GPSy -co wnoszą do waszego biegania?

Awatar użytkownika
Bogil
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1908
Rejestracja: 20 gru 2009, 12:16
Życiówka na 10k: wstyd się przyznać
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Skawina

Nieprzeczytany post

dizzee pisze: Jesli ta strona ma dokladnie wyznaczyc dystans na mojej sciezce to niestety ale chyba nie wyznacza tego dokladnie.
- nie wiem co tu napisałeś, ale po analizie twojego posta polecam włączyć opcje manulną i nie korzystać z automatycznego wyznaczania. Wtedy wszystko ładnie Ci wyjdzie.
PKO
dizzee
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 10
Rejestracja: 18 wrz 2011, 12:51
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wiem , można ten dystans mniej więcej wyznaczyć , ale tylko w opcji manualnej .Później to zauważyłem.Sory za zbyt pochopna opinie ,strona rzeczywiscie nadaje sie do wyznaczania dystansu ale tylko w przypadku gdy mapy googla sa dobre i można zrobic duze zblizenie.
tompoz
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2698
Rejestracja: 14 sty 2003, 12:47
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

dizzee pisze:A jak się sprawdza Garmin F305 w czasie deszczu albo pod woda ,przecieka , paruje szybka ?? W F110 jest właśnie niby wodoszczelny a szybka paruje i trzeba go suszyć.
w jakich okolicznościach stosujesz garmina pod wodą jesteś trahlionista a jęlsi tak to ile treningow zrobiłes w otwartych akwenach ????

Tompoz
Tompoz
dizzee
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 10
Rejestracja: 18 wrz 2011, 12:51
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Nie jestem triathlonista i nie stosuje zadnego Garmina bo go nie mam , wlasnie pytam tych ktorzy maja jak sie spisuje??
Awatar użytkownika
kulawy pies
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1911
Rejestracja: 29 sie 2010, 11:38
Życiówka na 10k: słaba
Życiówka w maratonie: megasłaba
Lokalizacja: hol fejmu

Nieprzeczytany post

GPSy -co wnoszą do waszego biegania?
109 zbędnych gramów na ramieniu (z baterią).

- ale od czasu do czasu z lenistwa (kiedy nie chce mi się szacować dystansu z mapmyrun, etc.) zakładam na długie wybiegania w nowych miejscach. w praktyce kilka~ kilkanaście razy w roku.
---------
na akcenty wystarcza sam zegarek (bez zewnętrznego gps-u), a luźne rozbiegania najczęściej biegam i bez niego.
-------------------
najzabawniejsze, że swojego czasu za ten zestaw (polar rs 800 + gps + footpod s3 + pasek do tętna) dałem jakieś 2k.
i nawet przez parę dni mnie to bawiło...


zdrówko
mastering the art of losing. even more.
Awatar użytkownika
Bogil
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1908
Rejestracja: 20 gru 2009, 12:16
Życiówka na 10k: wstyd się przyznać
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Skawina

Nieprzeczytany post

kulawy pies pisze:
GPSy -co wnoszą do waszego biegania?
109 zbędnych gramów na ramieniu (z baterią).
Od razu zbędnych! Zrzucisz te wszystkie, gps-y, plecaki z wodą i całą resztę na starcie, pobiegniesz Anton Krupicka style
Obrazek i nagle masz tempo o 30s/km lepsze ;) .
Awatar użytkownika
piter82
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3381
Rejestracja: 31 lip 2008, 11:57
Życiówka na 10k: 40:32
Życiówka w maratonie: 3:22:xx
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Nieprzeczytany post

GPS daje wolność, gdziekolwiek bym nie pobiegł trasę mam zmierzoną, nie muszę później ślęczeć nad kompem i obliczać trasy tylko od razu wiem mniej więcej ile przebiegłem
Ostatnio zmieniony 04 paź 2011, 10:04 przez piter82, łącznie zmieniany 1 raz.
Ciągle do przodu pokonując własne słabości
10k - 40:32 - 05.10 15k - 01:04:39 - 09.10 21,097k - 1:29:57 - 09.10 42,195k - 03:22:36 - 09.09
Mój Blog Aktywni Sportowo
GG 730243
Awatar użytkownika
Ślimak
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 176
Rejestracja: 21 wrz 2011, 14:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: 3:18
Lokalizacja: winchester UK

Nieprzeczytany post

Spoko zabawka, liczy km i podaje średnia prędkość. Dodatkowo jak nie masz czasu spisywać treningu to zegarek połączony w-fi z kompem zrobi to za ciebie (np. Garmin). Nieodłączny kompan na trasie :taktak:
Komentarze do mojego bloga
http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=24552

Obrazek


http://www.youtube.com/watch?v=D4n6LP_V ... ure=artist - jedna z moich ulubionych piosenek do biegania ;)
Awatar użytkownika
kulawy pies
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1911
Rejestracja: 29 sie 2010, 11:38
Życiówka na 10k: słaba
Życiówka w maratonie: megasłaba
Lokalizacja: hol fejmu

Nieprzeczytany post

zadziwiająca zbieżność opinii :hejhej:
piter82 pisze:GPS daje wolność
Fluor pisze:Przede wszystkim dzięki tej zabawce nauczyłem się biegać wolno
----------------------------------------------
reasumując:
jeśli podstawowym problemem jest "biegać" - gps pomoże, przynajmniej przez parę dni.
jeśli problemem jest "biegać szybko" - lepiej nie zawracać sobie takimi duperelami głowy, ewentualnie za tych parę stówek nakupić literatury treningowej z amazonu.

zdrówko
mastering the art of losing. even more.
Awatar użytkownika
Katarina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 464
Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

a mnie korzystanie w gpsa wprowadziło element chaosu do biegania :hejhej:

- nie lubię biegać ciągle po tych samych trasach. jeśli mam w planie ileśtam km, mogę zaszaleć i modyfikować/kombinować trasę na bieżąco, takie kilometrówki czy krótsze akcenty realizować po drodze, nie na pętli
- oznaczanie trasy na mapmyrun stanowi dla mnie ten problem, że nie pamiętam potem co zaplanowałam. szczególnie w miejscu, którego nie znam
- funkcja "powrót do punktu startu" bardzo przydatna, wielokrotnie używana
- rejestrator tras też, bo w górach czy lesie nie śledzę wskazań, lecę i delektuję sie widokami, czasem rzucę okiem po zgraniu

funkcje pulsometrowe fajne, można poobserwować co i jak ;) ale akurat najmniejszą wagę do tego przywiązuję


jeszcze tylko nie rozkminiłam jak to jest z nawrotami na basenie, a nie chce mi się liczyć :bleble:
Awatar użytkownika
Bogil
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1908
Rejestracja: 20 gru 2009, 12:16
Życiówka na 10k: wstyd się przyznać
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Skawina

Nieprzeczytany post

kulawy pies pisze:jeśli problemem jest "biegać szybko" - lepiej nie zawracać sobie takimi duperelami głowy, ewentualnie za tych parę stówek nakupić literatury treningowej z amazonu.
Zależy jaką literaturę treningowa z amazonu. Nawet w Running by feel Fitzgerald twierdzi że monitorowanie treningu np. GPS-em przynosi korzyści. Chociaż pułapką GPS-u może być zachłyśnięcie się wolnością (nie mam na myśli braku szybkości), powtarzalność tras treningowych jest równie ważne jak ich zróżnicowanie. Czyli połowa treningów na swojej pętli, a połowa na spontanie ;)
Awatar użytkownika
Klimo
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 170
Rejestracja: 26 sie 2009, 23:07
Życiówka na 10k: 39:32
Życiówka w maratonie: 3:22:07
Lokalizacja: Poznań

Nieprzeczytany post

mam wrażenie, że jestem dośc nudny, bo wszyscy tutaj piszą, że ciągle coś zmieniają, raz jakiś las, raz jakaś inna nieznana trasa, tymczasem ja zawsze biegam po tej samej trasie, czyli spod domu wokół jeziorka i spowrotem, trasa nieco ponad 10km. jak mam ochotę to robię dodatkowe kółko (5,5km), a jak mam długie wybieganie, to robie trzy kółka i już jest prawie 22km.

ale GPS to absolutna podstawa, bo patrzę przede wszystkim na tempo poszczególnych kilometrów: przykładowo ponad tydzień temu trening przed maratonem: plan 25km, założenie, 6min/km, po biegu patrzyłem dokładnie na ZNAJOME miejsca, w których mnie coś gnało do przodu i niechcący miałem 5:35, a gdzie indziej jak miałem ochotę już sobie dać spokój i myśli typu: pomaszeruj troche i czas 6:10

bez GPSu czuję się nawet bardziej rozluźniony i jakby "wolny" od kontroli, ale jednak trochę taki puszczony samopas - ostatnio kilka zrobiłem takich 10km, bo mi żonka często mój telefon do biegania pożycza ostatnio i później brakuje mi chociaż rzucenia okiem na przebieg treningu.

ale motywacji do biegania brak GPS nie zmniejsza

GPS mi się nie nudzi i na pewno się nie znudzi
10km: 39:32 (2015)
42,195km: 3:22:07 (2015)
1,9km + 90 km + 21,0975 km: 5:32:12 (2016)
spinka
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 18
Rejestracja: 18 kwie 2011, 21:16
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

biegam z telefonem, który do biegania za wiele nie wnosi - no chyba że się zgubię;) mam aplikację Traseo

natomiast dużo wnosi po treningu,gdy mogę sobie zgrać ślad z telefonu na komputer i przeanalizować go na spokojnie.
Awatar użytkownika
ioannahh
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1309
Rejestracja: 20 cze 2010, 20:27
Życiówka na 10k: 39:46
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: sopot
Kontakt:

Nieprzeczytany post

dla mnie zegarek z gpsem to najfajniejszy a zarazem najgorszy gadzet biegowy.
jest super, bo dzieki niemu mam zmierzony dystans, moge zrobic dowolnego rodzaju przyspieszenia w dowolnym miejscu i bede miala z tego (w miare) konkretny pomiar (a ja lubie pomiary, wykresy i dane do analizy). dzieki Garminowej funkcji ucze sie tez czuc rozne predkosci.
z drugiej strony.. to taki troche luksus. przychodzi mi na mysl takie porownanie: biegacz, ktory zaczyna plan zimą i ciśnie kilometry w wielkim mrozie, przekopuje sie przez snieg po kolana i wychodzi na trening przed świtem ucieszy się z pierwszych powiewów wiosny i będzie doceniał 'nowe' warunki do biegania; ale, analogicznie, nie kazdy bedzie mial tyle samozaparcia zeby kontynuowac treningi w ciezkich warunkach, jesli swoje pierwsze biegowe kroki stawiał w promieniach słońca, owiewany milutkim letnim zefirkiem :bum: podobnie ma sie sprawa z takimi cudakami jak Garmin - jeszcze poltora roku temu biegłam i trzymałam w ręku telefon komórkowy, ktory sluzyl mi jako stoper i mp3 w jednym - a teraz, kiedy mam Garmina, trzebaby mi srogo zaplacic zebym wyszla trenowac bez niego.. :lalala:
Awatar użytkownika
chel
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 668
Rejestracja: 17 lip 2011, 13:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

ioannahh pisze: z drugiej strony.. to taki troche luksus. przychodzi mi na mysl takie porownanie: biegacz, ktory zaczyna plan zimą i ciśnie kilometry w wielkim mrozie, przekopuje sie przez snieg po kolana i wychodzi na trening przed świtem ucieszy się z pierwszych powiewów wiosny i będzie doceniał 'nowe' warunki do biegania; ale, analogicznie, nie kazdy bedzie mial tyle samozaparcia zeby kontynuowac treningi w ciezkich warunkach, jesli swoje pierwsze biegowe kroki stawiał w promieniach słońca, owiewany milutkim letnim zefirkiem :bum: podobnie ma sie sprawa z takimi cudakami jak Garmin - jeszcze poltora roku temu biegłam i trzymałam w ręku telefon komórkowy, ktory sluzyl mi jako stoper i mp3 w jednym - a teraz, kiedy mam Garmina, trzebaby mi srogo zaplacic zebym wyszla trenowac bez niego.. :lalala:
w sensie, że jak ktoś się obwiesi gażdzetami po dwóch tygodniach biegania i potem przestaje? ale dodatki mają chyba na to mały wpływ, jak ktoś ma silną wolę/polubił bieganie, to będzie biegał i w tenisówkach i z komórką w łapie (też b. długo tak biegałam :oczko: ), jak ktoś miał tylko chwilowy zryw - cóż, zdarza się i żaden garmin tysiąc pięćset sto dziewięćset x pro go nie utrzyma.
blog
komentarze

the best is yet to come!
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