mam gorączkę przedwyjazdową
ZACZYNAM ....z niczym;)
Moderator: beata
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
mnie w sumie wszystko jedno kiedy biegam, tylko jest warunek, nie mogę się przejeść
mam gorączkę przedwyjazdową
mam gorączkę przedwyjazdową
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Ja zwykle nie jem przed bieganiem, ale to miało być luźne, wolne bieganie. Ale było trochę zimno więc jakoś tak szybciej wyszło. 
- katekate
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 7135
- Rejestracja: 01 paź 2013, 18:11
- Życiówka na 10k: 45.18
- Życiówka w maratonie: 3.42.11
mnie też ostatnio szybko włazi
trzeba przyhamować 
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Mnie na koniec 9 kilometra przyhamował tak na oko 50kg rotweiller. Zablokował mi drogę a właściciel był kilkadziesiąt metrów z przodu. I jak lubię psy to właściciela opie...liłem (ze 30 sekund zmarnowane
).
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
A czy wlasciciel wolal, zeby sie nie bac bo killer nie gryzie? 
- franklina
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1395
- Rejestracja: 09 gru 2012, 21:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: planowana na 2015 r!
ja z reguły nie wsciekam sie na psa-ino na bezmyslnego własciciela
ostatnio taka pania mijałam co miała pieska na takiej rozciagajacej sie smyczy którą to ONA mogła regulowac długosc...i widzi mnie ze biegne,ze sie zblizam,...no i nawet nie sciagneła tego pieska blizej...musiałam przeskoczyc tą smycz
menda 
ostatnio taka pania mijałam co miała pieska na takiej rozciagajacej sie smyczy którą to ONA mogła regulowac długosc...i widzi mnie ze biegne,ze sie zblizam,...no i nawet nie sciagneła tego pieska blizej...musiałam przeskoczyc tą smycz
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Co pies winien, ze ma glupiego wlasciciela...
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
OczywiścieSkoor pisze:A czy wlasciciel wolal, zeby sie nie bac bo killer nie gryzie?
- Skoor
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 9663
- Rejestracja: 03 maja 2013, 08:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Bali sie BatMamy 
-
hassy
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1219
- Rejestracja: 09 paź 2012, 11:09
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Przy całej do nich sympatii, ale z moich obserwacji wynika, że wiele psów to po prostu pierdoły. Zawsze tuż przed człowiekiem (biegnącym, na rowerze jadącym - nawet bez wielkiego gazu) taki albo się zatrzyma bokiem, albo pod nogi wlezie, albo z trawy po jednej stronie ścieżki/chodnika/alejki akurat wtedy chce na drugą. I ani się ogarnie, rozejrzy. A jak jeszcze smycz dochodzi to już masakra. Kot to przy nim szczyt czujności, a pies... poczciwa fajtłapa. A może to tylko te mieszczuchy tak mają?
- kojer
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1757
- Rejestracja: 26 lip 2013, 11:09
- Życiówka na 10k: 46:03
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Wrocław
Tyle, że nigdy nie wiesz czy to pierdoła czy nie. a 50kg mięśni i zębów rottweilera blokujących ci drogę nie wygląda bezpiecznie. I jak labradorem bym się nie przejął to tu jednak się zatrzymałem.
- charm
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 1929
- Rejestracja: 28 sty 2014, 15:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: silesia
- Kontakt:
Rottweilery to też trochę ciapy, tylko przerośnięte, chyba, że ktoś od szczeniaka chce agresywnego psa, ale to po prostu właściciel jest głupi...
no ale biorąc pod uwagę wagę (Ares - pies TŻ jest bardzo potężny jak na rotka, no i trochę by mógł schudnąć.. więc raczej 60kg.. kwestią jego tuszy zajmę się po przeprowadzce - mieszka u teściów, będzie ze mną robił interwały
), i możliwości, nawet bez złych zamiarów jak np postanowi się "przywitać" stając na dwóch łapach to człowiek leży... pomijam oczywiście kwestię chęci użycia zębów - wówczas człowiek nie ma żadnych szans....

(zdjęcie sprzed 2 lat, teraz jest trochę szerszy, opona oczywiście nie jest z "malucha"
)
no ale biorąc pod uwagę wagę (Ares - pies TŻ jest bardzo potężny jak na rotka, no i trochę by mógł schudnąć.. więc raczej 60kg.. kwestią jego tuszy zajmę się po przeprowadzce - mieszka u teściów, będzie ze mną robił interwały
(zdjęcie sprzed 2 lat, teraz jest trochę szerszy, opona oczywiście nie jest z "malucha"


