Buty do biegania z Lidla?
- Bawareczka
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1341
- Rejestracja: 04 paź 2010, 21:18
- Życiówka na 10k: 59'47''
- Życiówka w maratonie: brak
zajrzyj na blog Qby Krause on biega w Lidlowskich. Ja mam ale biegam tylko po miekkim. W sumie od jesieni trenowalam w nich moze z 5 razy . Jestem zadowolona ale coz po 5 razach mozna powiedziec.
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 11474
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31
edit: przeniosłem wątek do butów 
Wywołany do tablicy chętnie podzielę się spostrzeżeniami:
buty, które mam (moja żona Ania również) pochodza z poprzedniej kolekcji sprzed ok. 3-4 miesięcy. Oczywiście to ta sama marka (Lidlowski Crivit), wczoraj byliśmy w Lidlu oglądac nową kolekcję, buty wyglądaja na pierwszy rzut oka bardzo podobnie, odświeżony mają design.
Moim zdaniem jest to bardzo porządny but, wyposażony w takie same featuresy co buty bardziej poważanych marek, pewnie nawet robiony na kopycie, z którego idą droższe buty
Ma dobrą amortyzację (choć bez przesady, Ania mówi, że jest twardszy niż jej Reebok Verona, ale o to nietrudno, te Reeboki to takie poduszkowce; dla mnie jest dość miękki), początkowe problemy z otarciami (2 pierwsze treningi) zniknęły całkowicie, but się świetnie ułożył i jest bardzo wygodny. Początkujący biegacze docenią wsparcie łuku stopy. But nie jest mocno sprofilowany pod kontrolę pronacji czy supinacji, wydaje mi się dośc uniwersalny. Przewiewny, siateczka i szwy dobrze się trzymają, dobra trakcja, nie zauważyłem żadnych problemów. Dodatkowym atutem jest wyściełany pianką język, zwiększa wygodę. Przez "naładowanie" systemami but nie jest zbyt lekki, ale to znowu moje odchyły - inni go określają jako raczej dynamiczny (choćby Wojtek Wanat na swoim blogu).
Używam go do wybiegań, sprawuje się bardzo dobrze, uważam, że oferuje to samo co buty znanych producentów kosztujące 300-400 złotych. Stosunek jakości do ceny wg mnie rewelacyjny. To było moje pierwsze odczucie w kontakcie z tym butem - właśnie to, że wygląda na bardzo porządny produkt, żaden marketowy chłam.
Nie miałem zbyt bliskiej styczności z Kalenji, choć biegam w stuningowanych Ekidenach
ale wygląda na to, że biorąc pod uwagę cenę, bije Kalenji na głowę.
Polecam gorąco, gdybym nie miał klęski urodzaju butowego, na pewno kupiłbym kolejną parę... Za tę cenę nie znajdzie się wg mnie nic lepszego, a abstrahując od ceny but jest wg mnie po prostu bardzo dobry i nie ustępuje kilkukrotnie droższym konkurentom.
Często się pojawiają na forum pytania w stylu jak kupić dobrze i tanio :D
Dla mnie osobiście w kwestii ciuchów i butów Lidl (i zaraz potem Tchibo, choć tych butów nie próbowałem) to najlepsza opcja.

Wywołany do tablicy chętnie podzielę się spostrzeżeniami:
buty, które mam (moja żona Ania również) pochodza z poprzedniej kolekcji sprzed ok. 3-4 miesięcy. Oczywiście to ta sama marka (Lidlowski Crivit), wczoraj byliśmy w Lidlu oglądac nową kolekcję, buty wyglądaja na pierwszy rzut oka bardzo podobnie, odświeżony mają design.
Moim zdaniem jest to bardzo porządny but, wyposażony w takie same featuresy co buty bardziej poważanych marek, pewnie nawet robiony na kopycie, z którego idą droższe buty

