
Czekamy na foty.
Pzdr,
Piotrek
alcor21 pisze:No mnie znów nie będzie i znów przez pracę. I strasznie żałuję. Pozdrawiam tych co jutro się stawią.
A tak z innej beczki to co powiecie na wspólny piknik - grill po treningu któregoś razu?? Na Arkonce, bo blisko. Miejsce jest, czas jest, okazja jest. Tylko czy chętni są??:)
Słuchaj - kup sobie kompres NextCare - okład ciepło/ zimno - dla Ciebie tylko zimno. Włóż do zamrażarki i 3-4 razy dziennie okłady w miejsce, gdzie boli i w promieniu do 20cm. W trakcie okładów trzymaj nogi wyżej niż serce - najlepiej pod kątem 60 stopni od tułowia.mortezo pisze:Piotrek - mam podobne problemy do tych co Ty miałeś z bólem piszczeli. Boli mnie od miesiąca, a nie biegam od 17 dni, ale mimo wszystko ból nie ustępuje. Czy możesz doradzić co, oprócz roweru jak napisałeś, Ci pomogło? Miałeś jakąś rehabilitacje, gdzieś się udałeś? Biegać teraz nie mogę i nie będę, ale jest strasznie ciężko, bo pogoda cudowna, wcześnie robi się jasno a ja uziemiony.