Teraz jest Pn, 16 grudnia 2019, 15:36

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: N, 8 września 2019, 21:57 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 3 września 2019, 21:57
Posty: 42
Cel na ten rok to było zobaczyć 42 min z przodu na 10km, zrobiłam już w sezonie wiosennym 42:29. Teraz czas na złamanie 40 min. Główny start na początku października, 40 min raczej jeszcze nie zrobię, daję sobie jeszcze rok. Ale zamierzam powalczyć o życiówkę.

Zakładam bloga, jako dodatkową motywację. Treningi coraz cięższe, nogi coraz bardziej zmęczone. Potrzeba mi motywacji.

Przygotowania do października zaczęłam od 10 czerwca 2019r. Biegam 4x w tygodniu. Jestem w ostatnim miesiącu przygotowań. Czekam na wskazówki, komentarze i uwagi - już pewnie za późno na zmiany, ale chętnie poczytam.


Tydzień 2.09 - 8.09
suma: >> 48,7km <<

wt: 12km po 5:15
śr: 3km po 4:08 (udział w zabawie)
cz: 8km po 5:13
sb: 10km w tempie 5:23min/km
nd: 3km - rozbieganie + stretching 5 minut + 5x1km/0,5km szybkie odcinki po 4:00; 4:01; 3:58; 3:56; 4:03 (w planie był ok 3:55-4:00km), przerwa 0,5km nie dłużej niż 3 minuty

w tym rozciąganie po każdym bieganiu + codziennie rolowanie

_________________
10km 40:27 (06.10.2019)
1/4M 43:21 (14.09.2019)
21km 1:33:19 (14.04.2019)

blog: >> klik<<
komentarze: >> klik <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: Pn, 9 września 2019, 07:44 
Online
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 września 2017, 08:33
Posty: 1865
Lokalizacja: Kalisz
Cześć :oczko:
Przepracujesz zimę i 40min pęknie :taktak:
Załóż temat do komentarzy: https://bieganie.pl/forum/viewforum.php?f=28
Najlepiej gdybyś do podpisu swojego dała link do tematów bloga i komentarzy - będzie łatwiej przeskakiwać :oczko:
Jak wygląda Twoja życiówka na 5km? Testowałaś się na jakimś parkrun? Jak wygląda Twoja przeszłość biegowa tzn. jak długo już biegasz? Wspomniałaś tylko od kiedy zaczęłaś przygotowania.

_________________
Never say never, because limits, like fears, are often just an illusion.

Blog
Komentarze
5 km - 19:20
10 km - 39:42
HM - 01:30:48
M - 3:42:13


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: N, 15 września 2019, 21:21 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 3 września 2019, 21:57
Posty: 42
infernal napisał(a):
Cześć :oczko:
Najlepiej gdybyś do podpisu swojego dała link do tematów bloga i komentarzy - będzie łatwiej przeskakiwać :oczko:
Jak wygląda Twoja życiówka na 5km? Testowałaś się na jakimś parkrun? Jak wygląda Twoja przeszłość biegowa tzn. jak długo już biegasz? Wspomniałaś tylko od kiedy zaczęłaś przygotowania.


Dzięki za przywitanie - dodałam linki do bloga i komentarzy w podpisie :)

Nigdy nie startowałam na 5km, dlatego ciężko mi ocenić jaki mam czas. Rok temu startowałam w zawodach na trasie 4,4km = 18:08.
Trochę o mnie: zdarzało mi się reprezentować szkołę na zawodach biegowych, nawet uczelnię , ale bez większych osiągnięć. Nie pamiętam jakie czasy wtedy miałam. Były to jednak starty "prosto z kanapy" - bez treningów, bez przygotowania poza zwykłym wf-em, czy SKS'em ;-)

Pierwszy raz w masowych zawodach brałam udział na 10km w 2016, czas niecałe 52min, niewiele wtedy trenując. Potem mniej lub bardziej biegałam, bywały kontuzje, które przerywały moje treningi. Na poważnie zaczęłam biegać od zeszłego roku, a od października 2018 biegam już regularnie (2017: ok. 690km; 2018: ok. 1 360km; 2019 do sierpnia: ok. 1 150km).
-------

Obrazek

Tydzień: 9.09 - 15.09
suma: >> 43,5km <<

wtorek: luźne 9,8km; tempo: 5:21; średnie tętno: 135 max: 160 (biegło mi się bardzo dobrze i luźno)
czwartek: 8,8km; tempo 5km po 5:20; 1km 4:43; 1km: 4:32; 1km: 4:27; średnie tętno: 147, max 175
sobota: start na 1/4M; średnie tempo: 4:06 (życiówka); średnie tętno: 179, max 183
niedziela: luźne 12km; średnie tempo: 5:24; średnie tętno: 138, max 158

Po każdym treningu krótki stretching, codziennie rolowanie. W poniedziałek wpadła jeszcze godzina stabilizacji z rolowaniem.