Ma dobrą amortyzację (choć bez przesady, Ania mówi, że jest twardszy niż jej Reebok Verona, ale o to nietrudno, te Reeboki to takie poduszkowce; dla mnie jest dość miękki), początkowe problemy z otarciami (2 pierwsze treningi) zniknęły całkowicie, but się świetnie ułożył i jest bardzo wygodny. Początkujący biegacze docenią wsparcie łuku stopy. But nie jest mocno sprofilowany pod kontrolę pronacji czy supinacji, wydaje mi się dośc uniwersalny. Przewiewny, siateczka i szwy dobrze się trzymają, dobra trakcja, nie zauważyłem żadnych problemów. Dodatkowym atutem jest wyściełany pianką język, zwiększa wygodę. Przez "naładowanie" systemami but nie jest zbyt lekki, ale to znowu moje odchyły - inni go określają jako raczej dynamiczny (choćby Wojtek Wanat na swoim blogu).
Używam go do wybiegań, sprawuje się bardzo dobrze, uważam, że oferuje to samo co buty znanych producentów kosztujące 300-400 złotych. Stosunek jakości do ceny wg mnie rewelacyjny. To było moje pierwsze odczucie w kontakcie z tym butem - właśnie to, że wygląda na bardzo porządny produkt, żaden marketowy chłam.
Nie miałem zbyt bliskiej styczności z Kalenji, choć biegam w stuningowanych Ekidenach

Polecam gorąco, gdybym nie miał klęski urodzaju butowego, na pewno kupiłbym kolejną parę... Za tę cenę nie znajdzie się wg mnie nic lepszego, a abstrahując od ceny but jest wg mnie po prostu bardzo dobry i nie ustępuje kilkukrotnie droższym konkurentom.
Często się pojawiają na forum pytania w stylu jak kupić dobrze i tanio :D
Dla mnie osobiście w kwestii ciuchów i butów Lidl (i zaraz potem Tchibo, choć tych butów nie próbowałem) to najlepsza opcja.
- robbur
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1180
- Rejestracja: 09 kwie 2011, 13:05
- Życiówka na 10k: 44:44
- Życiówka w maratonie: brak
Buciki, te z nowej kolekcji, również nabyłem. Odczucia mam podobne do Qby. Na razie oszczędzam je jako buty na asfalty i drogi polne i ew. rower, a ponieważ ostatnio biegałem w dość trudnym leśnym terenie, więc wolałem niszczyć tam swoje stare adidasy. Test biegowy Lidlaków zrobię w niedzielę - planuje jakieś 16 km po drogach wiejsko-polnych z odrobiną asfaltu.
Jednak pierwsze wrażenia są takie, że do chodzenia są bardzo wygodne i cena do nich nie przystaje. Zanim zacząłem poważniej traktować bieganie zajechałem kilka bezfirmowców w podobnej cenie więc znam ten segment cenowy.
Jednak pierwsze wrażenia są takie, że do chodzenia są bardzo wygodne i cena do nich nie przystaje. Zanim zacząłem poważniej traktować bieganie zajechałem kilka bezfirmowców w podobnej cenie więc znam ten segment cenowy.
- Bawareczka
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1341
- Rejestracja: 04 paź 2010, 21:18
- Życiówka na 10k: 59'47''
- Życiówka w maratonie: brak
a te ktore ja mam wlasnie sa lekkie, lzejsze niz inne. Az zwazylam wszystkie swoje buty: jeden but Lidlowsi wazy 246g, nowy Soucony 274 g, stary Soucony 295 g i NB 297 gQba Krause pisze: Przez "naładowanie" systemami but nie jest zbyt lekki.
Te moje Lidlowskie kupilam jesienia. Kto wie moze jutro w nich pobiegne na zawodach, bo bedzie sporo w terenie.
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 11474
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31
dlatego napisałem, że to moje osobiste spostrzeżenia. moje podstawowe buty ważą 160g sztuka 

