bebej pisze: czekam na Twoje amerykańskie sukcesy - postep z 48 na 40 min - to rzeczywiscie będzie sukces na miare amerykańskiego cudu. Od prawie zera do bohatera ( amatorskiego oczywiscie). pełen szacun, respekt jak Ci sie uda z tabelkami czy bez, doesn't matter.
ale co to za postęp z 48 na 40 jak to 48 jest dosyć starym jego wynikiem ? taki postęp zrobisz nawet biegajac bezi planu - potrzeba tylko troche nabić kilometrów - jak zaczynałem biegać w czasach, gdy nie było netu a u mnie na wsi i książek o bieganiu, biegałem bez planu i uważam to za najszczęśliwszy okres mojego biegania
no tak wynik trochę stary i jest co poprawiać, licze na poprawę co najmniej o 5-6 min w niedziele a na jesień może i na wynik poniżej 40 min:-) wiadomo, że im niżej tym trudniej a przekroczenie granicy 40 min , to nie poprawka z 55 na 53 czy nawet z 48 na 45
Ciągle do przodu pokonując własne słabości 10k- 40:32 - 05.1015k- 01:04:39 - 09.1021,097k- 1:29:57 - 09.1042,195k- 03:22:36 - 09.09 Mój BlogAktywni Sportowo
GG 730243
Witaj, mamy w tej chwili ten sam problem, z tym że ja wracam do biegania po 3 latach przerwy i wcześniej już niejednokrotnie 40min. łamałem. Zwykle mnóstwo ludzi popełnia proste błędy, sugeruje się jakimiś magicznymi granicami, zaklina rzeczywistość - miało być tempo 4:00/km a nie było itd. Po pierwsze potrzeba wielu prób, bo wiele zależy od trasy, pogody, wypoczynku, odżywiania itp. Mokra gleba, upał, odwodnienie itp. i masz 2 minuty gorszy czas. Zauważ, że brakuje Ci już tylko 10s./km więc wystarczą idealne warunki, kolega który Cię pociągnie i masz 40min. złamane. Prosty przykład: tydzień temu biegłem 45minut na treningu, z tym że było 23 stopnie w cieniu(a biegłem w kółko w pełnym słońcu), nie za dobrze się odżywiałem, ogólnie byłem przemęczony. Parę lżejszych dni, chłodek i biegałem wczoraj już 10s./km szybciej, tylko deszcz mnie złapał po 3km cholerka. Ale granica jest już blisko. Życiowa forma, to nie życiówka, bo życiówka = życiowa forma + idealne warunki. Pamiętaj tylko, że 10km czasami jest 10km tylko z nazwy, bo w rzeczywistości dystans jest lekko inny. Dodatkowo nawierzchnie są różne, trasy są różne dlatego np. nikt poza bieżnią nie mierzy oficjalnie rekordów. Najlepiej sobie życiówki mierzyć na tej samej trasie. Ja mam np. Kabaty - tam brakuje 170m podobno, ale po glebie się biegnie, to można uznać, że jest to porównywalne z pełnym 10km. No i mam tam już kilkadziesiąt wyników z x poprzednich lat.
piter82 pisze:no i jest nowy rekordzik na 10 km 41:44 biegło się fajnie, teraz w końcu dobiore prawidłowe prędkości do treningów wg planu amerykańskiego
no mi sie wczoraj udało poniżej 40 - mimo przeziębienia
no tak, ostatnie 3 tyg trzymałem się tylko jego zarysu i prosze od dziś zaczynam go od początku ale już skrupulatnie wg planu i w końcu mam prawidłowo dobrane prędkości, 40 min będzie w zasięgu ...
Ciągle do przodu pokonując własne słabości 10k- 40:32 - 05.1015k- 01:04:39 - 09.1021,097k- 1:29:57 - 09.1042,195k- 03:22:36 - 09.09 Mój BlogAktywni Sportowo
GG 730243
Tylko z tymi prędkościami ostrożnie. Daniels pisze, żeby po zrobieniu życiówki nie rzucać się od razu na nowe intensywności, ale najpierw zacząć od starych, i stopniowo dojść do nowych. Chodzi też o to, żeby to nie był za duży szok, żeby nagle nie był to wielki jakościowy krok do przodu, tylko żeby płynnie w to przejść.
dziś mija dokładnie rok odkąd zacząłem bieganie jak na rok biegania jestem bardzo zadowolony z dotychczasowych wyników, przez następny rok zamierzam jeszcze bardziej przykładać się do treningów i poprawić czasy na wszystkich dystansach szczególnie w maratonie i na 10 km
jako że dziś zaczynam plan będę starał się pisać o przebiegu treningów i ewentualnych problemach
Pozdrawiam
Ciągle do przodu pokonując własne słabości 10k- 40:32 - 05.1015k- 01:04:39 - 09.1021,097k- 1:29:57 - 09.1042,195k- 03:22:36 - 09.09 Mój BlogAktywni Sportowo
GG 730243
może i ja spróbuję w tym tyg wykręcić jakąś dyszkę
Nagor- nie mam bazy do ustalania prędkości Threshold, czy mogę się kierować tętnem z pulsometru wyliczonym z Tabel?
Zastanawiałem się też nad długością sprawdzianu- 5 czy 10km
Wuj Phyll pisze:
Nagor- nie mam bazy do ustalania prędkości Threshold, czy mogę się kierować tętnem z pulsometru wyliczonym z Tabel?
Zastanawiałem się też nad długością sprawdzianu- 5 czy 10km
Zrób test na HRmax i biegaj treshold na ok. 90% tętna, to najprostszy i najskuteczniejszy sposób. Sprawdzian oczywiście krótszy, może być nawet na 3km, jeśli biegasz to w okolicach 11-12 minut. 5km najlepiej w biegu. 10km - wchodzi w grę tylko wtedy, jeśli będzie na jakiejś szybkiej trasie, biegane na maksa, z odpoczynkiem przed startem, czyli w warunkach ogólnie wyścigowych.