Rolowanie ile razy w tygodniu

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
sebastian899

Nieprzeczytany post

Mniej więcej pół roku temu byłem z wizytą u fizjoterapeuty i zadał mi pytanie ile się roluje , odpowiedziałem zgodnie z prawdą ,że średnio co 2 dzień, odpowiedział że za duzo, żebym się rolował 1,2 razy w tygodniu, zgodnie z zaleceniami zastosowałem się do poleceń . Parę dni temu byłem na wizycie u innego fizjo i powiedziała mi że nie dość że mam się rolować codziennie to najlepiej przed i po treningu, więc pytanie kogo tu słuchać?
Lexios
Wyga
Wyga
Posty: 70
Rejestracja: 28 sty 2016, 20:34
Życiówka na 10k: 36:58
Życiówka w maratonie: 2:50:25

Nieprzeczytany post

Widziałem wypowiedz Artura Kozłowskiego to mówił że sie roluje przed i po treningu, ja przeważnie jak coś zaczyna dolegać, zaczynam czuć pospinane nogi to wtedy jade z tematem. Słyszałem tez że mieśnie przez częsty masaż i rolowanie rozleniwiaja się. Temat troche cieżki, bo to jednak prewencja przed kontuzjami, tak samo jak rozciaganie jedni mówia tak, jedni że po mocnych treningach juz nie, a znam trenera co twierdzi, że miesien po rozciagnieciu robi sie jak lużna skarpeta ;D
Awatar użytkownika
Arasso
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 570
Rejestracja: 22 maja 2014, 17:47
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

sebastian899 pisze:pytanie kogo tu słuchać?
Siebie. A dokładnie własnego ciała.
"Life can pull you down but running will always lift you up."
MatiR
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1157
Rejestracja: 12 lip 2017, 22:48
Życiówka na 10k: -
Życiówka w maratonie: -

Nieprzeczytany post

Chyba kwestia indywidualna. Na moim przykładzie to napiszę, że częściej niż rzadziej. Z 4-5x w tygodniu. Po mocnych treningach, których na razie u mnie nie ma na pewno bym nie robił.
Rozciąganie statyczne jak robię to tylko po rolowaniu i to też tak nie jak kiedyś.

Jak zacząłem regularne rolowanie to na lewą nogę na pasmo biodrowo-piszczelowe nie mogłem wjechać rolką (twardą) - męka straszna.... Teraz to delikatnie zaboli, nic więcej. Tak samo kauczuk na poślady czy na rozcięgno podeszwowe.
Ciało się przyzwyczaja, czekam aż się przyzwyczai na piszczele, bo próbuję je poznać z rolką i kauczukiem i to w sposób dość chamski.
Awatar użytkownika
mihumor
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6443
Rejestracja: 24 kwie 2012, 14:14
Życiówka na 10k: 36:47
Życiówka w maratonie: 2:49:22
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Można codziennie jeśli jest taka potrzeba a czasem nawet konieczność. Bardziej istotne od pytania jak często jest pytanie jak długo jako zagadnienie uzupełniające.Ale to się przecież czuje i jesli nie boli to nie ma co rolować a jeśli boli to trzeba rolować tyle i tak często by bolało mniej. Nie ma reguł czy przepisów.
Najszybsza kupa złomu w galaktyce

Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
krzysfizjobiega
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 781
Rejestracja: 13 paź 2015, 21:00
Życiówka na 10k: 47:21
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Rolowanie tylko i wyłącznie jak jest potrzeba. Nie za często. Samo w sobie rolowanie też może uszkadzać tkanki. Uszkadza receptory odpowiedzialbe za odczwanie bólu, co w efekcie może powodować dodatkowe kontuzje. Do takich wniosków obecnie dochodzi się za oceanem, ciekawostką i potwierdzeniem tego co piszę niech będzie fakt, iż zawodnicy NHL w mają zakaz rolowania.
Sewer
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 223
Rejestracja: 05 mar 2015, 21:09
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Przed zakupem rolki (2 miesiące temu) miałem mega pospinane mięśnie, szczególnie łydki i rozciąganie nic już nie pomagało. Pierwsze dwa dni to tragedia, ból okropny towarzyszył, najbardziej łydki i ITBS. Ale bardzo mi to pomogło i teraz regularnie się roluje, 2-4 razy w tygodniu, w zależności od odczuć. Niemal zawsze roluję się po akcencie (nie od razu, kilka godzin później), nie stosuję tego przed treningiem. Nie wiem czy to dobre podejście, w moim przypadku chyba działa.
1000m: 2:59,0 (IX 2020), 3000m:9:57 (IX 2020), 5km: 17:25 (V 2018), 10km: 35:54 (IX 2019), HM: 1:20:31 (III 2020)

