Komentarz do artykułu Polscy żołnierze z medalami na Igrzyskach CISM w Mungyeongu
- bieganie.pl
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1739
- Rejestracja: 27 sty 2008, 15:29
Skomentuj artykuł Polscy żołnierze z medalami na Igrzyskach CISM w Mungyeongu
- Remus
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1470
- Rejestracja: 04 kwie 2007, 20:06
- Życiówka na 10k: 30:28
- Życiówka w maratonie: brak
- Kontakt:
Nasi maratończycy tradycyjnie zdominowali zawody: http://bieganie.pl/?show=1&cat=11&id=8262
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 18
- Rejestracja: 09 lis 2013, 12:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Niby fajnie, gratuluję.
Ale wolałbym oglądać tych zawodników na MŚ w Pekinie.
Szkoda, że jest tak, jak jest. Układ mógłby być bezpośredni tzn. zamiast brać od nas tj. podatników kasę na wojsko, by dopiero ono dawało ją biegającym "żołnierzom", lepiej by było, by ta kasa była kierowana do zawodników bez wojska i by nas reprezentowali na prawdziwych zawodach. Czemu piszę, że prawdziwych? Ano wojskowe mistrzostwa świata, świetnie. Ile sklasyfikowanych drużyn? Aż dziewięć.
http://korea2015mwg.org/sports/ma/results?rsc=MAM400101
Nasi walczą np. z niemieckimi żołnierzami. Ciekawe, czy to też żołnierze tylko z nazwy. Czasy; 2;32 do 2: 41 sugerują, ze to raczej ambitni amatorzy. Amerykańce nawet się nie załapali do sklasyfikowanej 10-tki.
Ot tyle.
Doceniam wysiłek chłopaków, ale sytuacja nie jest normalna. Powinni trenować w klubach, otrzymywać za to kasę i ścigać się z innymi zawodowcami. A tutaj ścigają się z innymi niby żołnierzami i ambitnymi amatorami. Po to, by wojsko pochwaliło się, że wśród dziewięciu armii świata mieliśmy najlepszych żołnierzy maratończyków.
A na MŚ nie było żadnego z nich. Wolałbym ekscytować się ich startem w Pekinie, nawet gdyby byli na kilkunastej pozycji (choć maraton był dosyć wolny i mogłoby być lepiej). Wszyscy mielibyśmy okazję oglądać ich tv, a nie czytać krótkie notatki o sukcesie w niewiele znaczącej, branżowej imprezie.
Paranoja.
Ale wolałbym oglądać tych zawodników na MŚ w Pekinie.
Szkoda, że jest tak, jak jest. Układ mógłby być bezpośredni tzn. zamiast brać od nas tj. podatników kasę na wojsko, by dopiero ono dawało ją biegającym "żołnierzom", lepiej by było, by ta kasa była kierowana do zawodników bez wojska i by nas reprezentowali na prawdziwych zawodach. Czemu piszę, że prawdziwych? Ano wojskowe mistrzostwa świata, świetnie. Ile sklasyfikowanych drużyn? Aż dziewięć.
http://korea2015mwg.org/sports/ma/results?rsc=MAM400101
Nasi walczą np. z niemieckimi żołnierzami. Ciekawe, czy to też żołnierze tylko z nazwy. Czasy; 2;32 do 2: 41 sugerują, ze to raczej ambitni amatorzy. Amerykańce nawet się nie załapali do sklasyfikowanej 10-tki.
Ot tyle.
Doceniam wysiłek chłopaków, ale sytuacja nie jest normalna. Powinni trenować w klubach, otrzymywać za to kasę i ścigać się z innymi zawodowcami. A tutaj ścigają się z innymi niby żołnierzami i ambitnymi amatorami. Po to, by wojsko pochwaliło się, że wśród dziewięciu armii świata mieliśmy najlepszych żołnierzy maratończyków.
A na MŚ nie było żadnego z nich. Wolałbym ekscytować się ich startem w Pekinie, nawet gdyby byli na kilkunastej pozycji (choć maraton był dosyć wolny i mogłoby być lepiej). Wszyscy mielibyśmy okazję oglądać ich tv, a nie czytać krótkie notatki o sukcesie w niewiele znaczącej, branżowej imprezie.
Paranoja.
-
- Wyga
- Posty: 89
- Rejestracja: 11 paź 2015, 13:23
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
No poziom raczej nie był taki niski: Piotr Małachowski nie wygrał, Marcin Lewandowski ledwo brąz, faceci w sztafecie 4x400 m bez medalu, a indywidualnie nawet do finału nie weszli. Oczywiście ciekawe byłoby zobaczyć jakie miejsce zajęłaby w Pekinie np. Lewandowska (Drazdauskaite była 11 w Pekinie, a na wojskowych do Lewandowskiej straciła ponad 5 min). Ale ja tam pretensji nie mam do wojskowych, że nie startowali w Pekinie, bo jednak z czegoś żyć muszą, a armia płaci to i wymaga. Natomiast warto zadać sobie pytanie, czemu taki Shegumo w Pekinie nie wystartował (a miał minimum i nie jest wojskowym)? U mnie właśnie Shegumo za takie podejście jest skreślony i mam nadzieję, że do Rio go nie wezmą. Tym niemniej na Igrzyska w Rio minimum w maratonie powinno zrobić sporo osób - zapewne więcej niż możemy wysłać. Na tę chwilę zapewne tylko Szost i Lewandowska mogą być pewni wyjazdu.
- Jaca_CH
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 678
- Rejestracja: 16 paź 2013, 22:22
- Życiówka na 10k: 41:57
- Życiówka w maratonie: 3:28:03
- Lokalizacja: Bytom
Bo celem nr 1, o czym sam powiedział, są dla niego Igrzyska w Rio.realista pisze:Natomiast warto zadać sobie pytanie, czemu taki Shegumo w Pekinie nie wystartował (a miał minimum i nie jest wojskowym)? U mnie właśnie Shegumo za takie podejście jest skreślony i mam nadzieję, że do Rio go nie wezmą.
W Pekinie minimum na Rio raczej by nie uzyskał więc wybór Berlina na uzyskanie minimum był strzałem w 10-tkę. W tej chwili ma spokojną głowę i czas na przygotowania do startu docelowego.
-
- Wyga
- Posty: 89
- Rejestracja: 11 paź 2015, 13:23
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ale to ma się nijak do wypowiedzi @rutra007. Wojskowi tym bardziej mieli powód żeby odpuścić MŚ w Pekinie. Co więcej Shegumo musi biegać maraton na wiosnę, bo z jego wynikiem nie ma spokojnej głowy (o czym zresztą wspominał jego trener). Tyle to jeszcze ze 3 inne osoby mogą pobiec. A jak na najlepszej trasie na świecie pobiegł, to na wiosnę łatwo mu poprawić wyniki nie będzie. Gdybym miał się zakładać, to oprócz Szosta w pierwszej trójce znajdzie się Chabowski i Kozłowski (ewentualnie Gardzielewski). U kobiet Lewandowska, Nadolska i Stefanowicz.