tompoz pisze:chłowieku chcesz 4 letnie dziecko wozić w wóżku................................. ludzie was to jakas paranoja z tymi wózkami biegowymi wzieła. A umie twoja córka jeżdzić na rowerze bez kółek a umie jezdzić na łyżkawach itd. itd.
Tak z czystej ciekawości zapytam - a maturę też już ma?

I w 27 językach też płynnie mówi?
Nie, nie ogarnęła mnie paranoja. Jeżeli chodzi o mnie, to sam biegam sobie ile chcę i prawie kiedy chcę - i jest mi z tym dobrze. Ale jak pisałem w pierwszym poście - jest jeszcze rodzina i żona, która zaczęła właśnie biegać. Stąd pomysł (a nie decyzja!!!) by spróbować 'z czym się je' bieganie z wózkiem. Dlatego też prośba do ALL o jakieś podpowiedzi a nie od razu o 'odsądzanie od czci i wiary'. Inną sprawą jest też, że spotkałem się z opiniami iż taki wóżek biegowy jest całkiem niezłym wyposażeniem na długie ekapady po lekkich dolinkach i górkach - na dystansach, na których dziecko samo nie da rady a rodzice by chcieli dalej. Normalny wózek się nie sprawdza - jogger żekomo owszem. Przynajmniej tyle wyczytałem.
tompoz pisze:
oczywiście w założeniu że córka jest zdrowym dzieckiem.
Tompoz
Tak, jest całkiem zdrowym dzieckiem i chciałbym, aby dalej takim była

... Zdrowym i do zdrowia przez rodziców zachęcanym. I w ramach zabawy 'na raty' przebiega małą pętelkę osiedlową o długości 1050m

. Na poważniejsze bieganie przyjdzie czas jak będzie chciała... W każdym razie nie wymagam od niej by w wieku 4 lat czytała, grała na instrumentach, biegała maratony, nurkowała itd...