Taa..., biegają w oponach samochodowych... i tak już od setek, jeśli nie od tysięcy latzoltar7 pisze:ps. Co ciekawe legendarni już Indianie Tarahumara robią podeszwy swoich łapci z opon samochodowych, czy twoim zdaniem taka podeszwa jest w zupełności pozbawiona właściwości amortyzacyjnych..? A Qba widziałeś kiedyś oponę samochodową?
buty na zimę
-
Kangoor5
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 4947
- Rejestracja: 18 kwie 2009, 16:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
"Odbywający się przez skórę recykling energii poprawia obieg krwi, dostarczając więcej sił w życiu codziennym i sporcie." - Reebok
Buty "inspirowane są samochodowym systemem zawieszenia, który siłę uderzenia zamienia w napęd." - Adidas
Buty "inspirowane są samochodowym systemem zawieszenia, który siłę uderzenia zamienia w napęd." - Adidas
- zoltar7
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 5288
- Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
- Życiówka na 10k: żenująca
- Życiówka w maratonie: brak
No prawie dotknąłeś sedna. Ja uważam, że skoro jakaś hipoteza nie jest potwierdzona naukowo albo przynajmniej uprawdopodobniona w sposób wystarczający (jak na przykład doskonale uprawdopodobniona teoria ewolucji), to nie można jej traktować jako pewnik. Taki jest paradygmat współczesnej nauki. Staram ci się to wytłumaczyć.Qba Krause pisze:nie podpadam ani pod termin neofita ani fundamentalista więc proszę byś przestał mnie tak określać.
zoltar, ty uważasz, że są przypadki w których bieganie w butach mini jest niewskazane, ja uważam inaczej. ty uważasz, że mogę wyrządzić krzywdę, ja uważam inaczej. myślę, że inni forumowicze widzą te różnice, nie trzeba ich ponownie wskazywać.
Ja wiem co ty uważasz. Problem w tym, że nie ma naukowych dowodów na to, że bieganie w butach do naturalnego biegania jest dla każdej osoby zdrowe i bezpieczne. Dlatego takie zalecenie trzeba obwarować stosownymi warunkami lub ostrzeżeniem. Zalecając każdemu bieganie w butach mini, bo to jest zgodne akurat z obecnymi twoimi poglądami, możesz komuś niechcący zrobić krzywdę. Czy o to ci chodzi? Wątpię.
Swoją drogą przypomnę ci, że niejaki Bowerman skonstruował pierwszy but amortyzowany właśnie dlatego, że martwiła go i wkurzała duża ilość kontuzji u trenowanych przez niego zawodników. Tak więc nie wszystko jest dla wszystkich.
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
- zoltar7
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 5288
- Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
- Życiówka na 10k: żenująca
- Życiówka w maratonie: brak
Ale od kiedy mają opony to porzucili stare dobre przez setki jeśli nie tysiące lat wypróbowane metody na rzecz opon samochodowych... ciekawe nie?Kangoor5 pisze:Taa..., biegają w oponach samochodowych... i tak już od setek, jeśli nie od tysięcy latzoltar7 pisze:ps. Co ciekawe legendarni już Indianie Tarahumara robią podeszwy swoich łapci z opon samochodowych, czy twoim zdaniem taka podeszwa jest w zupełności pozbawiona właściwości amortyzacyjnych..? A Qba widziałeś kiedyś oponę samochodową?
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
- Klaus
- Stary Wyga

- Posty: 152
- Rejestracja: 18 mar 2011, 13:32
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
To jest akurat bardzo proste - uzyskanie grubej skóry zwierzęcej jest dużo bardziej skomplikowane niż pozyskanie zużytej opony samochodowej. Szczególnie w regionie gdzie jest dużo fabryk np: Samsung czy VW. Nie sugerujcie się za bardzo książkami. Trochę więcej wiedzy o regionie jak i Raramuri. Co produkują na co wymieniają i dlaczego noszą sandały. Nie tylko Indianie Tharaumara ale większość ludzi w stanie Chihuahua. Może poza tymi co chodzą po skałach.zoltar7 pisze:Ale od kiedy mają opony to porzucili stare dobre przez setki jeśli nie tysiące lat wypróbowane metody na rzecz opon samochodowych... ciekawe nie?Kangoor5 pisze:Taa..., biegają w oponach samochodowych... i tak już od setek, jeśli nie od tysięcy latzoltar7 pisze:ps. Co ciekawe legendarni już Indianie Tarahumara robią podeszwy swoich łapci z opon samochodowych, czy twoim zdaniem taka podeszwa jest w zupełności pozbawiona właściwości amortyzacyjnych..? A Qba widziałeś kiedyś oponę samochodową?
-
Kangoor5
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 4947
- Rejestracja: 18 kwie 2009, 16:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Zapomniałem zapytać, czy Ty widziałeś kiedyś oponę samochodową. Daje fantastyczną amortyzację, pod warunkiem że jest napompowanazoltar7 pisze:Ale od kiedy mają opony to porzucili stare dobre przez setki jeśli nie tysiące lat wypróbowane metody na rzecz opon samochodowych... ciekawe nie?Kangoor5 pisze:Taa..., biegają w oponach samochodowych... i tak już od setek, jeśli nie od tysięcy latzoltar7 pisze:ps. Co ciekawe legendarni już Indianie Tarahumara robią podeszwy swoich łapci z opon samochodowych, czy twoim zdaniem taka podeszwa jest w zupełności pozbawiona właściwości amortyzacyjnych..? A Qba widziałeś kiedyś oponę samochodową?
Chętnie podejmujesz wątki, w których wyłapujesz jakieś nieścisłości i na tej podstawie utwierdzasz się w mniemaniu o swojej nieomylności. Ciekawa była by np. twoja polemika z ostatnim postem infomsp. Jak na razie mamy tu nudę i powielenie tej samej dyskusji po raz któryś dziesiąty.
"Odbywający się przez skórę recykling energii poprawia obieg krwi, dostarczając więcej sił w życiu codziennym i sporcie." - Reebok
Buty "inspirowane są samochodowym systemem zawieszenia, który siłę uderzenia zamienia w napęd." - Adidas
Buty "inspirowane są samochodowym systemem zawieszenia, który siłę uderzenia zamienia w napęd." - Adidas
- ElPaso
- Dyskutant

