ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Moja 6letnia córka też w ostatni weekend sama już zjeżdżała ze stoku, a pierwszy raz narty na nogach miała. Ja jestem narciany kaleka, ale biegówki mnie jakoś kuszą, pewnie przez to, że bieganie w nazwie mają

-
Hanna77
- Stary Wyga

- Posty: 250
- Rejestracja: 18 cze 2013, 14:13
- Życiówka na 10k: 43:44
- Życiówka w maratonie: brak
No tak, ale jak będzie z górki to co wtedy?ASK pisze:Skoor, bez obaw, biegówki są prosciutkie, nasz 6-latek załapał od razu. Możesz poćwiczyć na sucho: wystarczy iść szurając, nie odrywając nóg od podłoża. A jak chcesz biec, to wystarczy przyspieszyć kroku.I oczywiście dodać ruch rak.
- cava
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1701
- Rejestracja: 10 gru 2012, 12:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
ASK, jakie macie zzawansowane technicznie ustrojstwo zaprzegowe
CUDO!
Nie wiedziałam jeszcze czegoś takiego. A jaki zaprzęg, parka jak się patrzy
A rudy ciągnie czy tylko udaje?
Zazdroszczę tych Jakuszyc, w tamtym roku mieliśmy zabukowany termin w Jakuszycach jakoś tak koło świąt ale.... nie było śniegu i odwołaliśmy.
W tym roku nie próbowaliśmy nawet, ja chyba już nie wierzę, ze mi się uda zaplanować wyjazd na narty i trafię w śnieg, od chyba 4 lat za każdym razem skucha.
No ja nie mam tak łatwo jak ASK opisuje, ze wystarczy szurać nogami. Mój mąż postanowił zostać trenerem, a z jakiegoś powodu akurat moim. Mam nie szurać, tylko się rasowo odbijać i jechać:hahaha:
Na wszelki wypadek, dyskretnie trzymam się spory kawałek z tyłu "trenera".
Czego oczy nie widzą...
Hanna, jak jest z górki, to są 2 wyjścia:
1. jesteś Boski Wiatr , zamykasz oczy i jeeedziesz (doopa w siniakach i podarte gacie)
2. odpinasz narty i normalnie schodzisz (doopa nie boli i gacie całe)
CUDO!
A rudy ciągnie czy tylko udaje?
Zazdroszczę tych Jakuszyc, w tamtym roku mieliśmy zabukowany termin w Jakuszycach jakoś tak koło świąt ale.... nie było śniegu i odwołaliśmy.
W tym roku nie próbowaliśmy nawet, ja chyba już nie wierzę, ze mi się uda zaplanować wyjazd na narty i trafię w śnieg, od chyba 4 lat za każdym razem skucha.
No ja nie mam tak łatwo jak ASK opisuje, ze wystarczy szurać nogami. Mój mąż postanowił zostać trenerem, a z jakiegoś powodu akurat moim. Mam nie szurać, tylko się rasowo odbijać i jechać:hahaha:
Na wszelki wypadek, dyskretnie trzymam się spory kawałek z tyłu "trenera".
Czego oczy nie widzą...
Hanna, jak jest z górki, to są 2 wyjścia:
1. jesteś Boski Wiatr , zamykasz oczy i jeeedziesz (doopa w siniakach i podarte gacie)
2. odpinasz narty i normalnie schodzisz (doopa nie boli i gacie całe)
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ooooo, to ja jeszcze dodam, że narty wodne też mnie zabijają imo, że generalnie sporty wodne są mi nieobce 
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ja na nartach robiłem to:


- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Slodkie!!!!
Cava, to przyczepka rowerowa, z funkcja zamiany kolek na plozy. Jeden z najlepszych naszych zakupow, nie ogranicza rodzicow, choc na singletraka sie nie nada
Mozna tez isc z tym w gory ciagnac za soba jak na zdjeciu.
W tym roku tez bylo kiepsciutko z warunkami w Jakuszycach, dopiero w miniony weekend napadalo i obecnie warunki sa super, zobaczymy jak dlugo, obecnie wichura i odwilz. Ja uwielbiam biegowki, chetnie sie wyrwe jakos moze bez dzieci i w tygodniu, bo w weekand to tam teraz tlumy.
Maly, pozdrowionka!
Cava, to przyczepka rowerowa, z funkcja zamiany kolek na plozy. Jeden z najlepszych naszych zakupow, nie ogranicza rodzicow, choc na singletraka sie nie nada
W tym roku tez bylo kiepsciutko z warunkami w Jakuszycach, dopiero w miniony weekend napadalo i obecnie warunki sa super, zobaczymy jak dlugo, obecnie wichura i odwilz. Ja uwielbiam biegowki, chetnie sie wyrwe jakos moze bez dzieci i w tygodniu, bo w weekand to tam teraz tlumy.
Maly, pozdrowionka!
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Ja to samo. Może jakby było jasno to bym się ruszył ale po ciemku mi się nie chce.Mama Kin pisze:poległam dzisiaj, ulewa i wicher zniechęciły mnie na amen i nie poszłam biegać
- ASK
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1733
- Rejestracja: 02 gru 2013, 08:51
- Życiówka na 10k: 50:08
- Życiówka w maratonie: 4:43:44
- Lokalizacja: Wroclaw
Ja jechalam do domu z mysla o bieganiu, ale na niebie zbieral sie ogromny czarny dywan, jak bylam na miejscu juz lalo i wialo potwornie, zdecydowalam sie na bieznie, ale przy takim spadku cisnienia, jaki mamy we Wro ledwo co zmusilam do marszu. Teraz leze w lozku i wciagam seriale z vod na nce. Najnowszy odcinek The Affair juz obejrzany (ale sie porobilo), teraz.czas na Homeland ogladacie?
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
a ja wróciłam właśnie do domu.... kupiłam........
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
helouu, ja już na nowym miejscu, nie mam jeszcze internetu i tv, więc nic nie oglądam :-\ nadrobie zaległości książkowe 
pozdrawiam
charm niech służy dobrze!!!
pozdrawiam
charm niech służy dobrze!!!
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
To teraz czekamy na recenzję, miłego używaniacharm pisze:a ja wróciłam właśnie do domu.... kupiłam........
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
Dzięki
Na razie się ładuje, a potem będę testować...
Pierwsza wada "wyszła" jeszcze przed zakupem, ale to dotyczy wszystkich zegarków, więc.... Pasek na rękę.... Co prawda nie zapięłam się najciaśniej, ale koniec paska sięga prawie tarczy zegarka - ewidentnie na męską rękę
Na razie się ładuje, a potem będę testować...
Pierwsza wada "wyszła" jeszcze przed zakupem, ale to dotyczy wszystkich zegarków, więc.... Pasek na rękę.... Co prawda nie zapięłam się najciaśniej, ale koniec paska sięga prawie tarczy zegarka - ewidentnie na męską rękę
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Padlo na polara?


