Środa rozbieganie 11 km czas 0:57
W Sewilli z rana 6°C, pochmurno i lekki deszcz a ja spakowałem tylko krótką koszulkę, spodenki i rękawki.
Czwartek wolne
Piątek wolne
Trochę przymusowe, z rana padało i nie chciałem wracać samolotem w mokrych butach
Sobota trochę tempa 5x5min/5min 12 km czas 01:09
Bieg na bieżni, tempo ustawiłem jak za najlepszych czasów na 4:15/km, 4 i 5 seria już tylko na zaliczenie, przerwy 6:00/km
Niedziela long na bieżni 18 km czas 01:35
Tempo stałe, zmieniałem tylko co raz nachylenie bieżni. Włączyłem se mecz Barcelony, żeby nie było nudno, a mój bieg przypominał ten mecz. Pierwsza połowa to straszna męczarnia

