Dlaczego plan nie trzyma się kupy?
Nie, nie plan, a wykonanie. Tu dochodzi kwestia brania poszczególnych temp na każdą jednostkę życzeniowo.
Sylwku o co C chodzi z tym dotarciem do mnie?
Sosik, bo mnie aż skręca, jak widzę, że ktoś, kto ma taki power i zdrowie do robienia rzeźni na treningu (tego akurat zazdroszczę), marnuje takie pokłady wykonanej pracy. Biegasz za szybko. Wszystko. Za każdym razem, jak do Ciebie zaglądam na komentarze, to piszę praktycznie to samo xD. Z takim zapałem do pracy, wzbijesz się na wysoki poziom (cholera wie kiedy się zatrzymasz), ale niech to ma ręce i nogi. Niech progowe, to będą progowe. Niech interwały, to będą interwały. Miałem nadzieję, że po tej połówce coś będziesz chciał zmienić, ale nie chcesz i idziesz w zaparte :P Każdy, ale to każdy trener powie Ci, że praca w dużej mierze idzie w gwizdek, bo po prostu przeginasz. Można efektywniej i mniejszym nakładem pracy (przy tym samym planie). Po prostu zwolnij :P Nie wiem kto by musiał do Ciebie podejść, żeby Ci to zasugerować, abyś to zmienił u siebie - Janik gdzieś tam niedaleko Ciebie pracuje, kawał zawodnika ;)
Aha, jeszcze coś.
Ja wiem, że męczę, ale tak już mam. Nie wiem, może przemawia przeze mnie jakaś zawiść, której sam u siebie nie widzę (cholera wie), ale takich gości, jak Ty - czyli latających za szybko - znam kilku i do nich też za żadne skarby nie potrafię dotrzeć. No, po prostu nie potrafię sprawić, żeby zaczęli się stosować do takiej sugestii. Moim problemem jest to, że sam gówno znaczę w bieganiu i nie mam autorytetu, ale gdybym był takim Skarżyńskim, to może bym jakoś zdołał wpłynąć na nich, jak i na Ciebie :D Życzę Ci, żeby któregoś dnia podszedł do Ciebie jakiś Skrażyński czy inny Daniels i powiedział Ci tak: "Sosik, weź ty k*rwa zwolnij" :D
Oprócz tego, to mam wrażenie, że coś źle wyliczyłeś sobie HrMax, ale to tylko takie moje przypuszczenie na dziś.