

I tak jak wszyscy będą "myśleli" tak jak Ty w tym kraju to będziemy gonić Niemców czy Francuzów jeszcze 150 latb@rto pisze:Skoor, proszę Cię... Ja bym nawet nie zaglądał na ali czy do decathlonu (tu przecież też finansujemy Francuzów bo "optymalizacja podatkowa"), gdyby to były naprawdę "marne złotówki". Zobacz tą kamizelkę - za 140 zł masz zestaw. Jakość - na pewno niższa niż Salomona, ale nie 5x niższa jakby sugerowała cena. Latarkę czołówkę muszę kupić - na ali jest za 120 zł świetna na 18650. A co w Polsce kupię za 120 zł? Jakąś pierdzioszkę ze 100 lumenami na 3 x AAA.
Kłopot z aliexress jest taki że te najtańsze rzeczy wcale nie są niskiej jakości, kolego.Dziwne to jest że ten co nie ma kasy to oszczędza i zbiera aby kupić coś dobrego jakościowo, a ten co ma kasę to często kupuje najtańsze rzeczy![]()
Ja rozumiem zapłacić komuś za usługę której się samemu nie potrafi albo nie chce wykonać (bo poswięcony na to czas jest dla nas więcej wart).krunner pisze: i niektórzy z nich chwalili się, że kupili lampkę do roweru na Ali za 3.50 pln, a na allegro taka lampka kosztuje 15 pln. [..] To nasz taki narodowy sport - dziadowanie...
Chyba o AXA zapomniałeśKUBATRIX pisze:Co do lampek rowerowych to są tylko trzej producenci godni kupienia. Magicshine, Lupine oraz Niteye. ..
Bogaci ludzie są jeszcze bogatsi właśnie przez to, że umieją liczyć i oszczędzaćkrunner pisze: Ale nie jesteś jedynym w takim myśleniu, nie przejmuj się: w poprzedniej pracy miałem kolegów (specjaliści, menedżerowie IT w międzynarodowym korpo) i niektórzy z nich chwalili się, że kupili lampkę do roweru na Ali za 3.50 pln, a na allegro taka lampka kosztuje 15 pln. Domyśl się albo wygooglaj ile taki programista w międzynarodowym korpo zarabia
To nasz taki narodowy sport - dziadowanie...
Nie widzę celu w kupowaniu takiego czegoś, gdy można mieć 1100 albo 1500 lumenów BEZ osobnego akumulatora. I chyba nie robione w Chinach, jeśli to ma jakieś znaczenie.KUBATRIX pisze:Co do lampek rowerowych to są tylko trzej producenci godni kupienia. Magicshine, Lupine oraz Niteye. Niestety ale te lampki kosztują jak dobre buty biegoweWszystkie made in China ale jakość świecenia super sprawa. Minimum 1000 lumenów z osobnym akumulatorem.
Możesz i kupić taką co ma 5000 lumenów tzw szperacz ale nie chodzi o odległość świecenia tylko o szerokość światła. Nie ustawisz mocnej lampki o dużej mocy która będzie świeciła wprost bo prędzej czy później można spowodować wypadek przez oślepienie kierowcy. Wszystkie lampki typu Bocialarka świecą dobrze ale o małej szerokości. Przeważnie także mają jedną diodę cree. Osobny akumulator jest lepszy bo ma dużą moc często z 4 lub nawet 10 akumulatorków gdzie światła starcza na kilka godzin pełnej mocy. Głównie i tak zależy gdzie jeździmy bo jeżeli jest to miasto oświetlona to nie ma sensu kupować takich mocnych lampek. Ja jeździłem po za miastem gdzie nie ma żadnego oświetlenia i jest czarno jak w ...Kangoor5 pisze: Nie widzę celu w kupowaniu takiego czegoś, gdy można mieć 1100 albo 1500 lumenów BEZ osobnego akumulatora. I chyba nie robione w Chinach, jeśli to ma jakieś znaczenie.
AXA to pierwszy raz słyszę ale z tego co widzę to większość ofert to lampki pod dynamo, a to już tylko do trekingów itp rowerówkeiw pisze: Chyba o AXA zapomniałeś
Dziadowanie to żenujące wyszukiwanie okazji i kupowanie po najniższej cenie bez względu na niedogodności z tym związane.kojer pisze:Ja rozumiem zapłacić komuś za usługę której się samemu nie potrafi albo nie chce wykonać (bo poswięcony na to czas jest dla nas więcej wart).
Ale jaka różnica pomiędzy wyklikaniem zakupu na Ali a na Allegro? Gdzie ty tu widzisz dziadowanie?
A tam, od razu bogaci... Klasa średnia. Bogaty w Cebulandii jak ma trochę kasy pod koniec miesiąca to kupi SUV-a żonie, pojedzie na wakacje all-inclusive na Teneryfę albo kupi sobie nowego złotego lwa do ogrodu i pod kasie...RMC pisze:Bogaci ludzie są jeszcze bogatsi właśnie przez to, że umieją liczyć i oszczędzać