Teraz jest N, 31 maja 2020, 19:20

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 497 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23 ... 34  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: mclakiewicz - skupmy się na połówkach.
Nowy postNapisane: Wt, 30 grudnia 2014, 23:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
10 km; 58:04; 5:50 - ale cyganione bo GPS się wygłupiał.

I kolejny powrót. Plastry mnie wyleczyły i z pewną dozą nieśmiałości wróciłem dziś na trasę.
Na termometrze -10, bezwietrznie. Ubrałem ekideny, coby się nie ślizgać, dwie pary rekawiczek cztery warstwy na górę i buffa jako opaskę. Po 3 km byłem calkiem rozgrzany, chociaż na poczatku w lepetynę było zimno, a palce zamarzały.
W parku kupa biegaczy, chyba z 6 naliczyłem. Nieźle jak na taką temperaturę.
Tak że kończę rok biegowo, Wszystkim życzę Szczęśliwego, Bogatego i Zdrowego Nowego Roku.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - skupmy się na połówkach.
Nowy postNapisane: Cz, 1 stycznia 2015, 14:07 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
7,7 km; 47:20; 6:06/km.

Masakra. Lodowisko.
Patrzę rano przez okno, lekka mgła, nic nie leci, jest ok. Ale ale, weteranki ida do kościoła środkiem ulicy. Normalnie jak Młode Wilki. Co jest? I mnie olśniło. Chodniki są pewnie śliskie. Będa jaja, ręce nogi połamane...
No ale skoro sobie postanowiłem to wyszedłem na noworoczne bieganie. Równie dobrze mógłbym ubrac łyżwy. Gołoledzi nie było tylko na środku jezdni. W parku co chwilę się rozjeżdżałem i posyłałem noworoczna kur...tyzanę. W końcu przeniosłem się na trawniki i biegałem po tych resztkach śniegu.
Jakoś powoli się dokulałem, miało być więcej km, ale to było ponad moje siły.
Biegowego Nowego Roku Wszytkim!

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - skupmy się na połówkach.
Nowy postNapisane: Wt, 6 stycznia 2015, 22:27 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
Niedziela: ??KE??
6,8 km; 37:07; 5:24/km.
Bardzo dziwny trening. Juz sobotniego wieczora coś było nie tak: zeżarłem tosty z całego jednego chleba tostowego, zapiłem porterem i kładac się spać przed północą tętno miałem chyba 70/min. Obudziłem się o 6 żeby później mieć więcej czasu, wyszedłem ponad godzinę później i ...dziwy panie, dziwy. Pogoda dostała fiksum dyrdum, wiało, śnieżyce jakieś. Mój organizm tez nie lepszy, po 3 km pełne zmęczenie, myślę że tu wpływ miała poklrywa luźnego śniegu - trening bardziej siołowy - do tego coś zaczęło kłuć przy sercu. Mówię, nie smolę to. I wróciłem.

Dziś.
10 km; 57:13; 5:43/km.
Na zaplanowane interwaly nawet się nie porywałem, w parku lód albo luźny śnieg. Mimo, że zainstalowałem w ekidenach wkręty (dwa za głeboko, całe 10 km mnie kłuło) to i tak dziś był znów dzień robienia siły. O czymś szybszym mowy nie było.
A w parku przy minus pięciu więcej biegaczy niż w ciepłe dni. Kto by pomyślał.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - skupmy się na połówkach.
Nowy postNapisane: Śr, 7 stycznia 2015, 22:54 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
10 km; 59:46; 5:59/km.

Oż jak mi dziś to ciężko szło. Nogi jakieś ciężkie, głowa tez niechętna, a do tego coś się kręciło w brzuchu. Normalnie tylko siłą woli dziś to przeczłapałem. Cóż, na to wszystko na pewno wpływ ma waga, która od świąt oscylowała w granicach 100-103 kg przy czym aż 25 % tłuszczu. Dziś wreszcie zeszło poniżej 100. Ale tez pełny strój swoje wazy: 4 warstwy odzieży, a jak jeszcze nasiąknie potem (bo dziś było wyjątkowo ciepło, aż -2) to trza dodatkowe kilogramy doliczyć.
Ja mam nadzieję, że te zimowe męki zaprocentują.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: N, 11 stycznia 2015, 21:44 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
15,7 km; 1:31:55; 5:51/km.

Dziś wybrałem się na średniego longa wieczorem - 6 kółek po parku. Oj jak mi się nie chciało, ale słowo się rzekło, trza było iść. A wiało, brzydka pogoda, na fixa 10 minut czekałem a i tak się nie doczekałem. No ale po powrocie jaka satysfakcja.

