5.04 – wolne
6.04 – 2 km BW + GR + 3z100m + BNP 10 km + 1 km trucht; słabe samopoczucie; silny wiatr, do tego 2x złapał mnie grad – trochę siekało po nogach, ale za to przez cały trening miałam wolny pierwszy tor

7.04 – wolne
8.04 – miał być test, jednak z uwagi na to, że podczas rozgrzewki miałam już HR pow. 185 – odpuszczono mi. W sumie ok. 5 km.
9.04 – 27 km wycieczka biegowa po Jurze; bardzo luźno (HR 152 – górki były), tym razem samopoczucie świetne;
10.04 – rozgrzewka na elektryku 10’ + nowy trening obwodowy na siłowni (3 obwody) + wieczorem sauna
11.04 – BW 8 km + 12 x 30” przebieżki/60” trucht – w terenie.
Ostatnio luźniejsze treningi – muszę się doprowadzić do porządku; wyciszyć stres. Trzymam dietę, do południa więcej białka, węgle później. Mniej owoców na rzecz zieleniny i ryżu. Duża dawka b12. Wrócił apetyt, waga na szczęście nie rośnie (55,5 kg). Treningi rano lub zaraz po pracy, a do łóżka chodzę razem z kurami. Zadanie: nie stresować się tym luzowaniem.
Na siłowni nowy trening obwodowy; trochę się przy niektórych ćwiczeniach motałam, zanim złapałam (mam nadzieję) dobrą technikę. Każde ćwiczenie 25”, od razu przejście do następnego i przerwa seryjna 3’:
Pompki
Przyciąganie drążka do brzucha siedząc (wąski uchwyt)
Ławka rzymska (z talerzem)
Unoszenie prostych rąk na boki z hantlami stojąc
Uginanie przedramion ze sztangą na modlitewniku – tu się grubo zdziwiłam; podobne ćwiczenie na stojąco jest dość łatwe; ćwicząc z tym samym gryfem na modlitewniku doznałam wytrzeszczu oczu z wysiłku; a spodziewałam się, że jak z podparciem ramion, to będzie lżej…
Prostowanie przedramion z hantlami na ł.prostej - triceps
Unoszenie nóg w klęku podpartym
Półprzysiad sumo z hantlą
Wykroki w marszu z hantlami
Wspięcia na palce obunóż
Wyrzucanie nóg w tył na przemian w przysiadzie podpartym
Spięcia brzucha na ł. skośnej
Dzisiaj jeszcze po poniedziałku bolą bicepsy i tyłek.