Metafizyka biegania

Stawiasz pierwsze kroki? Tutaj szukaj wsparcia, pomocy i zachęty. Wstąp i podaj rękę tym, którzy dopiero nabierają pędu.
shapiro
Wyga
Wyga
Posty: 60
Rejestracja: 16 lip 2004, 12:34
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Hej!!

Kilka dni temu przydazyla mi sie bardzo intrygujaca historia.

W piatek rano kupilem sobie swoje pierwsze buty biegowe z prawdziwego zdarzenia, na ktore polowalem od miesiaca. Oczywiscie od razu po zakupie pobieglem je przetestowac:)) To byl naprawde odlot!! Po przebiegnieciu 8 kilometrow wylozylem sie na trawce, zamknalem oczy rozluznilem wszystkie miesnie, uspokoilem oddech i sie totalnie wyciszylem. I znowu odlecialem.:)
W domu sobie zafundowalem kapiel w solance zakonczona lodowatym prysznicem. Wylozylem sie na lozeczku puscilem sobie muzyczke jazzanova i odlecialem tego dnia po raz trzeci.
Ale najbardziej intrygujaca rzecz przydarzyla mi sie wieczorem.
Czytalem sobie forum bieganie w poszukiwaniu informacji o przygotowaniu do triathlonu. I calkiem przypadkiem(?) w przeciagu 5 minut trafilem na 2 strony.
Pierwsza byla o kolarstwie, a na glownej stronie byla biografia Marco Pantaniego.
Druga strona byla to strona Jerzego Skarżyńskiego i tam tez szybko w oczy rzucila mi sie jego biografia.

Marczo Pantani urodzony    13 stycznia 1970 r.
Jerzy Skarżyński urodzony  13 stycznia 1956 r.
Ja tez sie urodzilem  13 stycznia.:)

Pozdrawiam wszystkich serdecznie i jestem bardzo ciekawy czy mieliscie kiedys podobne metafizyczne doswiadczenia.
"Best runner leaves no tracks" - Tao Te Ching
New Balance but biegowy
laboureur
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 4
Rejestracja: 11 sie 2004, 14:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań

Nieprzeczytany post

metafizyka biegania; ile razy rodzą mi się w głowie pytania egzystancjalne szybko recytuję: po co biegam?nie wiem, ale jest fajnie
j.kenap
Awatar użytkownika
kangoruch
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 2
Rejestracja: 27 sie 2004, 23:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Zyrardow

Nieprzeczytany post

między lewą a prawą i prawą a lewą unoszę się.
więc lewituję w ruchu, potem łączę się z ziemią.jestem Na, jestem W, jestem Pomiędzy.jestem całością gdy biegnę.
długobrody
Awatar użytkownika
Gustaw
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 20
Rejestracja: 30 kwie 2004, 10:33
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Gdynia, Zielona Góra
Kontakt:

Nieprzeczytany post

A słyszeliście o medytacji w trakcie biegania? Wystarczy nadać odpowiednie, niezbyt męczące tempo i koncentrować się przez 3 minuty wyłącznie na oodychaniu...to jest niesamowite, bo czujesz, jakbyś dostał skrzydła jak orzeł, po prostu przelatujesz nad ziemią i nie czujesz zmęczenia...ach! To jest piękne :)!
Pozdrawiam!
Gustaw
Frosty
Wyga
Wyga
Posty: 90
Rejestracja: 15 cze 2004, 22:05
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Katowice

Nieprzeczytany post

Przypomnial mi sie metafizyczny dowcip - wraca grajek z wiejskiego wesela, patrzy w niebo, zadumal si i mysli "Bach nie zyje, Beethowen nie zyje, Chopin nie zyje, a ja sie cos qrcze dzis nie za dobrze czuje". Przepraszam za sarkazm. Mi bieganie nie dostarcza wrazan natury metafizycznej, raczej swoistej przyjemnosci i mnostwa czasu do roznych przemyslen tudziez kontemplacji natury. Pozdrowienia
ODPOWIEDZ