Biegam na żwirowo-ziemistym stadioniku (250m) więc nawierzchnia nie jest twarda... Tego sklepu nie ma niestety w Szczecinie i jak na razie zostane przy moich "najeczkach". Stosuje te cwiczenia rozciagajace na piete i jest ok. Dzieki za porady, jutro kolejne 5 x 3 minutki biegu/3 minuty marszu
Grubasy - tylko dla Was
- dvse
- Rozgrzewający Się

- Posty: 21
- Rejestracja: 23 sie 2008, 22:45
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Szczecin
Hej!
Biegam na żwirowo-ziemistym stadioniku (250m) więc nawierzchnia nie jest twarda... Tego sklepu nie ma niestety w Szczecinie i jak na razie zostane przy moich "najeczkach". Stosuje te cwiczenia rozciagajace na piete i jest ok. Dzieki za porady, jutro kolejne 5 x 3 minutki biegu/3 minuty marszu
Biegam na żwirowo-ziemistym stadioniku (250m) więc nawierzchnia nie jest twarda... Tego sklepu nie ma niestety w Szczecinie i jak na razie zostane przy moich "najeczkach". Stosuje te cwiczenia rozciagajace na piete i jest ok. Dzieki za porady, jutro kolejne 5 x 3 minutki biegu/3 minuty marszu
- .Muminek.
- Dyskutant

- Posty: 29
- Rejestracja: 27 sie 2008, 17:47
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Gliwice
Witam wszyskich - mam na imię Łukasz i mam 24 lata. Jakiś miesiąc temu lustro dało mi wyraźnie ostrzerzenie, że coś nie tak, a waga mnie znokautowała - pokazała 115 kg przy wzroście 184 cm. Najwyższy czas zabrac się za siebie. Przeszedłem na diete,(niezbyt ostrą bo jem koło 2800 kcal dziennie) i stwierdziłem, że warto zacząc się ruszac, a że lubiłem sobie z rzadka kawałek przebiec - to uznałem, że regularne bieganie będzie dobre. Pierwszy tydzień biegłem w trampkach, jeszcze za bardzo nie byłem w temacie i uznałem, że takie obuwie wystarczy. Biegałem koło 3 km 3x w tygodniu po asfalcie, no i zacząłem odczuwac piszczele i kręgosłup. Wtedy zacząłem trochę szperac po necie i dowiedziałem się o podstawowej zasadzie: bez dobrego buta nie ma dobrego biegania. Zakupilem więc swoje pierwsze buty - NEW BALANCE MR 645 GR. Różnica kolosalna - nie czułem już każdego kroku w mózgu, kręgosłup przestał bolec, choc w piszczele jeszcze czułem, ale słabiej. Rozglądałem, się także za stoperem i trafiła mi się okazja -za 25 zł kupiłem pulsometr - mimo, że napewno nie jest to górna półka to na moje potrzeby w zupełności wystarcza. Po miesiącu biegiam już 5 km, może nie w rewelacyjnym czasie, bo ok 7min/km, ale powoli idzie ku lepszemu. Waga pokazuje już ponad 5 kg mniej, lepiej się czuję i co mnie najbradziej zdziwiło nie mam ochoty na słodycze. Chciałbym jednocześnie podziękowa wszystkim którzy pisali w tym temacie, bo czytając go utrwaliłem się w swoim przekonaniu i na dobre chcę zmienic swój styl życia. Przeczytanie całości zajeło mi trochę czasu, ale można tu znaleźc naprawdę dużo przydatnych wskazówek dla początkujących biegaczy-grubasów.
pozdrawiam gorąco wszystkich dużych, małych i eks- grubasów
pozdrawiam gorąco wszystkich dużych, małych i eks- grubasów
-
rraadd
- Stary Wyga

- Posty: 164
- Rejestracja: 07 maja 2007, 21:25
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: wrocław
Muminek- no to trzymam kciuki żeby wszystko było po Twojej mysli...
tylko uważaj z tym bieganiem
bo przy dużej jednak wadze nie należy przesadzać z intebsywnością treningu- na to przyjdzie pora później 
tylko uważaj z tym bieganiem
bieganie- to jest to !
minął roczek ;-)
minął roczek ;-)
- Ksenia
- Wyga

- Posty: 118
- Rejestracja: 11 sie 2008, 11:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Zielona wyspa.
Hej MUMINEK,powodzenia licze ja tez biegam cos okolo 5km.A dzis tak mnie sie nie chce isc biegac,rano mialam silke i martwy ciag troche mnie wymeczyl,30kg dzis bylo i tak mi sie nie chce isc pobiegac,ale pojde jak juz zaczne to pobiegne.
-
cleo1223
- Stary Wyga