https://www.endomondo.com/profile/20382960
Blog: viewtopic.php?f=27&t=60771
Komentarze: viewtopic.php?f=28&t=60772
Awatar użytkownika
mihumor
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6443
Rejestracja: 24 kwie 2012, 14:14
Życiówka na 10k: 36:47
Życiówka w maratonie: 2:49:22
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Ci zawodnicy z NHL mają kompleksową opiekę stada fizjoterapeutów i masażystów (tez dentystów) więc nie bardzo wiem po co im miałoby być rolowanie. Jak mi nogi masażysta rozmasuje (ale dobrze a nie tak jak po maratonie pobieżnie za metą) to się nie roluję ale jednak rolka wyciągała mnie z bardzo głębokich problemów. Ale wszystko z umiarem i wg potrzeb jak zresztą z każdą rzeczą. Jak nie ma potrzeby to szkoda na to czasu. Ostatnio z dójką walczyłem i stosowałem twardą piłkę bo roller jest tu zbyt słaby, podobnie czasem przy rozpinaniu pasm bocznych w czwórce i to dopiero jest bolesne. Daleki byłbym od sformowań, że to nie działa czy szkodzi. Ale zaszkodzić sobie można wszystkim, nawet piciem wódki z umiarem. Trudno mi sobie wyobrazić ile i jak by trzeba było się rolować by sobie coś uszkodzić ale moja wyobraźnia ma pewne ograniczenia oczywiście.
Najszybsza kupa złomu w galaktyce

Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
krzysfizjobiega
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 781
Rejestracja: 13 paź 2015, 21:00
Życiówka na 10k: 47:21
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Ja nie piszę, aby przestać się rolować, tylko aby z tym nie przesadzać. Owszem jak ma ktoś problem i nie na lepszego rozwiązania jak rolowanie to jest to wskazane jak najbardziej. Jednak po usunięciu problemu nie ma sensu stosować tego jako profilaktyki, gdyż uszkadza receptory odpowiedzialne za odczuwanie bólu.
Mihumor moim zdaniem dobry masaż to przepaść w stosunku do rolowania. W NHL właśnie mimo tego, że dostęp mają do wszystkiego to jeszcze sami stosowali rolowanie jako profilaktykę w efekcie ilość kontuzji wcale nie spadała. Dopiero pozaprzestaniu ich ilość wyraźnie spadła.
Pixa
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 882
Rejestracja: 24 cze 2018, 16:34
Życiówka na 10k: 44:09
Życiówka w maratonie: 4:11:10

Nieprzeczytany post

Roluje się po każdym treningu, czyli 3 razy w tygodniu. Okolo 15-20 minut plus z 10 min rozciągania.
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)
marcin9709
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 710
Rejestracja: 31 paź 2015, 17:41
Życiówka na 10k: 38:50
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Jak się nie zrolowałem i/lub porozciągałem po mocnym treningu to czułem się o wiele gorzej niż jakbym to zrobił. A tu się człowiek dowiaduje, że zarówno rolowanie jak i rozciąganie po mocnym treningu powoduje jeszcze więcej mikrourazów. Co w takim razie robić po takich treningach? :niewiem:
5km: 17:59; 10km: 38:50; HM: 01:28:40
krzysfizjobiega
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 781
Rejestracja: 13 paź 2015, 21:00
Życiówka na 10k: 47:21
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Czy czytanie ze zrozumieniem to jest tak trudna sztuka? Czy ja piszę, że rolowanie jest złe? Czy wszystko w życiu jest zero jedynkowe? Ja napisałem, że rolowanie może mieć odwrotny efekt jeżeli jest go zbyt dużo. Nigdzie nie napisałem, że nie należy się rolować. Jeżeli Twoje mięśnie po treningu są zbite, obolałe to rolowanie w takim wypadku nie będzie przeciwskazaniem, będzie wręcz wskazane. Umożliwi ono przyśpieszenie regeneracji organizmu. Tylko nie można z tym przesadzać w drugą stronę. Jeżeli nic tobie nie dolega to nie ma sensu rolowania jako profilaktyka. Można wziąść jako przykład pasmo biodrowo piszczelowe. Poza tym, że jest ono często przyczyną dolegliwości bólowych, stanowi również jeden z elementów stabilizacji stawu kolanowego. Więc jeżeli ono nie sprawia problemów to po co niszczyć tę stabilizację?
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3461
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:59
Życiówka w maratonie: 2:59:13

Nieprzeczytany post

Idź na browara :hejhej:
1km 3:05:90 VI 2020
10km 37:59 VI 2021
HM 1:24:48 X 2021
M 2:59:13 IX 2020
viewtopic.php?f=28&t=58398 Komentarze
Lexios
Wyga
Wyga
Posty: 70
Rejestracja: 28 sty 2016, 20:34
Życiówka na 10k: 36:58
Życiówka w maratonie: 2:50:25

Nieprzeczytany post

Czasem nic nie dolega, ale co tam przejade nogi dookoła rolką w formie rozgrzewki przed treningiem, a tu niespodzianka na łydce czuje ból, a to może być początek przeciażenia. Także profilaktycznie też można od czasu do czasu sie przewałkować ;)
MatiR
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1157
Rejestracja: 12 lip 2017, 22:48
Życiówka na 10k: -
Życiówka w maratonie: -

Nieprzeczytany post

Mi dzisiaj u fizjo katowali okolice piszczeli łydki hmmm taką drewnianą łyżeczką/widelcem...
Rolowanie to przy tym pikuś :hahaha:
ODPOWIEDZ