Obrazek
W sobotę miałam ostatni próbny start przed docelowym startem za 3 tyg. Bieg na 1/4M (atest). Pobiegłam życiówkę, nie wiem, czy przez to nie przepaliłam potencjału :ech: Mam nadzieję, że powtórzę wynik za 3 tygodnie na 10km. Wczoraj jednak nie mogłam wolniej, bo ścigałam się z inną dziewczyną o wygraną (jak się potem okazało ona biegła półmaraton :hahaha:). Sam bieg trudny, trasa pagórkowata, czułam, że biegnę na maksa.
Czas: 43:21
rok temu na tej samej trasie: 48:07

_________________
10km 40:27 (06.10.2019)
1/4M 43:21 (14.09.2019)
21km 1:33:19 (14.04.2019)

blog: >> klik<<
komentarze: >> klik <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: N, 22 września 2019, 21:10 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 3 września 2019, 21:57
Posty: 42
Obrazek

Tydzień: 16.09 - 22.09
suma: >> 41,5km <<

wtorek: 2km + 5x 1km/0,5km, szybkie odcinki: 3:54; 3:55; 3:48; 3:52; 3:55; wolne w 3min. + 2km ; średnie tętno: 145 max: 178 (wg planu miało być 7x szybkie)
środa: 7,8km; tempo 5:14; średnie tętno: 137, max 150
sobota: 3km po 5:25 + 5km po 4:25 + 3km po 4:16 + 1,5km tempem "do domu"; średnie tętno: 155, max 177
niedziela: luźne 10km; średnie tempo: 5:31; średnie tętno: 138, max pokazało ponad 229, więc zły odczyt

Po każdym treningu krótki stretching. W tym tygodniu mniej rolowania, czasowo nie było jak. W poniedziałek wpadła jeszcze godzina stabilizacji z rolowaniem.

_________________
10km 40:27 (06.10.2019)
1/4M 43:21 (14.09.2019)
21km 1:33:19 (14.04.2019)

blog: >> klik<<
komentarze: >> klik <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: Cz, 26 września 2019, 22:06 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 3 września 2019, 21:57
Posty: 42
Obrazek

24.09 (wtorek) 10km, tempo 5:32, śr. tętno: 136, max 167
26.09 (czwartek) 2,5km + 6x 1km/0,5 km; szybkie odcinki: 3:52; 3:57; 3:54; 3:53; 3:55; 3:56 + stretching + rolowanie (w planie było 7x1km) - to ostatni mocniejszy trening przed startem w przyszłą niedzelę. Byłam dzisiaj mocno zmotywowana już zabierałam się za 7x, ale jednak "siły wyższe" zadecydowały, ze muszę szybko zakończyć trening :oczko: Mimo to jestem zadowolona.

W tym tygodniu pozostało mi w weekend zrobić luźle wybiegania (so 15km, nd 8km).

_________________
10km 40:27 (06.10.2019)
1/4M 43:21 (14.09.2019)
21km 1:33:19 (14.04.2019)

blog: >> klik<<
komentarze: >> klik <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: Pn, 7 października 2019, 21:43 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 3 września 2019, 21:57
Posty: 42
Obrazek

28.09 (sobota) 15km, tempo 5:36, śr. tętno: 135, max 152
29.09 (niedziela) 8,7km, tempo 5:14, śr. tętno: 140, max 175
----
Tydzień startowy
plany były inne, ale obowiązki i życie zweryfikowało. Chciałam zrobić wtorek, czwartek trening, wyszło wtorek i piątek.
1.10 (wtorek) 10km, tempo 5:27, śr. tętno: brak, bateria w pasku była wymieniana i coś nie zadziałało
4.10 (piątek) 3km po ok. 5:15 + 3km po ok. 4:35 + 1km do domu śr. tętno: 146, max 168

_________________
10km 40:27 (06.10.2019)
1/4M 43:21 (14.09.2019)
21km 1:33:19 (14.04.2019)

blog: >> klik<<
komentarze: >> klik <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: Pn, 7 października 2019, 21:58 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 3 września 2019, 21:57
Posty: 42
Obrazek
W ogóle nie czułam tego tygodnia, treningi poszły nie tak, jak były zaplanowane. Tygodniem byłam zmęczona, nie czułam motywacji. Tydzień wcześniej było dużo lepiej, byłam pozytywnie nastawiona i nie mogłam się doczekać startu.

