sosik "Marjan Bjorgen" - komentarze

Komentarze do blogów treningowych, komentujcie w tym dziale w nie w blogach

Moderator: infernal

Krzychu M
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5220
Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
Lokalizacja: okolice Krakowa

Nieprzeczytany post

wigi pisze: Mam dziwne wrażenie, że tempo progowe bardziej mi służy od maratońskiego, którego zresztą biegam stosunkowo mało.
W planach Danielsa TM jest jak na lekarstwo.W Hansonach piłuje się je co tydzień.W "polskich" planach w sumie też,bo II zakres to prawie to samo co amerykańskie M.
Jak widać jest wiele dróg.Mihumor świetnie biegał maratony Danielsem jak i Hansonami.
Znam przypadek progresu na poziomie 2:50 samymi TM-kami i longami bieganymi jako BNP.
Żadnych tempówek czy interwałów,za to duża objętość.
Myślę,że u nas amatorów najważniejsze jest nie przesadzać,odpoczywać,po prostu nie być nadgorliwym.
U mnie brak progresu spowodowany jest tym,że za dużo,za intensywnie i za mało regeneracji.
Ciężko jednak samemu wyczuć tę granicę i dlatego często ambitni amatorzy po zastoju idą "na przód" jak trochę
opduszczą lub zdecydują się na trenera.
PKO
le0n71
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1712
Rejestracja: 24 lis 2011, 07:48
Życiówka na 10k: 40:28
Życiówka w maratonie: 03:24:00
Lokalizacja: Ostrowiec Świętokrzyski

Nieprzeczytany post

Ładnie. Tempo jak dla mnie kosmiczne!
Obrazek

10km: 40:08, 08.03.2015 8 Bieg Kazików (bez atestu)
połówka: 1:30:01, 24.10.2015 2 PZU Cracovia Półmaraton
cały: 3:16:25, 26.04.2015 Orlen Warsaw Marathon
KOMENTARZE
wigi
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2751
Rejestracja: 02 lut 2012, 00:11
Życiówka na 10k: 00:38:28
Życiówka w maratonie: 02:56:00
Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wrocław

Nieprzeczytany post

Ale żeś wystrzelił, masakryczne tempo interwałów. Widać, że łapiesz już świeżość. Oj, będzie się działo na Cracovii. :)
BlogKomentarze
10 km - 38:28 (5.03.2017), HM - 1:24:30 (25.03.2017), M - 2:56:00 (15.10.2017)
Awatar użytkownika
sosik
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5445
Rejestracja: 21 lut 2013, 15:39
Życiówka na 10k: 00:37:49
Życiówka w maratonie: 2:58:50
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Acer - myślałem o odbiciu, ale po ostatnich opadach bardzo miękko było.

Co do maratońskiego, to jazdę skończyłem ok 20.30 i od razu rano trening, więc się łudzę, że miało to jakiś wpływ.

Co do dzisiejszych interwałów, to sam się zaskoczyłem.

Co do maratonu, to zacznę wolno, zerknę czasem na pulsometr i powinno być dobrze. Tak jak Mihumor pisał: plan minimum, to życiówka, potem drugi, to koło 3 h się zakręcić i plan maks to wszystko poniżej. Chociaż widzę, że będzie bardzo ciężko tą trójkę złamać, ale wiem, że nic na siłę. Więc jak życiówkę poprawię to też będę zadowolony.

Za godzinę powrót, więc znów prawie 8 godzin za kółkiem. Dobrze, że jutro spokojna dycha w planie, to najwyżej przetruchtam ją sobie :)
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43
Awatar użytkownika
Sylw3g
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3668
Rejestracja: 22 sty 2010, 23:47
Życiówka na 10k: 35:56
Życiówka w maratonie: 2:57:46
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post

I znowu. Moje tempa.

Jak do Ciebie dotrzeć? :P
Obrazek
BLOG | KOMENTARZE
5KM-17:19 10KM-35:56 15KM-55:18 (M.Czas) 21.1KM-1:18:41 42.2KM-2:57:46
Krzychu M
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5220
Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
Lokalizacja: okolice Krakowa

Nieprzeczytany post

Sylw3g pisze:I znowu. Moje tempa.