- Posty: 214
- Rejestracja: 02 lip 2008, 15:39
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Marki
Może jestem inna,
ale przyznam, że bieganie w taką pogodę jak dziś - to dla mnie czysta rozkosz.
Ba ...nawet polubiłam takie dni - właśnie przez bieganie. I nawet jesień mnie nie przeraża..
ale przyznam, że bieganie w taką pogodę jak dziś - to dla mnie czysta rozkosz.
Ba ...nawet polubiłam takie dni - właśnie przez bieganie. I nawet jesień mnie nie przeraża..
- Ksenia
- Wyga

- Posty: 118
- Rejestracja: 11 sie 2008, 11:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Zielona wyspa.
Cleo ja wczoraj tez pobieglam i jak zwykle w Irlandii rano sloneczko a wieczorem mrzawka,ale nic juz nauczylam sie biegac w deszczu(codziennie prawie pada)i tak jak Ty stwierdzam,ze to lubie jak juz jest mi goraco a deszczyk ochladza mi twarz.To lato jak narazie nalezy do najgorszych jakie tu przezylam(a jest to juz 9 moje latao tu).dzis tez biegam i narazie jeszcze nie padalo.
- kryminalistyk
- Wyga

- Posty: 88
- Rejestracja: 19 cze 2008, 22:56
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Śląsk
Przyłączam się do przemoczonych 
Chociaż tu Polska, a nie Wyspy, to i tak mi przewaliło tyłek na wylot
Na szczęście ostatnich kilkaset metrów...
Chociaż tu Polska, a nie Wyspy, to i tak mi przewaliło tyłek na wylot
Na szczęście ostatnich kilkaset metrów...
[url=http://runmania.com/rlog/?u=yacca][img]http://runmania.com/f/a8fe816431c32b319621955ea814a757.gif[/img][/url]
-
Jagoda81
- Dyskutant

- Posty: 49
- Rejestracja: 09 lip 2008, 19:29
A ja trafiłam na okienko i mój półgodzinny trening obył się bez kropli deszczu
Dziś ostatni sprawdzian przed finałem czyli 1 września całe 30 minut
Jak to szybko poszło,ani się obejrzałam,zdążyłam przyzwyczaić a już kończę plan 10-tygodniowy,zrzuciłam sporo ciałka i o NIEBO lepiej się czuję.Ciśnienie pięknie mi się obniżyło,puls też,bóle głowy ustąpiły... Wiecie co jest najpiękniesze? Że odzyskałam pogodę ducha,radość życia i spokój duszy
W nagrodę za wytrwałość kolega kupił mi pulsometr a ja w niedzielę skoczę do decathlonu po koszulkę do biegania
Może "Grubaski" mają jakieś typy warte polecenia?
- Ksenia
- Wyga

- Posty: 118
- Rejestracja: 11 sie 2008, 11:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Zielona wyspa.
Hej,a u mnie dzis fatalnie mocno pada,chyba pobiegne z parasolem.
ja biegam w koszulkach nike bawelnianych bardzo fajne.Acha chcialam sie zapytac,bo gdzies tu na forum juz czytalam,ale nie moge znalezc.Mam problem z moja pieta boli mnie po bieganiu bardziej tak przy sciegnie achillesa,czy to moze byc od butow.Mam nike air max.
ja biegam w koszulkach nike bawelnianych bardzo fajne.Acha chcialam sie zapytac,bo gdzies tu na forum juz czytalam,ale nie moge znalezc.Mam problem z moja pieta boli mnie po bieganiu bardziej tak przy sciegnie achillesa,czy to moze byc od butow.Mam nike air max.
- .Muminek.
- Dyskutant

- Posty: 29
- Rejestracja: 27 sie 2008, 17:47
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Gliwice
Ja polecam koszulki z merylu skinlife, nawet przy intensywnym cwiczeniu nie czuc, że są mokre. Ostatnio byłem też w górach w niej i się trochę pogoda zepsuła - mimo, że była przemoczona i wiał nieprzyjemny wiatr, nie było czuc chłodu i tego nieprzyjemnego uczucia wilgoci przy ciele jak przy bawełnianej. Nie lepi się też do ciała jak bawełniana. Materiał przyjemny w dotyku. Lepiej mi się też sprawdzała od podobnej z coolmaxu.