Poranek startowy - psychicznie zmuszałam się, aby wywołać te emocje :lalala: ale się nawet udało ;-) Może jednak za późno. Wszyscy ostrzegali przed podbiegiem na Agrykoli. Mówili pobiegnij zachowawczo, ja jednak zawsze biegam zachowawczo, więc po takich słowach można powiedzieć, ze przespałam ten kilometr z podbiegiem, drugi km więc wyszedł po 4:27 :wrrwrr: Najgorzej, ze 3 tygodnie wcześniej na zawodach robiłam trudniejszy podbieg, który miał długość ponad 1km i zrobiłam go w 4:18, a tutaj te 400m podbiegu całkowicie negatywnie wpłynął na cały kilometr. Obudziłam się od 4km, było już za późno.
Biegło mi się dobrze i lekko, było zimno, co podczas biegu nie było w ogóle odczuwalne.
Średnie tętno wyszło mi 173 (max 181) - to pokazuje, zę mogłam więcej przycisnąć. Niestety zawsze ciężko mi wyjść z tej strefy komfortu. Boję się, że potem padnę i skończę bieg po 5km.

Życiówka zrobiona wyszło 40:27, ale jest niedosyt. No bo co teraz? Tak zostawić ten wynik? Przecież on mi nie da nigdy spokoju, ale żeby znowu przez kolejne 3-5 miesięcy stukać na łamanie 40min, brzmi mało zachęcająco. Lubię biegać i trenować na 10km, nie mam chyba na razie ochoty poprawiać wyniku w półmaratonie. Może zacznę się przygotowywać na 38 min na wiosnę, a wtedy pobiegnę na złamanie 40 min. Zimą jednak ciężko na bieżni mechanicznej ćwiczyć interwały na założony czas (na zewnątrz smog, więc wtedy tylko bieżnia). Muszę to przemyśleć, trudno mi teraz przestać biegać, więc jeszcze potruchtam i zrobię roztrenowanie 2 tygodnie. Wtedy od listopada wrócę do przygotowań, mam nadzieję, ze z ustalonym celem :)

A w nagrodę, za wykonanie wszystkich 4 treningów tygodniowo przez pełne 14 tygodni (nie opuściłam ani jednego :szok: ) - kupuję nowy zegarek biegowy, więc będzie minus 30s do życiówki ;-)

_________________
10km 40:27 (06.10.2019)
1/4M 43:21 (14.09.2019)
21km 1:33:19 (14.04.2019)

blog: >> klik<<
komentarze: >> klik <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Biegiem 10km <40min
Nowy postNapisane: N, 20 października 2019, 12:51 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 3 września 2019, 21:57
Posty: 42
Obrazek
13.10.2019 Żory
To się nie mogło udać. Uznajmy, że tej ostatniej próby łamania 40min nie było, a był to po prostu bieg na zakończenie sezonu. Czas - nieważne (poniżej 42 min :bum: ).

Zaczęło się źle - od niewyspania, gdy późno wróciłam z imprezy rodzinnej. A potem wysoka temperatura równo w południe na starcie o 12.00. Jeszcze w piątek znalazłam profil trasy i wtedy dopiero zdałam sobie sprawę co zrobiłam. Podbiegi na Agrykoli to pikuś w porównaniu do tego, co mnie czekało na żorskim biegu i to... dwa razy! Pętla 5km nie była łaskawa. No, ale rekordy trasy pokazywały, że jednak da się tam szybko biegać, więc i tak pełna nadziei stanęłam na starcie. Odnalazłam swojego pace'a. Na początku szło dobrze. Dosłownie "na początku", czyli przez pierwsze 3km, potem była męka :lalala: Reszta już nieważna. Ukończyłam bieg jako 6 kobieta. Najważniejsze, że przeżyłam. Nogi mocno zmęczone, dużo mocniej niż po biegu w Warszawie.
-----

Sezon zaliczam do udanych. Pięknie przepracowane tygodnie. Sama siebie poznaję na nowo, nie mogę sobie zarzucić, że brakuje mi mobilizacji i samozaparcia. Mam nadzieję, że sylwetka jednak dłużej ze mną zostanie, bo od tygodnia nie biegam. Jestem na roztrenowaniu i mi dobrze. Jem wszystko to, co było zakazane, ale już mi od tego niedobrze :bum: Jeszcze tydzień, albo dwa sobie daję.

40 minut złamię na wiosnę :)

_________________
10km 40:27 (06.10.2019)
1/4M 43:21 (14.09.2019)
21km 1:33:19 (14.04.2019)

blog: >> klik<<
komentarze: >> klik <<


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL