Teraz jest So, 24 sierpnia 2019, 20:01

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 11 lutego 2019, 09:57 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
04.02.2019 - 10.02.2019

Poniedziałek
13 km BS (4:44) + 8 przebieżek
Warunki dosyć ciężkie, na chodnikach pełno śniegu i błota. Na pewno wpadło trochę siły biegowej... Samopoczucie umiarkowane, trochę bez mocy ale źle też nie było. Przebieżki też śrenio, ale też po śniegu. Jeżeli jutro warunki będą podobne, to czarno widzę nawet ten drugi zakres.

Wtorek
3 km BS + 10 km II zakres (4:05) + 2 km BS
Małe zwycięstwo a cieszy. Zrobiłem drugi zakres srednio po 4:05. Chodniki były dzisiaj w dużo lepszym stanie. Moje samopoczucie też dzisiaj było dobre, trening zrobiony bez spiny i pod kontrolą. Wiem, że to tylko drugi zakres ale po ostatnich nieudanych akcentach i tak jestem zadowolony.

Środa
13,3 km BS (4:32)
Bez zadnych problemów. Mam nadzieję, że to stały powrót do sił a nie jedynie lokalne optimum na sinusoidzie :)

Czwartek
13,1 km BS (4:29)

Piątek
3 km BS + 10 km II zakres (4:04) + 2 km BS
Dzisiaj noga jakby lekko cięższa, ale to pewnie wplyw całego tygodnia. Ogólnie pozytywny trening

Niedziela
25 km BD (4:24)
Chyba miałem jakiś dzień konia czy coś. Od początku do końca czułem spore pokłady mocy. Trening po 4:24 wszedł luźno, na całej trasie musiałem się hamować. Pierwszy raz wybieglem na okoliczne wioski i okazało się że mam w zasięgu pofaldowany teren. Do tego wybiegłem 3 godziny po śniadaniu i bez żadnych żeli czy picia nie czułem braków energetycznch. Żebym zawsze się tak czuł na treningu :)

Obrazek
Ten tydzień skończyłem mając 96,5 km na liczniku. To największy tygodniowy kilometraż, jaki udało mi się kiedykolwiek osiągnąć. Zadziwiająco dobrze sie przy tym czuję. W przyszłym tygodniu jeszcze trochę drugiego zakresu ale też dwa treningi w tempie progowym. Oby poszły dobrze :)

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 11 lutego 2019, 11:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
Tak odchodząc od tematów wiosennych startów - postanowiłem wystartować w Maratonie Warszawskim, który odbędzie się 29 września :)
Przy okazji, aby zrobić coś dobrego, dołączyłem do akcji Biegam Dobrze i uruchomiłem moją zbiórkę dla Fundacji Spartanie Dzieciom. Jeżeli ktokolwoieik chce coś dołożyć od siebie, to serdecznie zapraszam :)
https://rejestracja.maratonwarszawski.com/pl/charity/7976

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 18 lutego 2019, 09:32 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
11.02.2019 - 17.02.2019

Poniedziałek
13 km BS (4:29) + 6 przebieżek
Na początku nogi ciężkawe ale po 2 km zaczęły kręcić. Zrobiłem 6 przebieżek, które wchodziły tak średnio.

Wtorek
3 km BS + 5 x 1,8 km P (3:40, 3:40, 3:40, 3:40, 3:55) + 1,5 km BS
Trening szedł bardzo fajnie, noga czuła niedzielny długi bieg ale mimo to kręciła dobrze. Pierwsze cztery powtórzenia równo po 3:40. Wszystko było pod kontrola a to tempo było całkiem znośne. Niestety na piątym powtórzeniu po około 200 m wybiegłem pod silny wiatr i ten mnie pozamiatał. Mimo, że już się rozkręciłem do właściwego tempa, to niestety ten mnie wyhamował. Ostatnie powtórzenie weszło ostatecznie po 3:55 ale jestem przekonany, ze dociągnąłbym je po 3:40 bez wiatru.

Środa
10 km BS (4:27)
Obawiałem się betonowych nóg, ale było zupełnie ok.

Czwartek
3 km BS + 10 km II zakres (4:02) + 2 km BS
II zakres wszedł dosyć lekko po 4:02. Żadnych problemów, oddech lekko przyspieszony, jak to przy II zakresie.

Sobota
12 km BS (4:25)
Ten trening miał być w piątek, ale z powodów osobistych musiałem przenieśc go na sobotę. Plus taki, że mogłem pobiegać to po lesie.

Niedziela
3 km BS + 2 x 4 km P (3:40, 3:38) p. 2' + 3.5 km BS
Poszło dosyć mocno. Zacząłem pierwsze 2 km progowego po 3:43 ale czułem się tak dobrze, że potem trochę docisnąłem. Ostatecznie pierwsze 4 km poszły średnio po 3:40, drugie 4 km po 3:38. Oddech i tętno praktycznie jak przy II zakresie. Pewnie duża w tym zasługa tego, że jest weekend a pogoda pozwoliła na bieg w krótkim rękawku.

Obrazek
Kilometraż - 81,5 km. Wszedłem na wyższe obroty i wyraźnie czuję skok formy. Brak śniegu i lodu na chodnikach też zdecydowanie pomaga. Oby tak dalej!

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 25 lutego 2019, 09:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
18.02.2019 - 24.02.2019

Poniedziełek
12 km BS (4:26) + 6 przebieżek
Przebieżki wchodziły fajnie i równo, ale po sześciu musiałem przerwać przez kłopoty żołądkiem.

Wtorek
12 km BS (4:27)

Środa
Cel: 3 km BS + 5 km po 3:45 + 3 km po 3:40 + 1 km po 3:35. Przerwy po 2,5' w tempie BS.
Realizacja: Pierwsze 5 km równo po 3:45, pod pełną konrolą. Nie byłe po tym zajechany. Po przerwie kilometry ułożyły się tak: 3:38, 3:40, 3:55. To 3:55 to kolejny raz wynik wybiegnięcia pod wiatr. Trochę to zaczyna być irytujące, że często rano wieje silny zachodni wiatr a ja nie bardzo mam możliwość tak zmodyfikować trasę, żeby go uniknąć. W rezultacie zwykle po 11 km na niego trafiam. Po drugiej przerwie zawróciłem, żeby uniknąć silnych podmuchów i zrobiłem kilometr w 3:36. Może byłoby lepiej, ale walka z wiatrem mnie wyjechała. Na koniec miało być 3 km schłodzenia ale przyznaję, że wymiękłem, czułem się już wykończony i po ok 1 km skończyłem trening. Ogólnie jestem z niego zadowolony.

Czwartek
11 km BS (4:25)
Spodziewałem się zapłaty za wczorajsze bieganie a tu nic, lekko i przyjemnie.

Sobota
http://www.bieganie.pl/img/blogi/blog_zawodyn.png
City Trail Wrocław - Bieg 5 - 5 km
Czas netto: 16:50
Czas brutto: 16:51
Miejsce OPEN: 26
Miejsce M20: 15
Średnie tempo: 3:22

Kolejny City Trail, kolejna życiówka :spoczko: Od początku ruszyłem mocno i to co mnie zdziwiło najbardziej, to to, jak liczna była grupa przedemną i wokół mnie. Trafiła się ekipa na najwyższym poziomie. Ja przez 3 km trzymałem tempo około 3:20, potem musiałem lekko zwolnić ale na szczęście nieznacznie. Intensywność utrzymałem stałą, wykres tętna równy jak stół :) No i w końcu udało mi się połamać 17 minut! :)
Załącznik:
Capture.PNG

Załącznik:
52577874_2182573778431132_329225005768376320_o.jpg

Niedziela
22 km BS (4:24)
Nogi lekko obolałe ale biegło się lekko i przyjemnie, do tego w lesie przy słonecznej pogodzie.

Obrazek
Tydzień kończę z 81,5 km w dogach i nową życiówką na 5 km. Wygląda na to, żerening zmierza w dobrym kiernku. Większa werifikacja będzie na Wroactivie za 3 tygodnie.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 4 marca 2019, 09:40 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
25.02.2019 - 03.03.2019

Poniedziałek
10 km BS (4:24) + 8 przebieżek
Przebieżki wyszły całkiem ok jak na trochę obolałe nogi.

