Wpisy pesymistyczne. Ostrzegłem
26.02.2019r.
3,2km BS + 5x3min. I/2min. trucht + 1km BS
Dystans: 10,08 km
Czas: 49m:27s
Średnie tempo: 04:54 min/km
Średnie tętno: 146
Maks. tętno: 166
W tygodniu powinienem wyrzucić trening I i zostawić/ustalić jakiś lżejszy P. Stwierdziłem, że trening zaproponowany w ostatnim tygodniu przez Danielsa jest i tak lekki. Tak mi się wydawało - jak złudne były moje myśli. Tempo @3:55. Powtórzenia numer 4 i 5 zawaliłem o 5 sekund jakieś. Fakt faktem - wiatr, biegane między blokami, wymijanie ludzi etc. Koniec końców, chodzi mi raczej o kwestie lekkości - nie było jej.
27.02.2019r.
BS
Dystans: 8,07 km
Czas: 42m:09s
Średnie tempo: 05:13 min/km
Średnie tętno: 148
Maks. tętno: 187
Miało być pięknie i przyjemnie. Po pracy odebrałem od razu przesyłkę i moim oczom ukazały się nowe buty. Oczywiście, jak to po pracy - lecę od razu biegać. Potem łapie mnie leń, no i obiad zawsze lepiej smakuje. Pierwsze 500 metrów - czuję, zdecydowanie czuje piankę. Czuje amortyzację, że coś się wybijam. Teraz już wiem na pewno, moje stare kapcie w których biegałem(biegać będę?!) nie mają już ani odrobinę z tego. Po 1km zaczęły się problemy, a po dwóch kilometrach zaczął się ból.
Najgorsze, że to nie jest ból na długości czy na szerokości a od spodu. Nie wiem czy to kwestia braku przyzwyczajenia stopy, ale nie nastawia mnie to pozytywnie. Najgorsze, że pianka już trochę usiadła jakby zmarszczyła się. Trochę słabo jak za taką cenę, takie buty takie coś. Nie żeby amortyzacja znikła czy coś, ale koniec końców słabo to wygląda. Niby detal, ale obstawiam ze przez takie coś produkty już zwrócić nie będę mógł. Biegać w czwartek i tak nie idę, więc stopa odpocznie. Myślę, czy w piątek nie założyć butów i pochodzić w nich. Iść do pracy. Jak uważacie?
Wiem, cudów nie ma co się spodziewać. Ból po skończonym bieganiu dalej występował. Starałem się rolować stopę. Ból tylko w prawej stopie. Lewa żadnych problemów :/
Na koniec fotka moich neonów

:
