
Potrzebuję porady od bardziej doświadczonych kolegów w dobrze buta docelowo startowego, ale ze względu na ograniczony budżet to bardziej z segmentu treningowo-startowych.
Szukam startówek, biegam już sporo, jednak dopiero od niedawna złapałem bakcyla rywalizacji. Interesowałyby mnie buty, które wsparły by mnie w bojach na zawodach jednocześnie nie nadszarpując mojego budżetu.
Obecnie biegałem w Hoka Rincon 3, mega lekutkie i szybkie buty. A na leśne ścieżki zakładam NB Hierro v7.
Dystanse docelowe to póki co 5-10 km , chociaż nie wykluczam jakiegoś półmaratonu. Chciałbym polepszać swoje wyniki.
Krążę gdzieś między Brooks HYPERION MAX 2 a Saucony Endorphin Speed 4 czyli butach które dają namiastkę butów karbonowych a jednocześnie są bardziej przystępne cenowo.
Jeśli mam być szczery to ciągnie mnie w kierunku HYPERION MAX 2 , z tego co czytałem można w nich szybko biegać. Jedyne co mnie w nich martwi to wzrost wagi względem moich obecnych Hoka Rincon (210g vs 256 g)
Jestem otwarty na inne propozycje butów, mam straszny mętlik w głowie a może wasze doświadczenia przekonają mnie do innego wyboru.
Wielkie pozdro