Jak do Ciebie dotrzeć? :P
Jeśli wybiega Twój wynik z Silesii to będzie znaczyć,że tempa są OK.
A jak nie połamie "trójasa" (oby nie) to sam będzie musiał zrobić
głęboką analizę swojego planu treningowego.
Awatar użytkownika
Sylw3g
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3668
Rejestracja: 22 sty 2010, 23:47
Życiówka na 10k: 35:56
Życiówka w maratonie: 2:57:46
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post

No nie do końca. Musiałby polecieć <2:50, żeby te tempa się trzymały kupy. Ja poleciałem 2:57, bo marny ze mnie maratończyk - nie jestem tak wydłużony - i trasa była dosyć ciężka. Z moich temp wychodzi 2:47 wg Daniela :P

A plan nie musi być zły, po prostu jego wykonanie nie trzyma się kupy :P (Sorki :D)
Obrazek
BLOG | KOMENTARZE
5KM-17:19 10KM-35:56 15KM-55:18 (M.Czas) 21.1KM-1:18:41 42.2KM-2:57:46
Awatar użytkownika
sosik
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5445
Rejestracja: 21 lut 2013, 15:39
Życiówka na 10k: 00:37:49
Życiówka w maratonie: 2:58:50
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Ech z wami to jak z dziećmi.

Sylwku - ja nabiegałem najszybciej 3'28" przy 5 powtórzeniach. Ty machnąłeś 7 i ostatnie 3 były szybsze, więc to nie są Twoje tempa.
Co do maratonu, to ja nie mam postury Sylwka. Wręcz jestem jego przeciwieństwem. Na Cracovii startowa waga to będzie co najmniej 83 kg. Więc sorki, do Sylwka i jego 2:57 to mi co najmniej z 10 kg będzie brakować. Więc jak połamię trójkę, to będę prze szczęśliwy. Bo sam obstawiam ok 3:05 i spierdzielanie na końcu przed Panuccim :). Tak jak Krzychu pisał. Nogi mam duże i przy maratonie to jest wada, a nie zaleta. Popracowałem zimę i trochę się przebudowałem, ale nóg nie zgubiłem.

Sylwku o co C chodzi z tym dotarciem do mnie? Do Ciebie jeszcze mi dużo brakuje. Dlaczego plan nie trzyma się kupy?
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43
Awatar użytkownika
Sylw3g
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3668
Rejestracja: 22 sty 2010, 23:47
Życiówka na 10k: 35:56
Życiówka w maratonie: 2:57:46
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post

Dlaczego plan nie trzyma się kupy?
Nie, nie plan, a wykonanie. Tu dochodzi kwestia brania poszczególnych temp na każdą jednostkę życzeniowo.
Sylwku o co C chodzi z tym dotarciem do mnie?
Sosik, bo mnie aż skręca, jak widzę, że ktoś, kto ma taki power i zdrowie do robienia rzeźni na treningu (tego akurat zazdroszczę), marnuje takie pokłady wykonanej pracy. Biegasz za szybko. Wszystko. Za każdym razem, jak do Ciebie zaglądam na komentarze, to piszę praktycznie to samo xD. Z takim zapałem do pracy, wzbijesz się na wysoki poziom (cholera wie kiedy się zatrzymasz), ale niech to ma ręce i nogi. Niech progowe, to będą progowe. Niech interwały, to będą interwały. Miałem nadzieję, że po tej połówce coś będziesz chciał zmienić, ale nie chcesz i idziesz w zaparte :P Każdy, ale to każdy trener powie Ci, że praca w dużej mierze idzie w gwizdek, bo po prostu przeginasz. Można efektywniej i mniejszym nakładem pracy (przy tym samym planie). Po prostu zwolnij :P Nie wiem kto by musiał do Ciebie podejść, żeby Ci to zasugerować, abyś to zmienił u siebie - Janik gdzieś tam niedaleko Ciebie pracuje, kawał zawodnika ;)

Aha, jeszcze coś.
Ja wiem, że męczę, ale tak już mam. Nie wiem, może przemawia przeze mnie jakaś zawiść, której sam u siebie nie widzę (cholera wie), ale takich gości, jak Ty - czyli latających za szybko - znam kilku i do nich też za żadne skarby nie potrafię dotrzeć. No, po prostu nie potrafię sprawić, żeby zaczęli się stosować do takiej sugestii. Moim problemem jest to, że sam gówno znaczę w bieganiu i nie mam autorytetu, ale gdybym był takim Skarżyńskim, to może bym jakoś zdołał wpłynąć na nich, jak i na Ciebie :D Życzę Ci, żeby któregoś dnia podszedł do Ciebie jakiś Skrażyński czy inny Daniels i powiedział Ci tak: "Sosik, weź ty k*rwa zwolnij" :D