- giggsy11
- Wyga
- Posty: 64
- Rejestracja: 01 cze 2011, 11:18
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Tak mnie podjaraliście tymi butami, że aż dzisiaj poleciałem po nie do lidla... Niestety wszystko było już wyprzedane, ale na szczęście w moim mieście są chyba 3 lidle i w następnym otrzymałem już buty
Trochę w nich pochodziłem, wydaja się być wygodne i myślę, że będą dobrym zakupem. Zresztą, za tą cenę to nie ma dużego ryzyka. Jestem ciągle początkującym biegaczem i dodatkowo na chwile obecną na droższe buty nawet mnie nie stać więc opcja dobra
Najpierw je trochę rozchodzę, a jak wybiegam w nich swoje to napiszę jak się sprawują.


"jeżeli czegoś bardzo chcesz to niezbyt odległe to jest"
- robbur
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1180
- Rejestracja: 09 kwie 2011, 13:05
- Życiówka na 10k: 44:44
- Życiówka w maratonie: brak
No i przetestowane. Test wypadł niestety niekorzystnie. Biegałem ponad 9 km w terenie leśnym. Prawy but idealny, niezauważalny podczas biegu. Lewy po ok 2 km zaczął się odzywać jakimś twardszym elementem w okolicy tej wewnętrznej zatoki pomiędzy piętą a poduchą dużego palucha (przepraszam za "profesjonalną" znajomość anatomii). Początkowo się tym nie przejąłem - myślałem, że się układa dopiero. Po 5 km zaczęło mnie to wk..wiać. Po 8 km myślałem tylko o tym bólu i skróciłem trasę żeby jak najszybciej zakończyć bieg. Skończyło się na odcisku, na szczęście niegroźnym i w innych butach już go nie czuję.
Czyli kicha. Ciężko wyczuć co tak naprawdę powodowało ten ból, bo badanie organoleptyczne nie wykazało jakichś większych anomalii. Prawdopodobnie jest tam trochę twardszy szew. Nie wiem czy buty da się uratować - może coś wymyślę, ale póki co wygląda na to, że 60 zł wyrzuciłem w błoto.
Czyli kicha. Ciężko wyczuć co tak naprawdę powodowało ten ból, bo badanie organoleptyczne nie wykazało jakichś większych anomalii. Prawdopodobnie jest tam trochę twardszy szew. Nie wiem czy buty da się uratować - może coś wymyślę, ale póki co wygląda na to, że 60 zł wyrzuciłem w błoto.
- robbur
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1180
- Rejestracja: 09 kwie 2011, 13:05
- Życiówka na 10k: 44:44
- Życiówka w maratonie: brak
Buty się w końcu ułożyły. Albo nogi. Wczoraj pomknąłem w nich 18 km po lesie i wszystko w porządku. Biegałem w nich przedtem z 5 razy. Co drugi bieg biegałem w dotychczasowych sprawdzonych butach, żeby nogi (właściwie jedna stopa) miały czas odpocząć po delikatnych odciskach. Z biegu na bieg było coraz lepiej.
Na chwilę obecną zastrzeżeń nie mam.
Na chwilę obecną zastrzeżeń nie mam.
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 19
- Rejestracja: 19 maja 2011, 13:48
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Nie wiem czy ja tylko jestem jakimś wyjątkiem ale kupowanie butów do biegania w sklepie Lidl kojarzy mi się z kupowaniem na bazarze - niby to wyglada jakoś ale w rzeczywistości to jeden wielki chłam... podobnie jak kiedyś produkty wyprodukowane dla TESCO, Biedronki itp. Czy wydanie ok. 200 pln na dobre buty do biegania to jest az taki problem majac na uwadze swoje zdrowie, ktore wielu z nas uwaza za bezcenne ???
Nie chce tym postem nikogo urazic tylko po prostu nie moge sie nadziwic takiemu zjawisku
Nie chce tym postem nikogo urazic tylko po prostu nie moge sie nadziwic takiemu zjawisku

-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 432
- Rejestracja: 27 kwie 2011, 19:56
- Życiówka na 10k: 32'41''
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Toruń/Lubanie
Biegałem w butach różnych marek od Asicsa przez Reeboki do Pumy, w pierwszych dniach lipca moje nike-rozleciały się-odkleiła się podeszwa po pół roku użytkowania, ze względu na brak dostatecznych finansów postanowiłem zakupić buty z Lidla...chyba 3 tygodnie temu od momentu zakupu codziennie a nawet dwa razy dziennie w nich biegam ostatnio nawet 14 x400m dość żwawo i powiem Wam ze jak dla mnie są świetne !
Jedynym mankamentem jest to ze but nie trzyma tak dobrze stopy i przy np. wyskokach stopa się przesuwa ale nic nie przeszkadza mi w innych treningach POLECAM !
A i ta cena
nie wiem za co niektóre firmy kasują po 400-500 zł naprawdę chyba tylko za markę...
Jedynym mankamentem jest to ze but nie trzyma tak dobrze stopy i przy np. wyskokach stopa się przesuwa ale nic nie przeszkadza mi w innych treningach POLECAM !
A i ta cena

Do poprawienia:
5k - 15'36'' 2012 / 10k - 32'41'' 2015 / 15k - 50'37'' 2012 / Półmaraton - 1h12'53'' 2015
I co się tak cieszycie życiem i tak wszyscy umrzemy...
5k - 15'36'' 2012 / 10k - 32'41'' 2015 / 15k - 50'37'' 2012 / Półmaraton - 1h12'53'' 2015
I co się tak cieszycie życiem i tak wszyscy umrzemy...
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 11474
- Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31
nie możesz się nadziwić ponieważ nie miałeś w rękach ani tym bardziej na nogach butów z LidlaWave pisze:Nie wiem czy ja tylko jestem jakimś wyjątkiem ale kupowanie butów do biegania w sklepie Lidl kojarzy mi się z kupowaniem na bazarze - niby to wyglada jakoś ale w rzeczywistości to jeden wielki chłam... podobnie jak kiedyś produkty wyprodukowane dla TESCO, Biedronki itp. Czy wydanie ok. 200 pln na dobre buty do biegania to jest az taki problem majac na uwadze swoje zdrowie, ktore wielu z nas uwaza za bezcenne ???
Nie chce tym postem nikogo urazic tylko po prostu nie moge sie nadziwic takiemu zjawisku

gdyby tak było wątpliwości by zniknęły.
tymczasem musisz uwierzyć na słowo, że buty z Lidla różnią się zasadniczo od butów z BIedronki czy z Tesco, które faktycznie są chłamem. Buty z Lidla natomiast są bardzo dobrej jakości, nie ustępują uznanym markom. Naprawdę tak jest - póki co jednak musisz wierzyć na słowo, zapraszam do spróbowania przy okazji najbliższej kolekcji biegowej - naprawdę warto...
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 2
- Rejestracja: 28 wrz 2008, 22:38
Też je kupiłem po przetruchtaniu w sklepie "paru" metrów. Wydawały się całkiem wygodne. Wymieniłem tylko wkładkę na lepiej trzymającą, bo oryginalna była za płaska. Zrobiłem dopiero 3 treningi po asfalcie po ok. 15 km i w sumie bez negatywnych odczuć, chociaż jedno zaczyna mnie powoli męczyć - dlaczego kupiłem tylko jedną parę?Bawareczka pisze:a te ktore ja mam wlasnie sa lekkie, lzejsze niz inne. Az zwazylam wszystkie swoje buty: jeden but Lidlowsi wazy 246g, nowy Soucony 274 g, stary Soucony 295 g i NB 297 gQba Krause pisze: Przez "naładowanie" systemami but nie jest zbyt lekki.
Te moje Lidlowskie kupilam jesienia. Kto wie moze jutro w nich pobiegne na zawodach, bo bedzie sporo w terenie.

