Buty na tatrzańskie szlaki.

michal900
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 15
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Cześć wszystkim. Szukam butów na kamieniste, tatrzańskie szlaki. Będzie to but okazjonalny(na co dzień biegam po asfalcie) używany tylko podczas wypadów biegowych w Tatry. Chciałbym żeby były to buty dające stabilność i odpowiednie wsparcie. Wstępnie wybrałem Salomon XT 2. Mozecie polecić coś innego, lub podzielić się opiniami o tych salomonach? Z góry dzięki za pomoc.
PKO
Awatar użytkownika
herson
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1681
Rejestracja: 19 cze 2001, 10:04
Lokalizacja: już tylko okolice Krk i góry :)

Nieprzeczytany post

Moim zdaniem XT2 do tego co planujesz, nadają się jak każde inne buty. Czyli jak? Kwestia gustu :hejhej: Ich bieżnik nie różni się specjalnie od bieżnika butów treningowych, nie przeznaczonych do trailu, powinieneś wybrać coś zdecydowanie agresywnego od spodu.
Na jesieni kupiłem speedcrosy 2 ( oczywiście bez membrany ) i poza tym, że całkowicie mi się odmieniło i przesiadłem się na buty zdecydowanie niższe i bardziej naturalne, po błocie, głębokim śniegu i wertepach, biegało mi się w nich świetnie. Teraz mam dwie skrajności, świetnie czuje się w butach naturalnych ale równie świetnie, choć mega inaczej, czuje się w tych butach, które solidnie opinają stopę i dają poczucie stabilności i bezpieczeństwa na wertepach.
Jedyny minus tego modelu, kiedyś założyłem je na chlapę/wyjście niebiegowe i zauwazyłem, że ochlapane z góry, szybko przemakają ( zdarzyło się raz ). Pod tym względem nie różnia się od innych butów biegowych bez gore.
michal900
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 15
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Miałem speedcrosy na nogach. Dobrze opinają stopę, ale tak jak napisałeś sprawiają wrażenie naturalnych. Nie uważasz, ze takie speedcrosy to buty bardziej na błoto, niż tatrzańskie kamienie? A tak ogólnie co uważasz o Salomonie? Nigdy nie miałem butów z tej firmy. Bo wiesz, zastanawiałem się jeszcze nad montrailami, model chyba rogue. Z tym, że tych butków nigdy nie widziałem na oczy.
Awatar użytkownika
herson
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1681
Rejestracja: 19 cze 2001, 10:04
Lokalizacja: już tylko okolice Krk i góry :)

Nieprzeczytany post

Na dobrą sprawę, równie dobrze mógłbyś kupić trapery za kostkę co by jej nie skręcić jak również jakieś minimale, żeby dobrze czuć to po czym biegniesz. Sam musisz odpowiedzieć sobie na to pytanie.
Co do samej marki, ostatnio kupiłem również bas biegowy z bidonem i spodnie narciarskie ( te będę miało okazję przetestować dopiero w zimie :) ). Podobnie jak buty, są to przedmioty solidnie wykonane, przemyślane i warte swojej ceny. Buty, kilkukrotnie niemiłosiernie sponiewierane na błotach i śniegu, nie pokazują żadnych śladów zużycia
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

A może Adidas snova riot 3 (ale koniecznie bez GTX, te z membraną dobre są na zimę), teraz w sklepach internetowych (ew. na allegro) można je kupić w granicach 260-270 zł. But solidny... i wersja 3 ma taki bieżnik jaki cię na skalistym podłożu na pewno nie zawiedzie.
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
michal900
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 15
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Sam też biegam z pasem od salomona:). Przemyślana rzecz. Co do adidasów, dzięki za podpowiedz. Zapoznam się z nimi.
mcube
Wyga
Wyga
Posty: 102
Rejestracja: 30 mar 2011, 10:07
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: 3.08

Nieprzeczytany post

Czołem , weź pod uwagę Cascadię Brooksa. Dla mnie to było odkrycie. Tatry , Bieszczady , Beskidy takie i owakie , Sudety . Cascadia dała radę.
Pozdrowienia
Obrazek
Awatar użytkownika
Katarina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 464
Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

kamienie w Tatrach lubią rzeźbić w miękkiej, agresywnej podeszwie (np speedcross). tj po jednym wypadzie można wrócić bez wypustek :bleble: (mam w domu jeden taki model)

kamienie w Tatrach w ogóle bardzo lubią szybko zaorać każde buty. no chyba, że ktoś zamierza delikatnie stąpać, to wytrzymają dłużej. wybrałabym jednak bardziej uniwersalną podeszwę, a z pewnością nie tę z przeznaczeniem na wielkie błoto
cats do not go for a walk to get somewhere, but to explore
Awatar użytkownika
STI
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 169
Rejestracja: 22 mar 2012, 11:57