Wtorek
10 km BS (4:26)
Pierwsze parę km jakoś tak ciężko wchodziło, nogi obolałe i ogólnie źle. Potem jakoś to się rozbiegało i już było ok.

Środa
Piramida przekrojowa
Plan: 3 km BS + 3 km po 4:05 + p. 1' + 2 km po 3:50 + p. 1' + 1 km po 3:40 + p. 1' + 2 km po 3:50 + p. 30'' + 3 km po 4:05 + 1 km BS
Realizacja: 3 km BS + 3 km po 4:06 + p. 1' + 2 km po 3:42 + p. 1' + 1 km po 3:35 + p. 1' + 2 km po 3:47 + p. 30'' + 3 km po 4:04 + 1 km BS
Na pierwszym odcinku 3 km spotkałem kolegę i tak się dogdaliśmy, że te 2 km po 3:50 pobiegniemy razem. Ten wspólny bieg szybko zamienił się w mały wyścig i stąd te 3:42. Ogólnie trening wszedł bardzo lekko, żadnych problemów, czysta przyjemność :)

Czwartek
12 km BS (4:24)

Sobota
Interwały T10: 3 km BS + 5 x 1,2 km I (3:30) p. 400 m + 1,5 km BS
Jak zwykle w weekend - bez problemów. 1,2 km po 3:30 to czas 4:12. U mnie kolejne powtórzenia wyszły tak: 4:06, 4:10, 4:12, 4:11, 4:10. Trening bez żadnych problemów. Co ciekawe, jeszcze nie dawno nie mogłem domknąć interwałów na T10. Tutaj nie czułem nawet, że biegnę szybko. Cel tego treningu - zmęczyć się przed niedzielą :bum:

Niedziela
24 km BNP: 14 km BS (4:23) + 6 km II zakres (4:07) + 4 km M (3:49)
Pierwsze 22 km weszły dosyć luźno, na ostatnich dwóch poczułem już nogi ale nie miałem żadnego problemu z utrzymaniem tempa.
Po treningu nogi są jak z drewna - dobra robota wytrzymałościowa zrobiona.

Obrazek
Ten tydzień zamykam mając 85,5 km. Weszły 3 akcenty, piramida, interwały T10 i BNP, wszystkie bardzo udane. To był dobry tydzień.

Obrazek
W lutym przebiegłem 337 km. To był bardzo fajny miesiąc, poczułem dużą energię, warunki na dworze zrobiły się lepsze no i zrobiłem zyciówkę na 5 km :) Trzeba zasuwać dalej, kwietniowy półmaraton zbliża się wielkimi krokami.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 11 marca 2019, 09:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
04.03.2019 - 10.03.2019

Poniedziałek
10 km BS (4:40)
Bardzo lekko, z nastawieniem na regenerację.

Wtorek
3 km BS + 5 km P (3:43) + 3 min. trucht + 4 km P (3:42) + 1,5 km BS
Ale rzeźnia! :D Nogi obolałe od początku, ale tego się już spodziewałem po kolejnym weekendzie w układzie sobotni akcent +niedzielne wybieganie. Pierwsze 5 km średnio po 3:43, kolejne 4 km średnio po 3:42. Pod koniec drugiego odcinka już dosyć ciężko szło mi utrzymanie tempa, ale się udało. Na tym treningu głowa zdecydowania robiła większą robotę niz nogi. Na schłodzeniu prawie zwymiotowałem, ale po chwili wróciłem do siebie. Jestem z tego treningu cholernie zadowolony!

Środa
12 km BS (4:24)

Czwartek
3 km BS + 4 x 1,5 km (3:26, 3:28, 3:28, 3:26) + 2,5 km BS
Kolejny dobry trening :) Udało mi się ostatnio odkryć, że da się na tej bieżni na Leśnicy odmierzać odcinki co 100 m. Ot nigdy na bieżni nie biegałem, to i się nie znam :P W każdym razie odmierzyłem sobie dokładnie 1500 m, przerwy robiłem po 500 m co ładnie sumowało się do 2000 m i mogłem zaczynać zawsze w tym samym punkcie. czasy wyszły tak: 5:09, 5:12, 5:13, 5:10. Niestety pierwsze wyszło trochę za szybko przez co chcąc wyrównac bardziej do tempa 3:30 wyszła lekka tendencja spadkowa. Przerwy wyszły takie: 2:19, 2:28, 2:34 Na koniec, nie wiem, czy słusznie, chciałem sprawdzić, czy mam jeszcze rezerwy i ostatnie 300 m biegłem tempem 3:10 - 3:15. Okazało się, że na sam koniec mogłem bez problemu przyspieszyć :) Po treningu godzina pilates w pracy, taki bonus :)

Piątek
8 km BS (4:25)

Niedziela
22 km BNP (4:20 -> 3:45)
Na odczucia trening w miarę lekki. Pierwsze 12 km po 4:21.Od 13 km przyspieszyłem, wyszło tak: 4:12, 4:09, 4:05, 4:00, 3:54, 3:52, 3:50, 3:45. Za szybko osiągnąłem 3:50 i ostatni kilometr pobiegłem parę sekund szybciej, żeby utrzymać tendencję rosnącą. Cały trening na spokojnym oddechu, bez żadnych problemów i przy niewielkim wysiłku.

Obrazek
Kolejny bardzo udany tydzień. Wszystkie akcenty wyszły tak, jak trzeba. Czuję moc w nogach a tempa, które do tej pory wydawały mi się bardzo mocne stają sie powoli umiarkowane. Oby to była dobra prognoza na zawody.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pt, 15 marca 2019, 11:41 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
11.03.2019 - 15.03.2019

Poniedziałek
10,3 km (4:41)
Spokojnie, regeneracyjnie.

Wtorek
2 km BS + 12 km II zakres (4:04) + 2 km BS
II zakres w ramach akcentu przedstartowego. Taki trening zawsze działa na mnie pobudzająco.

Środa
12 km BS (4:22) + 6 przebieżek
Biegło się dosyć lekko. Nogi trochę z drewna, ale do soboty w sam raz się zregenerują. Pierwsza przebieżka wyszła słabo, ale później już coraz lepiej noga kręciła. Samopoczucie bardzo dobre. Już nie mogę się doczekać zawodów!

Piątek
7 km BS (4:25) + 6 przebieżek
Przedstartowy rozruch. Według trenera lepiej reaguję na taki układ, niż na dzień wolny przed startem i ja mu wierzę :)
Przebieżki wyszły super - dawno tak noga nie podawała.

Obrazek
Cel na 10 Wroactiv - 34:30.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 18 marca 2019, 09:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
16.03.2019
6 Dziesiątka Wroactiv - 10 km z atestem
Czas netto: 34:32
Czas brutto: 34:35
Miejsce OPEN: 22
Miejsce M20: 12

Nowa życiówka na 10 km i połamane 35 minut! :hej:
Pierwszy raz koło stadionu pojawiłem się około godziny 9:00, gdy przy okazji zakupów odbierałem pakiet startowy. Na płycie stadionu wiało tak, że prawie urwało mi głowę :) Postanowiłem uwierzyć w prognozę, że do 13 wiatr ma się znacznie uspokoić. Przed 12 razem ze znajomym biegaczem wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy na miejsce. Od razu przebrałem się w ciuchy do biegania i potruchtałem na płytę, by się rozgrzać i odszukać forumowych znajomych. Łatwe to nie było, ale dwóch Michałów poznałem. Pozdrowienia chłopaki! Myślę, że z innymi będę miał jeszcze okazję zamienić słowo przy następnej okazji. W ramach rozgrzewki przetruchtałem ze 3 km i tuż przed startem zrobiłem parę przebieżek. Miałem dobre przeczucia, chciałem już wystartować.

Na starcie ustawiłem się gdzieś w 3-4 linii, niestety trochę za daleko i na początku musiałem sporą grupę wyprzedzić. Mogłem tego uniknąć stawając bliżej.
Na pierwszym kilometrze okrążyliśmy stadion i zbiegliśmy z płyty, było z wiatrem i weszło całkiem lekko po 3:25. Zbiliśmy się już w grupkę około 8 biegaczy, którzy biegną w okolicach tempa 3:25.
Kilometry 2 - 5 wyglądały bardzo podobnie. Biegliśmy w grupie, dzięki czemu wiatr prawie wcale nie przeszkadzał. 5 km zaliczyłem z czasem 17:06, co daje średnie tempo 3:25 na pierwszej połowie. Po 5 km czułem się jeszcze całkiem świeżo, co pozytywnie mnie nastroiło i upewniło, że raczej nie zacząłem za mocno.
Po nawrotce 2 km dalej biegliśmy w takiej samej grupie. Liczyłem bardziej na wiatr w plecy a na moje odczucia wiał tak trochę z tyłu ale po skosie. Kilometry 6 i 7 weszły po 3:29 i 3:24.
Na ósmym kilometrze moja grupa była już rozdzielona i w takim momencie wybiegłem pod wiatr. Wiedziałem, że samotna walka może nie być zbyt dobrym pomysłem, dlatego przycisnąłem trochę i dobiegłem do paru biegaczy przede mną. Z perspektywy czasu to była świetna decyzja. Ten kilometr wszedł w 3:31.
Dziewiąty kilomer znowu z wiatrem, znowu biegło się lekko i w miarę komfortowo. Zakończyłem go w 3:26 i rozpoczął się podbieg na płytę stadionu.
Dziesiąty kilometr wspominam najgorzej. Już na sporym zmęczeniu rozpocząłem podbieg i w tym momencie uderzył mnie wiatr w twarz. Kumulacja niczym w totolotku. Rywale przede mną trochę mi odbiegli a mnie przyhamowało. Po krótkiej chwili się otrząsnąłem, wydłużyłem krok i dobiegłem do towarzyszy. Po około 500 m wiatr przestał wiać w twarz i zacząłem finisz. Niestety dwójka biegaczy, do których dobiegłem znowu mi się oddaliła i już nie mogłem ich dogonić. W końcówce zegarek pokazał mi tempo chwilowe bliskie 3:00 ale i tak ten km zakończyłem z nagorszym wynikiem 3:35. Wbiegałem na metę widząc zegar i już wiedziałem, że udało mi się trafić praktycznie w punkt względem założeń przedstartowych wyliczonych przez trenera. Ja nie wiem, jak on wyliczył te 34:30 ale naprawdę trafił :)

Po zawodach wygrawerowałem jeszcze medal (foto wrzucę później), żeby upamiętnić połamanie 35 minut :) Jestem z siebie bardzo zadowolony. Taki wynik sprawia, że jestem dumny z tego, co robię i jeszcze bardziej mnie motywuje do dalszej ciężkiej pracy. Apetyt rośnie w miarę jedzenia i już myślę o połamaniu 34 minut :bum:

EDIT: Własnie się dowiedziałem, że drużynowo zgarnęliśmy 3 miejce! Weekend miałem mocno zawalony, nie miałem nawet czasu przejrzeć dobrze wyników :D

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 18 marca 2019, 14:43 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Parę fotek z Wroactiv :)
Załącznik:
190316-c2-1430.jpg

Załącznik:
190316-c3-0521.jpg

Załącznik:
190316-c1-0957.jpg


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Wt, 19 marca 2019, 10:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
17.03.2019

Niedziela
16 km BS (4:19)
Noga mnie ładnie niosła, chyba jeszcze w euforii po sobotnich zawodach :) Było dosyć gorąco i wymęczyło mnie to słońce. Po zimie jestem całkowicie nieprzyzwyczajony dobieganie w temperaturze 15+ ale za to okolice Brzegu Dolnego to okazja na oglądania pasma gór czy Ślęży :)

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 25 marca 2019, 10:55 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
18.03.2019 - 24.03.2019

Wtorek
12 km BS (4:22)
Przebiezki dobrze mi zrobiły, nogi miałem trochę drewniane i czułem się ociężały a z każdą kolejną przebieżką to puszczało.

