Pozdrawiam znad wędzonej makreli

Zoltar, sorki za wujka Edka, czasem się zagalopuje... Pewnie leciał na jakieś wysypisko czy do innego śmietnika na wieczorną przekąskę i zrobił sobie skrót przez Twój park

A w ogóle wiecie jak jest puchacz po niemiecku? Otóż - Uhu