Nieprzeczytany post

Katarina pisze:kamienie w Tatrach lubią rzeźbić w miękkiej, agresywnej podeszwie (np speedcross). tj po jednym wypadzie można wrócić bez wypustek
Otóż to, a jeśli na dodatek szlaki, po których zamierzasz się poruszać w większości składają się z dużych głazów, to polecałbym podeszwę nieterenową, przyczepną i wytrzymałą, ale o konkretach ciężko mi pisać. Ja trasy dookoła Kasprowego Wierchu i w Tatrach Wysokich uskuteczniałem w NB MR737GR. Lekkie, bez przesadnej amortyzacji, przyczepne. Po paru kilkugodzinnych wypadach trzymały się całkiem nieźle, ale to but ze starej kolekcji i już chyba nie można go dostać. Może następca?

pozdrawiam,
Żeby biegać, trzeba biegać.
michal900
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 15
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Katarina i STI dzięki za poradę. Zgadzam się z Wami całkowicie. Patrząc przez pryzmat tego co napisaliście jak widzicie Salomony wings 2 w tej roli? Mam okazje kupić je w dobrej cenie.
Awatar użytkownika
Katarina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 464
Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

moje wingsy Tatry zwiedzały sprawdzając się przy tym całkiem nieźle :)

pomijam rzecz jasna często uczęszczane, dobrze wyślizgane szlaki po deszczu, na które chyba nie ma mocnego patentu :ble:
cats do not go for a walk to get somewhere, but to explore
Awatar użytkownika
STI
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 169
Rejestracja: 22 mar 2012, 11:57

Nieprzeczytany post

A ja niestety nie pomogę Tobie, bo nie miałem ich nawet w rękach.
Wyglądają na przyciężkawe, a producent pozycjonuje je jako buty do rajdów przygodowych, więc w marszobiegach na 100% się sprawdzą.
Żeby biegać, trzeba biegać.
michal900
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 15
Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Niestety są ciężkie. To niewątpliwie wada. Z drugiej strony taka solidność na kamieniach to dobra rzecz. Katarina jak Ty to oceniasz?
Awatar użytkownika
STI
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 169
Rejestracja: 22 mar 2012, 11:57

Nieprzeczytany post

Gdybym był na Twoim miejscu, to do masakrowania po Tatrach kupiłbym coś takiego:

viewtopic.php?f=38&t=26553

W Salomonach nogi by mnie drżały... :hej:
Żeby biegać, trzeba biegać.
Awatar użytkownika
Katarina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 464
Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

no faktycznie nadają się do masakrowania po Tatrach :hahaha: się najprędzej :bleble:
no chyba, że bieganie ograniczy się do drogi pod Reglami, ewentualnie jakaś dolinka :hej:

nie wątpię, że ktoś da radę, ale do tego trzeba by mieć nieźle dostosowany aparat ruchowy. zdarza mi się minimalizować, w parku czy na ulicy ok, ale w góry to jeszcze się w takich butach nie wybieram. a trochę biegam. a może właśnie dlatego i wiem co mnie czeka. z musu zaliczyłam kiedyś wycieczkę w NB800 po Tatrach i na dzień dzisiejszy to najbardziej "minimalistyczny" but, który zdecydowałabym się zabrać w góry i tylko w ostateczności.

Michał, więc jeśli nie biegasz na co dzień w minimalach, możesz brać salomony. spokojnie. fakt, że do wagi lekkiej nie należą, ale dadzą odpowiednią ochronę. nadrabiają też dynamiką. są stabilne (nie drżą :ble: tak jak asfaltówki) potem, jak już złapiesz bakcyla na regularne bieganie, wzmocnisz się, zaczniesz się ścigać, to przyjdzie i czas na zmniejszenie wagi. szczęściem nie trzeba od razu po bandzie i parę ciekawych modeli znajdziesz :)
cats do not go for a walk to get somewhere, but to explore
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