Postanowiłem zrezygnować z połówki w Dąbrowie. W ten sam dzień w Chorzowie jest bieg górski i uznałem, że będzie to o wiele ciekawsze doświadczenie. Tak że z połówek w tym roku to tylko Marzanna, którą raczej towarzysko potraktuję a na jesień chyba Gliwice, gdzie powalczę o 1:40. Gdybym się przyłożył to i w marcu mógłbym powalczyć, ale póki co mam zimowego lenia.
Aha, waga powoli idzie w dół, tydzień temu odstawiem słodkości i wprowadziłem ograniczenie na piwo do 4-5 sztuk tygodniowo, tylko w piątek i sobotę. Biegi wciąż uzupełniam jakimiś cwiceniami siłowymi - ostatnio dorwałem książkę o treningu więziennym Paula Wade'a - bardzo fajne, ciekawsze niż Lafay, chociaż czytałem opinie, że mniej skuteczne. Mimo to jako amator wciąż początkujący mogę się w to spróbować pobawić.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Wt, 13 stycznia 2015, 23:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
10 km; 54:08; 5:25/km.
Interwały 4 x 1 km/ 3 min: 4:35 - 4:24 - 4:37 - 4:24.

Łożesztywmarcepan, jak ja nie cierpie interwałów. Od rana knułem jak się z nich wykpić. Niestety, nic mnie nie bolało, samopoczucie było dobre a pogoda miodzio. Nadzieja pojawiła sie po wyjściu z pracy, gdy dośc mocno zawiało, ale okazało się, że wieje ino w Altreichu...
Tak że chcąc nie chcac walnąłem te interwały. Dwa w górę dwa w dół - wyraźnie widać to po czasach, ale na swoje usprawiedliwieniem musza zanzaczyć, że ścieżka rowerowa była zapiaszczona po posypywaniu śniegu i mocno sie ślizgałem na tym piachu szczególnie w górę, stąd gorsze czasy.
Cóż, mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że dziś zrobiłem dobry trening. Wczoraj zresztą też się mocno złachałem tym całym Wadem. 3 x 50 wypchnięć nóg z pozycji świecy to też niezłe interwały.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: N, 18 stycznia 2015, 23:07 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
Jakas niemoc pisarska mnie nawiedziła...

Środa.
5,8 km; 34:08; 5:56/km.
Środa, miało być 10 km, ale niespodziewanie natknąłem się na pochód strajkujących górników - kopalnia jest tuż obok mojego parku. No i po parku szwendały się grupki maruderów, zajmująć ścieżkę rowerową, chodniki, zatruwając powietrze promilami. Do tego doszły bóle w dwugłowym i pośladkach, więc uznałem, ze nudzi mnie takie wymijanie, ciągłe szarpanie tempa i dałem se spokój. Miałem nadrobić w piątek rano - estra wolne wziąłem - ale życie zweryfikowało plany i jak się okazało byłem w ten dzień zajęty jak kuternoga na konkursie kopania w dupę.

Dziś.
18,6 km; 1:47:58; 5:48/km.
Żeby nie było, że nie umiem już nic dłuższego pobiec. Akurat spadł śnieg i zrobiła się ciaplyta i maras, więc zrobilem sobie spokojną wycieczkę na dawno nie odwiedzane Miechowice. Kółeczko wokół i powrót. Kupa radości.
I znów coś jest nie tak z tymi dwójkami i półdupkami. Rozciągam, ale ciągle je czuję, są spięte i gotowe do ukłucia. Musze po każdym biegu przynajmniej dwa dni odpocząć, nie wiem co jest grane. No dobra, zaniedbałem rozciąganie szczególnie tego zadu i gruszkowatego, ale żeby aż tak się to dawało we znaki?

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Pn, 19 stycznia 2015, 23:05 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
9,2 km; 54:45; 5:54/km.

Dziś raczej regeneracyjnie. Po wczorajszej orgii rozciągania pośladków dzisiaj wreszcie nic nie bolało. Poczłapałem sobie troszkę po parku, nietypowo bo w poniedziałek, ale nawał roboty sprawia, że musze elastycznie podchodzić do treningów.
Jak wszyscy narzekaja na wagę to i ja pomarudzę: 101 kg i nie chce zejść. Akurat przy moim wzroście byłoby to do przyjęcia, ale czuję ten ciężar w każdym kroku. Pocieszam się tym, że to wynik syndromu snu zimowego i z nadejściem wiosny same zacznie schodzić.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Cz, 22 stycznia 2015, 23:32 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
10,7 km; 57:43; 5:22/km.

2 km BS + 7 km T21 + BS

Tym razem próba, czy jeszcze umiem utrzymać szybsze tempo. Zaskakujące jak w ciągu dwóch miesięcy można spaść z formą i wynikami. Czeka mnie kupa roboty żeby wrócić na poziom z jesieni, a jeszcze więcej żeby go przeskoczyć.
W każdym razie na tę chwilę wiem, że nie utrzymałbym tego tempa dłużej niż 10, może 12 km.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Pn, 26 stycznia 2015, 23:12 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
10,3 km; 1:02:58; 6:05/km.

Z soboty na niedzielę nasypało tego białego świństwa, więc w niedzielny poranek widząc sytuację postanowiłem dac sobie spokój. Nie miałem nastroju na walkę z sypkim śniegiem po kostki. A co, kto mi zabroni? A zanim skacowane ficywerty zaczęli odśnieżać było po 11.
Dzisiaj już się wszystko ułożyło, ubiło, potopniało, więc zrobiłem mały BeeSik, spokojnym tempem, coby nie rozjechać się jak gwiazda tańcząca na lodzie.
Niech ta zima już sie kończy, gdzie te globalne ocieplenie?

