sosik też z czasem zmieni zdanie i podejście.
Jeżeli Krzychu potrafił dojść do słusznych wniosków, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby i sosik do nich doszedł.
Sosik się raczej droczy

To odnośnie bycia królem treningu to było sarkastyczne. Ja to tak przynajmniej odczytuję. Pewnie można tak to wszystko odczytać, że to są uszczypliwości, ale "my" już dawno pisaliśmy, że albo trenujesz dużo za mocno, albo ogromnie podskoczyłeś z formą.
15.12.14:
Moim zdaniem (na dziś) - ze względu na intensywność jednostek, które robi już w grudniu - sosik może nie dociągnąć optymalnej formy do wiosny/lata. Już teraz robi interwały, progi, testy. Będzie znowu rzeźnia rodem z Greifa. Za wcześnie wyprowadził ciężki kaliber - moim zdaniem.
15.02:
Kod: Zaznacz cały
Wszyscy czekamy na jakieś Twoje zawody. Wtedy się okaże, czy ciśniesz trening na wariata i po bańdzie, czy rzeczywiście poszedłeś tak daleko z formą :bum: Albo jesteś na moim poziomie, albo cierpisz na syndrom treningowych zawodów.
14.01:
Sylwku, to pewnie nie jest mój progowy. To jest moje życzeniowe tempo ( 4'00"/km ) na Marzannę, które katuję od początku planu, łudząc się, że jeżeli będę wypoczęty i naładowany węglami to uda mi się je utrzymać na całych 21,1 km

Potrzebujesz kogoś, kto byłby w Twoich oczach jakąś wyrocznią... Nie chodzi mi nawet o jakiegoś trenera, ale może jakiegoś znajomego, który jest bardzo dobrym zawodnikiem w Twoich oczach i byłby dla Ciebie kimś, kto mógłby do Ciebie dotrzeć.
Jesteś w stanie polecieć 1:22~1:23. Na dziś. Podtrzymuję to. Ale... No właśnie. A łeb masz taki, że i 33min/10k byłbyś w stanie z czasem fruwać :D