Kociemba - melduję się.
Grubciu, twój krzyk wyrwał mnie z kolejki po kiełbasę świąteczną.
Zasypany nawałem obowiązków, zaglądam na forum nocami, a to troszkę za późno by włączyć się do dyskusji, ale wystarczy by zassać z SBBP-owego wątku troszkę dobrej SBBP-owej energii na cały następny dzień. Zresztą co tu pisać jak już wszystko zostało napisane, droga jest słuszna, a święta bardzo ładnie zaplanowane. W sobotę o 8:00 będę świątecznie ubrany pod szlabanem, w Niedzielę nie dam rady, Poniedziałek negocjuję i jestem bliski sukcesu.
Kociemba, negocjuj i koniecznie wynegocjuj.
Ten bieg będzie tym ciekawszy, że na nowej trasie.
Będziesz oglądał porażki, zwycięstwa - może przesadzam, ale ja na tej trasie biegnąc z kolegą 2 razy zostałem w lesie. Nie dałem rady.
No i liczę na to, że teraz też ktoś nie da rady - taka sztafeta pokoleń.
Liczę na Grubcia
He he
Grubcio będzie mial lepsza motywację. Tylko, zeby sobie czegoś nie zrobił.
Piotr juz ćwiczy, rozgrzewa się?
No bo niby tak jeździcie sobie w lecie po górach ale w zimie to chyba za dużo nie? Więc może być po zimie trochę zapuszczony ?!
W jakiej jest formie ??
witam wszystkich SBBP'owiczów. ogromnie żałuję, że nie będę obecna na świątecznych treningach. życzę udanych biegów, dużo słońca i pieknej pogody, pogody ducha także i smacznego jajka i mokrego dyngusa...
No pięknie.. To że nie pisze, nie znaczy, ze czasem nie czytam.
Moja forma jest wystarczająca na przejażdźkę po kampinosie nawet z górkami i piaskiem tym bardziej na tempo Fredzia 5min/km ( 12km/h) . Mam nadzieje,że to nie bedzie spacerek, bo bardzo lubie się mocno spocic na rowerku. W zimie rzeczywiscie nie jeżdze, ale jak tylko wychodzi słońce, to juz mnie nosi.