Komentarz do artykułu Które suplementy zrujnują Ci wątrobę?

Wszystko o bieganiu i zdrowiu
Awatar użytkownika
bieganie.pl
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 630
Rejestracja: 27 sty 2008, 15:29

Nieprzeczytany post

Kangoor5
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4753
Rejestracja: 18 kwie 2009, 16:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Dzięki, dobra robota!
Do ostatniego akapitu dopisałbym jeszcze, że można osiągnąć nawet poziom sportowy przewyższający całą konkurencję, nie stosując żadnych suplementów diety w ogóle. Znany przykład: Adam Ondra.
Awatar użytkownika
Adam Klein
Honorowy Red.Nacz.
Posty: 31697
Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
Życiówka na 10k: 36:30
Życiówka w maratonie: 2:57:48
Lokalizacja: Polska cała :)

Nieprzeczytany post

Najbardziej ryzykowne będą spalacze tłuszczu i preparaty na przyrost masy mięśniowej.
Czy biegacze często stosują "spalacze tłuszczu" ? Może powinniśmy zrobić na bieganie.pl anonimową ankietę? Bo wydaje mi się, że nie, ale może się mylę.
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 6010
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

Adam Klein pisze:
Najbardziej ryzykowne będą spalacze tłuszczu i preparaty na przyrost masy mięśniowej.
Czy biegacze często stosują "spalacze tłuszczu" ? Może powinniśmy zrobić na bieganie.pl anonimową ankietę? Bo wydaje mi się, że nie, ale może się mylę.
No właśnie, też odniosłam wrażenie, że artykuł w zasadzie nie jest adresowany dla biegaczy.
Poza tym, pod pojęciem "suplementy" kryją się różne rzeczy, zarówno spalacze tłuszczu, jakieś preparaty białkowe, jak minerały i witaminy, które akurat aż tak bardzo wątroby nie rozwalają.
Trzecia sprawa, witaminy i minerały przepisują czasem nawet lekarze i nie wiem czy jest to poparte badaniami, czy tak dla zasady, że jak ktoś zmęczony, to niech bierze magnez a jak ma infekcję wirusowa, to wit. C, itp.
Ja w zasadzie suplementów nie przyjmuję, poza witaminą D3 w okresie zimy i czasem tranem. Czy się ta wit. D3 przyswaja - nie wiem. Ale, ostatnio kardiolog zalecił mi duże dawki magnezu, trochę z nim nawet próbowałam dyskutować, bo średnio wierzę w skuteczność takich preparatów i nie chcę faszerować się chemią, a z kolei staram się jednak wszystko uzupełniać dietą. Ale był nie ugięty w swej opinii i teraz nie wiem, co o tym myśleć ...
Awatar użytkownika
KrzysiekJ
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1568
Rejestracja: 06 lis 2013, 16:29
Życiówka na 10k: 38:00 z treningu
Życiówka w maratonie: 2:57:26 atest
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Jaki miałaś/masz poziom witaminy D i jaki chcesz osiągnąć?
Awatar użytkownika
Arasso
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 570
Rejestracja: 22 maja 2014, 17:47
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

Z punktu widzenia biegacza czkam na artykuł "Fruktoza i jej wpływ na wątrobę".
"Life can pull you down but running will always lift you up."
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 6010
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

KrzysiekJ pisze:Jaki miałaś/masz poziom witaminy D i jaki chcesz osiągnąć?
Miałam 16.5 ng/ml, 10-30 to "poziom niewystarczający". W ub. roku trochę się poprawiło, miałam coś około 30.
Wit. D3 suplementuję tylko w okresie zimowym, od grudnia do końca lutego. Generalnie jednak dużo przybywam na słońcu, więc uważam, że powinno to wystarczać.
Awatar użytkownika
Lisciasty
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 976
Rejestracja: 13 lis 2011, 21:10
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Magnez można dawkować przez skórę, nie trzeba się faszerować. Ale jakie dawki to już nie wiem :/
Gdy na rzyci zgolę włoski, jestem piękny, jestem boski!
Awatar użytkownika
KrzysiekJ
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1568
Rejestracja: 06 lis 2013, 16:29
Życiówka na 10k: 38:00 z treningu
Życiówka w maratonie: 2:57:26 atest
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

@Beata: synteza skórna nie zawsze działa tak jak sobie wyobrażamy. Też sporo przebywam na słońcu, często dość mocno rozebrany, a mimo to letni poziom D3 mam niski. Generalnie im człowiek starszy, tym gorzej. Eksperymentowałem z suplementacją i 4000j zimą pozwalało mniej więcej na utrzymanie poziomu. 8000j podbijało poziom, ale to trzeba dzielic na dwie dawki przy posiłkach żeby nie zaszkodzić nerkom. Można też przedobrzyć i podtruć się witaminą D (synteza skórna jest oczywiście bezpieczna).
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 6010
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

KrzysiekJ pisze:@Beata: synteza skórna nie zawsze działa tak jak sobie wyobrażamy. Też sporo przebywam na słońcu, często dość mocno rozebrany, a mimo to letni poziom D3 mam niski. Generalnie im człowiek starszy, tym gorzej.
Tak, zdaje sobie z tego sprawę, dlatego też jednak suplementuję, choć nie jestem fanką suplementów. Trochę poziom się podniósł, więc jakiś efekt jest.
mpruchni
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 527
Rejestracja: 13 gru 2013, 08:51
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

beata pisze:Miałam 16.5 ng/ml, 10-30 to "poziom niewystarczający". W ub. roku trochę się poprawiło, miałam coś około 30.
Wit. D3 suplementuję tylko w okresie zimowym, od grudnia do końca lutego. Generalnie jednak dużo przybywam na słońcu, więc uważam, że powinno to wystarczać.
Niekoniecznie. Od października do kwietnia nasze słońce nie ma żadnego wpływu na poziom witaminy D w organizmie. Dlatego polskie zalecenia mówią o suplementacji D3 w tych miesiącach,w dawce 800-1000, o ile w pozostałych występuje regularna "ekspozycja na słońce 18% powierzchni ciała (odsłonięte przedramiona i częściowo nogi) bez stosowania filtrów ochronnych przez 15 minut dziennie (w godz. od 10 do 14-15)". Oczywiście czym innym jest nadużywanie D3, co może być bardzo szkodliwe - podtrucie to mało powiedziane - według najnowszych standardów maksymalna dawka bezpieczna to 4000 IU/dobę.

@KrzysiekJ: "Według aktualnych polskich zaleceń rozpoznanie ciężkich niedoborów witaminy D upoważnia do stosowania przez 1-3 miesiące leczniczych dawek witaminy D (do 7000 IU/dobę w zależności od wieku i masy ciała" Zakładam, że konsultujesz z kimś to, co robisz.
Awatar użytkownika
Arasso
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 570
Rejestracja: 22 maja 2014, 17:47
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

Nadmiar D3 bardziej rujnuje nerki niż wątrobę.
"Life can pull you down but running will always lift you up."
Awatar użytkownika
KrzysiekJ
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1568
Rejestracja: 06 lis 2013, 16:29
Życiówka na 10k: 38:00 z treningu
Życiówka w maratonie: 2:57:26 atest
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Zdaję sobie sprawę z zagrożenia dla nerek.

Badania robiłem co trzy miesiące i obserwowałem co się dzieje.

Jeszcze inna kwestia to przyswajalność. Suplementacja połączona z prawidłowo dobranym posiłkiem będzie bardziej skuteczna niż łykanie piguły akurat wtedy gdy się nam przypomni.

Jakiś pogląd można sobie wyrobić na podstawie np. tego artykułu: http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/1,1014 ... drowi.html
Awatar użytkownika
Marola
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 16
Rejestracja: 20 gru 2018, 18:58
Życiówka na 10k: 75.45
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Nie słyszałam o jakiś konkretnych suplementach (tych popularnych), które powodowałby problemy z wątrobą.
Myślę, że jest jeszcze stosunkowo mało badań na ten temat. Często subiektywne odczucia mogą wynikać z nałożenia się różnych czynników, niekoniecznie powodem musi być dany suplement.
Wiele źródeł wskazuje natomiast, że wątrobę można chronić stosując ostropest plamisty, albo jego substancję czynną, czyli sylimarynę. Od wieków stosowany jest przy zatruciach grzybami i innych tego rodzaju problemach. Przede wszystkim łagodzi stany zapalne.
ODPOWIEDZ