- Posty: 39
- Rejestracja: 27 lut 2012, 11:16
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Jak to możliwe: budowa ciała kształtowała się około 2 miliony lat, licząc od praprzodków poruszających się w pozycji spionizowanej. I jakieś 30-40 lat temu odkryto, że proces ten zakończył się z błędami, które koniecznie trzeba korygować protezując systemem amortyzacji w bucie niewystarczająco wykształcone w ciele mechanizmy amortyzacji. Intrygujące.
W wolnej chwili proponuję też sprawdzić zakres "amortyzacji" kawałka starej, nienapompowanej opony. Nie jest zbyt imponujący. To tak a propos Raramuri. A używają do budowy sandałów kawałków opon zamiast skóry zwierzęcej, bo - jak ktoś wcześniej wspomniał - jest łatwiejsza do pozyskania. Leży sobie.
W wolnej chwili proponuję też sprawdzić zakres "amortyzacji" kawałka starej, nienapompowanej opony. Nie jest zbyt imponujący. To tak a propos Raramuri. A używają do budowy sandałów kawałków opon zamiast skóry zwierzęcej, bo - jak ktoś wcześniej wspomniał - jest łatwiejsza do pozyskania. Leży sobie.
-
infomsp
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 599
- Rejestracja: 02 sty 2012, 20:30
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ja podchodzę do tego tak. w latach 70-siątych ktoś wymyślił, że można biegać lądując na pięcie. Wymyślił do tego odpowiednie buty i ludzie tak biegają, bo rozwój techniki na to pozwolił. Podobnie jak wymyślono specjalne protezy do biegania dla osób, które nie mają nóg. Ani to lepsze ani gorsze. Coś jak jazda na rolkach. Da się ja się ma sprzęt i trzeba dostosować się do wymagań tego sprzętu. Są tacy co nie lubią jazdy na rolkach / biegania z pięty więc z tego nie korzystają. Też ani to lepsze podejście ani gorsze. Może ktoś kiedyś wymyśli bieganie na kolanach i do tego dorobi odpowiedni sprzęt. Reszta to tylko dorobiona teoria do tego.ElPaso pisze:Jak to możliwe: budowa ciała kształtowała się około 2 miliony lat, licząc od praprzodków poruszających się w pozycji spionizowanej. I jakieś 30-40 lat temu odkryto, że proces ten zakończył się z błędami, które koniecznie trzeba korygować protezując systemem amortyzacji w bucie niewystarczająco wykształcone w ciele mechanizmy amortyzacji. Intrygujące.
-
TomoM
- Stary Wyga