Środa
2 km BS + 12 km II zakres + 2 km BS
Zakres wszedł bardzo fajnie. Pierwsze 9 km po 4:02, potem 3 km po 3:54. Oddech swobodny, sama przyjemność,

Czwartek
Obrazek
Bardzo złe wiadomości. Powróciła do mnie kontuzja w dole pleców z lewej strony. Ból poczułem po około 3 km i szybko sie nasilił, po 4 km byłem już zmuszony się zatrzymać. Kontuzja utrudnia mi nawet chodzenie. Piękna niespodzianka 2 tygodnie przed startem ;/

Niedziela
Niestety dalej boli. myślałem, że szybciej będzie się to goić. Biegłem bez patrzenia na zegarek gdzieś w granicach względnego komfortu. wyszło po ok 5:00.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Wt, 30 kwietnia 2019, 09:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
22.04.2019 - 28.04.2019

Witam ponownie na moim blogu! Nie było mnie ponad miesiąc. Przez ten czas praktycznie nie biegałem, robiłem jedynie pojedyncze sstrzały tak na 4 km e celu wybadania, jak się ma moja szanowna dupa :bum: Dobry fizjo stwierdził, że ucisk był spowodowany przez "skręcone biodro" czy jakoś tak. W każdym razie coś tam ponastawiał, coś tam poprzestawiał i zacząłem wracać do zdrowia. Oto ostatni tydzień.

Poniedziałek
5,4 km BS (4:31)
Pierwszy bieg po kontuzji w normalnym dla mnie tempie. Lewy pośladek jeszcze odczuwalny, coś tam jeszcze trochę ciągnie, ale nie jest to już przeszywający ból, który zmusza do natychmiastowego zatrzymania.

Środa
6.3 k m BS (4:41)
Lekkie wydłużenie dystansu. Na odczucia - pełnych 10 km jeszcze bym nie przebiegł.

Piątek
8 km BS (4:22)
Jest coraz lepiej! Kontynuuję stopniowe zwiększanie dystansu. Serce wali jak szalone, toż patrząc na tętno to był mocny II zakres :bum:

Niedziela
10,3 km BS (4:18)
No i jest pełna dycha :spoczko: Tyłek dalej odczuwalny, ale bardziej na zasadzie dyskomfortu niż bólu. Za tydzień mam kolejną wizytę u tego fizjo, ktory mnie naprawił. Może naprawi coś jeszcze :)

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 20 maja 2019, 12:33 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek

Opuścilem się na forum ostatnio. Ciężko mi szło to całe bieganie, cieżko idzie i powrót. Jakoś na chwilę wszystkiego mi się odechciało, ale tak predko złamać się nie dam. Szybki skrót, co tam u mnie :)

Do 5 maja biegałem sobie BS po okolo 4:20, najdłuższy 16 km. W kolejnym tygodniu też BS, ale jakoś tak ciężko wchodziły po 4:30. Samopoczucie coraz gorsze. 12 maja obudziłem się na maska chory. Lekarz zdiagnozował anginę. Taki kolejny cios w moje bieganie. W poniedziałek miałem kontrolę, wymęczyłem 10 km w drodze do lekarza. Nie wiem, po co, tylko gorzej się po tym czułem. Do anginy doszło zapalenie gardła. A za tydzień zawody - sztafeta na 5 km. Pięknie. Postawiłem na odpoczynek. W piątek 17 maja przed zawodami czułem się już dużo lepiej, chociaż antybiotyk znacznie mnie osłabił. Wyszedłem na 4 km rozruchu i zrobiłem 4 przebieżki. Pierwszy raz po kontuzji nie czułem nic w pośladku. Pierwszy raz wszedłem na wyższe obroty przy przebieżkach. Cudowne uczucie. Na zawody nie planowałem żadnego czasu. Równie dobrze mogło być 17 minut albo ponad 20. Jedyny plan był taki, żeby iść na maksa.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Pn, 20 maja 2019, 12:59 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek
18.05.2019
Bieg firmowy 5 x 5 km (w praktyce ok. 4,8 km)
Czas: 17:22
Miejsce indywidualne: 26
Miejsce drużyny: 2

Rano wstałem o 7:00, dobrze się wyspałem. Miałem biec na pierwszej zmianie o 10:00, więc planowałem być na mijescu o 9:00. Wyjechałem około 8:30, dojazd na AWF we Wrocławiu to okolo 30 min. Nie wiem, co się wydarzyło tego dnia, ale całe miasto stało. Pierwszy duży korek zaliczyłem jeszcze na zachodniej stronie miasta. W pewnym momencie wiedziałem już, że nie zdążę. Telefon do kolegi i szybka decyzja o zmianie kolejności. Wskakuję na czwartą zmianę, czyli na około 10:50 - 10:55. Dotalme na miejsce, kolega przekazał mi pakiet i koszulkę drużyny. No i teraz kolejny problem, nie wiedziałem, jak wygląda osoba, która biegnie przede mną i która ma mi przekazać pałeczkę :bum: Kolega ze zmiany po mnie mniej więcej mi go opisał, zostało mi liuczyć na to, że jakoś się rozpoznamy w strefie zmian. Tuż przed 10:50 chciałem wejść do strefy zmian, a tu niespodzianka. Bramkarz nie chce mnie wpuścić (i paru innych osób) nie przyjmując wyjaśnienia, że zaraz będzie nasza kolej. Po prostu nie dostał przykazu, żeby juz wpuszczać czwartą zmianę. Patrzę na zegarek, kolega przede mną powinien być za okolo 2 min! Mówię o tym bramkarzowi i po paru niemiłych komentarzach z jego strony wchodzę bez jego zgody. ustawiam się w strefie, czekam góra minutę i widzę go! Gość jak z opisu, numer się zgadza, biorę od niego pałeczkę i lecę! :D Zacząłem mocno, patrze na zegarek, tempo 3:08. Tak to na pewno nie pociągnę. Zwalniam trochę. Trasa w większości szutrowa, trochę asfaltu tez się zdarza. Pod drzewami GPS zaniża mi tempo, na pewno nie biegłem po 4:00, tak jak wskazywał. Oddech bardzo głęboki, odliczam tylko kolejne kilometry. Wiem, że jest w miarę dobrze, że nie zamulam :) Na ostatniej prostej udało mi się jeszcze wyprzedzić mocno wyglądającego zawodnika. Biegnę do strefy zmian i widzę kolegę, który biegnie po mnie. Przekazuję mu pałeczkę i cieszę się, że to koniec, bo płuca już mnie palą niemiłosiernie.
Po biegu podchodze do tablicy, moja drużyna jest 3 w kategorii sztafet męskich i brakuje nam 3 sekund do drużyny drugiej. Jest szansa. Na szczęście mój zmiennik był mocniejszy i po jego zmianie zdobyliśmy II miejsce!! Rewelcja, nikt z nas na to nie liczył! W końcu bieg był spory, jakieś 10 000 ludzi. O godzinie 14:00 biegła jeszcze kolejna runda, ale chyba słońce za bardzo dokuczyło, bo żadna drużyna nie weszła na podium.
No i najważniejsze - 5 km mocnego biegu a ja nie czułem żadnych dolegliwości z plecami czy posladkiem. Chyba w końcu mam kontuzję za sobą.


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Tillo - biegam, bo biegam :)
Nowy postNapisane: Śr, 22 maja 2019, 11:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 3 listopada 2015, 13:13
Posty: 653
Lokalizacja: Wrocław
Obrazek

20.05.2019 Poniedziałek
12 km BS (4:22)
Spokojne rozbieganie bez żadnego bólu :)

21.05.2019 Wtorek
5 km BS (4:21) + 7 km BS (5:21) + 6 przebieżek
Te 7 km biegłem z kumplem, a on nie mógł dzisiaj szybciej. Na koniec 6 przebieżek, pierwsze trochę słabo ale potem się rozkręciłem.

22.05.2019 Środa
Zabawa Biegowa - 3 km BS + 5 x 2'/1' + 5 x 1'/1' + 5 x 30"/30" + 2 km BS [12 km]
Ten trening zrobił mi galaretę z nóg i mózgu :) Dwuminutówki robiłm tempem około 3:30 - 3:35. Minutówki już trochę szybciej - 3:25 - 3:30. Na ostatnich pięciu odcinkach tempo około 3:15 - 3:20. Wyraźnie się rozkręcałem wraz z postępem treningu. Na koniec miałem już dość, głowa bolała ale byłem dosyć z siebie zadowolony, jak na obecną sytuację.

_________________
[Blog] [Komentarze] [Endomondo] [Strava]
5 km: 00:16:50 - 23.02.2019 - City Trail Wrocław
10 km: 00:34:32 - 16.03.2019 - 6 Dziesiątka WROACTIV
HM: 01:18:42 - 03.11.2018 - 4 RST Półmaraton Świdnicki
M: 03:03:07 - 15.10.2017 - 18. PKO Poznań Maraton


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 117 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL