Teraz jest N, 29 marca 2020, 18:39

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: sultangurde - w poszukiwaniu drugiej młodości 2019
Nowy postNapisane: Pn, 23 marca 2020, 11:48 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 października 2018, 10:40
Posty: 656
Obrazek

Piątek, 20 marca 2020
2 km rozgrzewki + 10 km drugi zakres + 1,5 km schłodzenia


Piątek czyli bieganie w deszczu i lekkim wietrze. Mimo wszystko deszcz nie był ani specjalnie denerwujacy, ani uciążliwy.
Ot coś tam sobie kapało przez cały czas na głowę. Jak już wcześniej pisałem skoro nic nie wiadomo o zawodach to bardzo spokojnie pracuję nad swoją wytrzymałością i palę kalorię. Nie no trzeba sobie powiedzieć wprost, że praca z domu ma jedną wadę. Jest za blisko do lodówki, jeszcze jak ktoś zrobił sobie solidne zapasy na kataklizm, apokalipsę i 2 lata kwarantanny to ma co jeść i trzeba uważać bo pstryk i 2 kilogramy do przodu. Na szczęście ostatnio odżywiam się bardzo racjonalnie co widać po wadze. Odnośnie samego treningu. 10 km ciągiem drugiego zakresu po 5:06 średnio, tętno 86%, trochę za wysokie, ale sporo odcinków było lekko pod wiatr to skakało. Generalnie fajny trening.

Niedziela, 22 marca 2020
Długie wybieganie - 15,6 km


W sobotę sobie myślałem, że mogłaby już przyjść wiosna, o ironio niedziela rano pobudka, na termometrze -3 stopnie, lekko zacinający wiatr i padający śnieg. No ale w sumie tego śniegu to wiele nie było tej "zimy" to się ciepło ubrałem, zjadłem rano 2 tafelki gorzkiej czekolady, popiłem małą szklanką wody i poszedłem na długie wybieganie. Tak się rano guzdrałem w poszukiwaniu ubrania, dzień dobry, Wojtek ma osobną garderobę na ubrania, 11 szuflad, jakieś wieszaki, wysuwane półki na buty biegowe (polecam), że nic nie mógł znaleźć. Ale jak już znalazłem to oczywiście namoczone elektrody paska hr wyschły i pokazały na pierwszym truchtanym kilometrze nowe hrmax czyli 208 :bum: , więc musiałem się na chwilę zatrzymać i na tym mrozie sięgnąć pod ubranie i je naślinić. Od tego momentu było już super. Samo wybieganie 15,6 km, pobiegłem kółko wokół dzielnicy, potem za Jasną Górą do parku lisinieckiego, tam też pętelka i z powrotem. Weszło lekkie BNP, na paru górzystych kilometrach serducho skoczyło wyżej z tętnem ale potem już spadało. Odliczając pierwszy kilometr z oczywistych przyczyn, cały trening średnio 78%, średnie tempo 5:40. Ok 9:00 byłem już w domu, umyłem się, zjadłem śniadanie i trochę poczytałem. Cały tydzień ok 46km. W tym tygodniu w planach jest ok 50 km i jakieś zabawy biegowe, żeby trochę szybciej pobiegać.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=60020
Komentarze: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=60021


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: sultangurde - w poszukiwaniu drugiej młodości 2019
Nowy postNapisane: N, 29 marca 2020, 13:25 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 października 2018, 10:40
Posty: 656
Obrazek

Wtorek, 24 marca 2020
Bieg na irytację, 7 km


Czasem lepiej nie wiedzieć za dużo, jak człowiek się nasłucha w radiu, naczyta w internecie to głowa mu puchnie i zaczyna wariować.
Dziękuję trochę opatrzności, że po przeprowadzce nie mam jeszcze ogarniętej telewizji i póki co telewizor służy za ekran do mojej leciwej konsoli PS2, na której nawet zacząłem ostatnio trochę grać (Final Fantasy XII). Grafika trochę ziemniaczana, ale miodność gry nie do pogardzenia. Dobra bo zrobiła się dygresja 2 stopnia. Wracając płynnie do pierwszego wątku, niby mam tyle lat na karku, a dałem się załadować informacjami jak dzieciak, do momentu że wystąpił błąd typu Stack Overflow -> przepełnienie stosu, zapętlenie myśli, a do tego ogromna irytacja informacjami, które w pierwszej kolejności za wprowadzonymi ograniczeniami zabraniały aktywności ruchowej. Jak wszyscy wiemy szybko to zmieniono i można biegać/jeździć na rowerze samemu lub w parach. Jednak we wtorek coś się we mnie skumulowało, coś pękło, jakiś stres, jakieś takie napięcie i wkurw, który musiałem z siebie zrzucić. Założyłem wieczorem buty biegowe i wybiegłem przed siebie. Nie patrzyłem jak szybko biegnę, chciałem po prostu biec i mieć to wszystko za sobą. Spontanicznie zacząłem przyspieszać i dopiero jak zobaczyłem, że 7 km wpadł tempem 4:17 to zluzowałem. Zrobiłem trochę rozciągania, skromną gimnastykę, o ile parę skłonów można tak nazwać i pobiegłem do domu. Bieganie bez ładu i składu, do tego zakończone w domu zimnym piwem. Ot taki kryzys miałem, pomyślałem, że napiszę i nie będę owijał w bawełnę. Łącznie 8,9 km.

Środa, 25 marca 2020
Naturalna siła (piachy, łąki, podbiegi)


W środę pod wieczór postanowiłem zrobić to do czego moje okolice nadają się świetnie, czyli naturalną siłę. Łąki są, piachy są, górki są, zbiegi są to jazda.
Najpierw pobiegłem łąkami i piachami w dół do obwodnicy Częstochowy. Niby nic specjalnego trochę z górki, trochę piachu, trochę kałuż, przeskoczyć, obiec taki lekki crossik. Przy obwodnicy nawrót i jazda z 223 m na 295 chyba, 4 km podbiegu, niezbyt ostrego, niezbyt męczącego, ale cały czas pod górkę.
Na samej górce jest cmentarz i obok takie fajne bunkry obronne z czasów drugiej wojny światowej, z okopami, ostatnio wykorzystywane do inscenizacji lokalnych i odświętnie. Muszę tam sobie pobiec kiedyś jeszcze, żeby je wszystkie w świetle dziennym obejrzeć. Od cmentarza już było ok 4 km do domu lekko z górki, pobiegłem do domu i tyle. Dopiero następnego dnia zrozumiałem jak bardzo niepozorne 12 km może wejść w nogi (średnio 5:48, 81%).

Piątek, 27 marca 2020
2 km rozgrzewki + 8 km drugi zakres + 1,5 km schłodzenia


Nawet w piątek nogi były w poniewierce, właściwie najbardziej mięśnie bolały. Teraz dopiero widać jak takie naturalne podbiegi i piachy dają do pieca.
No dobra wiem, że będę częściej po tych piachach się katował, bo potem bieganie asfalcie to bułka z masłem.
Dobra trening w stylu 8 km drugiego zakresu, słabego drugiego zakresu, średnio po 5:12, 85%.
Łącznie 11,8 km.

Niedziela 29 marca 2020
Bieg długi z narastającą prędkością (16,4 km)


Pobiegłem sobie dzisiaj rano do parku jasnogórskiego z nastawieniem pobiegania w miejscach gdzie dawno nie biegałem.
Bardzo fajnie się biegło, ale jak tylko zrobiłem pierwsze 500 metrów pętelki, przywitali mnie smutni panowie ze straży miejskiej z informacją, że przepraszamy, ale proszę opuścić park. Nie chciałem specjalnie wchodzić w dyskusję, więc załadowałem w nogi podbieg pod jasną górę (pierwszy, który jest na trasie biegu częstochowskiego). Niby nic specjalnego 16 metrów w górę na dystansie 400 metrów, ale trochę w nogi wchodzi.
Właściwie cała ta Częstochowa jest jakaś dziwna, weź tu człowieku znajdź sobie trasę 15 km, żeby było w miarę płasko, ciągle tylko podbieg/zbieg.
Zresztą wrzuciłem profil dzisiejszej trasy i tej z naturalnej siły. I weź tu człowieku trzymaj tętno poniżej 80% :bum:
Połowę trasy niedzielnej się udało, potem zacząłem przyspieszać, bo wisiała nade mną wizja dodatkowej nadprogramowej "dwójki", a po krzakach mi się dzisiaj nie chciało. Dystans 16,4 km, średnie tempo 5:38, średnie tętno 79%.

1. 1,00 km 6:22 1,00 km 6:21 6:21/km -0:43/km 70 %
2. 2,00 km 12:29 1,00 km 6:07 6:07/km -0:30/km 77 %
3. 3,00 km 18:25 1,00 km 5:56 5:56/km -0:18/km 76 %
4. 4,00 km 24:15 1,00 km 5:50 5:50/km -0:12/km 78 %
5. 5,00 km 30:09 1,00 km 5:54 5:54/km -0:16/km 75 %
6. 6,00 km 35:55 1,00 km 5:46 5:46/km -0:08/km 76 %
7. 7,01 km 41:39 1,01 km 5:44 5:42/km -0:04/km 79 %
8. 8,01 km 47:27 1,00 km 5:48 5:47/km -0:09/km 80 %
9. 9,01 km 53:07 1,00 km 5:40 5:41/km -0:03/km 79 %
10. 10,01 km 58:40 1,00 km 5:33 5:33/km +0:05/km 82 %
11. 11,01 km 1:04:20 1,00 km 5:40 5:40/km -0:03/km 79 %
12. 12,01 km 1:09:56 1,00 km 5:36 5:36/km +0:02/km 79 %
13. 13,01 km 1:15:21 1,00 km 5:25 5:25/km +0:13/km 83 %
14. 14,01 km 1:20:37 1,00 km 5:16 5:16/km +0:22/km 85 %
15. 15,01 km 1:25:40 1,00 km 5:03 5:04/km +0:34/km 86 %
16. 16,01 km 1:30:32 1,00 km 4:52 4:52/km +0:46/km 87 %
17. 16,40 km 1:32:17 0,39 km 1:45 4:28/km +1:10/km 90 %


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Blog: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=27&t=60020
Komentarze: https://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=60021


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 107 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL