Zawody 21 Kwietnia
Wstałem rano ,zjadłem sobie 2 kromki z dżemem.
Na starcie byłem dosyć wcześnie,pakiet odebrałem jako 10 (numery były wydawane w kolejności zgłoszenia się w biurze zawodów).
Relacja z biegu:
http://www.biegigorskie.pl/frikaj-%E2%8 ... /#comments
Około 40min przed startem zacząłem się lekko rozgrzewać ,przebiegłem się trochę i pooglądałem początek trasy ,wydawała się być "taka w miarę"
Start nieco się przesunął ,przez co jeszcze bardziej zaczęła buzować adrenalina.
Ustawiłem się mniej więcej w 1/3 stawki. Krótki komunikat i START!
Ta adrenalina która się już chwilę zbierała pozwoliła mi się wystrzelić ze zbyt dużą prędkością.Gdy zerknąłem po 500m na zegarek i zobaczyłem niecałe 2min ,już wiedziałem że
lekko przegiąłem (założyłem tempo na ok. 5:30/km zważając na profil trasy,ew. niedużo szybciej)
Po mniej więcej 700m wbiegliśmy na polanę i niedługo później zobaczyłem co naprawdę mnie tu czeka - bardzo ostry cross.
(Co ciekawe na jednym podbiegu organizatorzy zawiesili linę do wspinania ,tak w razie gdyby ktoś nie dał radę !
wyjść!) Z początku były one bardzo strome ,za to krótkie.
Do drugiego kilometra biegło się jeszcze dobrze ,próbowałem trochę unormować oddech.Jednak później podbiegi zrobiły się trochę dłuższe i postanowiłem ,że chyba 35min to będzie lepsze założenie ,cały czas miałem w pamięci to jak strome ma być ostatnie 400-500m (biegłem we wrześniu półmaraton i tam był ten podbieg ,tyle że z łagodniejszej strony)
Dalszy bieg już był całkiem przyjemny ,pojawiły się 2 zbiegi z odrobiną błotka

Do ostatniego podbiegu ,na którego szczycie znajdowała się meta dotarłem po ok. 31min (ok.4,8km),na podbiegu jeszcze coś próbowałem biec ,ale mięśnie już były nad to zmęczone ciągłymi górkami. Do mety doczłapałem po 36min28sek.
Bieg bardzo mi się spodobał i myślę ,że wyjdzie mi na +. Wiem teraz ,że trochę crossu muszę dołożyć do treningów.
Organizacja jak dla mnie bardzo dobra ,ciekawa również była forma medali - ciupaga ,zaostrzona!
22 Kwietnia
Mimo wczorajszych zawodów nogi wydawały się być w dobrym stanie ,więc dla odmiany wybrałem się na przejażdżkę rowerową.
25,050km w 1:39:40 (3:58/km)