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: N, 1 lutego 2015, 21:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
Środa.
Coś koło 9 km; 52:04; 5:44/km.
BS BH (bez historii).

Dziś.
18,6 km; 1:50:12; 5:55/km.

Się wybrałem do lasu, zobaczyć jak pięknie wygląda zimą. Ładnie, bardzo ładnie.
I taka sytuacja: biegnę sobie i gdzieś tak 30 metrów od ścieżki coś rusza się w krzaczorach.
Myślę sobie "ooo, sarenka :hej: ", no to zatrzymałem się, przyglądam jej sie i próbuję ją wabić "tststsss", "cmok cmok cmok" i takie tam odgłosy paszczą.
Sarenka podniosła łeb i na mnie spojrzała. Okazało się, że musze zmienić brele na mocniejsze. To nie była sarenka...
Ale przyspieszenia dostałem, na szczęście mnie nie goniła gadzina, chyba miał jakieś żołędzie zbunkrowane w tamtym miejscu.
Reszta biegu bez zakłóceń, cięzko pod górkę jak to na śniegu, tak że trochę siły było.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Wt, 3 lutego 2015, 23:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
9,9 km; 57:45; 5:50/km.

BeeS, bez historii. W parku ścieżka rowerowa oblodzona, dośc niebezpiecznie więc pierwszy raz przeniosłem się na chodnik. Też oblodzony.
Zapisałem się na połówke w Rudzie Śląskiej, a konkretnie na Fryncicie. 1 sierpnia o 21:00, bardzo ciekawa opcja, nie biegałem jeszcze zawodów wieczorem. A docelowym startem w tym roku będzie prawdopodobnie połówka na Silesii.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Pt, 6 lutego 2015, 11:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
9,5 km; 50:10; 5:17/km.

BS miał być wczoraj wieczorem, ale przeniosłem go na dzisiejszy ranek, żeby wczoraj spokojnie zaliczyć kolejne kroki w planie Wade.
Na dziś wymyśliłem sobie zmianę techniki na śródstopie. Z ciekawości co z tego wyjdzie. Tzn. już we wtorek na ostatnim km trochę tak pobiegłem, wyszło nieźle, dlatego chciałem zrobić jeden cały trening tą techniką.
Oczywiście musiałem zmienić więcej, mainowicie lądować stopą tak, aby była w jednej linii z klatką piersiową i głową, co skutkowało skróceniem kroku, co z kolei sprawiło szybsze stawianie kroków. To wszystko przełożło się na lepsze tempo, przy zmęczeniu takim samym jak na poprzednich BeeSach.
W tym śniegu i oblodzeniu latam w ekidenach, więc am wrażenie że po przesiadce wiosną do boostów pójdzie jeszcze lepiej. Póki co zamierzam pobiegać w ten sposób więcej żeby złapac nawyk, bo dzisiaj cały czas musiałem się kontrolować - chwila zagapienia i już walę piętą, krok dłuższy i spadek tempa.
Swoją drogą ciekaw jestem jak z boku to wygląda, dwa metry drobi kroczkami jak gejsza :hahaha:

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Wt, 10 lutego 2015, 21:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
8,1 km; 48:18; 5:55/km.

W niedzielę sypło tym białym pieroństwem, co skutecznie mnie zniechęciło do wyjścia.
Od dzisiaj odwilż i to wszystko co nasypało zaczełó się robić śliskie i grząskie.
Wyszedłem na trening rano, już zapomniałem jaka to przyjemność. Nie chciałem czekać na GPSa więc włączyłem stoper i od rzu sruu, a trasę zawsze można z pamięci narysować.
Jak wspomniałem było grząsko. Bytom po '45 roku nie jest już tak dobrze odśnieżany, więc na chodnikach zalegały zwały nieodgarniętego i nieposypanego sniegu. Nogi grzęzły a na podbiegach dodatkowo się ślizgały - na jednej górce przebierałem wręcz w miejscu jak w jakiejś kreskówce. Tak że siła zrobiona wzorcowo.

PS.
Fanom gotowania polecam kanał szwedzkiego kucharza. Mocno inspirujące.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Połówka jesienią w 1:40
Nowy postNapisane: Cz, 12 lutego 2015, 23:21 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1516
Lokalizacja: Bytom
10,4 km; 58:15; 5:36/km.

Z cyklu tyle km ile zjedzonych pączków (Jabbur sugerował 5 km za każdego pączka, ale wtedy bym musiał ultra lecieć).
Warunki cięzkie, na asfalcie niewidoczna warstwa lodu, na chodnikach i ścieżce rowerowej gruba, zmrożona i nierówna pokrywa sniegowa.

Ustaliłem plan startów na ten rok:
22.03 - HM Marzanna, 12.04 - 5 km bieg górski w Chorzowie, 18.04 - 10 km Korfantego, 01.08 - HM Ruda Śl., 04.10 - Silesia Półmaraton.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 497 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23 ... 34  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: roberturbanski i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL