Witajcie!
Widzę, że moda na bieganie w Grudziądzu rozwija się w tempie zawrotnym, próba rozbiegania mieszkańców już dzisiaj można śmiało powiedzieć udała się i a jej rozmiar przerósł oczekiwania nawet tych największych optymistów:)
Stąd podsuwam pomysł na kolejne przedsięwzięcie, które może być doskonałym impulsem do pobudzenia do biegowej aktywności wśród mieszkańców Grudziądza i okolic.....
Z racji tego, że pracuje "częściowo" w Warszawie, zaliczam tutaj kilka zawodów w sezonie (dygresja, biegowe leśne ścieżki w Warszawie były zawsze pełne i wręcz zakorkowane, przyjeżdzając na weekendy do grudziądza - jeszcze 2 lata temu - w lasach była pustka. Dzisiaj to się zmieniło, liczba biegaczy w lesie grudziądzkim wzrosła niebywale, nkrotnie:)
Zdarzało mi się startować w świetnych zawodach w okolicy Warszawy, w tym także na mniej konwencjonalnych bo nie po ulicy, tzn WARSAW TRUCK CUP
O nich właśnie mowa, jako coś co naprawdę - bynajmniej w Warszawie - rozbiegało rzeszę ludzi:)
O zawodach można poczytać pod poniższym linkiem
http://www.warsawtrackcup.pl/
Startowałem już rok temu, a także w ostatniej edycji, w miniony wtorek.
Pogoda okropna, deszcz i wichura, a frekwencja pokaźna
Klimacik jest świetny. Ci bardziej podekscytowani, o swoich wrażeniach mówią jak o starcie w mityngu....
Uroku zawodom dodają wieczorne godziny rozgrywania, w świetle reflektorów itp
Zawody rozgrywane są na bieżni, organizatorem jest Mariusz Giżyński. Znacie też pewnie go z grudziądzkiego półmaratonu, objął jak dobrze pamiętam patronat
Nie będę zanudzał i dublował regulaminu biegu WTC (zainteresowani doczytają), wspomnę że są 3 dystanse: 1000 m, 1500 m, 3000 m
Jest po kilka serii dla każdego dystansu, od najwolniejszych do najszybszych....
Biegają ludzie zupełnie początkujący, średnio zaawansowani, jak i Ci, którzy przybiegają niedaleko za zawodowcami
poziom startowy nie ma znaczenia:)
Motywy startu są różne, od próby rozpoczęcia przygody z bieganiem, do "przetarcia" się i nabrania szybkości dla tych, którzy biegają już troszkę lepiej. Znajomy maratończyk biegąjący w 02:29, też startuje na 3000 m jako forma rozkręcenia nóg na szybsze obroty (dobra okazja). Rozpiętość i zaawansowanie biegaczy można zobaczyć w wynikach, chociażby w tych ostatnich (ja, po powolnym powrocie do sił z ostatnich 2 miesięcy ciągłych dolegliwości, biegałem "trójeczkę" w serii V, miejsce 3:)
http://www.warsawtrackcup.pl/wp-content ... wyniki.pdf
Trud zorganizowania takich zawodów jest spory, tym bardziej że Ci którzy wspierają biegowe inicjatywy u nas w Grudziądzu mają już co robić!
Dlatego wątek w formie luźnej dygresji....
myśle jednak, że są warunki do skopiowania takich zawodów w Grudziądzu, jak sądze na takie mityngi przybywały osoby z całego kujawsko pomorskiego:)
Do Warszawy też podjeżdzają z całego mazowieckiego.....
Zatem może w niedalekiej przyszłości, byłby to dobry kierunek na drodze "rozbiegania grudziądza".....i dodatkowej motywacji dla siebie:)
Trzymajcie się:)
pozdrawiam,
Łukasz