest zimno.
Getry mogą być dobrym rozwiązaniem. Ma mu być ciepło temu Achillesu.
Doktor Z
moosacho
Wyga
Wyga
Posty: 82
Rejestracja: 14 paź 2007, 11:06
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Beacon Hill

Nieprzeczytany post

Teraz ja wpisuje sie na liste 'powalonych' przez problemy ze sciegnem.
Mam male zgrubienie na lewym sciegnie, a na dodatek 'trzeszczy' przy poruszaniu. Czuje moze nie do konca bol, ale nie jest to przyjemne uczucie.

Probuje troche rozciagac, ale nie chce za bardzo forsowac, z bieganiem dalem sobie spokoj, posmarowalem grubo voltarenem i owinalem folia, zobaczymy co sie stanie.
gg 4817315
Doktorek
Ekspert/Diagnostyka urazów
Ekspert/Diagnostyka urazów
Posty: 93
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Jak trzeszczy to pewnie zapalenie ościęgna. Ponieważ takie zapalenia czasem są wtórne do naderwania ściegna więc lepiej sprawdzić w badaniu USG jak po tygodniu odpoczynku i voltarenu nie przejdzie.
Jak przejdzie to kontynuacja odpoczynku przez min 3 tygodnie.
Proby na żywym organizmie niewskazane. Jak ci przejdzie w zapalenie przewlekłe to sie dowiesz co to znaczy choroba.
Doktor Z
moosacho
Wyga
Wyga
Posty: 82
Rejestracja: 14 paź 2007, 11:06
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Beacon Hill

Nieprzeczytany post

Przechodzi, tzn juz nie boli. Wlasciwie juz po jednym dniu kuracji przestalem czuc bol. Zgrubienie zmalalo, tzn. nie mam juz takiej 'kulki'. Folie z voltarenowym' towotem w srodku nosze na okraglo, niech sie wchlania.
Oczywiscie z bieganiem daje na luz. Mowisz miesiac, jesli wszystko bedzie dobrze? Niech bedzie, wole stracic jeden miesiac niz kilka..
A co z rozciaganiem, robic cos pomalu czy dac sobie spokoj? I od kiedy mozna sie troche ruszac?
gg 4817315
Doktorek
Ekspert/Diagnostyka urazów
Ekspert/Diagnostyka urazów
Posty: 93
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Ostre zapalenie nieleczone trwa 5 dni. nikt nie wie dlaczego zawsze 5. Potem nastepuje faza tzw wytworcza kiedy produkowany jest włóknik bedący podstawą budulcową zrostów i blizn. Działanie przeciwzapalne hamuje ten niepożadany w tym przypadku proces.
Brak bólu oznacza, że strzał był pewnie dobry. Trzeba kontynuować leczenie przeciwzapalne przez 10-14 dni, nawet jak już nie boli.
Rozciągać jak nie boli to już - delikatnie, tylko poczucie naciągania mięśnia.
Obciążenia to tak jak mówiłem. Powolny rozruch spróbuj ok. 3-4 tygodni od ustąpienia bólu. To i tak wcześnie. Ostrożni doradzają ok. 6 tygodni przerwy w obciążeniach.
Gdyby po wznowieniu treningów znowu zaczęło to koniecznie usg i doktor.
Doktor Z
moosacho
Wyga
Wyga
Posty: 82
Rejestracja: 14 paź 2007, 11:06
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Beacon Hill

Nieprzeczytany post

Doktorku, mecze znow bo zaczyna mnie nosic. Cos musze robic, bo inaczej wystawia mnie za drzwi w chacie ;)
Basen, silownia? Mysle o rowerze, stoi od 2 lata i szkoda troche. Aha, mam tam zamontowane SPD'ki, wiec praca nogi jest troche inna, jakies przeciwskazania?
Wiecej juz nie bede trul :bum:
gg 4817315
Doktorek
Ekspert/Diagnostyka urazów
Ekspert/Diagnostyka urazów
Posty: 93
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Od pasa w góre bez ograniczeń.
Basen - bez problemu. Z basenem problem tylko żebyś się nie poślizgnął na mokrej posadzce...
Rower od biedy też tylko nie na nosal, raczej po płaskim.
Doktor Z
moosacho
Wyga
Wyga
Posty: 82
Rejestracja: 14 paź 2007, 11:06
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Beacon Hill

Nieprzeczytany post

Teraz dopiero zobaczylem - u mnie voltaren nazywa sie voltarol. Wlasciwie wpadlem na to dopiero teraz, jak sprawdzalem paragon, bo wszystko wyglada i pachnie tak samo.
gg 4817315
-lisio-
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 213
Rejestracja: 19 wrz 2007, 11:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wa-wa

Nieprzeczytany post

A ja byłem u Rudej. Wymasowała, kazała rozciągać ścięgno i mogę już zacząć truchtać. Ruda rządzi!!!
[url=http://runmania.com/rlog/?u=-lisio-][img]http://runmania.com/f/af7d2d3ee37f231c2dc1c7cdf67f4d04.gif[/img][/url]
Doktorek
Ekspert/Diagnostyka urazów
Ekspert/Diagnostyka urazów
Posty: 93
Rejestracja: 28 lip 2008, 14:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Nieprzeczytany post

-lisio- pisze:A ja byłem u Rudej. Wymasowała, kazała rozciągać ścięgno i mogę już zacząć truchtać. Ruda rządzi!!!
I o to chodzi, i o to chodzi...
Doktor Z
ODPOWIEDZ