- Posty: 177
- Rejestracja: 20 lut 2012, 14:28
Niejaki Bowerman mógł się mylić. Jak każdy.zoltar7 pisze:niejaki Bowerman skonstruował pierwszy but amortyzowany właśnie dlatego, że martwiła go i wkurzała duża ilość kontuzji u trenowanych przez niego zawodników. Tak więc nie wszystko jest dla wszystkich.
T.
-
infomsp
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 599
- Rejestracja: 02 sty 2012, 20:30
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Statystyki, które analizuje MacDougall pokazują, że założenie to nie sprawdza się na dużej grupie biegaczy. Oczywiście nie oznacza to, że się mylił Bowerman, ale tak na mój rozum, to przyczyną kontuzji mogły być obciążenia, które zmniejszyły buty. Kontuzje się dzięki temu zmniejszyły, ale to nie oznacza, że natura się pomyliła, tylko trenowani mieli biegać ponad to, co był w stanie znieść organizm. Do tego co się sprawdza u sportowców, którzy mają wysoką sprawność fizyczną, nie koniecznie działa tak samo na dużych grupach amatorów. Mam podobne przemyślenia co do mojego biegania. Ale nie zamierzam nikogo przekonywać. Niech tam każdy biega jak lubi, nawet na wewnętrznych krawędziach stóp, jak ma z tego radość.TomoM pisze:Niejaki Bowerman mógł się mylić. Jak każdy.zoltar7 pisze:niejaki Bowerman skonstruował pierwszy but amortyzowany właśnie dlatego, że martwiła go i wkurzała duża ilość kontuzji u trenowanych przez niego zawodników. Tak więc nie wszystko jest dla wszystkich.
T.
- szy
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 452
- Rejestracja: 10 cze 2009, 08:40
- Życiówka na 10k: 39:01
- Życiówka w maratonie: 3:19:17
- Lokalizacja: Warszawa / Pruszków
To sobie panowie podywagowaliście 
A wracając do wątku, ja Biegam w Cascadiach, które są super na lato, szczególnie na leśne ścieżki, niestety zimą dość szybko przemakają (po 5 km w śniegu jest mokro). Szukam więc czegoś konkretniejszego pod kątem zimy, jednak takiego gdzie da się wytrzymać parę km dobiegu do lasu po zaśnieżonych chodnikach/ścieżkach.
Myślałem o
1. Salomon SpeedCross 3CS

2. Saucony Xodus - są w wersji GTX i zwykłej

3. Inov8 TrailRoc 255

może ktoś używał?
A wracając do wątku, ja Biegam w Cascadiach, które są super na lato, szczególnie na leśne ścieżki, niestety zimą dość szybko przemakają (po 5 km w śniegu jest mokro). Szukam więc czegoś konkretniejszego pod kątem zimy, jednak takiego gdzie da się wytrzymać parę km dobiegu do lasu po zaśnieżonych chodnikach/ścieżkach.
Myślałem o
1. Salomon SpeedCross 3CS

2. Saucony Xodus - są w wersji GTX i zwykłej
3. Inov8 TrailRoc 255
może ktoś używał?
Mój profil Strava: https://www.strava.com/athletes/43888753
-
infomsp
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 599
- Rejestracja: 02 sty 2012, 20:30
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ja używam teraz Roclite 319 i kupiłem je głównie do długiego chodzenia.
Góra jest bardzo podobna. Do tego stuptuty też z innov-8. I jeżeli chodzi o przemakalność to jak się biega w śniegu po kolana to po dłuższym biegu przemokną, bo to co jest nad palcami i po tym jak się skończy guma zabezpieczająca palce to siatka i to przemaka. Pewnie Salomona z membraną będą bardziej szczelne.
Jak chodzi o moją opinię o tych butach to po ok. 200 km biegania w śniegu i po śniegu jest rewelacyjnie. Trochę się musiałem przestawić, bo dla mnie to straszne "traktory" i nigdy w takich "ciężkich" butach nie biegałem. Nie przemakają, bo nie robię przełajów przez pola i łąki. A śnieg do kostek nie przeszkadza.
Za tydzień wybieram się na "spacer" o długości 45 km, to sprawdzę jeszcze w takich warunkach, ale to będzie głównie chodzenie, a nie bieganie.
Góra jest bardzo podobna. Do tego stuptuty też z innov-8. I jeżeli chodzi o przemakalność to jak się biega w śniegu po kolana to po dłuższym biegu przemokną, bo to co jest nad palcami i po tym jak się skończy guma zabezpieczająca palce to siatka i to przemaka. Pewnie Salomona z membraną będą bardziej szczelne.
Jak chodzi o moją opinię o tych butach to po ok. 200 km biegania w śniegu i po śniegu jest rewelacyjnie. Trochę się musiałem przestawić, bo dla mnie to straszne "traktory" i nigdy w takich "ciężkich" butach nie biegałem. Nie przemakają, bo nie robię przełajów przez pola i łąki. A śnieg do kostek nie przeszkadza.
Za tydzień wybieram się na "spacer" o długości 45 km, to sprawdzę jeszcze w takich warunkach, ale to będzie głównie chodzenie, a nie bieganie.
-
yaro1986
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 617
- Rejestracja: 11 sty 2012, 19:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: mazowsze
Mam xodusy bez gore i na snieg sa calkiem dobre. Oczywiscie lekka wilgoc w bucie bedzie nie ma cudow, ale biegam w nich po lesie po 2-3h po sniegu, i za bardzo nie narzekam. Dopiero jak snieg jest mokry, albo sniegu jest na tyle duzo ze gora wpada to robi sie mokro, ale nie po 5km. Wersja gtx powinna zapewnic o wiele lepsza odpronosc, i problem przemoczenia sniegiem powinien w zasadzie zniknac, tyle ze wtedy na cieplejsze pory sie za bardzo nie nadadza.


