dwie różne pętle - pierwsza z nich: start ze Złotego Potoka szlakiem czerwonym w stronę Trzebniowa, po drodze Rezerwat Parkowe; w Trzebniowie zmiana na żółty do pustelni Czatachowa; dalej do Strażnicy Przewodziszowickiej i do Przewodziszowic; niebieskim do Ostrężnika i czerwonym powrót do harcówki; nieco ponad 21 km
w harcówce przepak

zielonym rowerowym Doliną Wiercicy w kierunku Źródeł Zygmunta i Elżbiety aż do Ostrężnika; żółto-czarnym pieszym do Kamieniołomu Warszawskiego; zielonym w kierunku Bramy Twardowskiego i już tylko kilka km do mety; 13 km +
34,7 km; ok +1200/-1200; 3h55'
czas tak miło upłynął, że sami nie wiemy, gdzie i kiedy tyle tego nadziabaliśmy


ciekawa sprawa: krótko po tym, jak rano podjechał po mnie kolega zorientowałam się, że nie zabrałam zegarka; nawet o tym nie wspominałam choć do domu było 500m; i bardzo się cieszę! takiej wolności w biegu dawno nie miałam; następnym razem jak pojadę trailować - odpalę go by mieć ślad i... schowam do plecaka
