Miało byc ok.25-27 km,ale spotkałem kumpla biegacza i trochę sie zagadałem,a trzeba
było jeszcze wrócic do domu.
Wyszło 37,2 km i 3:39 ciągłego biegu

U mnie też pierwsza 30-tka od CM.
Moderator: infernal
haha Krzychu toś musiał spotkać dobrego gadułeKrzychu M pisze:Miało byc ok.25-27 km,ale spotkałem kumpla biegacza i trochę sie zagadałem,a trzeba
było jeszcze wrócic do domu.
Wyszło 37,2 km i 3:39 ciągłego biegu![]()
a co do 3 to znasz kogos kto ma takie buty? Albo czytales cos wiecej na ich temat?mar_jas pisze:generalnie mam tego samego faworyta co Ty , tzn zoom streak 3 lub 4
No dobra...wczoraj wycieczka do sklepu biegacza i udało się przymierzyć kilka modeli startówek. Co do faas300 to jeszcze nei jest but minimalistyczny...trochę tam było tej amortyzacjipanucci10 pisze:a co do 3 to znasz kogos kto ma takie buty? Albo czytales cos wiecej na ich temat?mar_jas pisze:generalnie mam tego samego faworyta co Ty , tzn zoom streak 3 lub 4
a fassy300 to czasami nie sa buty minimalistyczne?
Przy starcie w maratonie myslę ze waga ma znaczenie....wiem ze to niby tylko 100g różnicy, ale jak musisz tą wagę "ciągnąć" przez 42km to myślę że warto się szarpnąć...poza tym jak pisałem już u siebie...przy szybkich biegach i trenigach zobaczysz że buty treningowe się gorzej sprawuja...u mnie w przypadku treningów na tempo poniżej 4min/km asicsy zaczynają klapać, i generalnie przeszkadzają w szybkim bieganiu..... poza tym druga para butów troche odciąży mi jedyne buty w których już mam przebiegniete ponad 600km i jeszcze dwa miechy i tez będa sie nadawać do wymiany..a jak część szybkich treningów zacznę robić w drugiej parze to jeszcze trche przedłużę życie asicsommppietia pisze:Jak chodzi o rozmiarówkę, to ja się już jakiś czas temu nauczyłem podawać w centymetrach, zawsze mówię 27 i tyle, w większości jest to rozm. 42,5 ale nie zawsze![]()
Jeśli chodzi o Fassy 300, to mam takie buciki i przebiegłem w nich połówkę, generalnie bardzo wygodne, z małą amortyzacją, ale jednak jakaś tam jest, mam tylko wrażenie, że do tych butów trzeba mieć już dobrze wyćwiczone mięśnie stopy i odpowiednią wagę, ja byłem wtedy po dwóch miesiącach treningów i ważyłem 86 kg przy 175 cm, więc sporo za dużo, przez co później miałem trochę problemów.
Jak chodzi o Streaki 3, to Jackma w takich biega i nie narzekał jak go ostatnio pytałem, są bardzo lekkie i okrojone praktycznie z wszystkiego![]()
Ja się zastanawiam czy w ogóle jest sens biegać w butach typowo startowych, przynajmniej w moim przypadku, jeśli ktoś jest na etapie 35 min na 10 km, to wtedy każda sekunda się liczy, dla mnie, czy ten but będzie ważył 180 gram, czy 300 gram, niema wielkiego znaczenia, buty i tak nie pobiegną za mnie
Masz rację, przy maratonie to może mieć znaczeniemar_jas pisze:Przy starcie w maratonie myslę ze waga ma znaczenie....wiem ze to niby tylko 100g różnicy, ale jak musisz tą wagę "ciągnąć" przez 42km to myślę że warto się szarpnąć...poza tym jak pisałem już u siebie...przy szybkich biegach i trenigach zobaczysz że buty treningowe się gorzej sprawuja...u mnie w przypadku treningów na tempo poniżej 4min/km asicsy zaczynają klapać, i generalnie przeszkadzają w szybkim bieganiu..... poza tym druga para butów troche odciąży mi jedyne buty w których już mam przebiegniete ponad 600km i jeszcze dwa miechy i tez będa sie nadawać do wymiany..a jak część szybkich treningów zacznę robić w drugiej parze to jeszcze trche przedłużę życie asicsommppietia pisze:Jak chodzi o rozmiarówkę, to ja się już jakiś czas temu nauczyłem podawać w centymetrach, zawsze mówię 27 i tyle, w większości jest to rozm. 42,5 ale nie zawsze![]()
Jeśli chodzi o Fassy 300, to mam takie buciki i przebiegłem w nich połówkę, generalnie bardzo wygodne, z małą amortyzacją, ale jednak jakaś tam jest, mam tylko wrażenie, że do tych butów trzeba mieć już dobrze wyćwiczone mięśnie stopy i odpowiednią wagę, ja byłem wtedy po dwóch miesiącach treningów i ważyłem 86 kg przy 175 cm, więc sporo za dużo, przez co później miałem trochę problemów.
Jak chodzi o Streaki 3, to Jackma w takich biega i nie narzekał jak go ostatnio pytałem, są bardzo lekkie i okrojone praktycznie z wszystkiego![]()
Ja się zastanawiam czy w ogóle jest sens biegać w butach typowo startowych, przynajmniej w moim przypadku, jeśli ktoś jest na etapie 35 min na 10 km, to wtedy każda sekunda się liczy, dla mnie, czy ten but będzie ważył 180 gram, czy 300 gram, niema wielkiego znaczenia, buty i tak nie pobiegną za mnie
Mnie się bardzo podobają te streaki....niesamowicie lekkie,sama siatka po zewnątrz, co tez wazne przy wysokich temepraturach jak i w deszczu...a do tego mają amortyzacji sporo...chcę je mieć
Czy ty zawsze musisz mi popsuć plan??jackma pisze:Marcin zastanów się nad startówkami. To nie but dla Ciebie. To co Ty opisujesz ZA, ja uważam za NIE.
1. Amortyzacja, a raczej jej brak. Jak je mierzyłem też wydawały mi się miękkie i z dobrą amortyzacją. Niestety to są deski, amortyzacja jest jako tako pod piętą, ale te buty nie służą do biegania z pięty. To tylko zabezpieczenie dyby tak...
2.Waga, nie mówię, że nie ale gdyby to miał być to dlaczego striki 4 przytyły? Ten but nadaje się na maratony, ale tak jak opisał Nike dla lekkich biegaczy. Ty raczej do takich nie należysz.
3. Wygoda, startówka nie ma być wygodna ma być szybka i tyle. Może zauważyłeś, ale ja po każdym biegu ubieram klapki lub na bosaka. Noga w takich butach męczy się.
4. Trwałość, te buty nie są przeznaczone do nabijania kilometrów. Zawodowcy używają ich na maraton, kilka krótszych biegów i do kosza. Ja mam nabite w nich 200km i w sobotę na zawodach mppietia stwierdził, że są już nieźle zmasakrowane. Tymi butami nie ulżysz Twoim wysłużonym kapciom.
Marcin pomyśl nad butami startowo-treningowymi, to będzie o wiele lepszy wybór.
heh no co Ty ! właśnie dobrze ze to tu mnie bo mnie tez to dotyczy i nie musze daleko szukacmar_jas pisze:A wogóle to sorki panucci za spam w twoim temacie....chociaz chyba Ciebie to tez trochę dotyczy
no Jacek to zawsze umie coś doradzićmar_jas pisze:jackma napisał(a):
Marcin zastanów się nad startówkami. To nie but dla Ciebie. To co Ty opisujesz ZA, ja uważam za NIE.
1. Amortyzacja, a raczej jej brak. Jak je mierzyłem też wydawały mi się miękkie i z dobrą amortyzacją. Niestety to są deski, amortyzacja jest jako tako pod piętą, ale te buty nie służą do biegania z pięty. To tylko zabezpieczenie dyby tak...
2.Waga, nie mówię, że nie ale gdyby to miał być to dlaczego striki 4 przytyły? Ten but nadaje się na maratony, ale tak jak opisał Nike dla lekkich biegaczy. Ty raczej do takich nie należysz.
3. Wygoda, startówka nie ma być wygodna ma być szybka i tyle. Może zauważyłeś, ale ja po każdym biegu ubieram klapki lub na bosaka. Noga w takich butach męczy się.
4. Trwałość, te buty nie są przeznaczone do nabijania kilometrów. Zawodowcy używają ich na maraton, kilka krótszych biegów i do kosza. Ja mam nabite w nich 200km i w sobotę na zawodach mppietia stwierdził, że są już nieźle zmasakrowane. Tymi butami nie ulżysz Twoim wysłużonym kapciom.
Marcin pomyśl nad butami startowo-treningowymi, to będzie o wiele lepszy wybór.
Czy ty zawsze musisz mi popsuć plan??![]()
zrobione dzieki wielkieLadyE pisze:edytuj pierwszy post
powtorze sie ale jeszcze raz dziekiLadyE pisze:Panucci dopiero teraz doczytalam dluzsza relacje z suszu. powtorze sie ale - swietna robotagdybym byla facetem, miala wiecej czasu i fajnego chrzestnego
![]()
zaraz po przeczytaniu wzielabym sie za treninigi