Teraz jest So, 24 sierpnia 2019, 20:11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Cz, 18 lipca 2019, 09:08 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Wczoraj był dzień interwałów. Pierwsze 889m przycisnąłem w 2.59 czyli tempo 3.21/km trochę za szybko jeszcze. Potem było wolniej a na koniec 2 min(555m) docisnąłem w tempie 3.16/km. Całkowicie wyszło mi 14 min interwałów na wprost proporcjonalnych przerwach do czasu wysiłku.
Dzisiaj 50 min rozbiegania w tempie 4.50/km. Z takich prędkości można być już naprawdę zadowolonym :taktak:
Dobrze się czuję i chyba jutro też polecę rozbieganie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Pn, 22 lipca 2019, 21:27 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Czasem niecierpliwość to zły doradca, jednakże chyba nie tym razem. Postanowiłem już dziś zrobić dzień interwałów i to po 12 h pracy :bum: miałem tyle energii że jedną 555 m poleciałem w 1.47 :hej: tempo 3.12/km. Jeśli na zmęczeniu jestem w stanie zrobić taki rezultat to ciekawe jak to będzie wyglądało za jakiś dłuższy okres czasu na pełnym wypoczynku. Reszta średnio bo biegałem to na dużym luzie. Zauważyłem że nie muszę czekać nawet pełnego tygodnia aby się zregenerować wystarczy 5 dni. Następny trening tego typu polecę w niedzielę a w kolejną sobotę już zawody :uuusmiech:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: N, 4 sierpnia 2019, 10:13 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Zacznę od tego co działo się ostatnimi czasy. A mianowicie obserwuję sobie swoje treningi i nie do końca rozumiem co tak naprawdę na mnie działa. Ten mój trening to tak naprawdę dalsza część chaosu. Raz wchodzi, raz nie wchodzi. Raz świetnie biega mi się trzeci zakres, raz świetnie drugi. I tak mniej więcej to przeplatam. Robię to w formie interwałowej bo niestety nie zaobserwowałem aby ciągła jakoś specjalnie działała.
Prawdą jest iż od zeszłego roku w trzecim zakresie zrobiłem tylko nieco ponad 10sek/km progresu. Mam stare zapiski to treningi wyglądały mniej więcej tak : 3 x 3.20(889m) ; albo inny : 3.15, 3.21,3.15(889m)
W tym roku najlepszy trening był to 3.06, 3.07, 3.06 i 3.03 (889m). Także progres na tempie 3 zakresu niewielki.
Tempo 1 zakresu, popularnego zwanym wybieganiem to w zasadzie jedna wielka stagnacja. Na dwóch trasach o których już wcześniej wspomniałem biegam to odpowiednio 43min i dłuższą 1.12.30min. Wiadomo czasem wydłużam treningi ale tak to mniej więcej wygląda stoi w miejscu i ruszyć nie chce. Ciekawą sprawą jaką zaobserwowałem w tym roku jest progres na tętnach niższych tak do 138 do 125 i do 112. Fajnie że poszło do przodu ale w kontekście zawodów mnie to nie interesuje.
Podobnie kosmiczny progres zrobiłem w drugim zakresie intensywności. Jeszcze w Maju biegałem go po 4.30-4.40/km tak ostatnio przed zawodami wyszła mi prędkość 3.57-3.59/km do tętna poniżej 170.więc można by powiedzieć że jest ogień. Poprawić się o ponad pół minuty/km w drugim zakresie w 3 miesiące!!! ale to NIE MA PRZEŁOŻENIA NA ZAWODY.
Obrazek Jednak biegamy w 3 zakresie albo jeszcze mocniej.
Co do wczorajszych zawodów mam pewien niedosyt. Chyba jednak za mało walki było i pobiegłem źle taktycznie. W wielkim tłumie ciężko jest dobrze wystartować, mam wrażenie że początek był za wolny, potem z kolei poszedłem pierwsze okrążenie za szybko. Już po 5-6min miałem dosyć :bum: i mam takie wrażenie że walczyłem o to aby dowieźć bieg do końca niż zrobić jakiś dobry wynik. Czas 18:37 netto (65 miejsce/492 uczestników) 16 miejsce M25 to dobry wynik ale z pewnością jest do poprawy. Tak myślę :hejhej: Nie będę się usprawiedliwiał po prostu walczymy dalej :taktak: Na pewno przyszykuję się do biegu Niepodległości w Gdyni i może po drodze, w połowie tej drogi pobiegnę jakiegoś ParkRuna aby się bardziej zmobilizować.

BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: N, 4 sierpnia 2019, 10:59 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pn, 17 czerwca 2019, 09:21
Posty: 179
Do wybiegań nie musisz nawet zegarka brać, chodzi o to żeby było spokojnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Wt, 6 sierpnia 2019, 18:31 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Obrazek
Postanowiłem trenować dalej mimo ciężkości nóg po zawodach. W niedzielę zrobiłem 8.9 km w 45:49. Wczoraj poleciałem już drugi zakres 4 x 1 km odpowiednio 4.01, 4.07, 4.08 i 4.08 na przerwach 4 min. Dziś 60 min rozbiegania i nogi dalej ciężkie jak z kamienia ale jest dobrze. Jutro chyba powtórzę ten trening a w czwartek spróbuję znowu 2 zakres.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Cz, 8 sierpnia 2019, 17:44 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Dziś ciężkość nóg ustąpiła czego efekt można było zobaczyć na bieżni podczas zabawy biegowej w drugim zakresie. Pierwszy km 3.57 (po drodze 889m w 3.28 czyli tempo na 3.53) nieutrzymane :tonieja: następie 3 X 889m po 3.33 :hej: tempo na 3.59 i ostatnie 666 m 2.37 tempo na 3.55. Zatem można powiedzieć że biegałem dziś wszystko poniżej 4min/km :bleble: jeszcze trochę i pewnie tak będzie bez większego problemu :taktak: teraz czekają mnie dwa dni rozbiegań za nim spróbuję ponownie drugiego zakresu.
Większość wolnych ćwiczeń na siłowni działała na mnie gdy wykonywałem ćwiczenia raz w tygodniu, tutaj jest trochę inaczej. Zacząłem się także podciągać na drążku. Gd robię to raz w tygodniu efekty są naprawdę mizerne. Brat polecił mi abym poczytał o kalistenice. Czyli o wykonywaniu ćwiczeń z własnym ciężarem ciała. Bracki ma efekty świetne, tylko że inną genetykę - typowo szybkościowo siłową. Mówi że muszę wykonywać częściej te ćwiczenia aby mieć efekt. Zwłaszcza jeśli chodzi o drążek. Będzie mi to przydatne... AWF już przeszedłem. Jednak nikt tam nie wymagał aby podciągnąć się kilka do kilkunastu razy.
Z pewnością dzisiejsze bieganie było dotychczasowym najlepszym do tej pory, skoro widać że działa to po co to zmieniać.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: N, 11 sierpnia 2019, 19:18 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Dopadło mnie zamulenie. Z pewnością jest to podyktowane tym iż po ostatnim treningu w II zakresie następnego dnia zrobiłem 18 km w 1:30h w tym padł nowy rekord mojej dłuższej trasy 14.4 km w 1:11:05 przy 154 AVG... kolejny dzień nie miałem sił i tylko 35 min rozbiegania. Nie wiem jak to jest że zawodowcy biegają ponad 30 km na treningu i nic im nie jest ... chyba to spowodowane wagą - tak myślę. Jednak dźwigam o te 10 kg za dużo balastu. Dziś też było nieciekawie jak zobaczyłem że drugi zakres idzie za wolno to postanowiłem zrobić coś żywszego. 5 x 2' 555m czyli tempo 3.36/km na tak krótkich odcinkach to nie powinien być problem ale czuję zamulenie więc był. Chyba nie będę biegał rozbiegań dłuższych niż 1:15 h. Jutro max godzina.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Pt, 16 sierpnia 2019, 19:32 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Właśnie tym długim weekendem zaczynam urlop aż do 2 Września, dzięki temu można pozwolić sobie czasem na 2 treningi - tak było dziś :taktak: Z rana 50 min wybiegania a przed chwilą wróciłem z biegu w 2 zakresie. Niedość że prędkość wybiegania coś ruszyła to i drugi zakres ekstra. Dziś już wytrzymałem na pierwszym kilometrze tempo na 3.53 :taktak: następnie było 4 x 889m i szło w 3:29, 3:31,3:29 i 3:30 także wszystko tempem poniżej 4min/km i z tętnem poniżej 170. Nie wiem czy jutro będę miał siłę na dwa treningi ale jeden na pewno w postaci rozbiegania wykonam. Co do spalacza który używam... przez długi czas nie trzymałem diety waga wahała się w przedziale 74-75.5 kg teraz zabrałem się za to na poważnie, pilnuje tego co jem. Celem jest zejście na 69.9 :hej: najlepiej w jakieś 5-6 tygodni. Także spalacz niewiele daje jeśli nie trzyma się michy :usmiech:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: N, 18 sierpnia 2019, 08:55 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Od wczoraj wprowadziłem basen jako drugi trening w sobotę. I tak zostanie - w każdą sobotę będzie basen. Przyda mi się to :taktak: wczoraj przepłynąłem tylko 13 razy po 25 m w 15 min no ale na przerwach, spróbowałem kilku nawrotek i to był mój cały trening. Z pewnością będę wydłużał czas trwania wysiłku. Ostatni najszybszy basen to ok 21,5 sekundy. Czyli tak sobie. Mój rekord życiowy na 50 m a pod taki dystans się przygotowuje wynosi 36.9 a w formie byłem pewnie jakoś na 33 ale w tym czasie nie doszło do sprawdzianu.
Co do biegania... dziś kolejny rekord wb1 8.9 km w 42:32 czyli 4.46/km, zwłaszcza na początku i w środku biegu było widać polepszenie prędkości. W trakcie miałem już prawie 40 sekund lepiej od "życiówki". Oczywiście nie należy się ścigać z samym sobą. Ale ja tak lubię, przyglądać się postępom i je tutaj opisywać. Nie każdy dzień jest taki że biegam lepiej, wolę tu pisać o pozytywach niż negatywach. Ostatecznie wydłużyłem trening jakoś do 61,5min xD... jutro na pewno pobiegam drugi zakres. Wolę nie dokładać tych drugich treningów. I nie chcę biegać zbyt długich rozbiegań bo potem nie mam sił na drugi dzień. Może jeśli zejdę z wagą to wszystko trochę wydłużę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Śr, 21 sierpnia 2019, 08:15 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Kolejny trening z serii drugich zakresów za mną. I na pewno jest lepiej jeśli pierwsze 889m lecę tempem na 3.50/km, kończę 3.53 pełny kilometr :bum: ale to nic nie szkodzi, kolejne odcinki to 889m w 3:28, 3:26, 3:27, 3,27. Najwyraźniej służy mi ten trening. Pod koniec starałem się też skrócić czas przerw wypoczynkowych.
Zabrałem się też skutecznie za odchudzanie. Waga z rana 74,8 kg i to bym przyjął za punkt wyjściowy gdyż nie dodałem że kilkanaście dni temu po kebabie ważyłem rano 77kg. Co mnie przeraziło i od razu zacząłem szybką redukcję. Teraz trwa to trochę wolniej ale już chyba wiem co należy robić aby zeszło do celu.
Zastanawiam się tylko co zrobić w południe - rozbieganie czy pójść na basen? :niewiem: żeby ludzie mieli tylko takie problemy xD


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: Cz, 22 sierpnia 2019, 07:16 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Wczoraj zdecydowałem się jednak na basen. Przepłynąłem 17 basenów w 16 min. A więc przerwy były zdecydowanie krótsze. Kolejna taka sesja w sobotę. Spróbuję 20 basenów.
Kiepsko wychodzi mi nawrót, tutaj będę musiał to przećwiczyć. Z pewnością dla kogoś kto pływa ten mój trening jest śmieszny ale po co mam robić więcej jak na razie to daje efekty. Kiedyś tj. w czasie studiów pływałem nawet i ok 60 basenów czy więcej - nie pamiętam dokładnie. Jestem przekonany że do przyszłego roku spokojnie do tego dojdę.

Jestem już po porannym wybieganiu. Dziś tylko 51 min bo wiem zaczęło mi pod koniec już dokuczać zmęczenie. Za to po drodze znów pobiłem rekord :hej: swojego wybiegania. 8.9 km w 42:10 tj 4.44/km. Jak już zaszedłem tak daleko to może i uda mi się w przyszłości biegać te rozbiegania poniżej 4min/km :sss:
Plan jest prosty. Zrzucić wagę do wyczynowej i stale bodźcować organizm.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Bartek biega ;-)
Nowy postNapisane: So, 24 sierpnia 2019, 09:56 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Śr, 21 lutego 2018, 09:21
Posty: 105
Lokalizacja: Kielno k. Gdyni
Obrazek
Wczoraj w południe udałem się do klubu Calypso na Witawie w Gdyni. Wszedłem na talonie otrzymanym z biegu św Dominika :hej: poprosiłem o analizę składu ciała. To co mnie głównie interesowało to pomiar tkanki tłuszczowej. Wynik 12,6% przy wadze 73,1kg/180cm wzrostu. Masa tłuszczu to 9,2 kg. Także śmiało do tych 8% mogę dążyć. Jeśli mam ważyć poniżej 70 kg nie obędzie się bez katabolizmu mięśni. Trudno... jeśli to ma pomóc to trzeba będzie zrobić to wszystko stopniowo, na raty. Nie jestem ani osłabiony ani przemęczony. Wydaje mi się że dobrze się odżywiam jak na redukcje.
Zagościłem także w saunie - ponąć 110 stopni było w środku. Wytrzymałem tylko 10min/6min/5min. Pewnie dałbym radę dłużej ale nie chciałem się żyłować.
A dziś już z rana trening na mojej dłuższej trasie 14.4km z nowym rekordem trasy 1:10:15 w pierwszą stronę pobiegłem 33:22 zatem bardzo dużo straciłem w drodze powrotnej. Pewnie jest to spowodowane tym iż biegam na czczo, mało jem - organizm nie jest naładowany węgląmi.
W południe planuję 20 basenów, jest co raz lepiej i wierzę że będzie.
Zapraszam do komentowania i zadawania pytań.

BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 42 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL