banan85 - przygotowania do Nocnego Półmaratonu we Wrocławiu
Moderator: infernal
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 3/19
trening 9
22.06.2015 poniedziałek
temperatura: około 13 stopni
niebo zachmurzone, przelotne opady
dystans: 12,03km
czas: 1:03:06
śr. tempo 5:14min/km
trening wyglądał tak:
2,1km BS + 4 ( 1,6km P + 90 sekund BS ) + 2,8 BS
tempo P wg mojego vdot to 4,43min/km
Kolejne odcinki w tempie P wyszły tak:
dystans, czas, śr tempo
1,6km, 7:29min, 4:41min/km
1,6km, 7:27min, 4:40min/km
1,6km, 7:24min, 4:38min/km
1,6km, 7:13min, 4:30min/km
Udało się trafić z treningiem w lukę między ulewami. Wybiegłem w kurtce, ale po pierwszym progu musiałem ja ściągnąć bo było mi tak gorąco. Każdy kolejny odcinek w tempie P troszkę szybciej od poprzedniego. Ostatni już tradycyjnie sporo mocniej. Wszystkei wyszły fajnie, w miarę lekko bez rzeźbienia.
Mam problem bo maraton do którego się przymierzałem na jesień prawdopodobnie się nie odbędzie. Taką informację podali organizatorzy na FB. Z racji tego wystartuję 8 listopada w Półmaratonie Kościańskim. We wrześniu, październiku polecę pewnie jakąś dyszkę by spróbować poprawić życiówkę
trening 9
22.06.2015 poniedziałek
temperatura: około 13 stopni
niebo zachmurzone, przelotne opady
dystans: 12,03km
czas: 1:03:06
śr. tempo 5:14min/km
trening wyglądał tak:
2,1km BS + 4 ( 1,6km P + 90 sekund BS ) + 2,8 BS
tempo P wg mojego vdot to 4,43min/km
Kolejne odcinki w tempie P wyszły tak:
dystans, czas, śr tempo
1,6km, 7:29min, 4:41min/km
1,6km, 7:27min, 4:40min/km
1,6km, 7:24min, 4:38min/km
1,6km, 7:13min, 4:30min/km
Udało się trafić z treningiem w lukę między ulewami. Wybiegłem w kurtce, ale po pierwszym progu musiałem ja ściągnąć bo było mi tak gorąco. Każdy kolejny odcinek w tempie P troszkę szybciej od poprzedniego. Ostatni już tradycyjnie sporo mocniej. Wszystkei wyszły fajnie, w miarę lekko bez rzeźbienia.
Mam problem bo maraton do którego się przymierzałem na jesień prawdopodobnie się nie odbędzie. Taką informację podali organizatorzy na FB. Z racji tego wystartuję 8 listopada w Półmaratonie Kościańskim. We wrześniu, październiku polecę pewnie jakąś dyszkę by spróbować poprawić życiówkę
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 3/19
trening 10
24.06.2015 środa
temperatura: 15 stopni
niebo zachmurzone, dość spory wiatr
dystans: 10,78km
czas: 1:00:05
śr. tempo 5:34min/km
najszybszy - 5:16min/km
najwolniejszy - 5:46min/km
śr. tętno - 140
tętno max - 153
Kolejny BS za mną. Takie temperatury jak teraz panują są idealne do biegania. Na koniec treningu zapomniałem o przebieżkach, następnym razem się poprawię. Ogólnie trening bez historii, nie ma o czym pisać
trening 10
24.06.2015 środa
temperatura: 15 stopni
niebo zachmurzone, dość spory wiatr
dystans: 10,78km
czas: 1:00:05
śr. tempo 5:34min/km
najszybszy - 5:16min/km
najwolniejszy - 5:46min/km
śr. tętno - 140
tętno max - 153
Kolejny BS za mną. Takie temperatury jak teraz panują są idealne do biegania. Na koniec treningu zapomniałem o przebieżkach, następnym razem się poprawię. Ogólnie trening bez historii, nie ma o czym pisać
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 3/19
trening 11
25.06.2015 czwartek
temperatura: około 16 stopni
momentami silny wiatr
dystans: 12,59km + 6 przebieżek
czas: 1:10:46
śr. tempo 5:37min/km
najszybszy - 5:17min/km
najwolniejszy - 5:45min/km
śr. tętno - 139
tętno max - 147
Już od samego rano jakoś źle się czułem, ale postanowiłem nie odpuszczać treningu. Jak już wyszedłem z domu i zacząłem biec było ok. Zauważyłem że odkąd biegam w tygodniu coś szybszego ( interwały, progi ) to tempo na BS mimowolnie jest szybsze niż wcześniej. Czym to może być spowodowane nie mam pojęcia. Co o tym myślicie?
trening 11
25.06.2015 czwartek
temperatura: około 16 stopni
momentami silny wiatr
dystans: 12,59km + 6 przebieżek
czas: 1:10:46
śr. tempo 5:37min/km
najszybszy - 5:17min/km
najwolniejszy - 5:45min/km
śr. tętno - 139
tętno max - 147
Już od samego rano jakoś źle się czułem, ale postanowiłem nie odpuszczać treningu. Jak już wyszedłem z domu i zacząłem biec było ok. Zauważyłem że odkąd biegam w tygodniu coś szybszego ( interwały, progi ) to tempo na BS mimowolnie jest szybsze niż wcześniej. Czym to może być spowodowane nie mam pojęcia. Co o tym myślicie?
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 3/19
trening 12
27.06.2015 sobota
temperatura: ponad 25 stopni
słońce, bez wiatru, parno
dystans: 15,20km
czas: 1:24:31
śr. tempo 5:33min/km
najszybszy - 4:50min/km
najwolniejszy - 5:55min/km
śr. tętno - 146
tętno max - 171
Na dziś w planie był dłuższy BNP. Pierwszy raz od bardzo dawno biegałem rano, a nie po południu lub wieczorem. Wybiegłem o godz. 9:30 i już termometr wskazywał 25 stopni. Dodatkowo było bardzo duszno, a ja " inteligentnie " nie zabrałem nic do picia. A mam przecież w domu jeszcze nie używany plecak z bukłakiem. Już w połowie dystansu przeklinałem pod nosem że go nie zabrałem ze sobą. Tętno sporo wyższe niż ostatnio. Powodem pewnie panująca pogoda oraz nie przyzwyczajony organizm do wysiłku o tej porze.
Tydzień zakończony z przebiegiem 50,6 km.
trening 12
27.06.2015 sobota
temperatura: ponad 25 stopni
słońce, bez wiatru, parno
dystans: 15,20km
czas: 1:24:31
śr. tempo 5:33min/km
najszybszy - 4:50min/km
najwolniejszy - 5:55min/km
śr. tętno - 146
tętno max - 171
Na dziś w planie był dłuższy BNP. Pierwszy raz od bardzo dawno biegałem rano, a nie po południu lub wieczorem. Wybiegłem o godz. 9:30 i już termometr wskazywał 25 stopni. Dodatkowo było bardzo duszno, a ja " inteligentnie " nie zabrałem nic do picia. A mam przecież w domu jeszcze nie używany plecak z bukłakiem. Już w połowie dystansu przeklinałem pod nosem że go nie zabrałem ze sobą. Tętno sporo wyższe niż ostatnio. Powodem pewnie panująca pogoda oraz nie przyzwyczajony organizm do wysiłku o tej porze.
Tydzień zakończony z przebiegiem 50,6 km.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 4/19
trening 13
29.06.2015 poniedziałek
temperatura: około 18 stopni
bez wiatru, duszno
dystans: 10,27km
czas: 0:54:38s
śr. tempo 5:19min/km
śr. tętno - 150
tętno max - 177
Trening wyglądał tak:
1,6km BS + 4( 1km w tempie I + 600 metrów truchtu ) + 2,8km BS
wg mojego Vdot tempo I - 4:21 min/km
Kolejne kilometrówki w tempie I wyglądały tak:
nr interwalu, średnie tempo, średnie tętno, tętno max
1. 4:20min/km, 162, 169
2. 4:20min/km, 166, 173
3. 4:20min/km, 168, 173
4. 4:17min/km, 169, 172
Przerwy między interwałami trwały odpowiednio:
- 3:31min
- 3:41min
- 3:43min
Na poniedziałek zaplanowane były interwały. Myślałem, że nie uda mi się domknąć tego treningu bo od samego początku nogi jakieś takie ciężkie, ale zaplanowany trening wykonałem. Starałem się bardziej pilnować tempa, by nie przedobrzyć. Pierwsze trzy bardzo równiutko po 4:20min/km, a ostatni kilka sekund szybciej.
Nie wiem co będzie z treningami w przyszłym tygodniu bo mam urlop i będę wypoczywał nad polskim morzem. Znając życie nic mocniejszego nie pobiegam. Jak uda się wykonać kilka BS to będzie dobrze
trening 13
29.06.2015 poniedziałek
temperatura: około 18 stopni
bez wiatru, duszno
dystans: 10,27km
czas: 0:54:38s
śr. tempo 5:19min/km
śr. tętno - 150
tętno max - 177
Trening wyglądał tak:
1,6km BS + 4( 1km w tempie I + 600 metrów truchtu ) + 2,8km BS
wg mojego Vdot tempo I - 4:21 min/km
Kolejne kilometrówki w tempie I wyglądały tak:
nr interwalu, średnie tempo, średnie tętno, tętno max
1. 4:20min/km, 162, 169
2. 4:20min/km, 166, 173
3. 4:20min/km, 168, 173
4. 4:17min/km, 169, 172
Przerwy między interwałami trwały odpowiednio:
- 3:31min
- 3:41min
- 3:43min
Na poniedziałek zaplanowane były interwały. Myślałem, że nie uda mi się domknąć tego treningu bo od samego początku nogi jakieś takie ciężkie, ale zaplanowany trening wykonałem. Starałem się bardziej pilnować tempa, by nie przedobrzyć. Pierwsze trzy bardzo równiutko po 4:20min/km, a ostatni kilka sekund szybciej.
Nie wiem co będzie z treningami w przyszłym tygodniu bo mam urlop i będę wypoczywał nad polskim morzem. Znając życie nic mocniejszego nie pobiegam. Jak uda się wykonać kilka BS to będzie dobrze
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 4/19
trening 14
30.06.2015 wtorek
temperatura: około 20 stopni
bez wiatru
dystans: 11,27km + 6 przebiezek
czas: 1:03:57
śr. tempo 5:40min/km
najszybszy - 5:15min/km
najwolniejszy - 5:50min/km
śr. tętno - 137
tętno max - 152
Kolejny trening za mną. Trening rozpoczęty ok godz.21 i muszę przyznać, że biegało się naprawdę przyjemnie. Biegałem po lesie i nie było czuć tej temperatury. Ostatni kilometr troszkę szybciej niż pozostałe i stąd takie tętno maksymalne z treningu. Nie licząc tego ostatniego kilometra to nie przekraczało wartości 144.
Miesiąc udany, odbyły się wszystkie zaplanowane treningi.
Kilometraż od powrotu po kontuzji rekordowy. Uzbierało się w sumie 217,7km. Jeśli mniej wiecej taki uda mi się utrzymać w kolejnych miesiącach to na jesień musi być dobrze.
trening 14
30.06.2015 wtorek
temperatura: około 20 stopni
bez wiatru
dystans: 11,27km + 6 przebiezek
czas: 1:03:57
śr. tempo 5:40min/km
najszybszy - 5:15min/km
najwolniejszy - 5:50min/km
śr. tętno - 137
tętno max - 152
Kolejny trening za mną. Trening rozpoczęty ok godz.21 i muszę przyznać, że biegało się naprawdę przyjemnie. Biegałem po lesie i nie było czuć tej temperatury. Ostatni kilometr troszkę szybciej niż pozostałe i stąd takie tętno maksymalne z treningu. Nie licząc tego ostatniego kilometra to nie przekraczało wartości 144.
Miesiąc udany, odbyły się wszystkie zaplanowane treningi.
Kilometraż od powrotu po kontuzji rekordowy. Uzbierało się w sumie 217,7km. Jeśli mniej wiecej taki uda mi się utrzymać w kolejnych miesiącach to na jesień musi być dobrze.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 4/19
trening 1
2.07.2015 czwartek
temperatura: 20 stopni
delikatny wiaterek
dystans: 12,39km + 6 przebiezek
czas: 1:15:42
śr. tempo 6:06min/km
najszybszy - 5:53min/km
najwolniejszy - 6:19min/km
śr. tętno - 131
tętno max - 142
Był to chyba najpóźniej rozpoczęty trening w moim życiu. Wyszedłem gdzieś dopiero ok 21:30. Ja biegłem, a narzeczona jechała rowerkiem. Tempo bardzo spokojne, tak samo wchodziło więc postanowiłem nie przyspieszać. Na koniec BS już tradycyjnie 6 przebieżek. Trening lekki, fajny i przyjemny.
trening 1
2.07.2015 czwartek
temperatura: 20 stopni
delikatny wiaterek
dystans: 12,39km + 6 przebiezek
czas: 1:15:42
śr. tempo 6:06min/km
najszybszy - 5:53min/km
najwolniejszy - 6:19min/km
śr. tętno - 131
tętno max - 142
Był to chyba najpóźniej rozpoczęty trening w moim życiu. Wyszedłem gdzieś dopiero ok 21:30. Ja biegłem, a narzeczona jechała rowerkiem. Tempo bardzo spokojne, tak samo wchodziło więc postanowiłem nie przyspieszać. Na koniec BS już tradycyjnie 6 przebieżek. Trening lekki, fajny i przyjemny.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 4/19
trening 16
4.07.2015 sobota
temperatura: około 22 stopni
delikatny wiaterek
dystans: 15,59km
czas: 1:31:49
śr. tempo 5:53min/km
najszybszy - 5:36min/km
najwolniejszy - 6:08min/km
śr. tętno - 137
tętno max - 144
Z pracy wróciłem dopiero o 21:30 i zastanawiałem się co dalej. Zjadłem leczo, obejrzałem pierwszą połowę finału COPA AMERICA i stwierdziłem, że jak trening był zaplanowany to trzeba go wykonać. W planach było coś dłuższego, ale postanowiłem że zrobię przynajmniej km, a później się zobaczy.Napełniłem bidony do pasa wodą i o 23 ruszyłem. Po około 3 km zorientowałem się, że nie zabrałem ze sobą pasa z wodą. Ale ogólnie o tej godzinie nie było już gorąco, więc stwierdziłem, że nie wracam i lecę bez. Biegło się bardzo fajnie i w sumie wyszło ponad 15,5km.
Tydzień zakończony przebiegiem 49,53km czyli mniej więcej tak jak powinno być. W poniedziałek wyjazd nad morze. Mam nadzieję, że uda się coś tam pobiegać. Kompa nie biorę ze sobą, więc relacje z treningów uzupełnię jak wrócę.
Właśnie przekroczyłem 1000km w tym roku, a cały luty nie biegałem przez kontuzje. Myślę, że jak nie będzie problemu z kontuzjami to spokojnie przekroczę 2000km. W całym poprzednim roku nabiegałem 1081, więc postęp jest zauważalny.
trening 16
4.07.2015 sobota
temperatura: około 22 stopni
delikatny wiaterek
dystans: 15,59km
czas: 1:31:49
śr. tempo 5:53min/km
najszybszy - 5:36min/km
najwolniejszy - 6:08min/km
śr. tętno - 137
tętno max - 144
Z pracy wróciłem dopiero o 21:30 i zastanawiałem się co dalej. Zjadłem leczo, obejrzałem pierwszą połowę finału COPA AMERICA i stwierdziłem, że jak trening był zaplanowany to trzeba go wykonać. W planach było coś dłuższego, ale postanowiłem że zrobię przynajmniej km, a później się zobaczy.Napełniłem bidony do pasa wodą i o 23 ruszyłem. Po około 3 km zorientowałem się, że nie zabrałem ze sobą pasa z wodą. Ale ogólnie o tej godzinie nie było już gorąco, więc stwierdziłem, że nie wracam i lecę bez. Biegło się bardzo fajnie i w sumie wyszło ponad 15,5km.
Tydzień zakończony przebiegiem 49,53km czyli mniej więcej tak jak powinno być. W poniedziałek wyjazd nad morze. Mam nadzieję, że uda się coś tam pobiegać. Kompa nie biorę ze sobą, więc relacje z treningów uzupełnię jak wrócę.
Właśnie przekroczyłem 1000km w tym roku, a cały luty nie biegałem przez kontuzje. Myślę, że jak nie będzie problemu z kontuzjami to spokojnie przekroczę 2000km. W całym poprzednim roku nabiegałem 1081, więc postęp jest zauważalny.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
13.07.2015 poniedziałek
temperatura: około 20 stopni
niewielki wiatr, przelotny deszcz
dystans: 10,59km
czas: 0:57:43
śr. tempo 5:26min/km
najszybszy - 4:31min/km
najwolniejszy - 5:47min/km
śr. tętno - 149
tętno max - 171
Cały poprzedni tydzień miałem urlop i postanowiłem odpuścić wtedy bieganie. W poniedziałek już pobiegałem BS z mocniejszym ostatnim kilometrem. Do docelowego półmaratonu zostało ( nie licząc tego tygodnia ) 16 tygodni. Do końca tego tygodnia polatam na co będę miał ochotę, natomiast od przyszłego poniedziałku rozpocznę już przygotowania do tego startu. Jakim planem jeszcze dokładnie nie wiem, ale wiem że dla mnie będzie lepiej jak będę miał wszystko dokładnie rozpisane i nie będę się zastanawiał przed treningiem co danego dnia pobiegać.
temperatura: około 20 stopni
niewielki wiatr, przelotny deszcz
dystans: 10,59km
czas: 0:57:43
śr. tempo 5:26min/km
najszybszy - 4:31min/km
najwolniejszy - 5:47min/km
śr. tętno - 149
tętno max - 171
Cały poprzedni tydzień miałem urlop i postanowiłem odpuścić wtedy bieganie. W poniedziałek już pobiegałem BS z mocniejszym ostatnim kilometrem. Do docelowego półmaratonu zostało ( nie licząc tego tygodnia ) 16 tygodni. Do końca tego tygodnia polatam na co będę miał ochotę, natomiast od przyszłego poniedziałku rozpocznę już przygotowania do tego startu. Jakim planem jeszcze dokładnie nie wiem, ale wiem że dla mnie będzie lepiej jak będę miał wszystko dokładnie rozpisane i nie będę się zastanawiał przed treningiem co danego dnia pobiegać.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
14.07.2015 wtorek
temperatura: około 20 stopni
niebo zachmurzone, bez wiatru
dystans: 10,02km
czas: 0:55:48
śr. tempo 5:33min/km
najszybszy - 5:19min/km
najwolniejszy - 5:45min/km
śr. tętno - 143
tętno max - 152
Kolejny BS za mną...Pewnie wg tabelek pobiegłem go trochę za szybko, ale w takim tempie biegło się lekko i przyjemnie, więc postanowiłem na silę nie zwalniać. Powoli krystalizuje się mój plan treningowy do półmaratonu, ale o szczegółach napiszę pewnie pod koniec tygodnia.
Mam nadzieję, że w niedługim czasie dostanę te buty do testowania z Klubu 45. Skoor drgnęło coś w tym temacie podczas mojej nieobecności?
temperatura: około 20 stopni
niebo zachmurzone, bez wiatru
dystans: 10,02km
czas: 0:55:48
śr. tempo 5:33min/km
najszybszy - 5:19min/km
najwolniejszy - 5:45min/km
śr. tętno - 143
tętno max - 152
Kolejny BS za mną...Pewnie wg tabelek pobiegłem go trochę za szybko, ale w takim tempie biegło się lekko i przyjemnie, więc postanowiłem na silę nie zwalniać. Powoli krystalizuje się mój plan treningowy do półmaratonu, ale o szczegółach napiszę pewnie pod koniec tygodnia.
Mam nadzieję, że w niedługim czasie dostanę te buty do testowania z Klubu 45. Skoor drgnęło coś w tym temacie podczas mojej nieobecności?
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
16.07.2015 czwartek
temperatura: ponad 20 stopni
bez chmur, bez wiatru
dystans: 17,85km
czas: 1:47:08
śr. tempo 6:00min/km
najszybszy - 5:20min/km
najwolniejszy - 6:36min/km
śr. tętno - 144
tętno max - 157
Biegałem ok 20 od razu po pracy. Byłem jakiś bez sił i głodny. Wypiłem energetyka, zjadłem batona i poleciałem. Pierwsze 6 kilometrów biegłem sam i wyszły one w tempie 5:36min/km. Później dołączył do mnie kolego i biegliśmy w tempie wygodnym dla niego. Dla mnie to było bardzo komfortowe tempo, najwolniejszy kilometr to tempo 6:36min/km. ale tam byl przystanek na wizytę w krzaczkach. Tętno wyższe niż zawsze przy takim tempie, ale to pewnie wina wypitego energetyka.
Od poniedziałku startuje z przygotowaniami do Półmaratonu Kościańskiego. Jestem już zapisany, plan przygotowań wybrany, więc pozostaje tylko sumiennie trenować
temperatura: ponad 20 stopni
bez chmur, bez wiatru
dystans: 17,85km
czas: 1:47:08
śr. tempo 6:00min/km
najszybszy - 5:20min/km
najwolniejszy - 6:36min/km
śr. tętno - 144
tętno max - 157
Biegałem ok 20 od razu po pracy. Byłem jakiś bez sił i głodny. Wypiłem energetyka, zjadłem batona i poleciałem. Pierwsze 6 kilometrów biegłem sam i wyszły one w tempie 5:36min/km. Później dołączył do mnie kolego i biegliśmy w tempie wygodnym dla niego. Dla mnie to było bardzo komfortowe tempo, najwolniejszy kilometr to tempo 6:36min/km. ale tam byl przystanek na wizytę w krzaczkach. Tętno wyższe niż zawsze przy takim tempie, ale to pewnie wina wypitego energetyka.
Od poniedziałku startuje z przygotowaniami do Półmaratonu Kościańskiego. Jestem już zapisany, plan przygotowań wybrany, więc pozostaje tylko sumiennie trenować
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
18.07.2015 sobota
temperatura: około 22 stopni
bez wiatru, bez chmur
dystans: 12,30km
czas: 1:11:38
śr. tempo 5:49min/km
najszybszy - 5:33min/km
najwolniejszy - 6:12min/km
śr. tętno - 144
tętno max - 152
Wybiegłem ok 21:30 i cały czas było bardzo duszno. Towarzyszyła mi narzeczona na rowerze. Pierwszy raz od bardzo dawna cały trening po twardej nawierzchni. Pierwsza połowa dystansu wolniej, druga troszkę szybciej.
Od przyszłego tygodnia zaczynam 16 tygodniowe przygotowania do Półmaratonu Kościańskiego, Pierwszy raz będę przygotowywał się wg z góry określonego planu i nie ukrywam, że jeśli uda mi się go sumiennie zrealizować tu liczę na spory postep w moim bieganiu.
temperatura: około 22 stopni
bez wiatru, bez chmur
dystans: 12,30km
czas: 1:11:38
śr. tempo 5:49min/km
najszybszy - 5:33min/km
najwolniejszy - 6:12min/km
śr. tętno - 144
tętno max - 152
Wybiegłem ok 21:30 i cały czas było bardzo duszno. Towarzyszyła mi narzeczona na rowerze. Pierwszy raz od bardzo dawna cały trening po twardej nawierzchni. Pierwsza połowa dystansu wolniej, druga troszkę szybciej.
Od przyszłego tygodnia zaczynam 16 tygodniowe przygotowania do Półmaratonu Kościańskiego, Pierwszy raz będę przygotowywał się wg z góry określonego planu i nie ukrywam, że jeśli uda mi się go sumiennie zrealizować tu liczę na spory postep w moim bieganiu.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 1/16 trening 1
21.07.2015 wtorek
temperatura: około 24 stopni
duchota, bez wiatru
plan: 10 km w 50 minut, tempo 5min/km
wykonanie: 10,01 km w 48:50min, tempo 4:52min/km
dystans: 10,01km
czas: 48:50
śr. tempo 4:52min/km
najszybszy - 4:45min/km
najwolniejszy - 4:56min/km
śr. tętno - 167
tętno max - 177
Pierwszy trening 16 tygodniowych przygotowań do Półmaratonu Kościańskiego. Będę się przygotowywał wg planu niemieckiego na 1h40minut.
Biegałem około godziny po meczu mojej drużyny w regionalnej lidze orlikowej. Trening rozpoczynałem chwilkę przed godziną 22 to na dworze dalej panowała wielka duchota. Mimo zmęczenia po meczu tempo na treningu szybsze niż być powinno wg planu. Już bardzo dawno nie przebiegłem dyszki na treningu w takim tempie. Trening nie był łatwy, nazwałbym go trudnym, ale bez zajezdni.
21.07.2015 wtorek
temperatura: około 24 stopni
duchota, bez wiatru
plan: 10 km w 50 minut, tempo 5min/km
wykonanie: 10,01 km w 48:50min, tempo 4:52min/km
dystans: 10,01km
czas: 48:50
śr. tempo 4:52min/km
najszybszy - 4:45min/km
najwolniejszy - 4:56min/km
śr. tętno - 167
tętno max - 177
Pierwszy trening 16 tygodniowych przygotowań do Półmaratonu Kościańskiego. Będę się przygotowywał wg planu niemieckiego na 1h40minut.
Biegałem około godziny po meczu mojej drużyny w regionalnej lidze orlikowej. Trening rozpoczynałem chwilkę przed godziną 22 to na dworze dalej panowała wielka duchota. Mimo zmęczenia po meczu tempo na treningu szybsze niż być powinno wg planu. Już bardzo dawno nie przebiegłem dyszki na treningu w takim tempie. Trening nie był łatwy, nazwałbym go trudnym, ale bez zajezdni.
Ostatnio zmieniony 29 lip 2015, 15:13 przez banan85, łącznie zmieniany 1 raz.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 1/16 trening 2
22.07.2015 środa
temperatura: ponad 25 stopni
bez wiatru, wielka duchota
plan: 7 km w 43:45 min, tempo 6:15min/km
wykonanie: 7,83 km w 47:58min, tempo 6:07min/km
dystans: 7,83km
czas: 47:58
śr. tempo 6:07min/km
najszybszy - 6:05min/km
najwolniejszy - 6:11min/km
śr. tętno - 137
tętno max - 145
Mimo bardzo spokojnego tempa przez panującą wielką duchotę po treningu byłem cały mokry. Niech już się ta pogoda się zmieni. Już się nie mogę doczekać, aż zrobi się troszkę chłodniej.
Dziś wieczorem w planie dyszka w tempie 5:25 min/km. Oby nie było tak parno jak wczoraj.
22.07.2015 środa
temperatura: ponad 25 stopni
bez wiatru, wielka duchota
plan: 7 km w 43:45 min, tempo 6:15min/km
wykonanie: 7,83 km w 47:58min, tempo 6:07min/km
dystans: 7,83km
czas: 47:58
śr. tempo 6:07min/km
najszybszy - 6:05min/km
najwolniejszy - 6:11min/km
śr. tętno - 137
tętno max - 145
Mimo bardzo spokojnego tempa przez panującą wielką duchotę po treningu byłem cały mokry. Niech już się ta pogoda się zmieni. Już się nie mogę doczekać, aż zrobi się troszkę chłodniej.
Dziś wieczorem w planie dyszka w tempie 5:25 min/km. Oby nie było tak parno jak wczoraj.
Ostatnio zmieniony 30 lip 2015, 14:22 przez banan85, łącznie zmieniany 1 raz.
- banan85
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1239
- Rejestracja: 27 kwie 2014, 22:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wielkopolska
TYDZIEŃ 1/16 trening 3
23.07.2015 czwartek
temperatura: ponad 20 stopni
bez wiatru, bez chmur
plan: 10 km w 54:10 min, tempo 5:25min/km
wykonanie: 10 km w 53:45min, tempo 5:22min/km +0,7 km schłodzenia
dystans: 10,72km
czas: 57:52
śr. tempo 5:24min/km
najszybszy - 5:14min/km
najwolniejszy - 5:33min/km
śr. tętno - 147
tętno max - 155
Mimo, że nadal ciepło bo ponad 20 stopni to w porównaniu z wczoraj pogoda dużo lepsza. Nie było już tej potwornej duchoty i biegało się przyjemniej niż wczoraj. Myślę, że przy wczorajszej pogodzie ten trening kosztowałby mnie dużo więcej sił.
Jutro dzień wolny od biegania. W sobotę interwały, a w niedziele dwudziestka
23.07.2015 czwartek
temperatura: ponad 20 stopni
bez wiatru, bez chmur
plan: 10 km w 54:10 min, tempo 5:25min/km
wykonanie: 10 km w 53:45min, tempo 5:22min/km +0,7 km schłodzenia
dystans: 10,72km
czas: 57:52
śr. tempo 5:24min/km
najszybszy - 5:14min/km
najwolniejszy - 5:33min/km
śr. tętno - 147
tętno max - 155
Mimo, że nadal ciepło bo ponad 20 stopni to w porównaniu z wczoraj pogoda dużo lepsza. Nie było już tej potwornej duchoty i biegało się przyjemniej niż wczoraj. Myślę, że przy wczorajszej pogodzie ten trening kosztowałby mnie dużo więcej sił.
Jutro dzień wolny od biegania. W sobotę interwały, a w niedziele dwudziestka
Ostatnio zmieniony 31 lip 2015, 16:16 przez banan85, łącznie zmieniany 1 raz.