Bieg:
Pogoda: 0st, niebo zachmurzone, mżawka, mgła
Dystans / Czas / Tempo
10km 027m / 00:53:12 / 05:18
1km 000m / 00:03:39 / 03:39
spokojny,
coś szybszego
W sumie: 11km 027m / 56min 51s / 05:09/km
Ostatnie 3dni to było coś z rodzaju nie ma mnie, nie mam czasu na cokolwiek, po prostu 3dni wyjęte z życia! Ale to były 3 dni które wstąrząsneły moim życiem niesamowicie i potrafiły tak skomplikować plany że hoho

! Zdecydowanie najfajniejsze, najbardziej zakręcone, najbardziej imprezowe dni ostatnich lat
Od razu na wstępie chciałbym życzyć wszystkim kobietą tym, biegającym, tym szurającym i tym które dopiero zaczynają lub się zastanawiają nad przygodą z bieganiem wszystkiego co najlepsze, dużo cierpliwości do nas czyli do tej brzydszej połówki w Waszym życiu, dużo zdrowia, brak kontuzji i wszystkiego , wszytkiego co najlepsze z okazji dnia kobiet

niby troche spóźnione ale szczere

!
Również bardzo Wam wszystkim dziękuję za życzonka urodzinowe

Miło mi jest niezmiernie za pamięć, bo nawet nie przypuszczałem że ktoś patrzy na dół forum co kiedy i o której

Ja nie patrzyłem ale zaczne coby nikogo nie przegapić

a przynajmniej bede się starał! Jeszcze raz dzieki serdeczne!
Od piątku dzięki mojej cudnej żonce wróciły marzenia odnośnie startu w IM

! Nie sądziłem że to kiedyś może się spełnić, ale jednak jest duża szansa że bedzie to możliwe! Podstawą żeby to się spełniło i żebym ukończył kiedykolwiek pełnego IM, czyli 3,8km pływania-180km jazdy na rowerze i 42,195km biegu był zakup jakiejś szosy:)! No i bach! Na 30-stke żonka zasponsorowała mi właśnie szose, a raczej miniaturke i załącznik w kopercie

Teraz zaczynam intensywnie szukać i musze coś zakupić pożądnego, coby mi ułatwiło mój cel

! Wiem że się chwale, ale co tam

W sumie teraz mam dylemat bo musze podjąć decyzje do końca marca, czy startować w tym roku w Gdyni lub w Borównie ale bez wiekszego przygotowania czy też przygotować się porządnie i od razu w nastepnym roku zrobić całego IM?! Problem w tym roku jest tez taki że we Wrześniu mam też maraton w Warszawie! A jak zaczne skupiać sie na TRI to nici z poprawienia życiówki którą pewniekiem osiągne gdzieś na wiosne

heh, takie rozkminy mam

Poza tym wszystkim co napisałem wyżej był dziś krótki spokojny bieg z przyspieszeniem na ostatnim km. Po dobrze zakrapianym pt i poprawce w sb

dzisiaj w planie było niby 10km po 5:40/km ale że czasu brak to postanowiłem pobiec na samopoczucie. 10km zrobiłem swobodnym tempem po 5:18/km a na koniec standardowo w tym samym miejscu pobiegłem jeden ostatni km na intensywności ok 95-98%. Ten ostatni km to już jak zawsze jest lekko pod minimalną górke <ok 600m> ale zawsze górke i mam przynajmniej porównanie co i jak i czy jest jakiś postęp! No i jestem bardzo zadowolony bo to był najszybszy km na tym odcinku jaki kiedykolwiek mi się udało pociągnąć

cieszy to tym bardziej że dwa dni mocno piłem, szczególnie w pt

! ...Jest dobrze
