Chyba pierwszy raz zaniedbałem tak bloga. Oczywiście pomijam okres roztrenowania, ale wtedy... nie było co pisać. Jeśli ktoś czyta, czy dodał mnie na endomondo to wie że biegałem. Nie do końca zgodnie z założeniami (kilometrażowymi) ale same treningi w sobie wykonywałem rzetelnie

W tym okresie było dużo siłowni

ale myślę że masa mięśniowa mi nie grozi... chociaż po świętach. Nie no, dramatu nie ma

Może wpierw wypiszę grudzień, tak żeby to bardziej uporządkować - gdyby kogoś to interesowało i w marcu będzie mógł mi wytknąć czemu nie ma popraw wyników

Ale to sam sobie będę winny, wiadomo.
A więc co nastąpiło po 21.12 gdzie był ciężki trening. Z tego co pamiętam
22.12.2018r.
BS
Dystans: 7,19 km
Czas: 37m:54s
Średnie tempo: 05:16 min/km
Średnie tętno: 146
Maks. tętno: 168
Ciężko. Czuć już było przemęczenie.
23.12.2018
Trening siłowy - 1h
Jeśli dobrze pamiętam tego dnia zacząłem ćwiczyć nogi. Czy będzie to dobry krok w moim rozwoju czy nie, czas pokażę. Wykroki z hantlami, przysiady ze sztangą, wspięcia na palcach ze sztangą na plecach. Do tego ćwiczenia na brzuch oraz ręce.
17-23.12.2018
5 - trening biegowy
1 - trening siłowy
Kilometraż : 50km
24.12.2018r.
BS
Dystans: 21,20 km
Czas: 1g:45m:01s
Średnie tempo: 04:57 min/km
Średnie tętno: 145
Maks. tętno: 168
Myślałem, że będzie ciężko. Lekko nie było, biorąc pod uwagę wcześniej trening siłowy poprzedniego dnia. Jednak po dogrzaniu całego organizmu stwierdziłem, że czas przewentylować porządniej płuca. Szczerz mówiąc, lepiej mi się biegło po 10km aniżeli na początku

Zamiast myśleć o świętach przypominały mi się migawki z mojego debiutu na maratonie czy bycie pacemakerem i tak w sumie wyszło że zakończyłem na właśnie takim samym tempie

Chyba zasłużyłem by tego dnia zasiądź do stołu i pojeść trochę.
25-26.12.2018r.
Niestety przerwa. Brak aktywności. Ale...motywacja przez te dwa dni świąt nie spada.
27.12.2018r.
Ok. godziny 11:00
Trening siłowy - 1h
Rozgrzewka trucht 1km, a następnie górna partia wzmocnienie - klatka piersiowa + brzuch.
ok. godziny 18:00
BS 3,2km + 4x(200m R / 200m tr) + 4x(400m R / 200m tr) + 4x(200m R / 200m tr) + ~1km BS
Dystans: 10,59 km
Czas: 54m:07s
Średnie tempo: 05:07 min/km
Średnie tętno: 139
Maks. tętno: 164
Pamiętam jak i widzę po statystykach, że wchodziło ładnie pod względem czasu @3:40 tempo. Pod względem techniki - nie była zbyt mocno kaleczona
28.12.2018r.
BS
Dystans: 8,16 km
Czas: 41m:02s
Średnie tempo: 05:02 min/km
Średnie tętno: 146
Maks. tętno: 168
BS bsem. Nic się specjalnego nie działo. Noga z początku ciężka, ale później rozkręcona nie pamiętała już poprzedniego dnia.
29.12.2018r.
Ok. godziny 12:00
Trening siłowy - 52min
Rozgrzewka trucht 1km, a następnie plecy - podciąganie się, martwy ciąg, wiosłowanie sztangą.
ok. godziny 16:00
BS 3,2km + 7x2min biegu trudnego/1min trucht + ~2km BS
Dystans: 10,08 km
Czas: 49m:54s
Średnie tempo: 04:57 min/km
Średnie tętno: 143
Maks. tętno: 169
Wchodziło ok. ~510m, postawiłem na tempo @3:50. Chciałem skupić się na technice aniżeli żeby znów "gnać" po @3:40 jak miało to ostatnim razem miejsce. Nie żeby to było złe ostatnim razem, chodziło mi raczej o inny rodzaj treningu. Tutaj Daniels stawiał na czas aniżeli na dystans - może nie bez przyczyny.
30.12.2018r.
Ok. godziny 11:00
Trening siłowy - 1h
1km rozgrzewka trucht, a następnie wzmocnienie nóg(przysiady ze sztangą, wspięcia ze sztangą na plecach, wykroki z hantlami + brzuch).
Tego dnia, brakło sił już na bieganie.
24-30.12.2018
4 - trening biegowy
3 - trening siłowy
Kilometraż : 50km
31.30.12.2018
Rest - niestety.
Święta święta i po świętach.
2018
Podsumowanie, plany - to wszystko już napisałem jakiś czas temu. Statystyki są takie ze przebiegłem 2112 km. Dla porównania, w 2017 gdzie zaczynałem biegać od maja przebiegłem 1000km. Chyba za wiele nie ma co tu dodawać. Mam nadzieję, że będzie jeszcze więcej kilometrów w 2019. Nie tylko biegowych, ale i rowerowych (jeśli tylko czas pozwoli)