Oprócz tego, to mam wrażenie, że coś źle wyliczyłeś sobie HrMax, ale to tylko takie moje przypuszczenie na dziś.
Obrazek
BLOG | KOMENTARZE
5KM-17:19 10KM-35:56 15KM-55:18 (M.Czas) 21.1KM-1:18:41 42.2KM-2:57:46
Krzychu M
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5220
Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
Lokalizacja: okolice Krakowa

Nieprzeczytany post

Sylw3g pisze: Oprócz tego, to mam wrażenie, że coś źle wyliczyłeś sobie HrMax, ale to tylko takie moje przypuszczenie na dziś.
Kilka tygodni temu w komentach też to napisałem.Wraz z wytrenowaniem zmniejsza się Hrmax i myślę,że się za
bardzo zajeżdzasz nie wiedząc o tym.
Porównujesz,że pół roku temu ten trening biegałeś na tym samym śr.Hr a tempo o 12-13sek/km szybsze.
A jak Ci spadło Hrmax(tak jak u mnie) o 4-5 uderzeń to co?
Zobacz jaka to może być różnica w tempach?
Awatar użytkownika
sosik
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5445
Rejestracja: 21 lut 2013, 15:39
Życiówka na 10k: 00:37:49
Życiówka w maratonie: 2:58:50
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Co do HRMax, to myślę, że na Cracovii i Skawinie się zobaczy. Na Silesii doszedłem do 189 więc blisko było. Fakt, że 193 to był debiut w zawodach i wtedy byłem 12 kg cięższy, ale to zmierzone było, a nie wyliczone.

Sylwek - wczoraj miałem plan lecieć, po 3'40"/km. Pierwszy wszedł w tempie 3'36"/km, a ja czułem, że poszło w miarę lekko, to czemu nie mogę sobie szybciej pobiegać?
Jakbym przegiął, to bym tego piątego nie domknął, a on poszedł najszybciej i wiem, że to nie był maks.
Zwierzęcy instynkt, oczy jak krew, Wilk, co ujawnia w nocy swój zew,
Gdy księżyc na niebie, unosi mnie dźwięk, W biegu przed siebie wolny jak tlen!

Blog -> Komentarze -> Garmin
maraton - 2:58:50, półmaraton - 1:24:16, 10 km - 37:49, 5 km - 18:43
Awatar użytkownika
mihumor
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6204
Rejestracja: 24 kwie 2012, 14:14
Życiówka na 10k: 36:47
Życiówka w maratonie: 2:48:13
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Można sobie dywagować o Hrmaxach i tempach ale pewnie szkopuł tkwi w podtekstach psychologicznych - ten typ tak ma po prostu. Spoglądam na siebie i co widzę, gdy biegam powiedzmy interwały po 3,35 to zdarza mi się coś tam zrobić za szybko ale powiedzmy to w granicach 2-3 sek czyli błąd pomiarowy, generalnie to równo raczej biegam. Jak sobie na to patrzę to z jednej strony powstaje myśl, że przecież szybciej bym nie dał rady, że to w zasadzie mój treningowy maks. Ale czy na pewno? Jak się zastanowię to może i bym dał, tylko, że prawdopodobnie jestem typem sceptyka racjonalisty i jak wieszam sobie poprzeczkę na 3,35 to robię tyle bo pewnie zwyczajnie mi się szybciej nie chce a i tak zrobienie tego to męka i bieganie w strefach dużego dyskomfortu. Głowa nie chce robić więcej i tyle i ja to odbieram jako moje maksimum - taka autoblokada. To samo jest z progami czy TMem - zawsze biegam do wyznaczonej linii i mam wrażenie, że to jest bardzo ciężko albo przynajmniej ciężko. Sosik jest inaczej skonstruowany, szuka potwierdzenia formy w każdym treningu, niby Hrmax, niby jest moc ale czy na pewno, czy to nie jest pułapka podświadomego zamieniania większości treningów w treningowe zawody? Bieganie zbyt szybko trenów jest szkodliwe - każda księga czy wzmianka zawiera takie przesłanie, mamy różne odczuwania i głowy i opisy co kto odczuwa i jak robi wrzucamy w swój układ odniesienia a to złudne. Dlatego dobry jest system biegania na tempa czyli nie szybciej niż, pewne szkoły treningowe poszły dalej i nawet obniżyły tempa treningów WT do nieco śmiesznych temp, dlaczego? Zastanawiałem się i mam refleksję taką, że chyba głównie dlatego, że i tak większość biegaczy będzie je biegać szybciej bo zawsze szuka samopotwierdzenia tylko jak poprzeczka wisi niżej to i przewyższenia będą robione niżej więc spada ryzyko. A wiadomo, że lepiej być niedotrenowanym niż przetrenowanym a co za tym idzie korzystniej biegać sporo mniej niż nawet trochę za dużo, takoż i biegać nawet sporo wolniej niż trochę za szybko. Dlatego jak się biega na łamanie trójki to lepiej biegać TMy po 4,20 niż po 4,10, interwały po 3,43 niż po 3,33 itp - no chyba, że się ma wynik na dychę 37 minut ale i wtedy to będzie strzelanie z armaty bo nie tu są braki.
Najszybsza kupa złomu w galaktyce

Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
acer
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1081
Rejestracja: 16 sie 2012, 11:18
Życiówka na 10k: 57
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Panowie przecież dla Pawła taki interwał to krótki akcent który służy do odmulenia ;)

a teraz już na poważnie.....

Do kolegów już bardziej doświadczonych mam pytanie odnośnie treningu interwałowego przed maratonem.
Chodzi o samą ideę tego treningu (co do tego jaką prędkością biega gospodarz tego wątku to większość ma podobne zdanie) . Co waszym zdaniem daje bieganie interwałów w tempie np. zawodów na 5km? w okresie tuż przed zawodami? co tym poprawiamy?
Obrazek
Krzychu M
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5220
Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
Lokalizacja: okolice Krakowa

Nieprzeczytany post

Trudno się nie zgodzić,odkąd się przetrenowałem Danielsem pod Orlen,gdzie biegałem za szybko i za dużo to teraz
jesienią starałem się nie popełnić tego błedu.I co?Znów to samo.
Zajechałem się mnogością akcentów,choć wydawało mi się,że nie przeginam.O ile w kilometrażu i tempach było OK,to
za często i w za dużej ilości były akcenty.
Pomimo,że nauczyłem się biegać drugi zakres zgodnie ze sztuką czyli wolno a interwały nie odchylały się o 2-3 sek/km od
normy to nie odpoczywałem dostatecznie i skończyło się buntem organizmu.
Do trzech razy sztuka jak to się mówi,mam nadzieję,że teraz nie przegnę w żadną stronę,choć to nie będzie łatwe.
Patrząc na biegaczy ze stażem 3-5 letnim to niewielu jest takich nie "przeginających".
Człowiek chce za szybko osiągnąć dany wynik i dlatego często dochodzi do kontuzji czy przemęczenia.
Jak już ktoś osiem,dziesięć czy więcej lat zdziera buty to ma inne spojrzenie na trening,lepiej zna swoje ciało,jest
bardziej odporny na kontuzje i umie szybciej odpuścić.
wigi
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2751
Rejestracja: 02 lut 2012, 00:11
Życiówka na 10k: 00:38:28
Życiówka w maratonie: 02:56:00
Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wrocław

Nieprzeczytany post

Mam podobnie jak Mihumor, zazwyczaj bieganie temp to nie jest dla mnie bułka z masłem, muszę się nieźle sprężać, aby wykonać taki trening.
Dzisiaj np. było w planie tempo progowe 3 x 3,2 km i już na pierwszym powtórzeniu poczułem, że raczej nie dam rady zrobić całości, więc szybka decyzja ograniczenia planu do dwóch powtórzeń. Na drugim powtórzeniu pomyślałem, że dla psychiki byłoby dobrze polecieć choć połowę ostatniego powtórzenia, czyli 1,6 km i tak też z dużym trudem zrobiłem... i jestem zadowolony z treningu. :)

Podobnie jak Acer, zastanawiam się też po co taki trening interwałowy przed maratonem. Przed dyszką czy połówką to rozumiem. Myślę, że przed samym maratonem korzystniejsze jest bieganie temp: progowego i ew. maratonu.
BlogKomentarze
10 km - 38:28 (5.03.2017), HM - 1:24:30 (25.03.2017), M - 2:56:00 (15.10.2017)
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